Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Pliszka napisał(a):
super :) w Warszawie może z 10% wychodzi na chwilę raz w tygodniu... Reszta całe życie w przepełnionych boksach... Wolontariusze są przeganiani generalnie :( Super, że choć w niektórych schroniskach myśli się inaczej! Dobra robota cioteczki :)

Miło czytać, że widzicie naszą pracę. Tak psiaki mają dopiero od roku. I dzieje się tak, choć od czasu do czasu, wywierana jest na nas presja, żeby zgarnąć wszystko co biega, pozwozić z hotelików i znowu powtórka z rozrywki. Teraz w schronisku jest ok. 80 psiaków. Przed końcem roku otrzymaliśmy polecenie zabrać z hotelików kolejne 80. Sytuacja niemożliwa do zrobienia, choćby dlatego, że połowa kojców w remoncie. Docelowo ilość miejsc w schronisku będzie na poziomie 100-120 psów. Psy zostały w hotelach, a my nie mamy gwarancji, że dostaniemy kasę. Zadłużenie za hotele w ub. roku przekroczyło grubo ponad 100 tys. To i nasz stress, to jest koszt jakim płacimy za to, by zwierzęta były przyzwoicie traktowane.
Trzymam kciuki, by w innych schroniskach też się dało.

  • Replies 2.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='savahna']Widze,że Agatka wstawiała fotki...ale ja mam trochę inne więc też wstawię.

Konisia to ideał do robienia fotek,spokojna dama niczym modelka:loveu:
A nie wstawisz tych co są na nich łoguny,łapy itp:evil_lol::eviltong:
(ja mam takich w aparacie ''troszkę'':oops::diabloti:)

Posted

[quote name='Agata P']K
A nie wstawisz tych co są na nich łoguny,łapy itp:evil_lol::eviltong:
(ja mam takich w aparacie ''troszkę'':oops::diabloti:)
A ja nie mam!!!:evil_lol::evil_lol::evil_lol:
Pokasowałam.:eviltong:
Edit:
Ale mam Twojego synusia na niektórych, chcesz na maila?:cool3:
Tu go na jednym przycienam, bo nie wiedziałam czy by sobie życzył....;)

Posted

savahna napisał(a):

Ale mam Twojego synusia na niektórych, chcesz na maila?:cool3:
Tu go na jednym przycienam, bo nie wiedziałam czy by sobie życzył....;-)

Dawaj :cool3:, mail na pw
synuś raczej nie ma nic przeciw;)

Posted

ewab napisał(a):
Miło czytać, że widzicie naszą pracę. Tak psiaki mają dopiero od roku. I dzieje się tak, choć od czasu do czasu, wywierana jest na nas presja, żeby zgarnąć wszystko co biega, pozwozić z hotelików i znowu powtórka z rozrywki. Teraz w schronisku jest ok. 80 psiaków. Przed końcem roku otrzymaliśmy polecenie zabrać z hotelików kolejne 80. Sytuacja niemożliwa do zrobienia, choćby dlatego, że połowa kojców w remoncie. Docelowo ilość miejsc w schronisku będzie na poziomie 100-120 psów. Psy zostały w hotelach, a my nie mamy gwarancji, że dostaniemy kasę. Zadłużenie za hotele w ub. roku przekroczyło grubo ponad 100 tys. To i nasz stress, to jest koszt jakim płacimy za to, by zwierzęta były przyzwoicie traktowane.
Trzymam kciuki, by w innych schroniskach też się dało.


Podziwiam i mocno trzymam za Was kciuki!

Posted

[quote name='Pliszka']Podziwiam i mocno trzymam za Was kciuki![/QUOTE]
Trzymaj, trzymaj, dziękujemy.

Dziś dzwoniła Pani w sprawie Koni, ale z Podkarpacia. Odległość ją odstraszyła, szkoda, wydawała się bardzo sensowna.

Posted

koni zaprzyjaznila sie z sunia ze schroniska,bylysmy z dziewczynkami w lesie,tina to tez duza wycofana sunia tylko onkowata.bardzo sie polubily.jednak konisia cierpi,ma 2 rany na tylnych lapach,przeciete az do zywej kosci,wet powiedzial ze to jak uciekala musiala sie zranic teraz poprostu rozlizala i rozbabrala,niestety zbyt pozno na szycie,siedzi w kolnierzyku i ma smarowanko po kilka razy dziennie:(biedna moja myszka,,,,

