sugarr Posted June 8, 2009 Posted June 8, 2009 Trafiłam na ten wątek całkiem przypadkiem. Długooo czytając powtarzałam sobie, że nic nie napiszę, bo po co i ja mam wtrącać swoje trzy grosze? Ale pod sam koniec nie wytrzymałam i powiem. Nie wiem jak które zwierzęta mają u kogo, nie wiem kto się z kim lubi, jakie są sprawy "z przeszłości". Nie oceniam w tym poście nikogo i nie staję po niczyjej stronie. I użytkowniczkę irysek i ulv widywałam tu i tam nie raz pomagające na dogo i widziałam w pozytywnym świetle. Tyle. Chciałam wam tylko powiedzieć, że dla kogoś, kto wchodzi na ten wątek będąc "zielonym" to jest jakaś paranoja. Po prostu paranoja. Prawa jazdy, awiza, alkoholizm, skarpetki na ziemi i wazony na pułkach, ilość drapaków, wielkość rodziny, zmarszczki lub ich brak... i tak dalej (bardzo uogólniam). Pod pozorami niezwykle "poważnej" toczy się po prostu niesamowicie niedojrzała kłótnia. Tak kłótnia. Chociaż niby nikt się nie kłóci. Do tego co jakiś czas powtarzacie, że 1) nie ma sensu się żalić na to kto ma więcej zwierząt w gorszym stanie i mniej pomocy 2) nie ma sensu się "chwalić" uratowanymi zwierzętami ...a jednak nieustannie ktoś to robi. I nie tak, że tylko jedna strona konfliktu. Rozumiem, że jakieś tam ważne zaniedbania rozwiązuje się na forum, gdy osoby zainteresowane sprawą danych zwierząt/zwierzęcia, ci którzy wspomagali finansowo etc. chcą znać prawdę. Tak jak powiedzmy wątek zaginionej buldożki. Ale to nie jest taki wątek - pierzecie sobie tutaj brudy i wyciągacie jakieś spory między sobą, wymieniając się postami jak na jakimś czacie - 4 czy 5 osób na zmianę (może mniej), co jakiś czas wtrąci się ktoś mniej obeznany popierając jedną lub drugą stronę Powiedzcie mi, po co? To nie takie retoryczne pytanie w przestrzeń, ale konkretne. Czemu służyć ma to wszystko? Zaczęło się od apelu "Jak dajecie Ulv zwierze, to dajcie wyprawkę" oraz "Niech Ulv prowadzi rozliczenia" (ponownie - uogólniając, bo o całym wątku mówię ogółem) Ale o co teraz chodzi? Poza tym, że sobie niby "nikogo nie obrażając" ciągle plujecie w twarz? I ja naprawdę nie atakuję tym postem, nie włączam się w dyskusję - pewnie już nie zabiorę głosu. Może nawet nie wejdę na wątek, bo chcę napisać neutralnie - wierzcie mi, ale na dogo często ktoś odbiera coś jako atak, a mi szkoda nerwów. Nie wołajcie o cytaty w stylu "POWIEDZ MI GDZIE JA KOMU PLUJĘ W TWARZ?" i tego typu rzeczy. Napisałam jedynie jakie jest wrażenie osoby trzeciej po przeczytaniu tego wszystkiego, a pomimo godziny - czytałam uważnie. Jaki jest ogólnie sens wątków na PwP? Taki, żebym taka ja, taki ktokolwiek - może chętny do pomocy - wszedł tu i nie wiedział o co w ogóle chodzi, czytając o tym jak kto jeździ samochodem, albo czy umie odebrać przesyłkę? Chyba nie. Piszę tylko z sugestią może lepiej to definitywnie zakończyć i załatwić między sobą? Skończyć aferkę dogomaniacką - kolejną? Quote
Monia70 Posted June 8, 2009 Posted June 8, 2009 Aż cierpnie mi skóra od tego co czytam :-(:shake: Chciałabym żeby to był wątek Aksy !!!!!!!!!!!!!!!!! Magda , dawaj i to szybko zdjęcia karksuli w nowej bryczce :painting::painting::painting::painting: Quote
demi Posted June 8, 2009 Posted June 8, 2009 O ludu święty, dwa dni człowieka nie było, a tu książki czytać/ pisać można. Ale po co pisać, skoro już jest wszystko ok? Psiak ma super klatkę, takze luz. Nie wiem po co każdy się nakręca przez swoja złośliwość... I z jednego postu, w którym miałam prośbę o "wyprawkę" dla psiaków, którymi się ulv raczy zrobił się taki młyn. Quote
