Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 2.9k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

Kochany Barnisiu
[*] :(
Jeszcze wczoraj podziwiałam Twoje zdjęcia, a dziś już Cię nie ma :(
Biegaj szczęśliwy po zielonych niebiańskich łąkach.
Do zobaczenia ...

Posted

Strasznie mi przykro, znałam tego psa od czasów jak "agresywny" dziczek trafiła do Asi. Wiedziałam, że jest już bardzo dobrze trzymającym się staruszkiem, ale nie moge w to uwierzyć.

Posted (edited)

Żegnaj Barni - kochany weteranie - mam wrażenie, że wraz z Twoim odejściem coś się kończy na dogomanii... :-(
Będziemy o Tobie pamiętać

Edited by DONnka
Posted

To jakiś koszmar,nie moge w to uwierzyc,Bambu ,a teraz Ty Barni to z Wami zaczynalam swoj start na dogomani i powoli odchodze z niej,a teraz tym bardziej kiedy Ciebie juz nie ma,ale czemu tak nagle..odchodzicie kiedy nikt nie jest na to przygotowany,co sie stalo?Zegnaj Barnisiu i dogomanio.

Posted

[quote name='DONnka']Żegnaj Barni - kochany weteranie - mam wrażenie, że wraz z Twoim odejściem coś się kończy na dogomanii... :-(
Będziemy o Tobie pamiętać


Tez tak pomyślałąm :( Myślałam,że będzie wiecznie żył. Kilkakrotnie przyszła mi taka myśl do głowy,żeby Barniego odwiedzić(mam bardzo blisko),ale zawsze coś."Pojadę później" Nie zdążyłam piesku Cię poznać :( :( :(

Posted

malagos napisał(a):
Wychodzi na to, że miał ok. 11 lat, ale ze odszedł tak nagle?....


Mysle, ze jednak był starszy...:-( Odmładzalismy go troche w ogłoszeniach.
Rozmawiałam wczoraj z P. Asia, tez jest załamana.
Barni miał czasem gorsze dni, przedwczoraj tez tak było, wieczorem bawił sie , ale był wyraźnie zmeczony. Połozył sie wieczorem i tak rano go zastano...:-(
Ciągle nie moge sie z tym pogodzic, był mi bardzo bliski:-(

Posted

Nie pozostaje nam nic innego, tylko pocieszyć się, że ostatnie lata życia spędził w takim dobrym miejscu, że miał taką dobrą opiekę. I miejmy nadzieję, że odszedł spokojnie, bez bólu, też spokojny...
Żegnaj Barnisiu. Będzie tu Ciebie bardzo brakować ('), ale zostaniesz z nami w naszej pamięci i sercach.

Posted

bela51 napisał(a):
Mysle, ze jednak był starszy...:-( Odmładzalismy go troche w ogłoszeniach.
Rozmawiałam wczoraj z P. Asia, tez jest załamana.
Barni miał czasem gorsze dni, przedwczoraj tez tak było, wieczorem bawił sie , ale był wyraźnie zmeczony. Połozył sie wieczorem i tak rano go zastano...:-(
Ciągle nie moge sie z tym pogodzic, był mi bardzo bliski:-(


Tak bela,Barnis byl Ci bardzo bliski,widac to bylo na watku.
Bardzo Ci dziekuje.
Starosc taka jest,trzeba odejsc,ale tak smutno tym,ktorzy zostaja:(

Posted

Przepraszam, ale muszę wrócić do formalności:(
Doszły 2 opakowania Kreonu. Dziękujemy, choć już nie ma Barniego:( Niestety nie widziałem koperty i nie wiem od kogo to przyszło. W każdym razie prosiłbym tę osobę o odzew bo chciałbym porozmawiać na PW co dalej z tym Kreonem zrobić.
Czy zostało coś ze starych zapasów to nawet nie wiem. Sprawdzę. Miało wystarczyć do końca czerwca. Właśnie... Nie otwierałem opakowania. Barni odszedł w noc przed moim powrotem do hotelu...

Posted

Maciek777 napisał(a):
Przepraszam, ale muszę wrócić do formalności:(
Doszły 2 opakowania Kreonu. Dziękujemy, choć już nie ma Barniego:( Niestety nie widziałem koperty i nie wiem od kogo to przyszło. W każdym razie prosiłbym tę osobę o odzew bo chciałbym porozmawiać na PW co dalej z tym Kreonem zrobić.
Czy zostało coś ze starych zapasów to nawet nie wiem. Sprawdzę. Miało wystarczyć do końca czerwca. Właśnie... Nie otwierałem opakowania. Barni odszedł w noc przed moim powrotem do hotelu...



Ja wysyłałam w maju,ale tylko w kopercie ,bez kartonika-więc to ni moje.

Posted (edited)

arim napisał(a):
Ja wysyłałam w maju,ale tylko w kopercie ,bez kartonika-więc to ni moje.

To Twoje. Zapomniałem, że przecież to przyszło bez opakowania. Aktualnie jest nasypane do oryginalnych pudełek i stąd mój błąd.
Wysyłam PW.

Wcześniejszego Kreonu zostało niecałe 50 szt.

Nie chcę by to wyglądało jakbym na szybko już dzielił leki po Barnim. Po prostu chcę o tym napisać byście zdecydowały prędzej czy później co z tym dalej zrobić, by to nie leżało bezużyteczne skoro są inne potrzebujące psy. Wszystko w swoim czasie.

Edited by Maciek777

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...