Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • 2 weeks later...
  • Replies 234
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Aż się popłakałam
Wygląda na niesamowicie szczęśliwego i przede wszystkim spokojnego i niewątpliwie taki jest. Jeszcze kilka dni temu opowiadałam o tej niesamowitej dwójce ludzi.
Tak bardzo się cieszę...

  • 3 weeks later...
Posted

Pinesk@ zgadzam się z Tobą! :) Psiak ma szczęście, żeby tak inne bidy miały tyle szczęścia, co nasz Dante, tego im życzę, zwłaszcza, że idą święta, a bez czworonożnego przyjaciela smutno przy wigilijnym stole, nawet, jak są prezenty, więc zachęcam do adopcji psiaków ;)

Posted

Niesamowity zbieg okoliczności :crazyeye:. Ponad miesiąc temu obiecałam nagrać zdjęcia Dantego na płytę, od ponad dwóch tygodni mam już adres i dopiero teraz wzięłam się do roboty :mad:, przygotowałam plik do nagrania i chciałam dołożyć zdjęcia z forum z wizyty Ruth i Matthiasa, wchodzę na wątek ... a tu niespodzianka - nowe zdjęcia :multi:. Laikinio w tym samym czasie zajmowałyśmy się zdjęciami Dantego - Ty wklejałaś na wątku, ja swoje kompletowałam do nagrania na płytę. Wirtualnie przypomniałaś mi o złożonej obietnicy. (właśnie skończyła nagrywać się płyta, z samego rana lecę na pocztę i mam nadzieję, że dojdzie do świąt :tree1:)
Bardzo się cieszę, że u Dantusia był Mikołaj, nie mógł przecież o nim zapomnieć :evil_lol:, Dante z pewnością jest grzeczny i zasłużył na prezent. Bardzo mocno przytulam Dantego :calus:, pozdrawiam Ruth i Matthiasa i serdecznie dziękuję za zdjęcia ... cudowne, wzruszające, bo ... z Dante.

Posted

Chyba już setny raz oglądam nowe zdjęcia Dantego :loveu:, ciągle mi mało. Próbuję wyobrazić sobie jak wygląda jego obecne życie, jak radzi sobie na co dzień, jak ułożyły się stosunki z kotem, bo na zdjęciu razem świetnie się prezentują, czy lubi się bawić, czy sprawia kłopoty swoim opiekunom ... i tak mogłabym bez końca :evil_lol:.

Posted

Troche opisze- :loveu:Jacky/Dante jest wspanialy, chodzi biegac z panem (ostatnio: pan chce biec prosto, Dante w lewo, bo cos zapachnialo- pan lezy- ale dostal pelna liczbe punktow za ladny lot :evil_lol:) Poza tym chlopak wyleguje sie z pania, wcina smakolyki, szczeka jak ktos na ulicy halasuje, ma jednego wroga- malego mopsa- byla juz bijatyka :cool3:, zostal pierwszy raz zostawiony sam w domu i pogryzl kolderke (teraz cwicza po chwilce zostawanie), na spacerach umie juz przybiec prosto do pani jak wola, zalatwia sie z boku drogi- nigdy na :cool1:; "okolice", czyli dom, ogrod, sciezki ma opanowane, a ogolnie, to jest z niego maly, rozpieszczony i smieszny przytulak ;-) :loveu:Z kotami nie ma problemu, jedynie jak koty sie miedzy soba kloca, to Dante przylatuje z rozmachem i koty sie wtedy go boja:)
Matthias i Ruth sa szczesliwi, byli na koncercie- muzyki polskiej i zareklamowali juz zielonogorskie schronisko pianistce z Berlina- Polce. :p

