malagos Posted April 17, 2006 Author Posted April 17, 2006 shirrrapeira napisał(a):Ojej przepraszam Malagos zapomnialam, ze Ty tez studiowalas weterynarie, ojej przepraszam. mam nadzieje, ze jamnicy bedzie lepiej No co Ty, dziewczyno, za co przepraszasz...... ale wiesz, że najgorzej leczy się własne zwierzęta? Dla mnie najgorsze jest trzymanie Pelasi do zastrzyku, tulenie jej, a ona tak rozdzierająco płakała, wprost w moje ucho, bo klęczałam na podlodze, a ona leżała w koszyku....a jutro znów....... Ale z drugiej strony, jaki wersal, lekarz na zawołanie, wizyta domowa, i czułe podejście, zagladanie do chorej miedzy śniadaniem a makowcem, pełna "kurtula":cool3: Quote
shirrrapeira Posted April 18, 2006 Posted April 18, 2006 Przepraszam dlatego, ze wyslalam Cie do Rybona zapominajac, ze Ty tez weterynarz,ze studiowalas weterynarie i sama wiesz co robic z psiakiem wspolczuje Ci, ze psica tak plakala, ale moze ona nie przyzwyczajona do zastrzykow, albo moze zabolalo ja troszke. Zycze by byla zdrowa, by jej sie udalo Quote
kiwi Posted April 18, 2006 Posted April 18, 2006 pelasia to prawdziwy jamnik :) bedzie katastrofa i płacz nawet przy mierzeniu temperatury :evil_lol: Quote
Ania-Sonia Posted April 18, 2006 Posted April 18, 2006 Kochana Malagos, pozdrawiam poświątecznie i mocno trzymam kciuki, żeby maleńkiej było lepiej :glaszcze: :thumbs: Quote
malagos Posted April 19, 2006 Author Posted April 19, 2006 Gdy prxzyszłam z pracy do domku (wcześniej, bo Agusia ma goraczkę od niedzieli ponad 39 st. i spadla ze schodków :shake: ) to Pelasia przywitał mnie z zabaweczką w pysiu i merdającym ogonkiem. Wyniosłam ją na słoneczko, a po 10 min. musiałam "zebrać" z trawniczka, łapki podkurczone, grzbiecik wygięty, skomlenie :shake: . Zapowiada się dłuuugie leczenie zwierzaczka.......Chyba powinnam wziać wolne na dwie osoby wymagające opieki:cool3: Quote
Bunia1 Posted April 23, 2006 Posted April 23, 2006 Co słychać u Pelasi? W zasadzie powinnam najpierw o zdrówko córci zapytać ale to takie skrzywienie zawodowe. Quote
malagos Posted April 23, 2006 Author Posted April 23, 2006 Ano córcia ok, a Pelasia musi być na zastrzykach jeszcze kilka dni. I to kokarboksylaza, witaminy, bolesne, ale konieczne. I czopki w dupinę........ Dziś chodziłyśmy powolutku po ogrodzie, chciałam posiedzieć w słoneczku, ale jamnik zaraz zacząl kopać dołki, wiec mam wrażenie, że jest lepiej. Chyba że wieczorem znów się nie będzie mogła ruszyć :cool1: Quote
malagos Posted April 27, 2006 Author Posted April 27, 2006 Pelaś już znacznie zdrowszy. Staram się, by nie chodziła po schodkach, ale jak po południu są otwarte drzwi do ogrodu, to sama sobie reguluje długość spacerków i przebywania na powietrzu. Nie chodzimy na razie na pole, ale okazało się, że w sadzie jest masa norek, interesujących dla jamniczków. Całe stado, na wzór Pelasi, kopie doły, ratlerek, Dalia, bokserka (u mnie na wakacjach) i widać tylko 4 wypięte dupiny różnej wielkości i słychać sapanie kopiących. Za parę dni można będzie nogi tam połamać, a jest to super miejsce na ognisko :razz: Quote
AMIŚKA Posted April 27, 2006 Posted April 27, 2006 W te dołki można ziemniaki posadzić jak nic na ognisko przydadzą się!!! Biedna jamnisia stara się calą kompanię kopidołów szkoli i nikt :mad: tego nie docenia:shake: , Ach te PAŃCIE jakieś doły się nie podobają,ale jak tej jamnisi udało się do szkolenia zapędzić bokserkę:evil_lol: i ratlerkę:evil_lol: .????? A może MALAGOS to jamnicze mixy???:lol: :lol: :lol: Quote
malagos Posted April 27, 2006 Author Posted April 27, 2006 Zawsze uważałam, że psy doskonale naśladują siebie nawzajem i uczą się od siebie. Ale żebyście widzieli, jak podpatrzyły wyrywanie korzeni trawy zębami! Dziś wszystkie cztery pluły korzonkami i zieleniną, ale najlepiej wygląda penetrowanie norki wykopanej przez koleżankę i porównanie długości pyszczka jamnika i boksera.....u tego ostatniego pysk się dość szybko....kończy :cool3: Amiśka, kartofelki posadzę, jak Bóg na niebie, blisko ogniska, jakież to udogodnienie! Quote
Bunia1 Posted April 27, 2006 Posted April 27, 2006 Wspaniale, nareszcie wiosenna pogoda więc jest tak jak jamniczki (i nie tylko) lubią najbardziej. Pozdrawiamy całą ferajnę. Quote
eurydyka Posted April 28, 2006 Posted April 28, 2006 niezla nauczycielka ta Twoja jamnica:) moj beagle tez podpatruje jamniczki jak wyrywaja trawe i czasem mu sie uda troche pokopac, rozumiem co czujesz obserwujac cale stadko:) Quote
