Jump to content
Dogomania

Pilne!Straszna KrAksa, watek wsparcia dla Ulv - POMOCY - dług u weta prawie 4 tysiące


Recommended Posts

Posted

Ulv, przed chwilą przeczytałam kilkanaście ostatnich postów. Jesteście obie bardzo dzielne - Aksa ma nieprawdopodobną wolę życia (to duchowa siostra Oskarka ;) :loveu: ), a Ty niesamowicie o nią walczysz. Niewiele osób byłoby stać na takie poświęcenie.
Czy teraz, po opancerzeniu Aksy, będziesz mogła wychodzić z domu?

Na początku tygodnia prześlę trochę pieniążków na wózeczek :bye: :)
Mam nadzieję, ze macie tam jakiegoś specjalistę, bo takie ustrojstwo niełatwo dopasować do konkretnego psa.

Posted

jesli chodzi o mnie to w przyszlym tygodniu przesle pieniadze..czekam tylko na stypendium, ostatnie przeznaczylam na leczenie mojej sunki..jesli chodzi o pomoc w opiece nad psem to ja dalej podtrzymuje chec pomocy..

Posted

hej ludzie przy okazji pomagania pieskom: moze ktos przygarnie sunie 2letnia, wlascicielka jest z leksza mowiac:angryy: nieodpowiedzialna i psa chce oddac do schroniska bo nie ma dla niej czasu:angryy: zgodzila sie (laskawie chyba:angryy: ) poczekac z tym do swiat (bo sunia miala jechac na skazanie juz jutro) wiec jesli mozecie pomozcie, prosze, wlasnie przez takich ludzi schroniska istnieja:mad: skad to sie bierze, grrrrrrrrrrrr

Posted

Devis&Marta -zrob tej suni nowy watek,bardzo przydalyby sie fotki!!i ogloszenia do Wyborczej.Nie wiem czy cos wiecej mozemy-tymczasy pozajmowane,nadal czekaja psiaki zmigrodzkie..:(

Posted

Z Aksą niestety są kłopoty... nie umie zostawać sama w domu awanturuje się i wierci w klatce. Dwa dni było nieźle, dziś jak wróciłam zastałam małą w posłaniu kompletnie rozwałonym, obsr...ą, a co najgorsze- ze spuchniętym stawem tylnej łapki:placz: -wieczorem jedziemy do weta...
Jednak będą potrzebne dyżury... i szkoleniowiec- ona jest zupełnie niewychowana (pewnie dlatego zresztą wpadła pod auto)- i bardzo uparta:-( :-( :-(

Posted

biedna sunka :-( ..trzymam kciuki aby wszystko bylo dobrze..jak tylko uznacie, ze moja pomoc moze sie przydac to piszcie.. swoja droga okrucienstwo ludzi nie zna granic..dzisiaj do szpitala w moim miescie ktos podrzucil szczeniaczka- malenka sunke..poki co wzial ja jeden z pracownikow ale nie jest pewne czy na stale..w poniedzialek sie dowiem i byc moze trzeba bedzie szukac jej domku...

Posted

Z Aksą łobuziarą dobrze, łapka była spuchnięta bo pancerz sie zsuną i uciskał łapkę, wet wymasował ją i jest ok. Aksa teraz ma pancerz przymocowany do szelek. Wszystko ładnie się goi:multi: A Akse rozpiera energia!!!!
Już niedługo spacerki:cool3:

Prosimy jeszcze o troche pomocy finansowej....na wózeczek....
Magdalena Przybylska
BZ WBK 25 1090 2398 0000 0001 0031 3428

Posted

No tak- jak zwykle spanikowałam... Eech-muszę przestać się trząść nad tą psicą jak nad zbukiem;) Wszystko przez to, że mało brakowało, żeby umarła- teraz się martwię jak głupia o zdrowie paskudy:loveu:
Ale przynajmniej doktor przymocował pancerzyk do szelek i już psies nie może z niego się wyślizgnąć:evil_lol:
Ale tresura będzie jak najbardziej wskazana- skończyło się rozpieszczanie psa (no bo jak opie...yć kogoś jedną nogą w grobie?)- zabieramy się za wychowywanie diabelstwa!!!

