Jump to content
Dogomania

Fruzia ma domek ma cudowny domek !! Dług spłacony !! Dziękujemy !!!


Recommended Posts

Posted

[quote name='Greven']Nie mogłaś się NAJPIERW dowiedzieć, czy dany lekarz jest dostępny?
No wiesz - zadzwonić, zapytać...

Zawiezienie psa w ciemno generuje koszty za "szpitalik", a małe one nie są, 25 zł doba.



Oczywiście, że nie pokryję kosztów zarówno leczenia, jak i transportu i nie przejmę całej odpowiedzialności za nią. To zdaje się obowiązek osoby zabierającej psa ze schroniska? chyba, że strony umówią się inaczej. Czy Ty nie wiesz na czym polega tymczas? Szukasz jelenia? Jeśli kogoś stać, to super, ale ja wyraźnie w pierwszym poście pisałam: mogę psa przechować przez okres ograniczony (2-3 mies.) w kojcu. Ze sponsorem na specjalistyczną karmę i leczenie.

Greven, z calym szacunkiem dla Twojego doswiadczenia i dokonan - jak mamy transport dla psa - korzystamy. Jesli mamy miejsce w lecznicy - a nie jest o to latwo - korzystamy. Jesli nie ten lekarz to inny w ostatecznosci zdiagnozuje psa. Bez diagnozy psa nie wyslemy do zadnego hotelu ani DT - ma USZKODZONY kregoslup.
Nie bardzo sobie wyobrazam w tej sytuacji deklaracje zaraz po Twojej propozycji, organizowania transportu do Ciebie do DT - nie wiemy czy suka wymaga leczenia operacyjnego czy tylko lekow stabilizujacych.

Jesli Fruzia bedzie wymagala stalych konsultacji weterynaryjnych - masz specjaliste pod reka? Za leczenie i tak usimy placic, czy u Ciebie czy u nas ... I tak musimy na to zbierac srodki.. Bo chyba to masz na mysli, mowiac "ze sponsorem na specjalistyczna karme i leczenie". Ale nie mamy zadnych wolontariuszy w Twoich okolicach, wiec nie wiem, kto mialby ja wozic do weta w razue potrzeby. Masz jakis pomysl?

  • Replies 441
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ja sama wożę do wet swoje i tymczasowe psy, nie korzystam z wolonatriuszy.

Macie transport, macie miejsce (w jednej z bardzo wielu klinik - nie można było diagnozować gdzie indziej, szybciej? to oczywiście pytania retoryczne), Wasza sprawa i Wasz sukces.

Ja już dość się napatrzyłam na ten wątek, by zdecydowanie powiedzieć: życzę powodzenia, ale nie podejmę współpracy, bo już widzę jak by to się miało dla mnie skończyć. Życzę osobą odpowiedzialnym za psa znalezienia mu super tymczasu, opłacenie leczenia, trzymam kciuki ;)

Posted

Jestem nowa na dogo ale już widzę, że gdzie się nie pojawisz Greven tam jątrzysz....

Chciałaś pomóc psu na teraz, na już...jak się chce pomóc to chyba nie ma wielkiej różnicy czy pies przyjedzie do Ciebie dziś, czy za tydzień skoro kojec masz wolny....a uszkodzony kręgosłup to nie jakaś POPIERDUŁKA...do tego pies znajduje się jakieś 500 km od Ciebie..więc z choinki się zerwałaś czy co ?

nie wszyscy mogą być na dogo 24h, trochę cierpliwości...

Może lepiej, że pies nie trafi do Ciebie, bo po tygodniu pewnie byś krzyczała, że trzeba go zabrać, skoro jesteś "w gorącej wodzie kąpana"....

Posted

Spokojnie, skupmy się na suni.

Dr Bissenik obejrzał dziś Fruzię i konsultował się w jej sprawie z innymi specjalistami. Ze względu na to, że wypadek nastąpił minimum tydzień tamu, a może i sporo wcześniej nie ma sensu robić operacji. Kręgosłup musi się zrosnąć i dlatego Fruzia przez 3-4 tygodnie będzie musiała mieć ograniczony ruch- najlepiej za pomocą klatki. Po tym czasie konieczna będzie kolejna konsultacja, najlepiej u dr Bissenika, aby sprawdzić postępy
i ustalić sposób rehabilitacji. "Uciekający tył" jest prawdopodobnie spowodowany obrzękiem i powinien z czasem ustąpić.
Miednica jest cała, zaleceń do badania dysplazji na razie nie ma- zobaczymy za kilka tygodni.
Fruzia może być w lecznicy maksymalnie do piątku, dlatego pilnie poszukujemy domowego, ciepłego tymczasu. Fruzia w obecnym stanie nie nadaje się do kojca.
Bardzo proszę osoby, którym los suni nie jest obojętny o pomoc w poszukiwaniu dt.

