Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Bajka nie ma domu. Jest ktoś nią zainteresowany, ale póki sunia ma chore łapki to nie może iść do domku :(

A z Borysem, ciężka sprawa.. Dziki dzik.

Posted

Nie pisałam tyle czasu bo kończy się zima i jest wiele do roboty. Trzeba sprzątać teren, kojce, a codzienne obowiązki są jak zwykle. Tak wyglądała Bajka przed ściągnięciem płynu z tych worków na nogach.





A tak po ściągnięciu



To było cztery dni temu, niestety już dzisiaj worki wyglądają ponownie podobnie jak poprzednio. Lekarz mówi, że jedyne co można robić to po prostu przyjeżdżać do lecznicy co kilka dni i ściągać ten płyn, bo operacja jest dosyć trudna i też w wieku dorastania nie daje żadnych efektów. Tak więc Bajka jak na razie jest zdana na siedzenie u mnie i długie oczekiwanie na nowy dom, dopiero jak będzie zdrowa, a nie wiadomo ile to potrwa, ale ja nie wydam nikomu chorego psa. Nowy właściciel może by ją leczył, a może nie. z kolei nawiedzać właściciela co kilka dni i sprawdzać czy ją leczy, niema sensu. W poniedziałek jedziemy ponownie na ściąganie.

Posted

Napewno jak zbierze jej się ten płyn, to ją boli, ale i tak cały czas wariuje, energia mją rozpiera, chociaż lekarz powiedział, żeby miała jak najmniej ruchu, przecież jej nie zwiążę. Staram się jak najmniej ją wypuszczać na dwór.

Posted

Bajka prawdopodobnie ma jakieś 6,7 miesięcy, a co jest przyczyną trudno powiedzieć, bo każdy lekarz przedstawia inną. Natomiast, właśnie w tej chwili jedzie do mnie Zoja, zeby mnie zawiezć z Rudzikiem do lecznicy, bo Rudzik najprawdopodobniej ma babeszię. Dzisiaj leżał pod parkanem, słania się na nogach, wyjęłam z niego trzy kleszcze i dlatego myślę że to babeszia. Już są kleszcze, potrzebujemy Fiprex do odkleszczania wszystkich psów, sama nie dam rady. Potem napiszę co z Rudzikiem.

Posted

no niestety, ja po dramatycznym leczeniu moich suk 2 lata temu, zakładam w marcu obroze kiltix-na razie sprawdzaja sie w 100% -wystarczaja na 7 m-cy czyli praktycznie na cały sezon

Posted

Niestety u mnie obroże nie sprawdzaqją się, ponieważ psów jest dużo i jeden drugiemu potrafi ściągnąć, a potem znajduję pogryzione i rozrzucone kawałki po całym terenie. Rudzik został w lecznicy, jutro będą wyniki badań i będzie wiadomo czy to babeszia, ale profilaktycznie żeby nie było za pózno dostał szczepionkę i kroplówkę. Musiałam zabrać Prażynkę ze szwami do zdjęcia za trzy dni, bo inaczej nie byłoby dla niego miejsca.

Posted

Dziewczyny jeśli macie jakikolwiek [SIZE=4]FIPREX (lub Frontline) na zbyciu to bardzo prosimy. Każda pojedyncza dawka nas ratuje. Nie damy rady kupić dla wszystkich psów, bo o ile pojedynczo FIPREX nie jest porażająco drogi (około 30zł/opakowanie) o tyle suma kilkudziesięciu daje porażające kwoty... a kleszcze, jak widać, już się obudziły :(
Przytulisko usytuowane jest między lasem, a łąką -idealne miejsce dla kleszczy. Nie da się ich ominąć.

Można przyjąć, że każdy z psów w przytulisku waży powyżej 10kg (są wyjątki, ale nieliczne).
Borys waży chyba z 50kg, Gapcia, Staśka i Ares to też ONki (wszystkie nieadopcyjne), Azja ze 30kg, Cygan, Żero i Azyl po jakieś 20...

