Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Niestety cięzko jest znalezc dom dla starszej suni/psa.
Ale tu na dogo starsze panie od Megi szukały domu i w tej chwili wylegują sie na kanapach:loveu:
To jeszcze nie taka starsza pani:cool3:
Trzymam kciuki. Przy takim zaangazowaniu na pewno się uda.

  • Replies 1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Już umieściłam profil Megi na stronie.

11 lat dla domowego kundelka średniej wielkości to nie jest tak dużo. Ale dla psa w schronisku ... wiadomo, trochę inaczej się to liczy.

Ja nie przyjmuję do wiadomości, że mogłoby się nie udać - Megi już niedługo będzie grzała kosteczki w ciepłym domu, obiecaliśmy jej to ;)

Posted

megi nie jest jeszcze żadna umierającą staruszką, dlatego spieszymy sie jej znależć domek aby sobie troszke pozyła w normalnych warunkach. Więc nie szukamy dla niej miejsca na dożycie ale na życie szczęsliwe bo już czas.

Na marginesie spotkania z pania Ania napisze cos czego wiele osób nie zrozumie dopóki tego nie przezyje. Miałam w domu 3 bardzo stare pieski schroniskowe, jeden zabrzański, dwa gliwickie. wszystkie bardzo chore i stare (16, 12 a jeden to nawet nie wiadomo ale bardzo stary) WSZYSCY SIE SPODZIEWALI, ZE POZYJA 2,3 DNI I BYŁY PLANOWANE DO UŚPIENIA. pomyślałam że coś z tej ich krzywdy wynagrodzę, i opiekowałam się nimi bardzo, przeżyły u mnie w wielkiej wygodzie i szczęściu po 6,7 miesięcy, mimo straszliwych chorób. Pielęgnacja, odpowiednia dla każdego dieta, a nawet karmienie strzykawką , leki, zastrzyki, ogromna dawka milości i tkliwości, nie bardzo dawały im odczuć skutki choroby. Gdy nadszedł czas bo musiał, odchodziły na moich rękach, głaskane i żegnane, patrząc mi w oczy, o dziwo sokojne i bez cierpienia, za tęczowy most. popłakałam z dwóch powodów. Z radości że miałam tyle siły i samozaparcia aby zawalczyć o te szczęśliwe chwile dla nich, i że uchwyciłam ten moment odejścia i mogłam im towarzyszyć do granicy życia. I z żalu że tak mało psów odchodzi tak wlaśnie, reszta w samotności i cierpieniu.

Starsze osoby, na rentach, emeryturach, mając warunki na dopilnowanie takich psiaków, TŁUMACZĄ SIĘ WARUNKAMI. TO NIE PRAWDA. NIE CHCĄ PAMIĘTAĆ O SMIERCI. PRZECIEŻ TO NATURALNA KOLEJ RZECZY.I DOBRZE SIE Z TYM OSWOIĆ.

materialne warunki nie maja nic do rzeczy. pies nie kosztuje dużo. Zwlaszcza starszy,.wiem o tym bo zawsze mam chore tymczaski, minimum 4 i finansuję to sama.

Pani Ania nie mówi prawdy. psy w domu, obojętne ile ich jest, żyją w wielkiej zgodzie i nie ma powodów do obaw o jakiekolwiek zagrożenia. ZWŁASZCZA JAK SIE MA OGROD. nie znam pani Ani ale bardziej ja widzę z pilotem tv w ręku niż z psiakiem na kolanach, choć jedno i drugie można wspaniale pogodzić.

CO DO MIEJSCA DLA MEGI.

JEST

Posted

megi nie jest jeszcze żadna umierającą staruszką, dlatego spieszymy sie jej znależć domek aby sobie troszke pozyła w normalnych warunkach. Więc nie szukamy dla niej miejsca na dożycie ale na życie szczęsliwe bo już czas.

Na marginesie spotkania z pania Ania napisze cos czego wiele osób nie zrozumie dopóki tego nie przezyje. Miałam w domu 3 bardzo stare pieski schroniskowe, jeden zabrzański, dwa gliwickie. wszystkie bardzo chore i stare (16, 12 a jeden to nawet nie wiadomo ale bardzo stary) WSZYSCY SIE SPODZIEWALI, ZE POZYJA 2,3 DNI I BYŁY PLANOWANE DO UŚPIENIA. pomyślałam że coś z tej ich krzywdy wynagrodzę, i opiekowałam się nimi bardzo, przeżyły u mnie w wielkiej wygodzie i szczęściu po 6,7 miesięcy, mimo straszliwych chorób. Pielęgnacja, odpowiednia dla każdego dieta, a nawet karmienie strzykawką , leki, zastrzyki, ogromna dawka milości i tkliwości, nie bardzo dawały im odczuć skutki choroby. Gdy nadszedł czas bo musiał, odchodziły na moich rękach, głaskane i żegnane, patrząc mi w oczy, o dziwo sokojne i bez cierpienia, za tęczowy most. popłakałam z dwóch powodów. Z radości że miałam tyle siły i samozaparcia aby zawalczyć o te szczęśliwe chwile dla nich, i że uchwyciłam ten moment odejścia i mogłam im towarzyszyć do granicy życia. I z żalu że tak mało psów odchodzi tak wlaśnie, reszta w samotności i cierpieniu.

