Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 234
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Jutro nie jest aktualne, ale pojutrze- tak :) - Matthias siedzi w pracy i ma jeszcze dodatkowa zmiane za chorego kolege, wiec boi sie, ze bylby jutro padniety, bo chcieli jechac b.rano. Dlatego przyjada w sobote... juz odetchnelam, bo jak zadzwonil, to mnie zmrozilo najpierw ;-) Tak wiec nawet jezeli kciuki juz bola- prosze jeszcze mocno trzymac jeden dzien dluzej- niech panstwo przyjada w miare wypoczeci, a w sobote, to nie ma na drogach ciezarowek, wiec moze i lepiej :)
Prosza o numer tel. pod ktorym mozna zawsze kogos osiagnac w sobote jak beda jechac. :)
Acha Sekkmet, czy bedzie w sobote mozliwosc spotkania sie z wetem, albo do niego pojechac?
I jeszcze jedno pyt.- czy cisnienie wewn. oka jest u Dantego w porzadku, czy bylo u okulisty mierzone?- bo wyczytali, ze jak jest zbyt duze, to pies cierpi...
I jeszcze zapomnialam napisac, ze panstwo przepraszaja za przesuniecie, bo troche wam to organizacyjnie pewnie miesza, ale chca aby to bylo wspaniale przezycie dla wszystkich i chca miec na ten dzien duzo czasu i sil :)

Posted

Sekkmet ma zawalona skrzynke :mad: wiec wyslalam maila, ale jeszcze cisza.
Moze zagladnie do skrzynki pozniej i da znac. Tel. schroniskowy beda panstwo mieli, ale komorka czasem jest lepsza. I przez ta zmiane terminu, to tez trzeba jeszcze tlumacza
dograc... ;)

Posted

Dante pojechał do domu...a jednak, po wielu godzinach wątpliwości czy jednak przyjadą, aż w końcu pogodzenia się z sytuacją, że jednak nic z tego nie wyszło...nagle pojawili się. Cudowni ludzie o wielkich sercach. Przyznaję z pełną odpowiedzialnością, że w życiu nikogo tak wspaniałego nie spotkałam. Oni przez dwa tygodnie szykowali wybieg dla Dantego robiąc niski murek by pyszczkiem nie uderzył, przycięli żywopłoty żeby nic sobie nie zrobił. Zabezpieczyli w domu schody... i napisali list do organizacji niewidomych z prośbą o opaskę, jaką w Niemczech noszą niewidomi i dostali! Dante chyba będzie pierwszym psem oznaczonym ;)

Dwie wspaniałe godziny z nimi to energizer na najbliższe miesiące.
Dziękuję Grażynko
Dziękuję Kingo

Posted

O Boszeee...Sekkmet ja juz zawalu dostalam prawie po twoim tel, a siedzialam wlasnie za kierownica.... :placz: Powiedzilam wtedy do Natalii (Natalisko), ze taaaaak mi wstyd, bo wszystkich w schronisku zaprzeglam do przygotowan, a tu taka d...a.. :oops: :-(
Postanowilam wtedy, ze nigdy w zyciu nie podejme sie juz oceniania ludzi chcacych adoptowac psa, bo sie widocznie kompletnie do tego nie nadaje i daje dobra, a wlasciwie superopinie ludziom nieodpowiedzialnym ... :shake: Na szczescie nie jest az tak tragicznie ze mna... :multi:
Dante kochanie, ja ciebie w naszym Berlinku jeszcze zobacze, juz sie ciesze!!! :)
Duzo szczescia calej nowej rodzince!! :loveu::loveu::loveu:

Edit: wykapalam sie, siedze sobie przed pc i rycze ze szczescia... w koncu napiecie trzymajace mnie od tylu juz dni opadlo... kiedys sie jeszcze psychicznie wykoncze... ;) :)

