Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Jesli macie u siebie sklepy ze zdrowa zywnoscia i takie preparaty, o jakich pisze Teresa, to potrzebuje pomocy.
U nas niestety takich nie ma i jedynie w jednym zielarskim moge popytac ... reszta to tylko apoteki.

  • Replies 1.8k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

TERESA BORCZ napisał(a):
biedna mała, ciekawa jestem czy doszły moje 2 wpłaty po20 zł jednego dnia, dawno mnie nie było na dogo, Zuziu, bardzo Cię prosze podawaj Mikuni wywar z zawartościa ze znamion kukurydzy, czy raczej napar, (waptece zielarskiej to koszt ok 2 - 3zł torebka)to wspaniale aktywizuje i oczyszcza nerki i cały układ moczowy, w sytuacji kiedy utrudnione jest wydalanie moczu istnieje zagrożenie infekcju całego układu moczowego i organizmu ogólnie, konieczne jest podawanie w wodzie albo i w tym naparze nauralnego w100 % soku żurawinowego, też zaaktywizuje układ moczowy a zakwaszony nie pozwoli na nagromadzanie sie bakterii i wirusów i będzie bardzo (koszt ok 20 zł 1/2 litrowa , płaska butelka), na ochronę i aktywizacje wątroby koniecznie ostropest plamisty , mielony, skoro lubi chudą kurkę posypuj ostropestem i tak przemycaj, albo zastąpić łatwiejszym do podania olejkiem z ostropestu jeśli podejrzewasz problemy wątrobowe koniecznie na już kup Sufrin, to naturalna nieutleniona bioaktywna siarka w kapsułkach, w zielarskiej aptece, koszt ok 38 zł ale lek wielki i na uaktywnienie i regenerację wątroby i na sprawy stawowe, to jest słynny olej z HARLEEM, ktorym wiele psiaków postawiłam na nogi, koniecznie w sklepie ze zdrową żywnością kupić syrop daktylowy i podawać po troche alb odaktyle posiekane na miazgę, pomoże na watrobe i wzmocni w syt osłabienia, ona może mieć kłopoty ze wstawaniem także z powodu osłabienia, przydałoby sie aby lepiej byla w pomeszczeniu a nie w kojcu, nie da się coś zrobić???

ona powinna być w cieple/ Trzymam zawas kciuki!


Ja też sobie spiszę te bardzo cenne rady.
Mam nadzieję, że się nie przydadzą, ale lepiej je sobie zachować.


zuziaM napisał(a):
Jesli macie u siebie sklepy ze zdrowa zywnoscia i takie preparaty, o jakich pisze Teresa, to potrzebuje pomocy.
U nas niestety takich nie ma i jedynie w jednym zielarskim moge popytac ... reszta to tylko apoteki.


Można popatrzeć w internetowych sklepach ze zdrową żywnością i wtedy przesyłka dotarłaby bezpośrednio do Was Gosiu.
Nie musiałabyś jeździć i szukać.

Posted

Pojechalam dzisiaj z Mikunia do lekarza.
Niepokoil mnie jej coraz gorszy stan. Byla coraz slabsza. Jej brzuszek robil sie coraz wiekszy i bardziej nadety, miekki....
Ponad to jej oddech byl coraz szybszy i swiszczacy.
Pan doktor zrobil USG. Okazalo sie, ze sunia ma wodobrzusze, stad taki rozdety miekki brzuszek.
To powodowalo juz ucisk na przepone i niunia miala duzy problem z oddychaniem.
Oprocz tego, niestety widac bylo wyraznie na ekranie guz .... niezbyt duzy, ale jest. Nawet mi go pan doktor pokazal na brzuszku Mikuni.
Rzeczywiscie wyraznie wyczuwalny pod palcami zgrubialy ... twardy.
Choroba watroby spowodowala zoltaczke.
Dostalam kroplowke i podlaczylam ja juz ponad godzine temu. Wczesniej dalam jeszcze do wenflonu ampulke Furosemidu.
Musi duzo siusiac .... jak najwiecej.
Po kwadransie odlaczylam kroplowke i wzielam Mikunie na rece nad podkladem zeby zrobila siusiu. Siusiala ponad 2 minuty bez przerwy ..... brzuszek zrobil sie duzo mniejszy, a oddech juz o niebo spokojniejszy.
Mikusia tak sie tym siusianiem zmeczyla, ze sobie zasnela zaraz po ponownym podlaczeniu kroplowki.
Mam pod koniec podac jeszcze jedna ampulke Furosemidu i potem znow sprobujemy zrobic siusiu.
Trzeba oczyscic organizm z jak najwiekszej ilosci zalegajacych toksyn.
Na jutro mam kolejna kroplowke. Musze tez zbadac Mikusi krew na cukier.
Jutro moj mąż przywiezie od tesciowej glukometr. Musimy znac ten wynik, bo jesli cukier bedzie w normie, to Mikusie bedzie mozna wzmacniac glukoza.
Dopoki nie znamy wyniku, nie mozna ryzykowac.
To na razie tyle ......
Trzymajcie kciuki zeby Mikunia lepiej sie poczula po kroplowkach i zeby chciala siusiac ... duzo ..... jak najwiecej.

Lidziu, wydalam dzisiaj na :
podklady - 11,- zl ( ale musze dokupic jeszcze paczke )
Furosemid w ampulkach - 13,75
wizyta u lekarza ( USG + kroplowki ) - 80,- zl

Ide teraz posiedziec z Mikunia, bo kroplowki jeszcze 1/3 zostala ......

