malagos Posted August 25, 2006 Author Posted August 25, 2006 Wczorajsze badanie niewiele dało w sumie. USG potwierdziło,ze to nic z płynem (ropą, wysiekim, krwią), ale ma zwarta budowę sprażystą, włóknistą. Gdyby "to" się nie powiekszało, nie ruszamy. Ale mysle , że "to" się powolutku rozrasta. Zobaczymy. Pelaś jest wesoła, pogodna, bawi sie z suczkami, śpiewa jak sie cieszy....Tylko może z jedzeniem gorzej, jakby trudności z gryzieniem. Kroję wiec drobniutko, daję prawie samo mięsko, bo kasza czy kluseczki wcale nie idą. Quote
Ania-Sonia Posted August 25, 2006 Posted August 25, 2006 Ojej... Mocno trzymam kciuki, zeby to nie było nic bardzo groźnego. Quote
AMIŚKA Posted September 1, 2006 Posted September 1, 2006 malagos napisał(a):Wczorajsze badanie niewiele dało w sumie. USG potwierdziło,ze to nic z płynem (ropą, wysiekim, krwią), ale ma zwarta budowę sprażystą, włóknistą. Gdyby "to" się nie powiekszało, nie ruszamy. Ale mysle , że "to" się powolutku rozrasta. Zobaczymy. Pelaś jest wesoła, pogodna, bawi sie z suczkami, śpiewa jak sie cieszy....Tylko może z jedzeniem gorzej, jakby trudności z gryzieniem. Kroję wiec drobniutko, daję prawie samo mięsko, bo kasza czy kluseczki wcale nie idą. I jak Pelasia???Jak z jedzonkiem???:lol: A może jakieś zdjęcia naszej ZIMOWO-LETNIEJ JAMNISI-PANNICZKI???? Quote
malagos Posted September 13, 2006 Author Posted September 13, 2006 Jezdem, jezdem :cool3: Nie odzywam się, bo nic nowego się nie dzieje. Pelasiowy guzik nie rozrasta sie, postanowiliśmy na razie czekać. W niedzielę wróciła do Warszawy "nasza" boksereczka po wakacjach, mam wiec tylko 3 suczki w domu i jedną w kojcu. Pelasia lubi wszystko co żyje, ale bokserka do tej pory nie lubiła jamników (w sumie nadal nie lubi, ale w Warszawie), u nas kochają się z Pelasią jak siostry. A już z Dalią, to rewelacja, takie wygłupy, zabawy, gonitwy....Teraz bokserkowi tego wszystkiego brakuje, nie moze sobie znaleźć miejsca. Ano, może znów nas odwiedzi.... Świnek morski, którego wzięłam od Kasiaprodex, opatrzył się i Pelasia juz nie wyje mu w dziób całymi godzinami. Jest po prostu członkiem naszego dużego stada i jak piśnie przy opatrunku (ma jeszcze na plecach ślady zębów stworzonka, co go pogryzło), Pelasia i inne dziewczęta biegną na ratunek, gotowe rzucić sie na pańcia, który dba o zdrowie Świnka. Quote
malagos Posted October 22, 2006 Author Posted October 22, 2006 Witamy Was razem z Pelasią! Jest niedziela, świeci słońce, 17 stopni w cieniu - naprawde jest koniec października?! Siedzimy wiec sobie w ogrodzie, ja z kawa na leżaku, obok psie koleżanki wystawiaja pyszczki do słońca. Baaardzo kochamy takie lenistwo...:evil_lol: . Pelasia tylko nie próżnuje, bo ma tyle roboty, biedaczka, tyle norek mysich do spenetrowania, ze szkoda jej czasu na leżenie przy nogach pańci :cool3: Coraz to z innego katka ogrodu odzywa sie sapanie jamniczej tropicielki i szelest lisci rozgarnianych łapinkami. Jest bardzo kochana i nie pamiętam, jak było u nas w domu bez niej?:crazyeye: Quote