Posted

"Dante pojechał do domu.." - napisała sekkmet, ale to ... nieprawda, jeszcze nie pojechał :evil_lol:. Nocuje razem z nowym państwem w ... schronisku.
Ale wszystko po kolei. Rzeczywiście zwątpiliśmy w ich przyjazd, ok. 16.30 opuściłam schronisko i drogą przez las ruszyłam do domu. Szłam bardzo szybko, bo zaczynało zmierzchać, z minuty na minutę było coraz ciemniej. 20 minut drogi od schroniska zadzwoniła sekkmet z informacją: przyjechali. W lesie już było całkiem ciemno, do wyjścia na osiedle miałam kawałek, ... nie zdecydowałam się na powrót o ciemku do schroniska :shake:.Było mi strasznie przykro, tak bardzo chciałam być przy jego adopcji, w plecaku miałam obróżkę dla Dantego, którą miałam mu dać "na szczęście". Wróciłam do domu, obejrzałam dzisiejsze zdjęcia i poszłam do chorej mamy, aby ją wykąpać. I nagle telefon ze schroniska, Karolinka mówiła, że państwo jeszcze są, szukają dla nich noclegu i prosiła, żeby przyjechać. Mojej zmotoryzowanej siostry nie trzeba było długo prosić i chwilę później witałam się już z ludźmi z Berlina :lol:. Wszyscy łącznie z Dante byli w kuchni. przy herbacie, dzięki tłumaczowi-Kamilowi, rozmawialiśmy i totalny szok :crazyeye:. Tak jak sekmmet napisała niesamowici ludzie, drugich takich chyba nie ma na świecie. Pozostali pracownicy obdzwaniali rodziny i przyjaciół szukając dla nich noclegu. Siostra z pracownikiem schroniska (przepraszam nie pamiętam imienia) jeździła po mieście i okolicy w poszukiwaniu tanich miejsc hotelowych. Niestety, nic nie udało się znaleźć, nowi właściciele zamierzali przenocować w aucie. I tutaj kolejny szok pracownicy zaproponowali nocleg w schronisku, są kołdry i koce, oni zostaną dla towarzystwa. Pozostało zrobienie niezbędnych zakupów na kolację, ja musiałam wracać do czekającej mamy. Jestem pod wrażeniem i podobnie jak sekkmet napiszę:
Dziękuję Karolinko!
Dziękuję Igorze!
Dziękuję Kamilu, miło było ciebie poznać!

Ps. Dante spokojnie i pewnie zachowywał się w kuchni, chociaż przypuszczam, że był to jego pierwszy raz, obwąchiwał pomieszczenia, kładł się przy nogach nowej pani :lol:.
Nie pozostało mi nic innego jak życzyć im szczęśliwej drogi i wspaniałego, długiego życia :loveu:

Posted

Wróciłam do schroniska wyściskać Dantego i potowarzyszyć w polsko-niemieckiej kolacji. Przyjechała mikrofala, krokiety, moje psiaki... :) Porozmawialiśmy o wszystkim... Dla nich to szczególny dzień, bo dzień adopcji Dantego to 9rocznica śmierci ich jednego z kociaków.
Dante świetnie sobie radził w kuchni, mimo iż było ciasno, głośno i nowo dla Dantego. Troszkę było nauki chodzenia po schodach a potem zasłużony odpoczynek :) Pięknie Dantuś zasnął na dywaniku jakby już był w domu...
Nie zapomnę tego nigdy...

Posted

w ogóle, Dante merdał ogonkiem podczas wzajemnego zapoznawania. Nawet jak Śnieżka na początku trochę powarkiwała, to Dante to ignorował, albo się cieszył. On naprawdę był wczoraj bardzo szczęśliwy.

Posted

sekkmet napisał(a):
w ogóle, Dante merdał ogonkiem podczas wzajemnego zapoznawania. Nawet jak Śnieżka na początku trochę powarkiwała, to Dante to ignorował, albo się cieszył. On naprawdę był wczoraj bardzo szczęśliwy.


Tego się nie spodziewałam, ale myślę, że Dante jeszcze nie raz mnie pozytywnie zaskoczy :lol:.
Jak minęła nocka, o której wyjechali?

