Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Zapraszamy na pralkę :loveu:
Jest pięknie wypoziomowana :cool3:

A tymczasem wczoraj byliśmy pierwszy raz na Hugobergu!!
Zmieściliśmy się cudownym przypadkiem w trzygodzinnej przerwie między ulewnym deszczem a pomrukiwaniem burzowym.
Złapaliśmy nawet troszkę słońca, przemoczyliśmy się na wskroś,
tobołki szalały w trawie i widziałam wyraźnie,
że cieszą się odwiedzając dawno nie widziane miejsca.
Las się mocno zazielenił. Jest już prawdziwie liściasto!
Mokro, błotniście, wiosennie i pięknie.
Uff.

Posted

Ja tez mam malutki stołeczek ,ma 35 lat ,ale żyje i jeszcze całkiem fajnie mi sie siedzi. Może i ja sie zmieszczę? :evil_lol:Jasza,Ty tak fajnie opisujesz wszystkie zdarzenia z życia,że powinnaś książki pisać.

Posted

[quote name='Jasza']To stołeczek w moim wieku!
Co to jest dla stołeczka trzydzieści pięć lat :mdrmed::mdrmed:[/QUOTE]
Tez prawda. :lol: niektóre 100-ki dożywają.:lol:

Posted

Ja nie mam żadnego stołeczka, ale mam ryczkę.
Nie podejmuję się określić jej wieku, ale na oko jest starsza ode mnie :diabloti:

Posted

[quote name='Jasza']Ja nie mam żadnego stołeczka, ale mam ryczkę.
Nie podejmuję się określić jej wieku, ale na oko jest starsza ode mnie :diabloti:[/QUOTE]
Szczerze mówiąc ,nie wiem co to ryczka??

Posted

[quote name='Jasza']Ta dam:


Oooo,nie wiedziałam,że tak to się nazywa. :crazyeye: ja znam to pod nazwą stołeczek, a krzesełko jest z oparciem.

Posted

My na taki stołeczek mówimy ryczka ( ta na zdjęciu nie jest niestety moja, moja wygląda znacznie ...stateczniej ;))

Ryczka to chyba po śląsku :roll:

Posted

Aaaa! Wycieczki to mogłam zapraszać raczej PRZED remontem.
Można by było podziwiać piękne czerwone zawory na ścianie i pod sufitem oraz artystyczną mozaikę na ścianach :diabloti: W ostateczności lewitujące panele sufitowe :evil_lol:

Posted

Widzę, że już wszystkie miejscówki w ekskluzywnej łazience zajęte... :sad:
To może ja poproszę miejsce na starej kanapie w nieekskluzywnym pokoju. :p
Może byc do spółki z Misią i Reksiem. Chyba nieźle na tym wyjdę... ;)
Jaszko, dobrze że wróciłaś... :loveu:

Posted

Na poczęstunek mogą być suszone morele albo makaron z tuńczykiem.
Ewentualnie Brit Care ;)

Elisabeta - jaka stara kanapa???
Jest młodsza od naszej ryczki :diabloti:

A poważnie - to przypomniało mi się, że nadchodzi pora burzowa i łazienka stanie się miejscem gdzie razem z tobołkami będę teraz spędzać sporo czasu...

Posted

Elisabeta, a co to za kwaśna mina :mad:
(Prysznic jest całkiem wygodny, z siedzonkiem :eviltong:)

Maciaszku - my mieszkamy na ostatnim piętrze i zawory - oprócz oczywistej funkcji dekoracyjnej ;) były ( a nawet SĄ, tyle, że zabudowane) zaworami odpowietrzającymi.
Na rurach centralnego ogrzewania. Takie piękne, czerwone wajchy.
Kolejny taki kwiatek mamy w kuchni i to tuż przy oknie w połowie ściany ( jakby nie dało się go zrobić tuż nad podłogą, żeby był schowany pod stołem albo za szafką).
I kolejny w sypialni - tutaj w bardziej dyskretnym miejscu i go nie widać.

I jeszcze wieści z dziennika pokładowego:
Reksio się przeziębił, bo chrypi straszliwie szczekając na patyki.
Wieczorem po wędrowaniu, wymyty i wysuszony, zwinął się w kłębek pod wełnianą chustą i był gorący jak mały piecyk. Dzisiaj już chyba ok - ale co z chrypką, to nie wiem, bo nie prowokowałam szczekania ;) ze względu na wczesność dnia.
jeżeli to przeziębienie ( przedwczoraj biegaliśmy po lesie i mokrych łąkach kilka godzin),
to byłoby pierwszy raz.

Posted

Nie szczekał dużo, ale chrypienie było już od pierwszego szczeku.
No i wieczorem widziałam ( i czułam) że jest jakiś taki nieswój.

I jeszcze taka opowiastka.
(Magdo - dla Ciebie głownie ;))

Bardzo podoba mi się nowa piosenka Artura Rojka z Jego solowej płyty.
"Beksa".

http://www.youtube.com/watch?v=AYOis02tujI

Jedziemy samochodem.
I akurat w radiu leci ten właśnie utwór.
Podkręcam dźwięk.
Damian się krzywi.
Ja nucę.
I nagle krzyk Rojka: "BEEEK-SA!!"
Damian wytrzeszcza oczy, widzę, że jest zszokowany.
- GIEKSA??? - pyta z niedowierzaniem.

Ech, kibice...:wink:

Posted (edited)

Reksiu, nie choruj na Święta. Zdrówka Ci życzę. :kiss_2:

Czerwone zawory... :roll: Pięknie brzmi. Ja bym zostawiła. :evil_lol:
A tak w ogóle to w łazience powinna stać wanna. Może jestem staroświecka. Jestem. :p

Kibice to zagadka. :diabloti:
Chociaż w dalekiej młodości byłam kibicem. Najczęściej jakiegoś piłkarza... ;)
Taki Alan Shearer z Newcastle United (England)... Ech... :loveu:
Uciekam póki Magdy nie ma, bo nie wiem, jakie stosunki panują między kibicami Newcastle i GKS Tychy. :evil_lol:

Edited by Elisabeta

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...