Posted

Cantadorra napisał(a):
A czy byl robiony rtg?


RTG byl robiony wczesniej - tylko w pozycji bocznej - i na nim widac kompresyjne zlamanie kregoslupa w odcinku piersiowym. Po badaniach wg dr Bissenika nie ma potrzeby robienia kolejnego RTG w pozycji na grzbiecie (w znieczuleniu ogolnym) - zanmion dysplazji nie wykazuje i nie ma wskazan do operacji w tej chwili.
Zalecenia - ograniczenie ruchu i leki przeciwzapalne i przeciwbolowe.

Ale sunie musimy zabrac z lecznicy - najpozniej w ciagu dwoch dni.
Jesli nie znajdziemy dla niej DT domowego (musi przebywac w klatce) - bedziemy musialy pewnie zawiezc ja z powrotem do schroniska.

Kto podpowie gdzie szukac takiego tymczasu?
Greven - czy Twoja propozycja obejmowala kojec na zewnatrz czy w domu?

Posted

a gdybyście pozbierały deklaracje i do hoteliku, jeśli nie znajdzie się tymczas? Schronisko to będzie zabójcze dla tej suni w takim stanie.

Posted

[quote name='fergilka']Jestem nowa na dogo ale już widzę, że gdzie się nie pojawisz Greven tam jątrzysz....

Chciałaś pomóc psu na teraz, na już...jak się chce pomóc to chyba nie ma wielkiej różnicy czy pies przyjedzie do Ciebie dziś, czy za tydzień skoro kojec masz wolny....a uszkodzony kręgosłup to nie jakaś POPIERDUŁKA...do tego pies znajduje się jakieś 500 km od Ciebie..więc z choinki się zerwałaś czy co ?

nie wszyscy mogą być na dogo 24h, trochę cierpliwości...

Może lepiej, że pies nie trafi do Ciebie, bo po tygodniu pewnie byś krzyczała, że trzeba go zabrać, skoro jesteś "w gorącej wodzie kąpana"....
Ja jątrzę? A Ty nie robisz nic. No to jesteśmy kwita.
Proszę nie chrzań głupot, że po tygodniu bym krzyczała, że trzeba psa zabrać, bo zupełnie bezpodstawnie próbujesz szargać moją opinię i kolejne takie próby będę zgłaszać do moderatora, chyba że zdołasz swoje słowa podeprzeć faktami. Może od razu zaczniesz?

Posted

jayo napisał(a):
Greven - czy Twoja propozycja obejmowala kojec na zewnatrz czy w domu?

Moja propozycja już nie obejmuje niczego, nie zawracajcie sobie mną głowy.

Posted

no i przez kłótnie i nieporozumienia biedne maleństwo nie ma się gdzie podziać... trzeba pamiętać, że tu chodzi tylko o dobro tych stworzonek... a nie jakieś tam inne... dlatego nie ma sensu się kłócić ani urażać tym i owym, bo każdemu chyba chodzi o to samo??

Posted

[quote name='fergilka']Jestem nowa na dogo ale już widzę, że gdzie się nie pojawisz Greven tam jątrzysz....

Chciałaś pomóc psu na teraz, na już...jak się chce pomóc to chyba nie ma wielkiej różnicy czy pies przyjedzie do Ciebie dziś, czy za tydzień skoro kojec masz wolny....a uszkodzony kręgosłup to nie jakaś POPIERDUŁKA...do tego pies znajduje się jakieś 500 km od Ciebie..więc z choinki się zerwałaś czy co ?

nie wszyscy mogą być na dogo 24h, trochę cierpliwości...