Starsze osoby, na rentach, emeryturach, mając warunki na dopilnowanie takich psiaków, TŁUMACZĄ SIĘ WARUNKAMI. TO NIE PRAWDA. NIE CHCĄ PAMIĘTAĆ O SMIERCI. PRZECIEŻ TO NATURALNA KOLEJ RZECZY.I DOBRZE SIE Z TYM OSWOIĆ.

materialne warunki nie maja nic do rzeczy. pies nie kosztuje dużo. Zwlaszcza starszy,.wiem o tym bo zawsze mam chore tymczaski, minimum 4 i finansuję to sama.

Pani Ania nie mówi prawdy. psy w domu, obojętne ile ich jest, żyją w wielkiej zgodzie i nie ma powodów do obaw o jakiekolwiek zagrożenia. ZWŁASZCZA JAK SIE MA OGROD. nie znam pani Ani ale bardziej ja widzę z pilotem tv w ręku niż z psiakiem na kolanach, choć jedno i drugie można wspaniale pogodzić.

CO DO MIEJSCA DLA MEGI.

JEST WE WŁOCŁAWKU PIĘKNE SERCE, I DZIS TRWAŁA WYMIANA

Posted

Ja tez kocham stare psy - nie mogę jednak zgodzi się, że nie kosztują dużo- jedne być może nie - mnie akurat leczenie moich staruszków - szczególnie Maxa i Mai i Pata kosztowało sporo oj! Ale i tak nie żałuję - spędzaliśmy wspaniały czas.

Posted

dziwne rzeczy sie dzieją. wcięło posta, poleciał drugi raz i wyszły oba!!!

WIĘC MIEJSCA DLA MEGI SĄ DWA.

domowy, fajny, u osoby z doświadczeniem, sensownej i z serduchem. Problem tylko z czasem, bo pani wolałaby nieco póżniej, a my jak najwcześniej ze względu na ten mróz. Jak ułozy sobie harmonogram to może ulituje się nad Megi i zabiera ją już . stale czekam na ostateczną decyzję.

drugi, jak zwykle najlepsze i najtańsze warunki z GRUBCIEM. Oba miejsca są nam potrzebne. Bardzo. warunki Joasi same widziałyście, włocławskie będą cudowne. pozostaje kwestia czasu. MUSIMY ZBIERAC CIOTECZKI BO PLAN JUZ JEST.

Posted

TERESA BORCZ napisał(a):
dziwne rzeczy sie dzieją. wcięło posta, poleciał drugi raz i wyszły oba!!!

WIĘC MIEJSCA DLA MEGI SĄ DWA.

domowy, fajny, u osoby z doświadczeniem, sensownej i z serduchem. Problem tylko z czasem, bo pani wolałaby nieco póżniej, a my jak najwcześniej ze względu na ten mróz. Jak ułozy sobie harmonogram to może ulituje się nad Megi i zabiera ją już . stale czekam na ostateczną decyzję.

drugi, jak zwykle najlepsze i najtańsze warunki z GRUBCIEM. Oba miejsca są nam potrzebne. Bardzo. warunki Joasi same widziałyście, włocławskie będą cudowne. pozostaje kwestia czasu. MUSIMY ZBIERAC CIOTECZKI BO PLAN JUZ JEST.

A ta pierwsza opcja, to domowy DT? Płatny?

Cudna sunia.. ;(

Posted

TERESA - zgadzam się przede wszystkim ze stwierdzeniem, że starsze osoby nie chcą przyjać pod swój dach staruszków, bo to trochę tak, jakby pozwalały zbliżyć się widmu śmierci; jakby ten starszy, chory pies przypomiał swoją obecnością o tym, co nieuchronne i wcale nie tak dalekie, jak byśmy sobie tego życzyli.
To też jest powód tego, że tak wiele starszych osób chciałoby mieć szczenię lub bardzo młodego psa - ich młodość, energia, żywiołowość pozwalają zapomnieć o własnej starości.

Dobrze wyczułaś między wierszami, co myślę o takiej decyzji - i o obawach typu "mój pies ją zamęczy", "nie przeżyję, gdy ta sunia odejdzie".
Z tym samym brakiem zrozumienia z mojej strony spotykaja się Ci, którzy mówią, że "są zbyt wrażliwi, by jeździć do schroniska i tam pomagać" - to ten sam typ ludzi, którzy nie nakarmią błąkającego się psa, wychodząc z założenia, że skoro nie mogą go przygarnąć, to nie będą się z nim w żaden sposób wiązać, bo potem troska o niego i wyrzuty sumienia nie dadzą im spokoju.

Liczyłam, że u Pani Ani zwycięży jej wrażliwość na krzywdę i hart ducha. O swojego Maxa dba najlepiej jak to możliwe: codzienne, długie spacery, specjalistyczna karma za 200 zł (przy jej rencie ok. 600 zł); jest to osoba, która nakarmi bezdomnego psa, przyjmie pod swój dach uciekiniera. Ale niestety zwyciężył strach przed śmiertelnością - trochę podejrzewałam, że tak będzie, tym bardziej, że ostatnio pytała mnie ze łzami w oczach, czy pomoglibyśmy jej wykopać grób dla Maxa, gdyby zaistniała taka konieczność (dodam, że Max, choć jest seniorem, to za TM absolutnie się nie wybiera).

Nic to - jest inne miejsce dla Megi, zbieramy fundusze i oby wszystko szło sprawnie :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...