halcia Posted July 19, 2010 Posted July 19, 2010 Sa takie psiaki co tak swietnie "dopasuja" na rekach.Pamietam Bunieczke kochaną,...ona nie dopasowywała....dopiero kiedys na kolanach,najpierw niezgrabnie,"na sztywniaka" a potem po parokrotnym podsunieciu pupki ,łapki,fajnie sie ułożyła.Cięzko mi z tymi wspomnieniami.Ja trudno było nosic na rekach/a tylko 8 kg./....moze dlatego tak pokochałam,ze była inna,tez pewnie ogrom złych rzeczy przeszła... Quote
ewab Posted July 19, 2010 Posted July 19, 2010 Wklejam fotkę jaką dostałam od Malgossska Małgosiu, a może założyłabyś Usi wątek w dziale "Już w nowym domu"? Quote
ewab Posted July 19, 2010 Posted July 19, 2010 A teraz trochę nowych zdjęć kochanej, idealnej suni, która już dawno powinna grzać poopcie w swoim domu. Elza/Pakosia czyli nasza on-ka bez ogonka:) Quote
Malgossska Posted July 20, 2010 Posted July 20, 2010 [FONT=Times New Roman]Ewo, myślałam już nad tym żeby założyć nowy wątek dedykowany tylko Usieńce w dziale o którym piszesz, ale doszłam do wniosku że zrobię to (żeby nie zapeszyć adaptacji Malusi) w „miesięcznicę” naszego spotkania w Kielcach, kiedy to adoptowałam MalUsię. :loveu: Wkleję wtedy wszystkie moje informacje kierowane do Was i powstanie nasza story, którą będę dalej kontynuować :)[/FONT] [FONT=Times New Roman] [/FONT] [FONT=Times New Roman] [/FONT] [FONT=Times New Roman]Usieńka jest słodką sunieczką i moja córka Natalia nie może się od Niej kleić, a Usia robi do Natki słodkie oczy i liże Ją po rękach. :evil_lol: Uważam, że to wielka zasługa Kaskadaffik, że Malusia nabrała zaufania do człowieka. Kasiu, zrobiłaś naprawdę kawał dobrej roboty w tak krótkim czasie. :loveu:[/FONT] [FONT=Times New Roman] [/FONT] [FONT=Times New Roman]A teraz napiszę Wam o moich przypuszczeniach co do Usinej przeszłości:[/FONT] [FONT=Times New Roman] [/FONT] [FONT=Times New Roman]- Usia ma cztery lata. Myślę, że mieszkała w mieszkaniu w bloku gdyż: nie boi się klatki schodowej, schodów, mieszkań; nie boi się odgłosów pralki, odkurzacza, wie co to balkon i nie budzi on Jej wielkiego zainteresowania, nawet gdy jest otwarty; MalUsia doskonale zachowuje czystość w domu – zdarzyły nam się trzy wpadki, ale kładę to na karb nowego miejsca, stresu, zmiany karmy, [/FONT] [FONT=Times New Roman] [/FONT] [FONT=Times New Roman]- Usieńka była w domu z co najmniej dwojgiem dzieci – potworów :angryy: – przedszkolaka, i starszego 8, 9-latka. Piszę to w oparciu o Jej reakcję na głos, widok postaci właśnie w tym wieku. Nastolatki nie budzą już takiej totalnej paniki w Usi, obawia się ich owszem, ale nie ma tego dzikiego pędu do ucieczki byle dalej od źródła głosu czy widoku,[/FONT] [FONT=Times New Roman] [/FONT] [FONT=Times New Roman]- te małe potwory dręczyły MalUsię i nie były to incydenty tylko trwający proces, gdyż głęboki olbrzymi strach Usi na sam widok lub dźwięk jest wymownym dowodem, :angryy:[/FONT] [FONT=Times New Roman] [/FONT] [FONT=Times New Roman]- przypuszczam, że podczas jakiejś takiej bestialskiej zabawy, udręczona Usieńka w samoobronie po prostu ugryzła potworka,[/FONT] [FONT=Times New Roman] [/FONT] [FONT=Times New Roman]- i przypuszczam, że oburzeni rodzice potworów najpierw ukarali MalUsię, a potem Ją wyrzucili bo gryzie.:angryy:[/FONT] [FONT=Times New Roman] [/FONT] [FONT=Times New Roman]To jest prawdopodobny wariant historii