Może lepiej, że pies nie trafi do Ciebie, bo po tygodniu pewnie byś krzyczała, że trzeba go zabrać, skoro jesteś "w gorącej wodzie kąpana"....

fergilka, ja też jestem na dogo od niedawna (jakieś pół roku raptem), ale z dużą częstotliwością (raz dziennie co najmniej) i ani razu nie trafiłam na wątek,gdzie greven jątrzy (a wręcz przeciwnie - pomaga)

robisz jej wyrzuty,że chce pomóc psu na teraz,na już, że jest w gorącej wodzie kąpana?
z tego co do tej pory napisano wynika,że to jest sytuacja nagła i właśnie pomoc na teraz, na już jest wskazana !!!

Greven od początku postawiła sprawę jasno - chciała dać Fruzi DT - nie napisała,że ją adoptuje i tym samym przejmie całą odpowiedzialność za psa (w tym finansową)...

wierzyć się nie chce - pies potrzebuje tymczasu, a wy naskakujecie na Greven, zamiast dopinać sprawę transportu, dalszego leczenia... itd

opamiętajcie się, proszę

Posted

Greven!

Nie wiesz czy coś robię czy nie - więc się nie wypowiadaj.

Ja wiem, że Ty robisz wiele dla zwierząt, wiem i chylę czoło. Masz wielkie doświadczenie w pomaganiu zwierzętom i pewnie wiele mogłabym się od Ciebie nauczyć.

Nie mniej jednak, na ten wątek weszłaś, chciałaś pomóc, dałaś nadzieję, po czym z dnia na dzień ją odebrałaś, nawtykałaś dziewczynom, pożegnałaś się, pozdrowiłaś, uciekłaś.
Odebrałaś nadzieję bo co ? Bo dziewczyn nie ma 24h na dobę na dogo ? Bo miały rach ciach ciach wszystko załatwić z chorym psem (wizytę weta, transport 500km pieniądze itp, itd.) Nikt się nie teleportuje w czasie, chyba, że Ty Greven. Owszem pomoc i DT potrzebne na cito, także Twoja deklaracja i oferta była zapewne zbawieniem, jednak zanim pies trafi do DT często trochę czasu mija. A Ty zachowałaś się jak rozpieszczony jedynak tupający w sklepie, który chce wymusić zakup zabawki i mówi: mi, mi, teraz, teraz....
Jak ja bym tak rzucała deklarację na wiatr i robiła sobie jaja to dodano by mnie do czarnej listy deklarowiczów.

Domyślam się, że należysz do śmietanki dogo i masz pewnie tyle samo zwolenników co przeciwników. Jesteś kontrowersyjna, wygadana i nie wiem jeszcze jaka tu polityka panuje, ale mam nadzieję na jeszcze nie jedną konstruktywną dyskusję z Tobą.
Co by nie być gołosłowną, że jątrzysz na wątkach, przypomnę, że na wątek Fiodora i Sary też weszłaś, nikt nie wie po co i na co, wbiłaś szpile i wyszłaś....

Pofatygowałaś się również i zalogowałaś specjalnie na forum mieszkańców Gryfina, aby dogryźć Angel. To może uzbieraj w kilka dni 2 500 zł na wyleczenie i uratowanie psa ! Słabo ?!

I nie groź mi modem bo nie ja tu używam słów "chrzanić" czy "jelenie". To forum o psach Greven, chcesz mówić o jeleniach to załóż nowe.

PS. Odpowiedź brzmi: tak, bo zapewne zadajesz sobie pytanie czy moja deklaracja dla Ślepaczka-Puszka nadal aktualna.

I jeżeli uważasz sprawę za niezakończoną to napisz na PW bo zaśmiecamy wątek.

Posted

Jayo, Esperanza - a dzwoniłyście do wszystkich DT domowych, które ogłaszaja się na Dogo?? Mam tu na mysli Donka, Renata5, Igiełka.. to chyba tylko te osoby ogłaszają, że maja domowy DT..

Posted

obraczus87 napisał(a):
Jayo, Esperanza - a dzwoniłyście do wszystkich DT domowych, które ogłaszaja się na Dogo?? Mam tu na mysli Donka, Renata5, Igiełka.. to chyba tylko te osoby ogłaszają, że maja domowy DT..


Jeszcze nie. Czy te DT sa gdzies w okolicach Warszawy i są platne/bezplatne?
Czy są na wątku o hotelikach?
Jesli mozesz odpowiedziec, bede wdzieczna - po zmianie dogo nie czuje sie tu zbyt pewnie i z szukaniem mam klopot.