ulvhedinn Posted June 8, 2009 Posted June 8, 2009 Dyć przecież widzisz, że zaraz sie okaże, że psy na smalec trzymam, a koty na skórki :diabloti: Fotków niet, bo nie wiem, gdzie jest czytnik.... :placz: Quote
kobix Posted June 9, 2009 Posted June 9, 2009 irysek spóźniona,żałuję:puwaga: dzieci nie powinny mieć dzieci a głupoty nie powinno się rozmnażać wniosek:nie wpuszczać byle kogo do domu,gdy psy wywleką z półki moje gacie cała polska będzie wiedziec jakie noszę majtki Quote
BIANKA1 Posted June 9, 2009 Posted June 9, 2009 Najgorsze jest to , że i Iryska i Demi obowiązują dwa różne prawa dotyczące podobnego przypadku . Zależy tylko kto tego dokonuje Jak ULV , to jest be , jak Demi z Iryskiem , to jest cacy . Szczegóły na watku http://www.dogomania.pl/forum/f28/niedzwiadek-1-5-miesiaca-bedzie-sredni-ma-super-domkek-z-ogrodem-we-wro-138952/index4.html Quote
ecci Posted June 9, 2009 Posted June 9, 2009 No to teraz ja wtrącę swoje 3 grosze... Ulv święta nie jest...ale któż z nas jest? Kto z nas moze powiedziec, że nie ma sobie nic do zarzucenia??? Pewnie Irysek... Bywam u Magdy bardzo często, raz w mieszkaniu jest lepiej, raz jest gorzej, ale zawsze, gdy któreś coś narobi mop i woda stoją w pogotowiu. Skoro nieład Magdzie nie przeszkadza, to nie nasza brocha! Tak samo myślę, że Kra, Piku i reszta mają to gdzieś! Najwżniejsza jest opieka, której, bynajmniej nie tylko z mojej obserwacji, nie mam nic do zarzucenia, bo ileż razy było tak, że Ulv późno w nocy jechała do weta, bo któremuś coś się działo. Myślicie, że każdy kto ma zwierzę idzie natychmiast z nim do lekarza, gdy tylko zaczyna się z nim coś dziac? Psy Ulv na spacery są wyprowadzane, bo co ostatnio do niej nie przyjadę, zawsze po kolei wyprowadza swoją gromadkę. Myślę, ze nie należy potępiac tego tymczasu, tylko pomóc. Magda żyje skromnie, zwierzęta mają u niej lepiej jak ona sama. Gdyby ona sama opływała w luksusach, za kasę na zwierzaki, wtedy można byłoby się dopiero przyczepic! Ulv niestety jesteś tematem rzeką...tyle ode mnie! Irysku...:shake:...nie porównuj jeżdżenia bez prawka do jeżdżenia na bani. I uspokuj się, bo Twoje dziecko wszystko odczuwa, a zamiast ulewac tutaj swój jad poczytaj trochę sobie o ciąży...bo chyba mało o niej jeszcze wiesz! Quote
BIANKA1 Posted June 9, 2009 Posted June 9, 2009 [quote name='ecci'] Magda żyje skromnie, zwierzęta mają u niej lepiej jak ona sama. Gdyby ona sama opływała w luksusach, za kasę na zwierzaki, wtedy można byłoby się dopiero przyczepic! Ulv I to jest sedno sprawy . Kiedyś wziełam ją do mięsnego i mówię " bierz co chcesz " :diabloti: I co sobie wybrała ? Kości i mieso dla psów i serduszka dla Ateny :evil_lol: Quote
irysek Posted June 9, 2009 Posted June 9, 2009 widze, ze waszym poradom nie ma konca. fajnie sie te madrosci czyta. a to wszystko wzielo sie z tego, ze ulv trzymala psa w za malej klatce, a reszta zwierzat nie ma sie za czysto. zamiast porobic zdjecia, zeby udowodnic, ze jest przejrzyscie i mieszkanie ogarniete, radzicie jak urodzic dziecko, wypisujecie o skarpetach porozrzucanych po podlodze, wklejacie po iks razy watek Mikusia (jak szukalysmy DT to milczalyscie!). komedia. no i rozliczenia takze nadal nie ma. ze zaden moderator sie tym jeszcze nie zainteresowal, az dziwne. Quote
