Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Nero został znaleziony na jednej z ulic Białegostoku. Przygarnęli go młodzi ludzie, ale ich pies niestety nie przyjął nowego domownika, więc Nero trafił do schroniska.

Tak wyglądał dnia 1.12.2009.
(Zdjęcie zapożyczone ze strony schroniska)



W schronisku Nero był lekko ponad miesiąc.
Przez ten miesiąc mocno się zmienił.
Co można o tym pięknym amstaffie powiedzieć? Tylko tyle, że jest jedynie cieniem psa. Wychudzony, z odmrożeniami, z krwawiącą raną po kastracji - tak wyglądał wczoraj.









Dzisiaj ten pies nie jest już w tak "dobrej" formie jak wczoraj... bo nie ma siły chodzić.

Dzisiaj Nero opuścił schronisko i trafił do Kamili. Jutro zapewne przyjedzie do Warszawy i tu będziemy starali się, aby powrócił do normalnej formy.

Zwracamy się do Was z apelem o pomoc dla Nero. O pomoc finansową na leczenie psiaka, o pomoc w postaci domu, w którym psiak mógłby w pełni dojść do siebie.

Na szybko psiaka umieścimy u Uran (Marty), ale to chwilowe rozwiązanie. Na hotelowanie psiak jest za słaby.

Jeśli ktoś chciałby nam pomóc, prosimy o kontakt:
0 501 797 018
[email protected]
www.fundacja-ast.pl

Ewentualne darowizny, prosimy wpłacać na konto Fundacji:

[FONT=verdana]AST Fundacja na Rzecz Zwierząt Niechcianych
ul. Żwirki i Wigury 1b/37
02-143 Warszawa [/FONT]


[FONT=verdana]Nr konta:[/FONT]
[FONT=verdana] 79 1160 2202 0000 0000 8061 3463 [/FONT]


Będziemy także wdzięczni za ewentualną pomoc rzeczową. Potrzebna nam będzie dobrej jakości karma dla Nero, aby psiak jak najszybciej doszedł do siebie.

  • Replies 256
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

O matko kochana!
Niestety, nie mogę pomóc jeśli chodzi o pieniążki, ale ogłaszanie jak najbardziej. Gdyby trzeba mu było ogłoszeń to zrobię mu ich pełno.

Trzymaj się maluszku...

Posted

andzia69 napisał(a):
jestem...sił już nie ma:( taki biedny Ogryzio2 :(:(


Mam nadzieję, że spotka go lepszy los.
Jutro o 9:30 Nero będzie w Warszawie.

Posted

U Marty będzie pewnie dotąd, aż uda nam się doprowadzić go do normalności. Chyba, że jakimś cudem uda się znaleźć dobry DT w Warszawie, gdzie chłopak będzie mógł dochodzić do siebie.

Posted

Jak można nie zajać się psem w tak opłakanym stanie i pozostawić go na pewną śmierć?!! :-(
Gdyby nie Wasza interwencja, psiaka niebawem nie było by z nami...
Mam w domu kubraczek dla psa, mogłabym przekazać go dla Nera. To taka biedna chudzinka, w te mrozy na pewno będzie bardzo marzł... Na szczęście, jest już bezpieczny.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...