Maleńkiej Usi. Napisałam co myślę, i tym samym zamykam ten rozdział w Jej życiu. :mad: Teraz będzie już tylko lepiej, a czas jest naszym wspólnym przymierzeńcem. [/FONT] [FONT=Times New Roman][/FONT] [FONT=Times New Roman]Bardzo się cieszę, że Usieńka jest u mnie i że możemy Ją rozpieszczać bo po tym co Biedulka przeszła w swoim krótkim życiu, teraz należy Je się samo dobro. I już. :loveu:[/FONT] [FONT=Times New Roman] [/FONT] [FONT=Times New Roman] [/FONT] [FONT=Times New Roman]Życzę Wam miłego wtorku i dziękuję za trzymanie kciuków za MalUsię :lol:[/FONT] Quote
erka Posted July 20, 2010 Posted July 20, 2010 Malgossska, polecam program "Zaklinacz psów" na Nationale Geografic, w piątki o godz 21, leci kilka odc., ale w inne dni tez są powtórzenia. Facet , szkoleniowiec, behewiorysta, nie wiem, jak go nazwać, ale ma niesamowity kontakt z psami, pomaga ludziom , którzy maja przeróżne problemy ze swoimi psami, lęki, agresja itd. To on właśnie mówił,ze jeżeli coś wywołuje u psa lęk, to jedynym skutecznym lekarstwem jest konfrontacja z czynnikiem go wywołującym, a nie unikanie go, ale pewnie w przypadku Usi trzeba to robić bardzo wolno, potrzebny jest czas. Bardzo możliwe,że taka była jej historia, jak to przedstawiłaś, z pewnościa były to bardzo traumatyczne przeżycia, skoro jest aż taka reakcja. Co do Elzuni, to bardzo trzymam kciuki za domek dla niej. To jest tak cudowna sunia, nie wiem, czy to przez ten brak ogonka nie ma wogóle zaintereoswania nią . Bardzo prosimy pomóżcie ogłaszać Elzunię i oczywiście Koni tez. Quote
Malgossska Posted July 21, 2010 Posted July 21, 2010 Erka, wiesz, ja od dziesięciu lat nie oglądam tv i nie mam w domu tv, ale poszukam w necie, może znajdę pliki video, a jak nie znajdę to kupię książkę bo jest o takim samym tytule. :) Poza tym, konfrontację z dziećmi to, chcąc nie chcąc, MalUsia ma codziennie gdy wychodzimy na spacery, bo i dzieci są wszędzie, i trudno jest nie mieć z nimi kontaktu skoro mieszkamy w mieście. Próbuję jedynie sprawić, żeby nie były to grupy dzieci np. przedszkole bo natężenie głosów i postaci jest duże. Tymczasem, przechodzimy w pobliżu piaskownicy gdzie zazwyczaj bawią się dwie dziewczynki, i tę odległość będziemy powolutku zmniejszać. MalUsia nasza kochana staje się coraz bardziej pewna siebie, a Jej tańce do miski stają się numerem popisowym - naprawdę mamy wielką zabawę. :lol: No i już wcale nie sztywnieje, gdy się Ja bierze na ręce, a na spacerach próbuje ścigać się z Larą :diabloti: Uciekam popracować, życzę Wam chłodnej środy bo znowu upały wróciły :) Quote
ewab Posted July 21, 2010 Posted July 21, 2010 Dziękujemy Małgosiu za wieści, mam nadzieję, że jutrzejsze będą znów o krok lepsze. Erka, zastanawiałyśmy się z P. Joasią czy faktycznie ten brak ogonka, jest powodem dla którego, pomimo swojego pięknego wnętrza, jeszcze nie znalazła domu. I to faktycznie może być powodem:(. Quote
J_ulia Posted July 21, 2010 Posted July 21, 2010 To przez ten brak ogonka Elza jest taka wyjątkowa... To taka cudna pro-ludzka sunia, ludzie chyba są ślepi... Quote
ewelinka_m Posted July 22, 2010 Posted July 22, 2010 czy tekst do ogłoszeń o koni i elzuni jakiś znajdę? :cool3::cool3::cool3: Quote