Posted

[quote name='wilczka']koni zaprzyjaznila sie z sunia ze schroniska,bylysmy z dziewczynkami w lesie,tina to tez duza wycofana sunia tylko onkowata.bardzo sie polubily.jednak konisia cierpi,ma 2 rany na tylnych lapach,przeciete az do zywej kosci,wet powiedzial ze to jak uciekala musiala sie zranic teraz poprostu rozlizala i rozbabrala,niestety zbyt pozno na szycie,siedzi w kolnierzyku i ma smarowanko po kilka razy dziennie:(biedna moja myszka,,,,[/QUOTE]
Biedna Koniula :-( Wilczka czy nie zauważyłaś tego wcześniej? przecież to już miesiąc minął od czasu jej samotnej wycieczki...musiała strasznie cierpieć:-(

Posted

Biedna Koni....:shake::loveu:
Jak dojdzie do siebie to zróbcie może fajne fotki (na spacerku na przykład). Mam ja na celowniku i mam nadzieje,ze przekuje się to wreszcie na dom....:roll:

Posted

oby oby!!!
ja nie mam jak robic fotek bo jak zagladam do niej to juz sie robi ciemno wiec zdjecia nie wyjda tak czy siak:(trzeba prosic dziewczyn ze schronu albo wolontariuszki zeby ja opstrykaly

Posted

Ale można ją ogłąszać z tymi fotkami z Brzyścia, bo sa bardzo ładne i tam wygląda na szczęśliwą , a tu kupka nieszczęścia.
No i szkoda,ze nikt tak długo w schronisku nie zauwazył tych głębokich ran:(.
Zadzoniła dzisiaj pani z Kielc o Ramzesa, który już w domu. Powiedziałam jej o Koni, ma ją zobaczyc w schronisku. Tylko,że to sunia ma byc na zewnątrz, bo małą sunie wzietą ze schroniska b.chorą 2 lata temu , pani juz ma.
A jak Koni do mniejszych suczek?

Posted

[quote name='wilczka']wlasnie nie,ani ja ani zaden opiekun,ja mysle ze to nie sa rany poucieczkowe tylko to depresja:(z mudow zaczela wylizywac lapy i zrobily sie rany.[/QUOTE]
Wilczka a więc to są rany cięte (jak pisałaś kilka postów wyżej) czy rany wygryzione/wylizane? bo to spora różnica... nie wiem jak one wyglądają, ale może by tu zastosować aquażelowe opatrunki ?

Posted

[quote name='ewab']Trzymaj, trzymaj, dziękujemy.

Dziś dzwoniła Pani w sprawie Koni, ale z Podkarpacia. Odległość ją odstraszyła, szkoda, wydawała się bardzo sensowna.[/QUOTE]
Jeśli domek jest sensowny może warto pomóc w transporcie Koni do nowego domu? Co myślicie?

Posted

O rany,jak sunia była na Podkarpaciu,to dzwonili np.z Łodzi;-)
Ja ją cały czas odnawiam od iluś miesięcy,ale lokalizacji ogłoszeń nie zmieniałam z braku czasu.
Niektórzy ludzie nie chcą nawet skorzystać z pomocy w transporcie-na starcie zrażają się odległością i po temacie:roll:
Od nas bardzo rzadko ktoś jeździ do podkarpackiego;pewnie trzeba by specjalnie coś zorganizować:roll:

Posted

[quote name='Zuzka2']O rany,jak sunia była na Podkarpaciu,to dzwonili np.z Łodzi;-)
Ja ją cały czas odnawiam od iluś miesięcy,ale lokalizacji ogłoszeń nie zmieniałam z braku czasu.
Niektórzy ludzie nie chcą nawet skorzystać z pomocy w transporcie-na starcie zrażają się odległością i po temacie:roll:
Od nas bardzo rzadko ktoś jeździ do podkarpackiego;pewnie trzeba by specjalnie coś zorganizować:roll:[/QUOTE]

Nie ma co nikogo na siłę uszczęśliwiać. Jeśli zainteresowany Koni od razu się zraża i nie pomyśli jak transport zorganizować. Myślałam tylko o tym, że można by zorganizować transport tylko dla Koni lub zrobić jakiś łączony z innym psem /wątki transportowe na dogo choćby/ . Zawsze można się złożyć na koszty paliwa - ja też się chętnie dołożę.. może nowy domek też? Rozwiązań jest kilka - tylko nowy dom musiałby się wykazać choć minimum chęci...

Posted

jesli trzeba bedzie dolozyc do transportu dla konisi to ja tez sie deklaruje.pare zl wyskrobe zeby tylko mala trafila do domku
myslalam nawet o tym zeby zabrac ja do edyty ja bym pokrywala koszty hotelowania,bylabym u niej czesto,moglabym poswiecac jej wiecej czasu,wzielabym ja pod siebie w szukaniu domku,ale u edytu nie ma nawet pol wolnego miejsca:(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...