bonsai_88 Posted June 9, 2009 Posted June 9, 2009 Irysek wątek Mikusia widziałam tylko raz wklejony, ale może ja ślepa jestem albo co :roll:... nota bene branie tak małego szczeniaka bez szczepień na spacery po mieście nie jest najmądrzejsze :shake:. O rozliczeniu już Ulv pisała, czemu go nie zrobiła i na razie nie zrobi, wystarczyło chcieć poczytać :razz:... A żeby nie było wypowiadam się tutaj jako osoba W OGÓLE nie znające Ulv czy nikogo innego z tego wątku, nie wiem też w jakich warunkach żyją zwierzaki u Ulv ani nikogo innego wypowiadającego się w tym temacie... jedyne co mogę komentować to to, co tutaj przeczytam :razz: Quote
ecci Posted June 9, 2009 Posted June 9, 2009 irysek napisał(a):widze, ze waszym poradom nie ma konca. fajnie sie te madrosci czyta. radzicie jak urodzic dziecko, Nie przypominam sobie żeby ktoś Ci to radził...ale jeżeli tego potrzebujesz to bardzo proszę... aby urodzic dziecko będziesz musiała trochę poprzec :lol: I taka rada...nie zgadzaj się na nacinanie krocza!!! to na prawdę nie jest konieczne! Quote
tasza1 Posted June 9, 2009 Posted June 9, 2009 ecci napisał(a):Nie przypominam sobie żeby ktoś Ci to radził...ale jeżeli tego potrzebujesz to bardzo proszę... aby urodzic dziecko będziesz musiała trochę poprzec :lol: I taka rada...nie zgadzaj się na nacinanie krocza!!! to na prawdę nie jest konieczne! :evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol: doskonałe !!! obiecywałam sobie już więcej tu nie pisać, bo proces myślenia u iryska jest znacznie zaburzony - cóż, to pewnie z racji wieku... nie to co stare, pomarszczone... (ale nikt nikogo tu nie obraża... ) ecci :loveu::megagrin::Rose: Quote
irysek Posted June 9, 2009 Posted June 9, 2009 ecci napisał(a):Nie przypominam sobie żeby ktoś Ci to radził...ale jeżeli tego potrzebujesz to bardzo proszę... aby urodzic dziecko będziesz musiała trochę poprzec :lol: I taka rada...nie zgadzaj się na nacinanie krocza!!! to na prawdę nie jest konieczne! co ty nie powiesz? akurat to tez wiem, krocze ktore sie samo rozerwie szybciej i latwiej sie goi niz takie nacinane. czekam nadal na cos czego nie wiem. a co do koniecznosci nacinania to mozna sie klocic, bo nieraz bez tego kobieta nie urodzi. co do rozliczenia to ulv juz od roku nie moze tego zrobic, bo zawsze cos stoi na przeszkodzi. a to kompa brak, to netu, to pies umrze, to lecznica sie wypnie. warto chyba zmienic na taka, ktora nie bedzie taka oporna w pomocy. w mojej ksiegowa jest na skinienie palcem jak jest taka potrzeba, w koncu to jej praca. a u pana, ktory zabil nasza sunie (na energetycznej) jakos ciagle jest z tym problem. Quote
ulvhedinn Posted June 9, 2009 Posted June 9, 2009 Problem w tym że dług jest w TEJ a nie w innej lecznicy. W której zreszta uratowano mi niejedno zwierzę... A bałagan i kłopoty z rozliczaniem wynikają z tego, że sama klinika była w fazie reorganizacji, zmiany personelu itp. W innych lecznicacj jestem na bieżąco z opłatami (w większości z własnych funduszy, nie zbieranych gdziekolwiek). Modzi SĄ poinformowani z czego wynika opóźnienie, jak również o iryskowych napaściach.... A teraz o bohaterce wątku, Kra jest BARDZO zadowolona z nowego pojazdu, skutek- chce wychodzić i wychodzić.... i wychodzić.... Quote
bonsai_88 Posted June 10, 2009 Posted June 10, 2009 Irysek akurat głupoty gadasz - piszę to JA, po cięciu krocza spowodowanego pękaniem w czasie porodu :diabloti:. Radziłam ci już parę razy i napisze to jeszcze raz - przestań tutaj pisać w taki sposób, bo wychodzisz tylko na co raz większą idiotkę... a idiotce nikt wierzyć nie będzie, więc działasz tylko na plus dla Ulv :razz: Quote