Posted

Dante - pies, który wcześniej nigdy nie mieszkał w domu, nie wiedział co to kanapa czy kołderka, biegając po klatce chciał zwrócić na siebie uwagę, by go pogłaskać, przytulić - teraz ... chlopak wyleguje sie z pania, wcina smakolyki :loveu:. Czy to nie brzmi jak bajka? Nie ukrywam tęsknię za Dantuchem, najbardziej chyba śmierdzącym :evil_lol: psem w schronisku. Po jego adopcji "'rozwalił" mi się plan spacerków, bo Dante wychodził zawsze jako pierwszy. Z daleka słyszał, że przyszłam, zawsze na samym środeczku miał nabrudzone ( teraz - zalatwia sie z boku drogi- nigdy na ) i w błyskawicznym tempie wszystko było na czterech łapach i rozmazane po klatce. A Dante ... pierwsze co próbował skakać na człowieka, by się przytulić. Nie próbowałam nawet odsuwać się, gdy tak po omacku szukał, w podskoku, oparcia dla przednich łap i ... chwilę później oboje rozsiewaliśmy już ten sam zapach :evil_lol:.

Posted

[quote name='wykrywka']Dante - pies, który wcześniej nigdy nie mieszkał w domu, nie wiedział co to kanapa czy kołderka, biegając po klatce chciał zwrócić na siebie uwagę, by go pogłaskać, przytulić - teraz ... chlopak wyleguje sie z pania, wcina smakolyki :loveu:. Czy to nie brzmi jak bajka? Nie ukrywam tęsknię za Dantuchem, najbardziej chyba śmierdzącym :evil_lol: psem w schronisku. Po jego adopcji "'rozwalił" mi się plan spacerków, bo Dante wychodził zawsze jako pierwszy. Z daleka słyszał, że przyszłam, zawsze na samym środeczku miał nabrudzone ( teraz - zalatwia sie z boku drogi- nigdy na ) i w błyskawicznym tempie wszystko było na czterech łapach i rozmazane po klatce. A Dante ... pierwsze co próbował skakać na człowieka, by się przytulić. Nie próbowałam nawet odsuwać się, gdy tak po omacku szukał, w podskoku, oparcia dla przednich łap i ... chwilę później oboje rozsiewaliśmy już ten sam zapach :evil_lol:.


Nie przejmuj sie- musisz szybciutko sobie nowego smierdziuszka upatrzyc - to moze i on bedzie mial szczescie i znajdzie superdomek ;-) :)

Posted

Dantemu jest obecnie zimno- na dworze tylko snieg i zawierucha... Tak wiec jak to "facet", znalazl sobie cieplutkie miejsce i czeka na wiosne :cool3: :evil_lol::evil_lol::evil_lol:
Czego niestety nie slychac- Dante chrapie... jak to facet... :mad: :lol::lol::lol:

Posted

wykrywka napisał(a):
Kochany śpioch, taki spokojny i bezpieczny wtulony w poduchy :lol:, taki śliczny, puszysty, ząbki zrobiły się takie bielutkie. Chociaż wirtualnie, ale go przytulę .:calus:


To nie sa poduchy.... to mieciutkie uda... no chyba, ze tak je teraz mlodzi ludzie nazywaja, bo ja juz niestety nie jestem na biezaco... :cool3: :evil_lol::evil_lol::evil_lol:

Posted

laikinia napisał(a):
To nie sa poduchy.... to mieciutkie uda... no chyba, ze tak je teraz mlodzi ludzie nazywaja, bo ja juz niestety nie jestem na biezaco... :cool3: :evil_lol::evil_lol::evil_lol:


Dopiero teraz zauważyłam ... te uda :evil_lol:, wcześniej wyglądało mi to na poduchę, w którą Dante wcisnął łepek.

Posted

Dante ma sie super! :Dog_run:
Wykrywka- wielkie podziekowania i buziaki od Ruth i Matthiasa :iloveyou:
I wspaniale zyczenia: super zabawy sylwestrowej i wiele szczescia w Nowym Roku dla wszystkich odwiedzajacych watek. :loveu:









.

Posted

Dante ma nowego kolege- 15- tygodniowego Bernenczyk-Rottweiler-Mixa z ktorym sie bawi i chodzi na spacery. :loveu:
Swojej kosci choinkowej bronil dzielnie i nie chcial sie dzielic. :mad: ;)
Wie co jego i nie boi sie zasygnalizowac, ze chce spokojnie sobie smakolyk wcinac; a wygimnastykowany, to on jest... wygina sie jakby mial kregoslup z gumy :loveu: - dzielny chlopak na swoich wlosciach :p

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...