Jump to content
Dogomania

Cudowna sunia Lenka juz w swoim wspanialym domu !!!!!!!!


Recommended Posts

Posted

Natalijo, paczka rewelacyjna ... radość na długo dla obu psiaków :)


Szarotka napisał(a):
Mam nadzieje, ze Lenka sie podzieli :):)


Lenka dzielnie broni swych kości ;) ... Zorba dostal jedną i też ostro warczał, gdy sunia się zbliżała.

Słowem pomysł, by kości było kilka, okazał się trafiony w sedno ...

inaczej skończyło by się to otwartą wojną ... :angryy:

  • Replies 3.6k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

W czasie deszczu dzieci się nudzą ... a psy ??? :eviltong: :evil_lol: :eviltong:

... eeee, taki deszcz, co tu robić ...


.... Zorba, choć się pobawimy ... no chooooooodź ...



... daj mi spokój ... nie widzisz, że śpię .....



..... no dobra, ale nigdzie nie idę ....



..... pobawimy się na dywanie ...



... eeeeeeee, to marna zabawa .....



... chodź, pokażę ci świetną sztukę ... zobacz jak fajnie ...... :diabloti:



.... no coś ty przestań ....... przecież ja tu rządzę ...... :mad:



... a teraz mycie i spać ...

Posted

... nieeeeeeee chcę ... znowu nauka chodzenia na smyczy .... :shake: .... :placz:



... nie płacz, jeszcze kilka dni i polubisz te spacery ...
... nieeeeeeee polubię, nigdzie nie idę ... buuuuuuuuuuuu :placz:


... gdzie ten Zorba??? strasznie mi ostatnio podpadł ...:mad:


... jak nauczywsz się ładnie chodzić na smyczy, to pozwolę ci dziabnąć Zorbę ... jak go dogonisz :evil_lol:

Posted

Dzisiaj będzie tochę 'na poważnie' ... w punktach ...

... Lenusia jest u nas już trzy tygodnie, zna nas wszystkich dobrze i jak sądzę ... lubi ;)

... nadal panicznie boi się widoku smyczy, natychmiast kładzie się na ziemi i siusia pod siebie :( ... zauważyłam to dopiero dzisiaj, gdy chciałam przypiąć jej smycz w pokoju, zwykle robię to na dworze i w trawie nic nie widać ... a na podłodze od razu pojawiła się kałuża :(

... druga moja obserwacja dotyczy gości, groźnie ich obszczekuje i warczy ostrzegawczo, zapewne z wielkiego strachu ... a Zorba, z psa, który kocha wszystkich, przemienił się w psa-stróża i też zaczął warczeć i obszczekiwać, nawet znane mu osoby, czym wprawił je w istne osłupienie - szybko się uczy chłopak ;) ... a miałam nadzieję, że to Ona od niego 'złapie' trochę dobrych manier ;)

... Lenka jest bardzo żywiołowym, temperamentnym psiakiem, na swój użytek mówimy, że ma ADHD ... uspokaja się jedynie, gdy ma jak najmniej bodźców, np. gdy siedzimy we dwie w zamkniętym pokoju, potrafi się położyć i zrelaksować, ale gdy tylko usłyszy jakiś szmer zza drzwiami, natychmiast stoi pod nimi, gotowa bronić nas jak niepodległości

... o piłkę też walczy do upadłego, zresztą wszystko robi na maxa ... na szczęście piłeczek jest kilka i dzielimy je sprawiedliwie, najczęściej rzucając dwie na raz ;)

... cały czas stara się skupić na sobie całą uwagę ludzi, ale i Zorby(!) ... biega, skacze, liże wszystko i wszystkich po rękach, nogach, wszędzie gdzie dosięgnie ;) , w jednej sekundzie jest w stu miejscach i wszystkich kocha, tych, których zna - jest naprawdę słodka!!!

... cały czas jest z nami i stara się wszystkich zadowolić, typowa cecha osób (chyba też psów???) z niskim poczuciem własnej wartości - przypuszczam, że nie była zbyt często chwalona, przytulana.

