Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Trochę spacerujemy, trochę śpimy ;)
Misiowe lęki wróciły i nie chce wychodzić z domu :shake:
Boi się owadów, a w tym upale na Hugobergu wszystko brzęczy i tętni owadzim życiem.
Wędrujemy i co parę kroków Misia prosi, żeby ją wziąć na ręce.
Nie ma mowy, żeby usiąść w chłodnym cieniu i odpocząć.
Robi sobie wtedy jamkę w chaszczach albo wysokiej trawie i leży tam przyczajona.
Siedzielibyśmy w takie dni w domu, ale gorąc piekielny w czterech ścianach jest jeszcze
gorszy i tobołki nie mogą sobie znaleźć miejsca.

No, koniec marudzenia - dzisiaj jest rześko i pięknie!
Oby jak najdłużej.

Posted

dobrze że napisałaś, martwiliśmy się.
niezła owadzia schiza Misi, kłopot!
pamiętam, że pisałaś o tym w zeszłym roku, pierwszy raz wtedy o czymś takim słyszałam.
szkoda, że "samo" jej nie przeszło.
powiedz Misi na uszko, że ją rozumiem, każdy z nas ma jakąś manię albo fobię...

Posted

Łazienka zdała egzamin - pierwsza noc przespana z głową wtuloną między szafkę a kosz na pranie. Misiowa za muszlą. Reksio przy kabinie. Zmieściliśmy się i wyspaliśmy - ja z nogami w przedpokoju :razz:

Posted (edited)

PANI MAŁGOSIA JEST OD DZISIEJSZEGO RANA W SZPITALU.
NORI - ZAMKNIĘTA SAMA W DOMU.
Podobno ma ją wyprowadzać i karmić raz dziennie szwagier Pani M.
Nie znam Go i nie mam z Nim kontaktu.
Nie wiem ile Pani Małgosia będzie w tym szpitalu - przynajmniej tydzień.

Pilnie szukam DT lub hotelu który odpłatnie lub nieodpłatnie "przechowa " Nori
przez ten czas.

Napisałam do Emiś ( dzwoniłam, ale nie odbiera..)

Proszę o pomoc.

http://www.dogomania.pl/forum/threads/253448-Szukam-awaryjnego-dt-na-tydzień-lub-dwa-dla-7-kilogramowej-11-letniej-Nori-śląsk

Edited by Jasza
Posted

Jaszo, Jaszo, patrz pod nogi.
Boimy się twoich chlupoczących kaloszy,
pojawiających się wśród trawy.
Znienacka.

Ślimaki.

Posted (edited)

Bardzo się cieszę, że zaglądacie i reklamujecie bazarki :loveu:
Zawsze drzwi otwarte!

Edited by Jasza
Posted (edited)

Korzystając z dni jeszcze bezupalnych wędrujemy po Hugobergu.
Misia przeżywa bardzo i po każdym takim spacerze
odsypia kompletnie pogrążona w fazach RAM i REM.
Czy jakoś tak.
Reksio próbuje się cichaczem wytarzać w ptasich kupach
i krzywo zerka na mnie kiedy mu na to nie pozwalam.
W lesie jest jeszcze całkiem mokro i ślimaczo. Duszno i gęsto.

Spójrzcie na to oko zwrócone prosto w obiektyw:



Niektórzy się peszą.
Zupełnie niepotrzebnie.



Czerwiec.
Pojawiają się chabry.



I całe mnóstwo innych polnych kwiatów.



Ażurowe liście.
A gąsienice podróżują potem na moich plecach.

Edited by Jasza
Posted (edited)



Moje ulubione połączenie kolorów.
Kolor zielony uspokaja.
Zmieszany z różowym - sprawia, że się uśmiecham.





I udało mi się zrobić zdjęcia naszemu lokatorowi w słońcu :loveu:



Uważam, że jest barrrdzo przystojny :loveu:



I codziennie wybaczam mu obsrany parapet :loveu:

Edited by Jasza
Posted

Dawno mnie tu nie było :) Jak tam zabezpieczenia przed inwazją kleszczy? Ja mimo stosowanego Fiprexu niedawno wyciągnęłam jednego dnia Megi 8 kleszczy :o

Posted

Jasza napisał(a):

Moje ulubione połączenie kolorów.
Kolor zielony uspokaja.
Zmieszany z różowym - sprawia, że się uśmiecham.
I udało mi się zrobić zdjęcia naszemu lokatorowi w słońcu
Uważam, że jest barrrdzo przystojny

lokator jest bossski :p
takie połaczenie kolorystyczne też bardzo lubię!
piekne foty!!! :loveu:

  • 3 weeks later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...