Posted

Wczoraj wieczorem przegadalam 2 godz. z Ruth i:
DANTE ma sie super, jest przekochany, wesoly, wyleguje sie na lozkach, uwielbia sie przytulac, wystawia brzuchola do glaskania (ten bialy pasek na brzuchu mam sobie obejrzec jak Dantego poznam ;-) ) chodzi na spacery, po ogrodku, zapoznal juz paru kolegow i panstwo sa nim zachwyceni!! :):):) Dzisiaj powinny dojsc fotki, a w najblizszym czasie bede miala okazje chlopaka poznac... umawiamy sie powoli na wspolny spacer :p
Ruth i Matthias dziekuja bardzo za goscinnosc, pomoc i wspominaja ten wyjazd z rozczuleniem. Jedyny bol, jaki pozostal, to fakt, ze nie mogli zabrac wiecej pieskow, bo najchetniej zapakowali by caly samochod psiakami i zabrali do siebie... maja jednak nadzieje, ze i dla tych bezdomniakow juz gdzies czekaja domki... ;)

Posted










"Szanowni Panstwo
Drodzy Przyjaciele!

Do domu przyjechalismy w niedziele wieczorem. Bylismy wprawdzie bardzo zmeczeni ale jednoczesnie bardzo szczesliwi. Nasze Oczekiwania w stosunku do Dante nie byly tak wielkie. To co dostalismy przekracza nasze najsmielsze oczekiwania. Pies wydaje sie szczesliwy. Nie brakuje mu potrzebnej smialosci. Jest bardzo aktywny w poznawaniu nowego srodowiska. Przy tym jest bardzo wdzieczny I pokazuje to w bardzo otwarty sposob. Schody nie stanowia dla niego takiej wielkiej przeszkody jak przypuszczalismy.
Nie mial jeszcze kontaktu z naszymi kotami ale na pewno nie bedzie z tym wielkiego klopotu. Spi w poblizu Matthias´a i nigdy nie jest sam.
Dziekujemy Wam bardzo za Wasza goscinnosc I otwartosc. To byl dla nas bardzo przyjemny pobyt w Polsce. Widzielismy Wasze troski i przyjemnosci.
Tak naprawde to chcielibysmy by wszystkie Wasze zwierzeta znalazly nowy dach nad glowa I ludzi, ktorzy by sie o nie troszczyli.
Przesylamy Wam pare zdjec, ktory pstryknelismy telefonem komorkowym; pozniej wyslemy jeszcze wiecej!
Przesylamy Wam gorace pozdrowienia I dziekujemy za cieple przyjecie.
Zyczymy Wam wiele wytrwalosci w prowadzeniu tego zakladu noszacego tak niezbedny pomoc opuszczonym zwierzetom.
Waszego wysilku I ciezkiej pracy nie mozna niczym zastapic!

Sciskamy Was serdecznie
Ruth & Matthias oraz nasz nowy pies Dante"




Posted

Wlasnie dostalam jeszcze maila: Dante przy cwiczeniu chodzenia po ogrodku oszczekal idacego za plotem psa... chyba zaczyna pilnowac swojego domu... ;-) Ruth sie ucieszyla, bo podobno nie szczekal chlopak za duzo do tej pory - maja nadzieje, ze to wykaz zadowolenia z przynaleznosci do stada :)

Posted

Cudowny list od Ruth i Matthiasa oraz zdjęcia miałam przyjemność już widzieć :lol:. Cieszy każda wiadomość, każda fotka :multi:. Dom, jaki otrzymał Dante, to dom marzeń a nawet więcej, bo nawet w najskrytszych pragnieniach nie wyobrażałam sobie, że tacy ludzie istnieją. Cieszę się, że mogłam ich poznać.
Laikinio czy państwo widzieli zdjęcia Dantego zamieszczone na dogo, może nagrać wszystko co mam na płytkę i im przesłać :oops:?

Posted

[quote name='wykrywka']Cudowny list od Ruth i Matthiasa oraz zdjęcia miałam przyjemność już widzieć :lol:. Cieszy każda wiadomość, każda fotka :multi:. Dom, jaki otrzymał Dante, to dom marzeń a nawet więcej, bo nawet w najskrytszych pragnieniach nie wyobrażałam sobie, że tacy ludzie istnieją. Cieszę się, że mogłam ich poznać.
Laikinio czy państwo widzieli zdjęcia Dantego zamieszczone na dogo, może nagrać wszystko co mam na płytkę i im przesłać :oops:?

Widzieli tylko pare fotek- fajny pomysl z ta plytka... uciesza sie bardzo... :)
Matthias napisal, ze byl z Dante krotko joggen :crazyeye: i ze super facet z niego jest ;):)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...