Rzenia Posted January 29, 2006 Posted January 29, 2006 Ja obstawiam nadciągający poród. Nie wiem jak wogóle ktoś mógł tej ciąży nie zauważyć, brzuszek pękaty, bardzo opuszczony- ostatnie dni ciąży. Monika, będziesz babciowe stawiać:lol: 10 lat temu miałam suczkę, która przed porodem wpadła w panikę, nie odstępowała mnie na krok. Musiałam asystować przy porodzie, a mdleję na taki widok. Jak odeszłam na trzy kroki po ręcznik, to wyskoczyła za mną z kosza ze szczeniakiem w połowie drogi na zewnątrz:crazyeye: Quote
mosii Posted January 29, 2006 Author Posted January 29, 2006 ja natomiast mdleję jak widze to co mam w oknach w tej chwili;) No to trzymamy kciuki za Essunię:p Quote
mosii Posted January 29, 2006 Author Posted January 29, 2006 maluszki już sie pchaja na świat kopią małymi nózkami jak nie wiem co:cool3: Dzieciaczki dajcie chociaż ciotce trochę dzisiaj pospać, jutro możecie sie rodzić;) Quote
malawaszka Posted January 29, 2006 Posted January 29, 2006 kurde ale się porobiło :shake: mosii - mam nadzieję, że Essunia więcej nie powtórzy wyczynu :shake: no i ogromnie mocno trzymam :kciuki: za lekki poród i zdrowe maluszki - żeby ich było jak najmniej :shake: Quote
Tigraa Posted January 29, 2006 Posted January 29, 2006 mosii pewnie dzis w nocy rodzinka Ci sie powiekszy.Trzymam kciuki dzielna dziewczyno!!! Quote
Katcherine Posted January 29, 2006 Posted January 29, 2006 mosii trzymam mocno za szczesliwe i spokojne rozwiazanie.... Nie dziwie sie Esssie ze nie chce zostac sama w takiej sytuacji ;) ...tez bym demolowala :evil_lol: ps.moze juz przygotujcie sobie pomoce pod reke? Quote
mosii Posted January 29, 2006 Author Posted January 29, 2006 [quote name='Katcherine']mosii trzymam mocno za szczesliwe i spokojne rozwiazanie.... Nie dziwie sie Esssie ze nie chce zostac sama w takiej sytuacji ;) ...tez bym demolowala :evil_lol: ps.moze juz przygotujcie sobie pomoce pod reke? Katherine a co radzisz przygotować? Quote
beria Posted January 29, 2006 Posted January 29, 2006 Ale się narobiło :shake: Dobrze mosii, że sunia u ciebie :buzi: , aż strach pomyśleć co stałoby się z maluchami, gdyby przyszły na świat w schronisku. Tylko ta demolka :shake: Quote
Katcherine Posted January 29, 2006 Posted January 29, 2006 najlepiej to sie zapytac chyba np.rybona....ja nie wet...i wstyd przyznac...nigdy nie uczestniczylam w narodzinach :oops: to co teorii uczyli na zajeciach...to jakos tak nie bardzo- bo tam bylo np.o swinkach.... ale chyba czyste szmatki lub reczniczki do wycierania i masazu maluszkow nie zawadza...goraca woda do mycia rak tez nie...telefon z naladowana komorka lub pod reka stacjonarny...i umowionym dyzurnym wetem ;)...nie zaszkodzi chyba.....i moze jakis poslanko cieple ale latwe w utrzymaniu w higienie z ktorego by nie mogly wywedrowac? ja nie wiem czy u psow moze wystapic trzesawka poporodowa? pamietam ze sie cos takiego podaje do picia matce - z duza iloscia wapnia? Esska jest ze schroniska- jeszcze nie miala szansy sie odzywic...wiec moze sklad takiego picia by sie przydal....? Quote
mosii Posted January 29, 2006 Author Posted January 29, 2006 Ok wszystko jest. teraz czekamy, maluchy proszę rano się urodzić A Essunia bardzo niespokojna śpi przez chwilę, po czym zrywa się, pije duzo i co trochę na dwór woła. Ciężko oddycha i popiskuje. Wymasowałam ja, przez to kuśtukanie na jednej łapce stasznie wszystkie mięśnie muszą ja bolec:-( Quote
Katcherine Posted January 29, 2006 Posted January 29, 2006 rano tzn.2-3 w nocy chyba? tak jakos....najbardziej ulubiona pora...;) :morning: Quote
