malagos Posted May 26, 2006 Author Posted May 26, 2006 i jeszcze kilka, z cyklu "Co robią jamniczki w wolnych chwilach?" [SIZE=2] [SIZE=2] Quote
AMIŚKA Posted May 26, 2006 Posted May 26, 2006 :megagrin: zIMOWA JAMNISIA w majowym ogrodzie,zajęta ciężką pracą . Malagos jak żyliście gdy jej nie bylo?Kto Wam ogród przekopywal? Kto dbal o przewietrzenie pościeli? A w leżak najpierw trzeba wyposażyć jamnisię :mad: .a nie postawić jeden a póżniej jakieś p r et n s y j e się ma:mad: A zdjęcia cudne jak cudna jest Jamnisia Zimowa że nawet te ratlerki strawimy:lol: :lol: ,też ładne te ratlerki :evil_lol: Dziękujemy za sesję zdjęciową:loveu: i prosimy o c.d. Quote
malagos Posted May 26, 2006 Author Posted May 26, 2006 Dziś sadziłyśmy kwiatki do skrzynek i donic, coby ustawić je na tarasie. Dziewczęta dzielnie pomagały, choć Pelaś ze zdziwieniem patrzyła i już kombinowała, jak by tu te kwiatki wykopać? :mad: Quote
malagos Posted May 31, 2006 Author Posted May 31, 2006 Jamniczki jednak to zwierzątka ciepłolubne. Porównanie Pelasi zimą a teraz, nawet przy chłodnej pogodzie, to dzień a noc :loveu: Quote
Bunia1 Posted May 31, 2006 Posted May 31, 2006 Cudne zdjęcia. Ona wygląda jak siostra mojego Dyzia. Taki sam piękny pysio. Quote
Ania-Sonia Posted June 27, 2006 Posted June 27, 2006 Kochana Malagos, najwyższa już chyba pora na nowe wieści od jamnisi i może zmianę tematu? Przecież jest już lato :cool3: :multi: :multi: Quote
malagos Posted June 28, 2006 Author Posted June 28, 2006 Rzeczywiście czas pędzi jak diabli! Pelasia jest już ponad pół roku u nas. Odżyła po chorobie, kocha slońce i spanie pod kołderką. Tylko czasem grymasi przy jedzeniu, ale wtedy podaję jej male kawałeczki mięska do buzi i jest ok. Jutro wyjeżdżam z córką na Mazury i zastanawialam się nad wzieciem Pelasi pod namiot. Ale przeważyła jedna sprawa, absolutnie nie pilnuje się na spacerach. Można wołać i cmokać, a jamnik i tak idzie sobie drogą przed siebie w swoich ważnych jamniczych sprawach :cool3: . Poza ogród wyprowadzam ją na smyczy, puszczam na polach, biegam setki metrów, łapię, przypinam smycz i ciągnę do domu. Ale jest kochana, przytulasta i bardzo pogodna. Quote
AMIŚKA Posted July 9, 2006 Posted July 9, 2006 :lol: :lol: Hej Malagos czas pędzi i jak letnia jamisia ,co u niej nowego j,jak zniosła rozląkę z Wami???Jak znosi upaly mala księżniczka????:lol: :lol: :lol: Quote
malagos Posted July 16, 2006 Author Posted July 16, 2006 Pelasia odmłodniała! Upały podobno przezyła bez problemu i rozłąkę ze mną także. Mąż opowiada, że wieczorem, jak szedł do łazienki, psice spały po kątach, fotelach, kanapach, gdzie która padła z upalu. Kładł się i gasił lampkę. Pierwsza przychodziła Pelasia i wsuwała się pod kołdrę, na wysokości brody i klatki piersiowej pańcia. Zaraz po niej wskakiwała Nusia ratlerczyk i zajmowała miejsce na pańskim brzuszku, tez pod kołdrą. Zaraz przychodziła Dalia i spała do rana na nogach biednego mężusia, który nawet boczków w nocy nie zmieniał, bo szkoda budzić psy :cool3: Za to na Mazurach na polu namiotowym miałyśmy za sąsiadów sympatycznych ludzi z jamnikiem, bardzo podobnym do Pelasi. Przychodził na śniadanie do nas i dziadował tak jak Pelaś. Pani aż przepraszala za niego, że on tak normalnie nie chodzi po ludziach, ale wyczuł, widać, w nas bratnie dusze! Quote