Ania-Sonia Posted May 9, 2006 Posted May 9, 2006 Co tam słychać u Twojego stadka Małgoś :loveu: :multi: Nie rozpieszczasz nas nadmiarem informacji :mad: ;) Quote
bona_46 Posted May 12, 2006 Posted May 12, 2006 wiecie co ? moje jamniki sa chyba nienormalne;) w zyciu zadnego dolka nie wykopaly moze to nie jamniki sa? albo specjalnej troski?:eviltong: moga biegac po ogrodzie kilka godzin i kompletnie kopanie w ziemi ich nie obchodzi:shake: koty ogrodkowe owszem, tudziez sroki sa bardzo interesujace ale dolki jakies? niszczyc manicury? w zyciu!:roll: czy ktos moze mi powiedziec jak mam nauczyc moje jamniki demolowac rabatki w moim ogrodzie?????? a co to jest wyrywanie trawy zebami?:razz: chyba mam anioly jakies? Quote
ania14p Posted May 13, 2006 Posted May 13, 2006 Dołki w ziemi, to bardzo ciekawy temat:mad: , Koksownik kopał dołki wyłącznie chorą łapką, teraz już tego nie robi, bo łapka już zdrowa . Beza z Dagiem (bokserem) kopały dół (nie mylić z dołkiem) pod karpami do spalenia, powstała w ten sposób ziemianka na dwa duże psy:evil_lol: , jak spaliliśmy karpy i zakopaliśmy ziemiankę dała sobie spokój z pracami ziemnymi! Tak, że teraz mamy tylko jeden dołek - legowisko - punkt oserwacyjny dokładnie naprzeciw wejścia do domu:mad: ! Quote
malagos Posted May 13, 2006 Author Posted May 13, 2006 Od kilku ładnych dni mam kłopoty z komputerem, a mając synka informatyka....no, ale mniejsza z tym. Pelaś całkiem stanął po chorobie na swe krzywe nóżki, ukochany kierunek zwiedzania to sad za domem, przeryty na wylot. Z mojego niegdyś wielkiego warzywnika, zostały 2 grządki ze szczypiorkiem....do wczoraj :cool1: . Luzem leżące cebulki też ładnie wyglądają :roll: . W końcu nie muszę już wcale dłubać w ziemi, a szczypiorek kupię sobie w sklepie. Jamniorka jest cudna, urocza i niekłopotliwa. Zdarza jej się szczeknać na kogoś wchodzącego do domu, ale to raczej za przykladem ratlerka, który nawet mego męża nie poznaje po 5 minutach niewidzenia. Jak czytam o różnych "trudnych" przypadkach po przygarnieciu psa, to się niezmiernie cieszę, ze do mnie trafił anioł, a że te łapiny krzywe i niewielka ilość zębów, no cóż, widać, istnieją szczerbate anioły :cool3: Quote
Ania-Sonia Posted May 13, 2006 Posted May 13, 2006 Kochana Malagos! Ściągnęłam Cię myślami :lol: Ta Twoja Pelasia to rzeczywiście aniołek (tylko taki mały szkodnik rabatkowy :evil_lol: ) Wygłaszcz ode mnie tego cudnego szczerbatego pycholka :loveu: Quote
AMIŚKA Posted May 18, 2006 Posted May 18, 2006 :loveu: :loveu: Jak nasza zimowa jamnisia w maju???:lol: Biedna psina nikt jej zdjęć na tle kwitnącego sadu nie zrobił:shake: .a przecież bardzo fotogieniczna panna i sad dokładnie ryje i podkopuje:evil_lol: . Takie poświęcenie i niestety jak zwykle niedocenione:mad: . Pozdrowienia dla Jamnisi i Calej Rodzinki z dalekiego deszczowego Szczecina :loveu: Pozdrowienia ślą kuzynki Murka i Zinka z dziećmi AmIŚKA Quote
malagos Posted May 19, 2006 Author Posted May 19, 2006 Zdjątka kopiącej Pelasi-ogrodniczki zrobione, wieczorkiem się wstawi. Bona, no nie ma rady, pakuj manatki i jamniory i przybywajcie na przyspiesone warsztaty "Kopię dołki. Jakie rabatki wybrać - zajęcia w podgrupach wiekowych. Trener: Pelasia". Quote
bona_46 Posted May 19, 2006 Posted May 19, 2006 ok Malagos juz sie pakujemy;) moze po takim kursie nie bedzie trzeba tak czesto obcinac pazurkow bo bardzo tego nie lubimy:cool3: pozdrawiamy i czekamy na obiecane fotki Quote
malagos Posted May 21, 2006 Author Posted May 21, 2006 Kiwi, aż mi glupio, bo obiecała,ale....korzystam gościnnie z laptopa męża, a komputer ma być naprawiony dziś wieczorem...........ale zdjęcia zrobione, w sadzie i w domku, kilka będę miała zeskanowanych ze zwykłego aparatu i postaramy się wstawić :oops: Quote
malagos Posted May 26, 2006 Author Posted May 26, 2006 [SIZE=2]Wystarczyło wstać na chwilkę z leżaka............. [SIZE=2] Pelasia w ogrodzie [SIZE=2] [SIZE=2] A tu przemycę zdjęcie mojej ratlereczki, dla krórej penetracja jęzorkiem dziurki w nosie jest najwyższym szczęściem :lol: [SIZE=2] Quote
malagos Posted May 26, 2006 Author Posted May 26, 2006 Oczywiście coś źle podpisałam zdjątka powyżej:oops: A tu jeszcze kilka: [SIZE=2] [SIZE=2] [SIZE=2] Quote
iwonamaj Posted May 26, 2006 Posted May 26, 2006 Małagoś- podpisy nieważne, wystarczy jeden- szczęśliwe psiunie. A zdjęcia- urocze. :-) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.