Sunia jednak bedzie miala dzis dodatkowego rentgena, w pozycji "na żabę" po premedykacji. Ma bolesne biodra - byla poznym wieczorem jeszcze raz badana - stad decyzja o kolejnym zdjeciu. Przed glupim jasiem bedzie robiona morfologia.

Wklejam lepsze fotki, zrobione w lecznicy. Dziewczyna jest sliczna, bedzie sporym psiakiem.

[attachment=538:2971.attach]

[attachment=536:2969.attach]

[attachment=537:2970.attach]

Posted

Fotka jest malutka, ale jak sie na nią kliknie to pokazuje sie w normalnym formacie.

Te DT sa tylko płatne niestety. Nie wiem czy sa miejsca, ale zapytać zawsze mozna.
Renata jest w Warszawie, Donka w okolicach Grójca, a Igiełka na Kujawach.
Oto watki DT:

http://www.dogomania.pl/threads/129998-Tymczasowy-dom-pA-atny

http://www.dogomania.pl/threads/121856-Dom-tymczasowy-pA-atny-Przyjmujemy-psiaki-od-listopada

http://www.dogomania.pl/threads/175698-Kujawy-Domowe-Zacisze-PA-atny-DT-Hotelik-dla-maA-ych-psiakA-w

Znalazłam jeszcze takie info na watki Spi Domów Tym. : (post135) http://www.dogomania.pl/threads/20791-Spis-DomA-w-Tymczasowych?p=13816260

Posted

trzeba tu więcej ludzi ściągnąć, ot co. Postaram się w wolnej chwili "pospamić" ;) Można by wtedy jakieś deklaracje albo zapomogi na Fruzika zebrać. Chętnie bym coś na bazarek dała ale mam jeszcze inne rzeczy do zrobienia, żeby przekazać na inne bazarki. Chociaż może by mi się udał jeden pomysł... z wydrukami komputerowymi moich rysunków i niektórych prac (to bym miała prawie od ręki ;)

Posted

[quote name='Vlk']trzeba tu więcej ludzi ściągnąć, ot co. Postaram się w wolnej chwili "pospamić" ;) Można by wtedy jakieś deklaracje albo zapomogi na Fruzika zebrać. Chętnie bym coś na bazarek dała ale mam jeszcze inne rzeczy do zrobienia, żeby przekazać na inne bazarki. Chociaż może by mi się udał jeden pomysł... z wydrukami komputerowymi moich rysunków i niektórych prac (to bym miała prawie od ręki ;)
Bardzo byłoby super - mozesz z tym troche pomoc ..? prosze ..

[quote name='*Gajowa*']Co z Fruzią ? Co pokazały dodatkowe badania ?
Zdjecie zostalo zrobione, ale jeszcze nie widzial go dr Bissenik. Morfologia jest ok.


I najgorsze, ze musimy zabrac sunie jutro z lecznicy !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Juz znalazlysmy pomoc i DT - ale od srody :-(
Potrzebujemy miejsca dla suni od jutra do srody !!! Mamy klatke dla suni, potrzeba tylko troche przestrzeni, zeby ja postawic (najlepiej w miejscu nie wymagającym chodzenia po schodach do sikania).

Posted

A dlaczego Fruzię już wyganiają z lecznicy? "Mój" duży psiak Lord opuszcza lecznicę w sobotę rano więc zwolni pokój socjalny.
U mnie niestety jest pięć schodków, które trzeba pokonać aby wyjść z domu...

Posted

*Gajowa* napisał(a):
A dlaczego Fruzię już wyganiają z lecznicy? "Mój" duży psiak Lord opuszcza lecznicę w sobotę rano więc zwolni pokój socjalny.
U mnie niestety jest pięć schodków, które trzeba pokonać aby wyjść z domu...


Nie wiem dlaczego ja wyganiaja - bo wiedza, ze "Twoj" chlopak wychodzi. Dostalam info, ze pojawia sie w szpitaliku inne psy, ktore beda musialy tam zostac po operacji, wiec mamy sie stamtad "zniknac" :(

Awit napisał(a):
I co z Fruzią? Gdzie trafiła i jak sie czuje?