AMIŚKA Posted October 22, 2006 Posted October 22, 2006 Bardzo dziekujemy za ciepłe słoneczne opowieści o jesiennej jamnisi:loveu: a zdjecia też:loveu: by sie obejrzalo:lol: . A jak stosunki towarzyskie jamnisia -Binka??? fajnie Malagos siedzieć w ogrodzie w słoneczku jesiennym i wsluchiwać sie w odglosy kopalniane-jamnisiowate,tak to jest naprawdę bardzo pożyteczne zajecie :loveu: :loveu: Quote
malagos Posted October 22, 2006 Author Posted October 22, 2006 Jamnisia kocha wszystko i wszystkich, więc na Binkę nie zwraca uwagi. A ta bidusia po sterylce zamknięta na noce była w kuchni (i słusznie bo siusiu na podłodze sie zdarzyło) i tak polubiła swoje posłanko i ciepły kocyk, że siedzac na nim broni tego swojego skrawka jak najdroższego skarbu. Warczy na przechodzace za blisko suczydła, ale przygłucha Pelasia raz nie zauważyła ostrzeżenia i odskoczyła, gdy Binka w powietrzu capnęła zębami. Teraz obchodzi kocyk Binki łukiem. Ale poza tym jednym incydentem sielanka. Takich psów jak te moja domowe cztery można mieć i piętnaście. Żartowałam :cool3: Quote
Ania-Sonia Posted October 22, 2006 Posted October 22, 2006 malagos napisał(a):. Ale poza tym jednym incydentem sielanka. Takich psów jak te moja domowe cztery można mieć i piętnaście. No myślę, że to jest sprawa nie tylko charakterów psiaków, ale i Państwa, i ogólnej atmosfery :lol: Mizianka dla Pelasii! Jakie to stare dzieje (i dobrze!), kiedy ona ta biedulka samiutka po świecie się tułała. Jakiś dobry psi Anioł Stróż ją do Was skierował! Quote
AMIŚKA Posted November 7, 2006 Posted November 7, 2006 Malagos zapraszam na dział jamniki -nasze przegubowce:lol: :lol: bo nic o Pelasi nie piszesz i coraz trudniej Was znależc:lol: a tam się :należycie::lol: :lol: A co u Pelasi -niedlugo zimowej:multi: :multi: :multi: Quote
malagos Posted November 7, 2006 Author Posted November 7, 2006 Gdy nastały chłody, a szczególnie te śnieżne dni, muszę łamać ustawę o ochronie zwierzat i męczyć bezbronnego psa. Zaczynam wcześnie rano szukajac jamniczycy w różnych miejscach. W grę wchodzi kanapa i narzuta, nasze wielkie małżeńskie łoze, łóżko Agusi. Wołanie psa na spacer nic nie daje, bo uszy schowane pod kołdrą nic nie słyszą:cool3: . Psa trzeba odnaleźć, odrzucając kołdry, narzuty itp., wziąć na ręce nie bacząc na błagalne spojrzenia i wywalony do góry brzuszek. Wynieść przed dom i postawic na chodniku ryjem do bramy. Poczekać, aż jamniczyca wejdzie z obrzydzeniem na mokrą trawę, szybko zrobi wazne jamniczo-sucze sprawy, odwróci sie pysiem w stronę domu i...trzeba szybko biec za jej smukłą sylwetką, powiewającymi uszami, cienkim ogonkiem i pędem otworzyć drzwi do domu. Tu Pelasia nie wytracajac szybkości albo wpada do kuchni, albo pędzi do pokoju pod kołdrę, póki ciepła. Quote
malagos Posted December 16, 2006 Author Posted December 16, 2006 Zimowa Pelasia pozdrawia cioteczki!:loveu: Zadowolona z siebie, starsza pani z godnością znosi chłody i deszcze. Z własnej woli wychodzi tylko, jak świeci słońce, tak jak dzis. Ale nie za dlaleko, po co się męczyć, jak w domu jest ciepło i bezpiecznie? Wieczorem zasypia pod kołdrą, ale w nocy wstaje ze 2 razy, słyszę jak zeskakuje z łóżka, drepcze do kuchni, pije wode, pokręci się, pochodzi i wraca do łóżka. Przypomina mi taką staruszkę, która cierpi na bezsenność, tylko jej papilotów brak! :p Quote