My staramy się eliminować jej lęki, ale zdajemy sobie sprawę, że to bardzo długotrwały proces.

Jeszcze dodam, że nasz wet zaproponował dla niej KALM AID jako środek uspokajająco-tonizujący ... Zorba kiedyś go dostawał, z dobrym skutkiem ... ciekawa jestem, co o tym sądzicie ???

Posted

Zdjęcie cudne:loveu: Po 3 tygodniach już o Lence tyle wiadomo ;)
A ten środek uspokajający, co zaproponował wet, to jakiś naturalny, czy czysta chemia? Pytam, bo ja też mam sunię po przejściach, jest u mnie już 2,5 roku, a są chwilę, że bez powodu ogromnie się denerwuje, do niedawna sikała w domu, gdy zjawił się ktoś, kogo nie znała i się bała.

Posted

Cioteczki, Lenusia została zaszczepiona przeciw wściekliźnie ... do tej pory nie dostałyśmy książeczki zdowia od p.AlinyS i nie mamy żadnej dokumentacji szczepień suni.

Samą wizytę w gabinecie, Lenka zniosła dość dobrze :)
... natomiast na podjeździe u weta byli robotnicy, remontujący dach i jak ich zobaczyła to podkuliła ogonek i na zgiętych łapkach, zwiewała przed siebie na oślep, biegała w różnych kierunkach, aż trudno było ją utrzymać, choć jest malutka ... jakoś udało mi się skierować ją w str samochodu, otworzyłam drzwi, wskoczyła galopem i dopiero przytulona stopniowo się uspokajała. Bidulka malutka.

Posted

Staramy się oswajać ją z obcymi osobami, latem mamy sporo gości z racji naszego zawodu ... Lenka na ''swoim terenie'' też bardzo na nich szczeka i ucieka, ale po jakimś (dość długim) czasie sama podchodzi coraz bliżej i oswaja się z obecnością obcych.

Natomiast u weta, była na obcym terenie, robotnicy hałasowali, nosili rynny itp. to wszystko przerosło odporność Lenusi ... strasznie się bała bidulka.

Posted

Niedługo będą nowe zdjęcia ... :)

Lenusia nadal świetnie bawi się z Zorbą i czuje się u nas jak u siebie. Śpi na fotelu w sypialni, a Zorba w przedpokoju ;) ... wolę, by w nocy byli osobno, bo czasem potrafią mieć inne zdanie ;)

Natomiast Lenusia zdecydowanie nie lubi obcych (!!!) , nawet nasi goście są zawsze obwarczeni i obszczekani ... myślę, że ona się boi i dlatego zanim jeszcze kogoś zobaczy to wybiega z domu z warczeniem i szczekaniem, a gdy już się zorientuje, że na zewnątrz nikogo nie ma i wszystko jest ok, to biega już spokojnie, bawi się, uwielbia aportować :)

Niestety nadal sporadycznie sika w domu, wczoraj w dużym pokoju, dzisiaj w łazience na piętrze, a ostatnie kilka dni wcale (albo nie znalazłam ;) ) ... nie wiem dlaczego, bardzo dużo czasu oba psy spędzają z nami na zewnątrz ... mimo to sika w róznych miejscach w domu.

To dla mnie zagadka ... może macie jakiś pomysł, jak ją oduczyć takich zachowań.

Posted

Ewanko, moim zdaniem to sikanie spowodowane jest jej lękliwością. Moja suczka odebrana psychicznie chorej osobie, ktora ją maltretowała sikała w mieszkaniu jeszcze przez ok. 6 miesięcy. Sikała często, gdy przyszedł ktoś obcy, albo z emocji, gdy ktos z nas wrócił do domu. Czasem był z tym spokój przez kilka dni, po czym znów się to powtarzało, raz częściej raz rzadziej.
Jest u nas juz 2,5 roku, a po ostatnim sylwestrze (ona panicznie boi się wystrzałów) sikała w domu przez 3 kolejne dni.
Takie mam skojarzenie, że Lenka zachowuje się podobnie. Tutaj to niestety nalepiej pomoże czas. Jak Lenka poczuje się bezpiecznie, przestanie sikać w domu.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...