ulvhedinn Posted April 3, 2006 Posted April 3, 2006 Dzisiaj w desperacji postanowiłam użyć kagańca... i udało się! Co prawdę piesa jest mocno wkurzona, ale wszystko zostało w całości!!! Ale odetchnę jak ona będzie miała wózek i będzie mogła się wyganiać... Quote
ewkabz Posted April 3, 2006 Posted April 3, 2006 wiesz ulv, mam nadzieję że nie pomyślisz że jestem nieczułą psychopatką ale może na nią nawrzeszcz porządnie jak znowu coś rozwali? jak przełamiesz jej dąsy i dojdziesz do poczucia wstydu to może pomoże w uspokojeniu jej? Quote
Devis&Marta Posted April 3, 2006 Posted April 3, 2006 ha ha a myslisz ze Ulv to Aksy opieprzyc nie umie:evil_lol: jak czasme huknie to az suka sie dziwi Quote
KropkaKropka Posted April 3, 2006 Posted April 3, 2006 Podnoszę, kruszynka Aksia ciągle spada :( nie ładnie! Quote
ulvhedinn Posted April 4, 2006 Posted April 4, 2006 Kurcze, znów jest troszkę gorzej z odleżyną...:-( chyba przez gorset- bo trudniej sucz ułożyć wygodnie na brzuszku i ciągle się kładzie na lewym "gorszym" boku. Za to będzie miała prywatnego masażystę:evil_lol: po prostu TZ-ka (można tak mówić??) mojego współmieszkańca jest edukowaną masażystką- obiecała poczytać o psach i będzie się zajmować Akselką!!!:cool3: PS. Jak trzeba to wrzeszczę na paskudę, ale ona ma to w nosie,a raz nawet dostała kapciem (miękkim!) jak szarpała ostentacyjnie pieluchę- po prostu jest nauczona dostawać co chce i być najważniejsza- nie znosi być olewana, zostawiana itp... Ale ja ją jeszcze nauczę!!!!:mad: Quote
Maddii Posted April 4, 2006 Author Posted April 4, 2006 Byłam wczoraj u Aksy widać jak energia Ją rozpiera, nie może usiedzieć w miejscu (sumie nic dziwnego...) Potrafi kruszyna narozrabiać ale i tak jest kochana:loveu: zaczepka;) Quote
Ania-Sonia Posted April 4, 2006 Posted April 4, 2006 Ulv - ale Ty Aksę rozpaskudziłaś :evil_lol: ;) Z tym kagańcem to jest dobry pomysł, mimo, że suka wnerwiona:mad: Zrobiłam dzisiaj wpłatę dla wózek dla Aksy. Proszę, jeżeli ktoś może, niech wesprze Aksunię! Quote
ulvhedinn Posted April 5, 2006 Posted April 5, 2006 Kaganiec zdaje egzamin:multi: poza tym jest coraz lepiej- sucz niegłupia uczy się szybko. Już tak nie wyje jak wychodzę, za to jak wracam- obowiązkowo smakołyk i mizianko!!!:evil_lol: Jest w gorsecie, więc może się bardziej ruszyć i robi rzeczy podobno niemożliwe: siada (tylne łapy proste pod sobą), troszkę chodzi, a koo robi tak półsiedząc- zawsze poza posłaniem...:crazyeye: A "powinna" nie wiedzieć nawet, że jej się chce!!! Tylko jak próbuje sobie myć pupę w kagańcu i gorsecie,:eviltong: to jej nie idzie... :loveu: :loveu: :loveu: Quote
Kam Posted April 5, 2006 Posted April 5, 2006 ulvhedinn i Aksa - specjalistki od rzeczy niemożliwych :lol: Quote
KropkaKropka Posted April 5, 2006 Posted April 5, 2006 Podnoszę! Hmm... Czy Aksia nadal szuka domu? Zgupiałam... Quote
Devis&Marta Posted April 6, 2006 Posted April 6, 2006 KropkaKropka napisał(a):Podnoszę! Hmm... Czy Aksia nadal szuka domu? Zgupiałam... nie sadze:evil_lol: Ulv jej nie odda! Quote
ulvhedinn Posted April 6, 2006 Posted April 6, 2006 Tak na 100% to jeszcze nie wiem:shake: dużo zależy od tego, jak się będą dogadywać dziewczynki, tzn. Aksa i Mila.... Tylko, że realnie patrząc- jaka jest szansa znalezienia domu psu na wózku?? Popatrzcie- na dogo jest Oskar, prześliczny Fuksik, malutki Bambuś, Loniek...:-( A przecież jej nie wywalę!!!! PS.Wiecie- ona posiwiała na pysiu przez to wszystko...:-( Quote
Aga_Mazury Posted April 6, 2006 Posted April 6, 2006 ulv...aksa..jesteście dla siebie stworzone :) Quote
fona Posted April 6, 2006 Posted April 6, 2006 dzizus,ale owsik z tego psa :) ale wlasnie dzieki temu zyje, starczylo jej energii na to wszystko. ulv, twarda babka jestes :klacz: jeszcze z aksa bedziesz :painting: , z calego serca zycze! Quote
majap Posted April 7, 2006 Posted April 7, 2006 Wiecie... moze ja jestem nienormalnie naiwna, niedoinformowana i ogolnie glupia... ale ja WIERZE w Akse. I mysle, ze nadejda dla niej czasy, kiedy wozeczek nie bedzie konieczny. Trzymam za nia mooooocno kciuki. I nieustajaco dziekuje, ze ta sunia nie zostala bez pomocy. Wiem, ze pomoc, jaka osoby z dogo daja zwierzakom to jest kropla w morzu potrzeb. Ale kropla drazy skale - pamietajmy :) Quote
Aga_Mazury Posted April 7, 2006 Posted April 7, 2006 ulv....co tam u maleństwa słychać? :) ucałuj ją od cioci ;) Quote
Monia70 Posted April 7, 2006 Posted April 7, 2006 Ciocie pytają o nowe wyczyny Aksy....:ices_bla: :ices_bla: :ices_bla: :ices_bla: Quote
ulvhedinn Posted April 7, 2006 Posted April 7, 2006 Aksa właśnie leży koło mnie (zamiast na swoim posłaniu), szczęśliwa niemożliwie, że ciotka wróciła do domu- auuu, niedobra ciotka, psa zooostawiła!!!:mad: Kaganiec daje radę, nic nie jest pogryzione. Za to Aksica nauczyła się: otrząsać (cała), przesuwać klatkę i włazić do łóżka:evil_lol: (mimo kategorycznego zakazu-ciągle się boję o jej kręgosłup). Poza tym próbuje ganiac kota i wczoraj musiałam ją ściągać prawie Z DACHU KLATKI!!! Ale ogólnie jest coraz grzeczniejsza...:p Quote
rebellia Posted April 7, 2006 Posted April 7, 2006 wprosiłabym się do Was na herbatkę po świętach :diabloti: Quote
ulvhedinn Posted April 7, 2006 Posted April 7, 2006 Zapraszamy baardzo chętnie!!!:evil_lol: Może się nawet cosik ze świąt uchowa... Quote
bona Posted April 7, 2006 Posted April 7, 2006 Tak jak myślałam nic z operacji. To co zrobił ten dr Szczapka z żywica to każdy weci chirurg mógł by zrobić Takjak pisałam nic nie poradzono tylko wózeczek. Można był od razu skrócić cierpienie i przeprowadzić taki zabieg i ile kasy poszło. Ech ..... szkoda słów i zrdowia niuni Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.