agnieszka24 Posted July 22, 2010 Author Posted July 22, 2010 Tekst dla Elzy jest tylko taki: ELZA - WIEK OKOŁO 3 LAT JEST PSIAKIEM O MOCNEJ BUDOWIE W TYPIE OWCZARKA, JEDNAK TROSZKĘ NIŻSZA, NIE MA OGONKA, CO DODAJE JEJ SZCZEGÓLNEGO UROKU BARDZO MĄDRA I POJĘTNA SUCZKA, ENERGICZNA DOSKONALE DOGADUJE SIĘ Z INNYMI PSIAKAMI NIESAMOWICIE ŁAGODNA W STOSUNKU DO DZIECI I LUDZI SUCZKA WYSTERYLIZOWANA, ODROBACZONA, ZASZCZEPIONA KONTAKT W SPRAWIE ADOPCJI: Najwięcej o charakterze suniek może powiedzieć kaskadaffik. Quote
ewelinka_m Posted July 22, 2010 Posted July 22, 2010 o Elzuni to jako tako coś tam se skleciłam na szybciutko...z pamięci o tym co było na wątku pisane, ale o Koni by się przydało...i jakby ktoś mógł zweryfikować czy o Elzie sie zgadza: http://www.swistak.pl/a10198369,Elza-CUDOWNA-dzielna-IDEALNA-sunia-kocha-dzieci-.html ;) Quote
ewab Posted July 22, 2010 Posted July 22, 2010 Moim zdaniem Elza nie jest psem o mocnej budowie. W lecie nabrała smukłych kształtów. Co do reszty zgadzam się. Dobrze by było, gdyby Kasia to przeczytała. Tylko nie wiem, czy się teraz nie urlopuje. Aha i można wykorzystać w ogłoszeniach aktualne zdjęcia (post 1303). O Koni napisałam na kieleckim, ale tu też wkleję. O Koni można powiedzieć, że charakterologicznie jest bardzo podobna do kaukazowatej suni. Też nieufna, z dystansem (w hoteliku też podejrzewają ją o koligacje z tą rasą). Jeśli w pobliżu pojawia się osoba obca Koni nie chce podejść nawet do Pani Joasi. Przyszły właściciel będzie musiał wykazać się cierpliwością, aby zdobyć jej zaufanie. Nie jest agresywna. Zestresowana zamienia się w posąg. Quote
kaskadaffik Posted July 22, 2010 Posted July 22, 2010 Elza ma opis super, miziasta przytulaśna nic dodac nic ująć. Suczki, psy , dzieci , wszystkolubna :) Koni nam się robi pewniejsza sebie, jak widzi kogoś obcego to szczeka strasznie groźnie i podskakuje do siatki al eto tylko na ogrodzonym terenie, naprawdę może wystraszyć !!! a jak już ktos obcy wejdzie to ucieka i obserwuje z daleka ;) taka odważna, mnie i Asię lubi i jej córki też, Pan Jan przychodził co budy robi, to wogóle do niego nie podchodziła, żadnego wrażenia nie zrobił na niej, jest coraz bardziej przytulaśna, wywala koła do góry i czeka na głaskanie i mizianie, napewno z nową osobą chwilke by zesżło, al enapewno by się szybko do dobrego człowieka przekonała, nie wiem jak do dzieci , ciężko okreslić ... Quote
Malgossska Posted July 23, 2010 Posted July 23, 2010 Ewo, tak szybciutko zamelduję, bo strasznie dużo pracy mam ostatnio. MalUsia nasz coraz pewniejsza siebie i coraz ładniejszą ma sierść, daje się czesać i już nie pokazuje brzuszka na widok szczotki do czesania :evil_lol: I spacerki tez już coraz dłuższe - zdarza się że nawet i 20 minut, gdy się zapomni :multi: powolutku wyjdziemy na prostą. Pięknie reaguje już, za każdym razem, na swoje imię :loveu: Wczoraj wieczorem uczylam obie moje kochane panny jedzenia w jednym pomieszczeniu - rzucałam kulki rybiej Acany i wołałam po imieniu która ma zjeść. Po 10 minutach obie załapały i miałyśmy fajną zabawę bo potem rzucałam karmę już dalej, a one biegały zgodnie z imieniem, moje kochane mądrale :loveu: Teraz uciekam już do pracy. Miłego weekendu życzę i ohcłody, przede wszystkim :) Quote
halcia Posted July 23, 2010 Posted July 23, 2010 Faktycznie madrale i do tego posłuszne.U mnie niestety sunia by startowała do kazdej kuli,jest chytruskiem:mad:,a Filipek jest powolny.:shake:Ona nawet nam capnie z reki przysmak niesiony dla Filipa.Ale zgoda miedzy nimi jest.Filip wiekszy jest ustepliwy w stosunku do niej.A ty widze,sukces za sukcesem.Bardzo sie z tego cieszymy. Quote