Fruzia jeszcze w lecznicy. Smutnawa, ale spokojna. I na gwalt szukamy DT na pare dni....

Posted

Fruzia zdiagnozowana - po konsultacjach nie ma pewnosci, czy bedzie w stanie normalnie chodzic. NIE MA DYSPLAZJI !
Jeszcze bedziemy konsultowac ja u neurologa, bo moze on cos poradzi.. Sunia zarzuca tylem i przewraca sie troche jak chodzi. I moze albo tak zostac albo sie pogorszyc - teraz najwazniejsze jest, zeby kregoslup sie zrosl i nie bylo nadmiernego ucisku na rdzen. Wtedy zaczniemy ja rehabilitowac.

Fruzie dzis zawiozłysmy do DIF jako pierwszego klienta hotelowego - DIF, wielkie dzieki !!!!!! Bedzie siedziala w domu w klatce - i bedzie miala kontakt z domownikami :-) Hotel co prawda jeszcze w przygotowaniu - ale opieka i serducha juz gotowe :-)
Musimy zbierac fundusze na ten pobyt - 15pln za dobe.
Sunia wstepnie ma tam byc do srody - bo inna dogomaniaczka obiecala nam, ze ja wezmie na tymczas bezplatny od srody - miejmy nadzieje, że sie nic nie zmieni i tak bedzie.

Sunia jest PRZE-PIĘ-KNA !!! i bardzo chcialaby poskakac i sie bawic - jak to młody psiak i biedna nie moze...

Pomozmy jej byc miec normalne zycie...

Posted

Rzeczywiście maleńka jest już u mnie:p!
To bardzo piękna sunia i tak jak napisała jayo jest bardzo żywiołowa i ruchliwa, co w jej stanie jest absolutnie niewskazane.
Ale jak wytłumaczyć sześciomiesięcznemu wulkanowi energii, że ma być "grzeczny"? Nie da się.

Gdy wyszłam z nią (czytaj: wyniosłam na rękach) na dwór i zobaczyła moją rodzinę od razu zaczęła się wyrywać do zabawy. Oczywiście cały czas jest na smyczy lub w klatce w domu.
Szkoda jej strasznie, bo sunia aż się rwie do zabawy i strasznie się żali z powodu zamknięcia. Ale musi się przemęczyć, bo to dla jej dobra.

Zauważyłam, że siedząc mniej obarcza prawą, przednią łapę. Gdy Fruzia siedzi łapkę delikatnie opiera o podłoże a jak wstaje stara się jej nie obciążać. Chodzi na czterech normalnie, tzn łapy jej się rozjeżdżają i tył się kołysze, ale łapki obciąża normalnie i równo. Obmacałam tę łapkę i nic tam nie wyczułam a Fruzia się nie skarżyła. Trzeba będzie zwrócić uwagę wetowi na to, chociaż mam nadzieję, że to tylko moja paranoja.

Jak dziewczyny pojechały, popiszczała parę minut a potem po prostu padła. Spała bardzo mocno ok 1,5 godziny i wcale jej nie przeszkadzały zabawy moich dzieciaków. Aż sprawdzałam oddech. ;)

Jak tylko wstała wyniosłam ją na spacer, ale chyba zanim się zebrałam zrobiła trochę siusiu w klatce. Na spacerze też. Qpy nie było.

Dostała jeść i pić a teraz śpi.

Jest naprawdę bardzo grzeczna. Popiskuje jak po pokoju chodzą moje psy-chce do nich koniecznie wyjść i się bawić. Bardzo garnie się do człowieka. Na spacerze jest szczekliwa, ale nie agresywnie tylko poznawczo. Wystarczy z nią podejść do przedmiotu na który szczeka i natychmiast się uspokaja.

Zdjęcia wysyłam do obarczusia na maila, bo dawno nie korzystałam z fotosika i nie pamiętam jak się wkleja zdjęcia na dogo. Muszę nad tym posiedzieć, ale już jutro.

Jutro kolejna relacja! ;)

Ps. pomysł z butelką -rewelacja! Zajęła się nią przez jakieś...20 minut! :evil_lol:

Posted

Opis bardzo ciekawy. Ile czasu ona musi być ograniczona ruchowo?Potwierdzam, że Fruzia jest piękna i kochana, choć miałam króciutko z nią kontakt

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...