ulvhedinn Posted September 25, 2010 Posted September 25, 2010 W łapach jakichs specjalnych zmian nie widać, ma jeść arthroflex, troche odpocząć i zobaczymy. No wiadomo, ona pracuje wyłącznie przodem. Przetoka sie paprze, leci ropa, Kra dostała antybiotyk, leki przeciwzapalne itp. Wet mówi, ze to raczej efekt naciągniecia skóry na samych kościach i kłopotów z krążeniem, niż czegoś wewnątrz, oby sie nie mylił... Poza tym wygolił Krze grzbiet w okolicach przetoki tak, że wstyd sie z psem pokazać. Niestety jest tez gorsza wiadomość, Kra ma guza na sutku..... :( Quote
bonsai_88 Posted September 25, 2010 Posted September 25, 2010 Kurczę, mam nadzieję, że to nie będzie nic poważnego :(... w jakim wieku jest Kra? Quote
BIANKA1 Posted September 25, 2010 Posted September 25, 2010 A ja mam 6 szczeniaków na smoczku Uploaded with ImageShack.us Quote
Korenia Posted September 25, 2010 Posted September 25, 2010 Gratulację... powodzenia! Długich przerw między posiłkami! Podeślij wątek jak założysz. Quote
BIANKA1 Posted September 26, 2010 Posted September 26, 2010 Korenia napisał(a):Gratulację... powodzenia! Długich przerw między posiłkami! Podeślij wątek jak założysz. Dzięki . Założyłam http://www.dogomania.pl/threads/193408-6-szczeniak%C3%B3w-na-smoczku-u-mnie-na-DT-.Potrzebne-mleko-podk%C5%82ady-i-starter-.?p=15436408#post15436408 Quote
ulvhedinn Posted September 29, 2010 Posted September 29, 2010 Jak wszystko dobrze pójdzie to Kra mu jutro zabieg o 13..... choleraaaaa umrę z nerwów...... Quote
BIANKA1 Posted September 29, 2010 Posted September 29, 2010 ulvhedinn napisał(a):Jak wszystko dobrze pójdzie to Kra mu jutro zabieg o 13..... choleraaaaa umrę z nerwów...... To znaczy dzisiaj ? Będę trzymać kciuki . Quote
ulvhedinn Posted September 29, 2010 Posted September 29, 2010 No. Kra juz po operacji. Trwała dość długo, bo niestety, tak jak sie obawiał wet, pod niegojacą sie odleżyną była martwa kość.... Całość wymagała plastyki, a na dodatek ziarnina była bardzo mocno ukrwiona. Kra niestety straciła sporo krwi, ale sama narkozę zniosła ładnie. Jest jeszcze taka nieco zaćpana, dostała leki, w tym przeciwbólowe. Rana niestety jeszcze podkrwawia, ale tak może być. Po drodze udało nam sie zakrwawić auto, schody, chodnik, a moje ciuchy wygladaja jakbym kogos zamordowała. Teraz trzeba pilnować łozbuza, żeby sobie szwów nie pościągała, no i miec nadzieję, że wszystko sie utrzyma i zagoi..... Quote
diuna_wro Posted September 29, 2010 Posted September 29, 2010 jeny, Ulv - ciężkie przeżycie.... co z tą kością, wycieli ją i zastąpili jakimś implantem? Quote
ulvhedinn Posted September 29, 2010 Posted September 29, 2010 To była zewnętrzna część guza biodrowego, w zasadzie trzeba było go tak jakby "oskrobać" i nie byłoby nawet jak tam co wstawić..... Quote
jostel5 Posted September 29, 2010 Posted September 29, 2010 Biedna Kra...Trzymajcie się,zły los musi się w końcu odwrócić! Quote
agaga21 Posted September 29, 2010 Posted September 29, 2010 z jej temperamentem chyba cięzko ja będzie upilnować by nie nabroiła. biedna psinka, sporo przecierpiała w swoim życiu. niech sie szybko goi. Quote
bonsai_88 Posted September 29, 2010 Posted September 29, 2010 No to zostało trzymanie kciuków, żeby Kra się w końcu wyleczyła do końca :). Quote
elmira Posted September 29, 2010 Posted September 29, 2010 Ale przeżycia. Czy po tej operacji, jest szansa, że rana na nodze Krakulca się zagoi? Quote
ulvhedinn Posted September 29, 2010 Posted September 29, 2010 No właśnie jest ;) Na razie Kry pilnuje Wi (jej kotka) która natychmiast po naszym wejściu do domu przyleciała zobaczyć, czy jej bardzo popsułam przyjaciółkę.... Quote
elmira Posted September 29, 2010 Posted September 29, 2010 To trzymam kciuki za naćpaną Krę:) 3majcie się. Quote
furciaczek Posted September 29, 2010 Posted September 29, 2010 I ja zaciskam za szybki powrot do zdrowia :) Quote
justynavege Posted September 29, 2010 Posted September 29, 2010 trzymam kciuki :) wszystko będzie dobrze :) Quote
ulvhedinn Posted September 30, 2010 Posted September 30, 2010 Kra juz się czuje lepiej, bo wczoraj az do nocy była bardzo biedna i nieszczęśliwa. Piła tylko wodę i nawet nie była zainteresowana cudzym żarciem (a to oznacza, że czuła się naprawdę bardzo źle). Dzisiaj jest zdecydowana poprawa, chociaz widać jeszcze, ze jest mocno "zmarnowana", ale apetyt wrócił, temperatura w normie. Przebierałam ją i zmieniałam opatrunek, nic się nie paprze, jeszcze tylko w jednym miejscu bardzo lekko podkrwawia. Musiałam ją troszkę umyć, z zaschnietej krwi, ale jak się zagoi, to dopiero czeka ją solidna kąpiel ;) O dziwo, widać, że rana Krakulę boli- a niby nie powinna mieć czucia tak nisko? Leki przeciwbólowe mam ;) No i oczywiście Krak jest obrazona do głębi na pomysł zakłądania jej kołnierza, kiedy wychodze, no widział kto to, żeby uczciwemu psu na łeb lejek wtykać?!!!!! .... aha, na opatrunek ma założony kawał pieluchy, zeby było miękko, a na to "gatki" zrobione z obciętych rajstop i wyglada przekomicznie ;) Quote
elmira Posted September 30, 2010 Posted September 30, 2010 Bardzo śmieszne. Z Kry robisz przebierańca. Inne psy będą tarzać się ze śmiechu, będą drwić z Kraksulki. Dołączam się w bólu do Kraksi. Niedobra Pani, niedobra. Quote
diuna_wro Posted September 30, 2010 Posted September 30, 2010 Kraklewska, nie daj się:diabloti: Quote
jostel5 Posted September 30, 2010 Posted September 30, 2010 A ja tak bym chciała ją zobaczyć w tych gatkach...I pewnie nie tylko ja...:) Quote
mysza 1 Posted September 30, 2010 Posted September 30, 2010 A ja podczytuję zmagania Kry i trzymam kciuki. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.