mosii Posted January 29, 2006 Author Posted January 29, 2006 no to ja idę spać czuję, że czeka mnie ciężka noc:roll: :cool3: Quote
joaaa Posted January 29, 2006 Posted January 29, 2006 Mosi, może jeszcze zdezynfekowane nożyczki do przecinania pępowiny i coś do dezyfekcji np.jodyna. I chyba musisz się przygotować, to są objawy przed porodem :evil_lol: Quote
Monia123 Posted January 29, 2006 Posted January 29, 2006 Mosii, chyba rzeczywiście czeka Cię ciężka noc - wszystko wygląda na to, że poród tuż tuż. Jak moja suczka rodziła (została wzięta szczenna ze schroniska, o czym nie wiedziałam) to leżała na moim łóżku i cicho piszczała. Jak pisnęła, to ja ręką sprawdzałam czy już wody odeszły i tak całą noc. Jak w końcu nad ranem przysnęłam, to przegapiłam to odejście wód. Sunia głośniej zapiszczała i wtedy ją przeniosłam na "salę porodową" czyli do pudła, gdzie zaraz jeden po drugim urodziła 4 szczeniaczki - wtedy pierwszy raz byłam położną - cóż za przeżycie!!! W dodatku Kora była taka mądra, że jak jeden szczeniaczek się nie ruszał to sama zaczęła szarpać za pępowinę, aż mu bąbelki powietrza nosem poszły i od razu weszło w niego życie. Oby poród był za dnia, żebyś się wyspała. Ja i mój futrzak życzymy powodzenia. Quote
missieek Posted January 29, 2006 Posted January 29, 2006 mosii juz spi pewnie wiec slodkich snow mosii Essa poczekaj do rana, maluchy nie pchajcie sie jeszcze :lol: Quote
HebaNova Posted January 30, 2006 Posted January 30, 2006 czy noc byla OWOCNA? ;) jak tam suczka? mam nadzieje ze wszystko dobrze :thumbs: Quote
malagos Posted January 30, 2006 Posted January 30, 2006 No i co? Mosii, jeśli jeszcze nie ma szczeniaków, nie martw się na zapas! To przecież czysta Natura, sunia sama sobie poradzi, ona lepiej wie, co i jak. Działa tu Instynkt i naprawdę rzadko zdarzają sie komplikacje, zwlaszcza u kundelków. Dobrze, że jesteś blisko niej i ona to czuje.Zawsze, co baby to baby, trzymają sie razem. Głowa do góry! Quote
anielica Posted January 30, 2006 Posted January 30, 2006 I ja czekam, i zaglądam już od 8.00 co tam u sunieczki słychać... :niewiem: Quote
Monia123 Posted January 30, 2006 Posted January 30, 2006 Halo, Częstochowa!!! :hand: Czy już jest Was więcej?:???: Quote
HebaNova Posted January 30, 2006 Posted January 30, 2006 Mosi nie ma bo pewnie po becikowe poleciała :eviltong: Quote
mosii Posted January 30, 2006 Author Posted January 30, 2006 Korzystajac z okazji , że maluchy jeszcze nie przyszły na świat, pojechałm z Essą do weterynarza, Temperatura juz obniżona więc poród lada chwila:cool3: Kupiłam tez przyszłej mamusi preparat mineralno-witaminowy dla suk ciężarnych pet line, wiadomo jakie jest schroniskowe menu... Quote
mosii Posted January 30, 2006 Author Posted January 30, 2006 Niestety z łapką nie jest dobrze To bardzo stary uraz, kośc i staw łokciowy złamane w kilku miejscach, kuz się zrosły a właściwie przyrosły do siebie. Łapka jest juz krótsza, nie ma mieśni, i nawet powtórne łamanie, gwożdzowanie nie pomoże Essunia zawsze już bedzie niesprawna... Quote
mosii Posted January 30, 2006 Author Posted January 30, 2006 Dziś w nocy Essunia była bardzo grzeczna, trochę tylko popiskiwała Mleczko w cycuszkach jest. teraz śpi ale bardzo już jest zdenerwowana, zaatakowała dzisiaj Lakusia, strasznie się chłopak wystraszył:roll: Więc Essa zajęła pokój gościnny, posłanko przygotowane i czekamy:cool3: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.