kiwi Posted December 19, 2006 Posted December 19, 2006 Malago, moj jamnik, tkory umarl na serce tez budzil sie w nocy i pil wode, podobno jamole, ktore choruja na serce czesto tak maja, jak u pelasi z serduszkiem? Quote
malagos Posted December 20, 2006 Author Posted December 20, 2006 serce ma zdrowe, to znaczy była przbadana przed operacją usuniecia guzków w lutym.... Myślisz, ze trzeba znów badanka?.... Quote
kiwi Posted December 20, 2006 Posted December 20, 2006 powiem ci ze nie wiem, tak uslyszalam, nie wiem ile w tym prawdy, ale moj poprzedni jamol umarl na serduszko i mam fobie, u wszystkich widze powiekszona klatke, a zawsze moje jamniki chodzily po schodach (zreszta czy ktokolwiek mieszkajacy w domu pietrowym powstrzymal jamniki od tego bez zabraniania im wychodzenia na pietro? chetnie kupie pomysl, byle bym tylko nie musiala za nimi chodzic calymi dniami i nosic tam i z powrotem) nie wiem czy u pelasi trzeba badac, tak z ciekawosci pytalam :) napewno w weciej rodzinie jej sie przygladacie ciagle :) Quote
malagos Posted December 23, 2006 Author Posted December 23, 2006 Pozdrowienia dla wszystkich Cioteczek i Wujaszkow zaglądajacych na watek Pelasi! Aby w Waszych domach zagościła radość, zdrowie, usmiech i szczęscie przez cały rok i do konca świata! Quote
Ania-Sonia Posted December 23, 2006 Posted December 23, 2006 Wszystkiego dobrego Małgosiu dla Ciebie i Twoich bliskich, także tych czworonożnych!!! :loveu: Quote
AMIŚKA Posted December 23, 2006 Posted December 23, 2006 :tree1: :tree1: :tree1: :tree1: :tree1: :tree1: :tree1: :tree1: :tree1: LŚNI DOOKOŁA CHOINKOWY BLASK, NIEBO PEŁNE SNIEGU,NIEBO PEŁNE GWIAZD NIECH ŚWIĘTA RADOŚCIĄ WYPEŁNIĄ WASZ DOM A NOWY 2007 ROK BLASKU DODA WASZYM DNIOM MAŁGOSIU WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO DLA WSZYSTKICH DOMOWNIKÓW,A SZCZEGOLNE ŻYCZENIA DLA PELASI:BIG: Z JESIENNEGO SZCZECINA AMISKA , ZINKA I SASANKA I KOT MAX Quote
malagos Posted December 25, 2006 Author Posted December 25, 2006 Dziękujemy i cieszymy się, ze jutro tez jest święto i mozna leżec do góry pępkiem! Quote
AMIŚKA Posted December 31, 2006 Posted December 31, 2006 :laola: :laola: DOSIEGO ROKU 2007 DLA WSZYSTKICH :laola: :laola: Quote
malagos Posted January 6, 2007 Author Posted January 6, 2007 no to nowy roczek nam sie zaczął...:p Za kilkanaście dni rocznica popbytu Pelasi u nas. Taki pogodny, bezkonfliktowy pies rzadko sie zdarza. Tym bardziej doceniam to, że nam sie "zdarzył". Muszę Wam napisać epitety, którymi jest obdarzana psica w zależnosci od sytuacji i humoru Pelagia Jamniczyca Podługowata Piękność Pelasia Durna Świeczka Śpiewajaca Pelagia Pelagio, Ty Nikczemna Istoto! Pelasia Istotna Istota i wiele, wiele innych.... A powiedzenie, ze ktoś sie jamniczy (wyleguje w łóżku, przeciaga, np. rano) weszło do rodzinnej gwary. Moja Agusia np. mówi "idę się pojamniczyć, mam jeszcze czas" rano w niedzielę. Tak to bycie z niespotykanym jamnikiem zmienia życie rodziny. :evil_lol: Quote
malagos Posted January 7, 2007 Author Posted January 7, 2007 Moje stado: to jest dziading, opanowany do perfekcji... Quote
malagos Posted January 7, 2007 Author Posted January 7, 2007 A to moja sławetna kanapka przed telewizorem - jak tu oglądac serial??? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.