Malgossska Posted July 23, 2010 Posted July 23, 2010 Halcia, one takie mądrale przy Acanie są - dzis też ćwiczyłam i wychodziło, tylko że przedtem są nakarmione odzielnie. Nie przypuszczam, żeby były takie spolegliwe przy kurczaku z warzywami :evil_lol: bo obie to lubią, dlatego zaczęłam od czegoś bardziej neutralnego ;) bardziej zabawa i nauka, ale jeszcze nie odważyłam sie na wspólne karmienie, dam jeszcze z tydzień luzu, bo MalUsia konsumuje jak odkurzacz i nie przypuszczam, żeby Jej kurczak Lary nie kusił. Przed chwilą byłyśmy na spacerze z moim Przyjacielem - "osobistym kierowcą" z którym przywieźliśmy Usieńkę z Kielc do W-wy, i który stwierdził, że Usieńka nauczyła sie pięknie chodzić na smyczy na znanym terenie - ciągnie dopiero wtedy, gdy wkraczamy na nieznany Jej teren :) Natomiast obserwuję lekki stres u Lary, jest lekko wycofana w stosunku do mnie, zjada mniej, i bacznie obserwuje każde moje głaski MalUsi, choć staram się mieć obie ręce zajęte i głaskać je obie jednocześnie. Mam nadzieję, że to przejściowe bo Lara pewnie też potrzebuje czasu by się oswoić z nowym członkiem stada. Pożyjemy, zobaczymy :) Nie jestem pewna, może szukam dziury w całym, ale jakoś ta aklimatyzacja Usieńki i Lary zbyt dobrze przebiegła... żadnego warknięcia ... nie wiem czemu, ale chyba bym wolała jakąś choć jedną zasadniczą konfrontację. A może dopiero będzie? W kazdym razie, dziś moje panny były same w domu przez 7 godzin i NIC :multi: chyba spały, bo jak weszłam do domu to obie były zaspane. Może i upał też się przyczynił :evil_lol: I na zapas poproszę o dobre rady i trzymanie kciuków, bo na pewno nam pomagają :) Póki co, jestem skoncentrowana na moich obu psicach i niewiele więcej do mnie dociera. Jak juz sytuacja będzie pod kontrolą, wtedy postaram się pomóc innym potrzebującym psiakom. Tymczasem proszę o wyrozumiałość :) Quote
ewab Posted July 24, 2010 Posted July 24, 2010 Malgosska powolutku. Teraz pomagasz dwóm potrzebującym psiakom, przyjdzie czas na następne. Przynajmniej ja tak zaczynałam. Co do konfrontacji - ona wcale nie musi być gwałtowna. Jakieś dwa miesiące temu wprowadzałam do domowego stada, składającego się z 4 samców, suczkę. Zaakceptowali ją super. Do dziś nie było, żadnej konfrontacji, chociaż poprzednia suka nie miała z nimi łatwo. Quote
Ulka18 Posted July 24, 2010 Posted July 24, 2010 Malgossska, moze nie bedzie konfrontacji, u mnie nie bylo. Kostaryka rezydentka przyjela Casablanke spokojnie i jakby nigdy nic. Wszystkiego ja nauczyla. Casablanka probowala troche zdominowac starsza, szczegolnie poprzez kopulacje, ale wkroczylismy wbrew 'uczonym w pismie' i nie pozwolilismy jej na takie zachowania. Dzis to raczej Kostaryka wiedzie prym, tzn. wskazuje co i jak wypada zrobic. Na inne psiaki przyjdzie czas, wkrecisz sie, zobaczysz. Quote
andzia69 Posted July 24, 2010 Posted July 24, 2010 Jelena (Kielce) od Jarusia (Mielec) podarowała książeczki na bazarek - pozwoliłam sobie podzielić ewentualny dochód z bazarku na psiaki kieleckie i mieleckie 50:50 tak więc zapraszam na bazarek: http://www.dogomania.pl/threads/1897...1#post15080361 Quote