Posted

No , no no Aksunia , ty się nie wygłupiaj z tą energią :shake: :shake: :shake: :shake:
Poleż jeszcze troszeczkę tak spokojniej , bo jak tak dalej pójdzie to i szelki nie pomoga tylko w jakieś dyby trzeba Cie będzie zakuć a ulv zawału serca dostanie:razz:

Cieszę się ,że z łapką nic poważnego i że Aksunia ma się dobrze :loveu:

Posted

Nooo, dzisiaj diablica narozrabiała na całego!!!:angryy: Zostawiłam ją nie w klatce tylko na 1/2 pokoju- odgrodzona klatką, wszystko zabrane (tak mi się wydawało), zabezpieczone łóżko i na dodatek w kołnierzu... wracam: kołdra ściągnięta, spod pancerza wywleczona lignina:crazyeye: (nie wiem jakim cudem!), obs..ny kocyk w kącie, rozbebeszone bandaże (były w zamkniętym pudle) a co najgorsze- nadżarty mój ulubiony plecak:-( :-( (był już za klatką)
Normalnie tornado....:shake: :shake: :shake:

Posted

Aksa Ty łobuziaro!!!!! jak będziesz juz miała kółeczka to sie wybiegasz wtedy już nie będzie się Tobie chciało rozrabiać!!!! Hehe


Prosimy w imieniu Aksy o pomoc finansową na wózeczek....
Magdalena Przybylska
BZ WBK 25 1090 2398 0000 0001 0031 3428

Posted

Z Aksą są kłopoty... już takie nie zdrowotne (chociąz jeszcze nie jest całkiem zgojona)- tylko wychowawcze:-( Ona jak zostaje sama to najpierw płacze, a potem niszczy otoczenie. Nie dlatego, że wywraca czy ściąga- rusza sie przecież niezdarnie- po prostu gryzie i szarpie co się da... Dziś w ciagu 1 godziny pogryzła róg kolderki na której śpi i poszarpała wystająca część podkładki pod pancerzyk:shake: Próbowałam zostawiać jej gryzaki (wędzona noga świńska, prasowana kość)- a guzik!!! Małe zeżre, a duże olewa... a jak ją pakuję do klaty w kołnierzu to się rzuca i boję się ,żeby czegoś sobie nie zrobiła:-( :-(
RATUNKU!!!
Kto zna się na "reedukacji" i mógłby poświęcić trochę czasu psicy??
W dodatku mam już teraz naprawdę dużo zajęć imuszę wychodzić... a Aksa póki się nie zagoi i nie nauczy poruszać na wózku nie nadaje się do typowego szkolenia....

Posted

ja poleciłabym póki co kaganiec...bo nic innego nie przychodzi mi do głowy - rzeczy będą może i porozwalane,ale nie pogryzione - ja tak swoją zostawiałam jak zostawała sama bo była bardzo ...oczytana - czytała wszystko co miało twarde okładki - encyklopedie wprost uwielbiała:evil_lol:

Posted

Do kagańca chcę ja najpierw przyzwyczaić, żeby potem nie robiła awantur przy noszeniu- no wiesz metoda "smakołyk wewnątrz" itp.:evil_lol:
Ale ogólnie załamka- na razie tyle, że nie wyje zostawiona na 15 min w drugim w pokoju- i to juz duży sukces... 16 miesięcy pies i zero wychowania...:shake:

Posted

no wlasnie to jest bol u nas w kraju, ludzie to jacys masochisci, wystarczy troszke pracy i juz sie da w miare z psem funkcjonowac, no ale lenistwo i jeszcze niechec do poszerzania wiedzy to u nas bardzo popularne:shake: a ze pies terrorysta rosnie to niewazne

Posted

Wieczorem jak byłam na dłuższym spacerku z Pałkiem paskuda dokończyła brzeg kocyka i rozpirzyła na strzępy pieluchę... ale to małe piwo- roz.....a klatkę:crazyeye:. Po prostu wywaliła boczną ściankę- tą w której są drzwiczki- do środka i wylazła...:wallbash:
I uwaga: jest to pies sprawny do połowy, w gorsecie przyczepionym do szelek, a dodatkowo była w kołnierzu, bo inaczej zżera pancerzyk (podobno żywicy się nie da pogryźć?-akurat!:evil_lol: ) Więcej nie zdążyła bo wróciłam... na szczęście.
Poza tym sprawiłam jej wczoraj dwa prezenty: paskudny:evil_lol: solidny kaganiec i wielką skórę z barana do spania, którą od razu polubiła (mięciutko)...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...