A tak przy okazji, spróbuję się doliczyć znajdkowego towarzystwa (pominiętych z góry przepraszam..):
Trwale nieadopcyjne:
Gapcia, Staśka, Ares, Azja, Ruda, Pralinka, Gustaw, Łatek, Przecinek, Kitka,
Do adopcji:
Pers-Tuły, Nela (z szansą na dom), Prażymka (z szansą na dom), Bajka, Florek, Blada, Sonia, Cygan, Azyl, Żero, Pusia, Wilczka (z szansą na dom), Śpioch, Łysek, Czarna (w klinice, po sterylce), Rudzik (w klinice). W sumie 26 czworonogów - nadal co najmniej 5 za dużo :(

Posted

A jak wyliczyłaś tę nadwyżkę?

Mam ładny regał młodzieżowy. Może znacie kogoś kto kupiłby za małą kasę, która poszłaby na potrzeby biedaków od Joli lub na psiobus?

Posted

Jak to jak? Według miejsca w przytulisku -tam są tylko 2 pokoje (w których sypia p.Jola, jej z córka i wnuk), kuchnia, przedpokój i 4 kojce. Wszystko niezbyt duże. Łatwo policzyć ile zwierzaków przypada na pomieszczenie -tylko jeszcze trzeba brać po uwagę, że niektóre nie dogadują się z innymi zatem muszą być trzymane osobno.
Ewa, Ty chyba byłaś w przytulisku, więc skąd to pytanie?

Posted

EVA2406 napisał(a):
A jak wyliczyłaś tę nadwyżkę?

Mam ładny regał młodzieżowy. Może znacie kogoś kto kupiłby za małą kasę, która poszłaby na potrzeby biedaków od Joli lub na psiobus?


Zojka, na pierwszy temat nie dyskutuję, bo to Joli dom i Ona podejmuje takie decyzje.
a swoją drogą jak można zareagować inaczej w momencie znalezienia rannego psa....................obliczysz sobie, że już byłby ponad stan i zostawisz go przy drodze........................?
Ale ja nie o tym...................... ponawiam sprawę mebelków...............byłoby trochę kaski, chociaż 150 -200 zł.
Kto pomoże? Może jakieś allegro?

Posted

Aleksandra -nie ma już kaszlu w przytulisku, ani innych chorób zakaźnych :)
Droga dojazdowa także już jest w porządku.

Nie, Ewo, nie obliczę sobie, że "byłby ponad stan", ale zauważę (nie tylko w tym przypadku), że psy, które już są w przytulisku przy przepełnieniu zaczynają reagować agresją na każdego nowo-przybyłego. Na ich reakcję ma wpływ m.in. ilość i wielkość pomieszczeń, tzw.przestrzeń życiowa -to wpływa na ich komfort życia i one to czują. Jest wiele przytulisk (schronisk i azylów), które popadły w nie lada tarapaty właśnie z powodu przyjmowania zwierząt bez umiaru. NIKT nie jest w stanie ocalić wszystkich potrzebujących zwierząt z Polsce i dlatego trzeba działać tak, żeby przynajmniej te, które miały szczęście trafić do przytulisk były w nich SZCZĘŚLIWE od początku do końca swojej w nich bytności. Im więcej jest w grupie zwierząt tym mniej okazji ma każde z nich na indywidualny kontakt z człowiekiem. Zwierzę, które nie ma kontaktu z człowiekiem w pewnym sensie dziczeje; nie rozumie czego człowiek oczekuje, dlaczego przypina mu dziwny sznurek do szyi, nie wie co to samochód itp. Takie zwierzaki, o czym sama wiesz, mają marne szanse na nowe, dobre domy. Zatem wg mnie, przy takiej a nie innej sytuacji zwierząt bezdomnych w naszym kraju, NIESTETY, musimy patrzeć na jakość, a nie na ilość, bo ilości i tak "nie przeskoczymy". to jest tzw. mniejsze zło.
Jeszcze się nie zdarzyło, żeby p.Jola zostawiła rannego psa przy drodze. Zawsze jednak udaje sie znaleźć jakieś tymczasowe rozwiązanie; hotel, klinika itp., a jak się zwalnia miejsce wtedy przytulisko -i tak się to toczy... :)

Co do mebli, to zgadzam się z mimisiem; allegro wydaje mi się najlepszym rynkiem zbytu na takie duże rzeczy, ale ja nie mam konta na allegro :( Mimiś, masz konto na allegro?

Posted

Super że zdrowe!!! To może w weekend jak tylko p.Jola się zgodzi może odwiedzę przytulisko!Ale tym razem na krócej bo wtedy się z koleżanka zasiedziałam!:roll:(to przez Gusię taka słodka!:evil_lol:)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...