shirrrapeira Posted July 18, 2006 Posted July 18, 2006 Piekne opowiesci Malagos no i rozumiem, ze ta pani na zdjeciu z ratlerczykiem to Ty. Quote
malagos Posted July 18, 2006 Author Posted July 18, 2006 Tak, to ja :oops: Przyjechała do nas znów bokserka na wakacje. Przywitala sie moimi dziewczynami po kilku miesiącach niewidzenia się jak z najlepszymi przyjaciółkami! Wszystkie tańczyły z radości, skakały, przynosiły zabawki, pokazywały je sobie,a Pelasia śpiewała jak nigdy! Że też w świecie zwierząt są takie przyjaźnie! Była nawet wymiana pysk-w-pysk starej brudnej pluszowej kości, którą Pelasia wychodząc do ogrodu zawsze zabiera (chyba ją wietrzy?....), a tu przekazała boksi. Zgadnijcie, gdzie śpi bokserka?:cool3: Podwójne łóżko jest stanowczo za ciasne, a w nocy jeszcze przyszła kotka perska na pieszczoszki, a wczesniej nigdy jej się to nie zdarzało. Znalazła miejsce na poduszce między naszymi głowami (reszta miejsc leżących zajęta), a ja jeszcze rano miałam w ustach jej sierść. Quote
ania14p Posted July 31, 2006 Posted July 31, 2006 Małgosiu, ja to wszystkim bogom dziękuję, że Beza nie ładuje się do łóżka, bo sierść z dwóch kotów i psa Koksa potrafi zabezpieczyć mój wyrafinowany gust na łaskotanie w 100%:evil_lol: ! Quote
malagos Posted July 31, 2006 Author Posted July 31, 2006 Dziś z kolei wyjechał mój mężuś na 2 tyg. Ale nie będę spała samotnie, co to, to nie! Pelasia już grzeje mi poduszkę, a że śpię pod prześcieradłem z powodu upałów, zagrzebała się w owo prześcieradło. W niedzielę rano mąż wszedł do sypialni i zapytał nie wiesz, skąd się to wzięło? Bez okularów myślałam, ze trzyma pod pachą Dalię. Ale po załozeniu szkieł patrzę, a to maleńka suczka, cała w uśmiechach, nizsza od ratlerka, ale tej samej "rasy" co Dalia, kolor, sierść, pysio, zachowanie! Suki obstąpiły zaraz pańcia z ciekawoscią, pytały oczkami: co to, pokaż, jakie fajne! A jak mąż sunię puscił na podlogę, zaraz wymiana usmiechów, wąchanie, ogonki w ruch. Niesamowite są te moje suki, tak przyjmować obcą stworkę? I zaraz galop do salonu, do kuchni z poźlizgiem na kafelkach, wskoczenie na stół (tylko Nowa), wypad do ogrodu.....Mieliśmy nielada zmartwienie, tyle psów (czyaj: suk) i jeszcze to, przerzucone przez ogrodzenie do ogródka......Po południu znalazł się jednak chętny na sunię, po odpchleniu, odrobaczeniu, tysiącu przykazań, całusków...pojechała do sąsiedniej wsi. Quote
kiwi Posted August 1, 2006 Posted August 1, 2006 ohoho, malo brakowalo a bylaby kolejna rezydentka i mojej ulubionej malagos :lol: Quote
Ania-Sonia Posted August 1, 2006 Posted August 1, 2006 Malagos, jak się ludzie tam u Was zgadają, że Wy tacy psiarze to częściej będą coś przerzucać przez ogrodzenie :evil_lol: Uściski i mizianka :multi: Quote
