Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 256
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Neruś swego czasu miał całą gamę ogłoszeń, tak jak zresztą wszystkie schronowe bulle. Ale w warunkach schroniskowych ciężko sprawdzić wiele rzeczy, więc tak naprawdę nawet jak byli chętni to średnio to wychodziło:roll:

Posted

Właśnie-ogłoszeń Neruś miał dużo.Jako,że ogłoszenia są z moim numerem telefonu miałam kontakt z p.Marta o której pisze doddy. Kontaktowała się ona ze mną w sprawie Nero już od jakiegoś czasu.Po wysłaniu zdjęć z aktualnym wyglądem Nerusia straciłam nadzieję,że zechcą go adoptować.Jednak w sobotę,kiedy Neruś pojechał do Warszawy p.Marta do mnie zadzwoniła,że jednak chcieliby go adoptować.W tej sytuacji skierowałam ich do doddy,bo psiak był już w Warszawie a p.Marta jest również stamtąd.Oby wszystko dobrze się skończyło....

Posted

doddy napisał(a):
Nero przytył ponad 7kg w ciągu tych 5 dni. Przeżyliśmy szok jak spojrzeliśmy na wagę.
Zdjęcia i dalsza relacja później.


chyba raczej niemożliwe :hmmmm: ... chyba któraś była zepsuta jak moja :evil_lol: ... moja ostatnio pokazała mi 6 kg więcej :roll: ... wywalę bo zepsuta :diabloti:
albo na bazarek wystawię :diabloti:

Posted

Na tej samej wadze ważony :)
A najbardziej to przytył w udach!

Co do wieści weterynaryjnych.
Krew wyszła prawie dobrze, poza lekko podwyższonymi próbami wątrobowymi. Jednak w jego stanie to nic nietypowego.
Łapy i rana pooperacyjna wyglądają całkiem dobrze, poduszki są już zaróżowione. Dalej mamy smarować ozonellą.
Z tylnej łapy dzisiaj pobraliśmy zeskrobiny w kierunku grzybów, bo go swędzi.
Oddaliśmy także mocz do badania.
Pani doktor bardzo zadowolona z postępów.
Zmieniliśmy antybiotyk na silniejszy, co by w razie co już i na grzyba działał.

Z zachowania Nero nadal grzeczny, zarówno do suk jak i samców.
Dzisiaj miał także tekst na królika. Olał go, więc test zdany.

W sobotę jedziemy do p. Marty w odwiedziny zobaczyć jak zareaguje na jej mini zoo.

Posted

fioneczka napisał(a):
chyba raczej niemożliwe :hmmmm: ... chyba któraś była zepsuta jak moja :evil_lol: ... moja ostatnio pokazała mi 6 kg więcej :roll: ... wywalę bo zepsuta :diabloti:
albo na bazarek wystawię :diabloti:



no to wystawimy 2 - moja tyż sie zepsuła (a mam 3 - każda inaczej pokazuje:evil_lol: zostawie tą, która pokazuje najmniej a reszta - na bazarek dla chudzielców:lol::evil_lol:)

Posted

Czyli można powiedzieć, że wszystko zmierza ku dobremu:lol: Jejku, jeszcze żeby domek wypalił:cool3: A to przecież pies ideał, więc nie powinno być problemu:loveu:

Posted

Widać, że przybrał już chłopaczek na wadze:cool3: Ach i te oczy... jak tu się nie rozpłynąć...?
Dlaczego ja nie mogę mieć drugiego psa, dlaczego?!:placz: Ale na szczęście już za kilka miesięcy będę mogła sobie pozwolić na bulla:loveu:

Posted

Doddy - zmieniłabyś sobie podpisik, bo ciutkę nieaktualny:eviltong:

I znowu zgromadzenie psów morderców na uczcie chinskiej w kuchni:evil_lol: ale to fotomontaż! - on za szybko utył! ta waga rzeczywiscie jest do d..y:p

Posted

No jakoś nie chce mi się ciągle zebrać do zmiany tego podpisu. :)
Dzisiaj był barszcz, nie chińskie. Oczywiście nie ja gotowała. Martusia Uranowa przywiozła. ALE BYŁ SMACZNY!!!

Posted

doddy napisał(a):
Oczywiście nie ja gotowała.


:evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol:

jakby moja znajoma zobaczyła jak ty się odżywiasz to by pewnie padła trupem:p ostatnio jej mówię: ty to chyba kochasz gotować - a ona na to - nienawidzę:diabloti: ale u niej nie jada się chipsow, czekoladek, ona nawet makaron robi swój osobisty - normalnie szok:p a jak byłyśmy w McDonaldzie to chyba z pół godz. zastanawiała się nad menu - czyli co jest najmniej szkodliwe:roll::evil_lol: ja w tym czasie zaspakajałam głód:p

Posted

doddy napisał(a):
A ja mam nawet garnki do gotowania na parze :)
Był raz używany na kalafiora :)


jaaa cieee:crazyeye: jaka ty nowoczesna:diabloti:

a ja ni mam - za to mam mamę do gotowania:eviltong:

Posted

Ja też mamę do gotowania :)
I nawet rozdaje na wynos!
A teraz mam i Martusię Uranową, która o nas dba. Wczoraj ugotowała nam kolację na powrót w nocy z trasy z psami, a dzisiaj przywiozła barszczyk ukraiński.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...