Posted

magda222 napisał(a):
Ciekawe jak tam Mika dzisiaj się czuje...

Ja też jestem bardzo ciekawa jak Mikunia dzisiaj.......

Gosiu przekazałam wczoraj 116 zł. - to co napisałaś plus na te podkłady, które masz kupić dziś.....

Bardzo się martwię o Mikę.....

Posted

Nie najlepiej ....
Raniutko dostala znow do wenflonu Furosemid i zrobila siusiu. Potem jeszcze raz ja do tego zmusilam.
Rano brzuszek znow byl wiekszy, bo plyny sie zbieraly.
Zmierzylam Mikuni cukier ( mąż przywiozl raniutko od swojej mamy glukometr ).
Od tego zalezalo, czy Mikusia bedzie mogla dostawac glukoze.
Cukier ma w normie - 119 .... na szczescie.
Popedzilam wiec zaraz do lekarza i dostalam 2 butelki glukozy i jeszcze jedna soli fizjologicznej.
Pan doktor mi kazal podawac caly czas Furosemid.
Na Mikusi wage moze dostawac 4 ampoulki na dobe. Dostalam tez recepte na jeszcze jedno opakowanie.
Od razu po powrocie dalam jej wiec kolejna ampulke.
Teraz skapuje juz glukoza ...... Ma dostawac pol buteleczki dziennie.
Mikunia lezy spokojnie i jest taka polspiaca ....
Ale kiedy wchodze do niej, to reaguje zywo oczkami.
Kiedy skapie polowa buteleczki, sprobujemy ten nadmiar wysiusiac .....
Potem znow podlacze sol. I tak caly czas, az do wyeliminowania wody z brzuszka ....
Potem bedziemy juz tylko podawac Furosemid w tabletkach i pilnowac, zeby siusiala jak najczesciej ....
Bardzo bym chciala, zeby to bylo juz ........
Kciuki i najlepsze, najcieplejsze mysli dla Mikuni potrzebne caly czas ...........

Lidziu, dzisiejsza wizyta u pana doktora ( kroplowki ) - 30,- zl

Posted

Monika z Katowic napisał(a):
Co nowego słychać u kochanej Mikuni?

Też jestem ciekawa. jak Gosia nam nic nie napisze do jutra rana, to zadzwonię do niej i podpytam...

Posted

U Mikusi bez zmian.
Jest slaba, ale sporo spi i kroplowki ja troche odzywiaja. Je malutko, bo nie chce ....
Gorzej, ze nie ma juz znow ochoty siusiac. Nawet po furosemidzie nie zrobi siusiu za nic na podklad. Musze ja trzymac na rekach i masowac pecherz, to wtedy zaczyna siusiac.
Brzuszek ma wciaz powiekszony .... po siusianiu maleje i widac, ze czuje wtedy ulge.
Pytalam pania doktor o mozliwosc sciagania tej wody, ale to nie jest takie proste.
Pod narkoza, przy takiej watrobie i nerkach, nie mozna absolutnie ryzykowac ..... a na zywca .... to sie wbija gruba bardzo igle w brzuch i woda sobie wycieka ...
To jest bardzo bolesny zabieg.
Na dodatek zoltaczka .....
Sama Mikunia jest spokojniutka i lezy sobie obserwujac, co robia jej kolezanki.

Posted (edited)

może sokowirówką zmajstruj zuziu nieco soku ze swieżych ziemniaków to odwadnia jak furosemid a jest naturalne, spróbuj malutko najpierw i podawaj małą łyżeczką może zaakceptuje jakoś ale uważaj aby się nie zachłysnęła, w normalnej aptece kupcie ten Sufrin jak najszybciej to bardzoi dość szybko pomoże na wątrobe, usprawni ją a i sporo odtoksyczni organizm, jak nie ma soku naturalnego z żurawiny jest w aptekach żurawina w kapsułkach, to bardzo ważne!

masz racje Alfo długo mnie nie było, nie tylko u Mikusi, miałam wypadek, nie moglam nadażyc z leczeniem , opieka nad tymczaskami i dogo,wpłata zdublowana ale zostanie na następny miesiąc albo leczenie/ to sie może nawet bardziej przyda!

Edited by TERESA BORCZ
Posted

Monisiu, super ze jestes dołóż do przesyłki też te leciutkie znamiona kukurydzy, to wielki lek, choć bardzo tani, przydałyby się te daktyle zwykle, posiekane bardzo wzmacniające organizm i regenerujące wątrobę w tempie bardzo szybkim, albo syrop daktylowy ze zdrowej żywnosci, to tak zamiast glukozy, albo dodatkowo, jest dobry to MIKUSIA poliże chętnie, jak sytuacja dzisiaj?

Posted

Mam obawy, ze nic juz nie pomoze .... to wszystko jest za pozno ...
Mikunia slabnie bardzo. Nie placze, nie pokazuje ze jest jej zle ....... ale odchodzi .....
Do tej pory lezala z glowka podniesiona i zywo reagowala na wszystko, co woklo sie dzialo. Teraz jej glowka lezy na lapkach i nie interesuje jej nic.
Tylko kiedy ja glaszcze, to lekko unosi lepek.
Juz nic nie chce lykac, pyszczek zaciska z calej sily .... a bez jedzenia czegokolwiek niestety nie da rady.
Do tej pory sama pila chetnie wode. Traz juz wklada pyszczek do miseczki i nie chce pic ...
To jest juz bardzo zaawansowana niewydolnosc nerek i watroby.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...