Malgossska Posted July 25, 2010 Posted July 25, 2010 Ewo, dzięki za słowa otuchy :) bo jestem nowicjuszką w temacie "dwie suczki pod jednym dachem" i naczytawszy się kilku "psich" książek chyba zaczęłam lekko demonizować swoje nastawienie, zamiast skupić się wyłącznie na obserwacji moich panien :evil_lol: Bo jeżeli One, mając do dyspozycji dwa duże pokoje i tak przebywają razem w jednym, albo się bawiąc, albo zwyczajnie polegując to czego ja od Nich chcę, prawda? :evil_lol: Wrzucam na luz bo wychodzi na to, że z tego całego stada, chyba ja najbardziej jestem przewrażliwiona... ech, nie zawsze powinno się myśleć za dużo, zwłaszcza jak nie ma ku temu żadnych podstaw :roll: Od wczoraj robimy ogóki kiszone na zimę, a moje kochane suńki leżą w kuchni i mnie obserwują. W między czasie, dostały miski z kurczakiem - w kuchni, tylko w przeciwnych kątach i także było dobrze :multi: Usieńka zaczęła juz nawet zostawiać jakieś okruchy, chyba trzeba lekko ograniczyć, bo się Maleńka jeszcze utuczy. No i nie wciąga juz jak odkurzacz, tylko po prostu, je :evil_lol: Quote
Malgossska Posted July 25, 2010 Posted July 25, 2010 Ulko18, jest bardzo prawdopodobne, że i u mnie może być podobnie :) bo Usieńka jest bardzo radosną suńką, tylko płochliwą jeszcze (ale tutaj trzeba czasu) i nie wykazuje żadnych zachowań dominacyjnych, natomiast Lara w swoim 6-letnim życiu nigdy nie zawarczała na żadnego psiaka (nawet nie wiem, jak Ona warczy, chyba zwyczajnie nie potrafi). W sytuacjach z innymi psami - w mojej rodzinie każdy ma psiaka i spotykamy się przy okazji urodzin, imienin - 16 osób i pięc psów :evil_lol: to Lara zawsze była tym psem który pilnuje porządku i broni słabszych :evil_lol: tzn. szczeka do ucha psiaka który próbuje choć na chwilę zdominować pozostałe :evil_lol: Ale się rozpisałam :D ale mam chwilę relaksu na kawę bo zaraz znowu idę ogórki robić. Aha, i sprawa najważniejsza - u podłoża mojej decyzji o adopcji drugiego psiaka leżał lęk separacyjny Lary. Ona nie lubi zostawać sama w domu dłużej niż 5 godzin, po tym czasie leżała pod drzwiami i nasłuchiwała czy wracamy, a szczekała na kazdy ruch na klatce. Wykorzystaliśmy wszelkie sposoby leczenia, łącznie z behawiorystą. Lara okazała się być odporna na wszystko. A gdy pojawiła się MalUsia, od ubiegłego wtorku - Lara nie szczeka w ogóle, a panny były same 7 godzin. Tutaj zostawiłam dyktafon na szafce w przedpokoju, żeby nagrywać co się dzieje, gdy nas nie ma. Lara zaczęła szczekać dopiero gdy usłyszała włożenie klucza do zamku w drzwiach. Naprawdę bardzo mnie to cieszy :multi: Quote
Ulka18 Posted July 25, 2010 Posted July 25, 2010 Każdy dogomaniak powie : co 2 psy, to nie jeden :fadein: Psy jako zwierzaki stadne lepiej sie czuja, gdy nie są same. W przypadku Usi i Lary to same korzysci, Lara nauczy zycia mala strachulke, a Usia da towarzystwo Larze i razem im bedzie razniej. Super czytac, ze mala bezdomna psinka trafila do tak dobrego domu. Wszystkim psiakom zyczymy Usiowego domu :kciuki: Quote
ewab Posted July 26, 2010 Posted July 26, 2010 [quote name='andzia69']Jelena (Kielce) od Jarusia (Mielec) podarowała książeczki na bazarek - pozwoliłam sobie podzielić ewentualny dochód z bazarku na psiaki kieleckie i mieleckie 50:50 tak więc zapraszam na bazarek: http://www.dogomania.pl/threads/1897...1#post15080361 Link mi nie działa... Malgossska ogórki się kiszą? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.