irysek Posted June 10, 2009 Posted June 10, 2009 w takim razie ci wspolczuje porodu. ja na szczescie bede miala oplacona polozna i porod dzieki niej bedzie o wiele lzejszy niz normalnie. Quote
bonsai_88 Posted June 10, 2009 Posted June 10, 2009 Wierz w to... wierz w to z całego serca :razz:. Tak przy okazji dodam tylko, że rodziłam w jednym z najlepszych szpitali w Polsce i ludziom pomagającym mi przy porodzie nie mam nic do zarzucenia... niestety mojej własnej, prywatnej budowy ciała nawet najlepszy lekarz czy położna nie przeskoczy :evil_lol:. Quote
gosikf & dogs Posted June 10, 2009 Posted June 10, 2009 bonsai_88 napisał(a):Wierz w to... wierz w to z całego serca :razz:. Tak przy okazji dodam tylko, że rodziłam w jednym z najlepszych szpitali w Polsce i ludziom pomagającym mi przy porodzie nie mam nic do zarzucenia... niestety mojej własnej, prywatnej budowy ciała nawet najlepszy lekarz czy położna nie przeskoczy :evil_lol:. coś ty?! a opłacona położna też nie da rady??? :evil_lol: Quote
ecci Posted June 10, 2009 Posted June 10, 2009 gosikf & dogs napisał(a):coś ty?! a opłacona położna też nie da rady??? :evil_lol: Gosia!!! Co Ty!!! w cuda wierzysz???:-o Z drugiej strony Irysek...jakbyś miała opłaconą cesarkę...to wtedy miałabyś się czym chwalic:evil_lol: Bo ponoc cuda się zdarzają:lol: Chyba że nie rodzisz we Wrocławiu... Quote
gosikf & dogs Posted June 10, 2009 Posted June 10, 2009 nie no dziewczyny, dajmy już spokój, bo zaraz zrobi się na dogo drugi wątek porodowy, tyle że ludzki... ecci ja już prawie ze śmiechu płakałam, mam nadzieję, że nie wzięłaś tej opłaconej położnej na serio:evil_lol: Quote
ecci Posted June 10, 2009 Posted June 10, 2009 gosikf & dogs napisał(a):nie no dziewczyny, dajmy już spokój, bo zaraz zrobi się na dogo drugi wątek porodowy, tyle że ludzki... ecci ja już prawie ze śmiechu płakałam, mam nadzieję, że nie wzięłaś tej opłaconej położnej na serio:evil_lol: wzięłam na serio:eviltong: bo wiem...ze nawet opłacone niestety nie traktuja płacącej - rodzącej wyjatkowo, tylko robią wszystko rutynowo... a poza tym po co opłacac jak na koniec i tak mogą zrobic cesarkę:evil_lol::evil_lol::evil_lol::lol::lol::lol: - i tym optymistycznym akcentem kończę wątek porodowy:eviltong: Quote
Finetta Posted June 10, 2009 Posted June 10, 2009 [quote name='ecci']wzięłam na serio:eviltong: bo wiem...ze nawet opłacone niestety nie traktuja płacącej - rodzącej wyjatkowo, tylko robią wszystko rutynowo... a poza tym po co opłacac jak na koniec i tak mogą zrobic cesarkę:evil_lol::evil_lol::evil_lol::lol::lol::lol: - i tym optymistycznym akcentem kończę wątek porodowy:eviltong: Zapomniały Szanowne Panie o znieczuleniu zewnątrzoponowym porodu,które dostępne jest ze wskazań medycznych i to raczej nie życzliwa położna o nim decyduje.:loveu::loveu::loveu: No i jest jeszcze możliwość porodu w warunkach domowych:eviltong::eviltong::eviltong:. A kiedy będą zdjęcia nowego wózeczka (oczywiście KRY nie iryska)i spacerowe? Quote
diuna_wro Posted June 10, 2009 Posted June 10, 2009 ulvhedinn napisał(a): A teraz o bohaterce wątku, Kra jest BARDZO zadowolona z nowego pojazdu, skutek- chce wychodzić i wychodzić.... i wychodzić.... Taak, potwierdzam. Dziś Czarna Mamba - jak ją nazywam - mnie zaskoczyła i gdy wychodziłam z Itim na rehabilitację, ku zdziwieniu idących po klatce ludzi, najzwyczajniej mi zwiała i z prędkością światła pognała na sam dół! :loveu: Quote
gosikf & dogs Posted June 10, 2009 Posted June 10, 2009 W końcu ma na czym gnać!:lol:Domyślam się, że z prędkością światła:loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.