malagos Posted August 2, 2006 Author Posted August 2, 2006 no nie daj Boże, Aniu :crazyeye: . Od 20 lat z hakiem nas tu znają, wiedzą, że jesteśmy normalni inaczej, wiedzą, że zajmujemy sie psami w różnej potrzebie, ale-odpukać- dopiero kilka pów znalazlam pod drzwiami. Ale, ale....wiecie, co jest przysmakiem Pelasi? Arbuz! Jak słyszy odgłos krojenia albo moje "zasysanie" :oops: olbrzymiej częsci arbuza, pędzi i połyka, jakby to szynka była! No, w kolorze to i owszem.... Quote
boksiedwa Posted August 2, 2006 Posted August 2, 2006 mój jamol je arbuzy i inne owocki tego typu :D za melona da sie pokroić a śpiewa pod stołem jak by tydzień nic nie jadł :P Quote
kiwi Posted August 2, 2006 Posted August 2, 2006 hahaha, widzials malagos moja tole z arbuzem?? tymczasem demon to francuski piesek on wychowany na cielecinie (ja:poprosze pol kilo gulaszu z cieleciny sprzedawczyni: prosze bardzo ja: jest pani pewna ze nie ma w tych kawalkach wieprzowego? bo ja dla psa potrzebuje, jeszcze uczulenia by dostal sprzedawczyni: :roll: ) :lol: on byleczego nie zje;) co innego ja, uwielbiam arbuzy ;) Quote
ania14p Posted August 3, 2006 Posted August 3, 2006 A co sierotki mają robić, jak mamusie całe mięsko zżerają:evil_lol: ? Quote
malagos Posted August 4, 2006 Author Posted August 4, 2006 ania14p napisał(a):A co sierotki mają robić, jak mamusie całe mięsko zżerają:evil_lol: ? to tylko w trosce o psie ząbki, owoce są bardziej miękkie :cool3: Ależ ta Tola ślicznie kolotystycznie współgra z arbuzem! Quote
boksiedwa Posted August 4, 2006 Posted August 4, 2006 kiwi napisał(a):hahaha, widzials malagos moja tole z arbuzem?? gdyby nie to, że Tola jest czarniutka to powiedziała bym nasz jamol :evil_lol: ostatnio "skunks" paskud ukradł melona na działce i wygryzł w nim dziurę jak jakaś mysz :crazyeye: :cool3: Quote
malagos Posted August 23, 2006 Author Posted August 23, 2006 Mamusiu, aż mi się nie chce myśleć.... Od jakich 10 dni gdy spoglądam na Pelasię zgóry, widze jakąś niesymetrycznosć. Jest grubiutka, zadbana, ale z lewej strony za łopatką jakby grubsza....Teraz widać wyraźnie, ze utworzyła się wypukłość, jakby wystajacy mięsień czy fałdka tłuszczyku. Ale z jednej strony. Nie boli, jest głęboko pod skóra, ale niepokoi. Nie jest to ropień, krwiak czy inna bolesna przypadłość. Boję sie, ze... Może to węseł chłonny? Jutro jedziemy na USG. Mamusiu..... Quote
AMIŚKA Posted August 25, 2006 Posted August 25, 2006 malagos napisał(a):Mamusiu, aż mi się nie chce myśleć.... Od jakich 10 dni gdy spoglądam na Pelasię zgóry, widze jakąś niesymetrycznosć. Jest grubiutka, zadbana, ale z lewej strony za łopatką jakby grubsza....Teraz widać wyraźnie, ze utworzyła się wypukłość, jakby wystajacy mięsień czy fałdka tłuszczyku. Ale z jednej strony. Nie boli, jest głęboko pod skóra, ale niepokoi. Nie jest to ropień, krwiak czy inna bolesna przypadłość. Boję sie, ze... Może to węseł chłonny? Jutro jedziemy na USG. Mamusiu..... Io co z Naszą Panienką Zmowo-Letnią ,cały czas czekamy na wiadomości??? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.