Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Florentynka napisał(a):
A ja się poważnie zastanawiam nad przejściem na BARF-owy system żywienia. Mój wet twierdzi, że to jest ok. A zawsze mam w składzie stada jakąś sztukę, co robi problemy z chrupkami - przedtem była to Matysia, a teraz Balbina. A problem z Balbiną jest taki, że ona ma wieczne poczucie, że jest głodna. Na michę z chrupkami rzuca się z wściekłą energią i wchłania. Żre tak szybko, że zapomina oddychać! Bardzo często zdarza się, że ją przytyka przy jedzeniu, albo nawet chrupki wyjeżdżają z Balbiny z powrotem na zewnątrz. Żeby się nie dławiła muszę albo stosować duże chrupki ( żeby nie mogła łykać w całości), albo zalewać je czymś - zupą, jogurtem itp.
Z dużymi chrupkami jest problem - ja grymaszę jak chodzi jakość i staram się zmieniać smaki i jeszcze muszą być uniwersalne, dla wszystkich - więc trudno mi się kierować wielkością chrupek. No i gotuję im zupy mięsne dzień w dzień, żeby Balbinie zalać te chrupki. Ale dopiero taka racica czy inne paskudztwo jest dla Balbiny satysfakcjonujące - proces jedzenia trwa długo i suka zaczyna mieć poczucie, że jest najedzona.


Matko jedyna prowadzisz jak widzę regularną stołówkę...

  • Replies 2.3k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Psy to uwielbiają i nie ma się co dziwić, swojego czasu dużo czytałam na ten temat. Niestety z mojej największej suki i tej najbardziej kudłatej, wszystko potem fruuuunie, no i koniec, muszą jeść suche i tylko czasami możemy pozwolić sobie na surowiznę w niewielkich ilościach.

Posted

BARF-owania ciąg dalszy.
Bilans strat: rozpieprzony robot kuchenny, rozpieprzony rozdrabniacz do mięsa, jeden ugryziony palec, płat wątroby pod poduszką. Robot i rozdrabniacz do mięsa poległy na pietruszce, której zresztą nikt nie chciał, prócz Balbiny. Taż Balbina użarła w palec Dorotę, która z poświęceniem pomagała mi kroić mięso i wpadła na głupi pomysł poczęstowania suczek. Gjalpo "zakopał" wątrobę na kanapie. I tak miałyśmy szczęście, bo robot zaciął się na pietruszce i nagle ruchem wirowym i z dużym przyspieszeniem wydalił z siebie pokrywkę ( w częściach), tarczę z nożem i pietruszkę. Cud, że nikt niczym nie oberwał w łeb. Pietruszkę porwała i zjadła Balbina.
Bilans zysków: miło popatrzeć jak psy jedzą - są zachwycone!

Posted

No dobra...przyznam się.....nie wiem dokładnie co to jest ten BARF, tylko tyle, że jest to jakaś specjalna dieta dla psów, tylko dlaczego sie przy tym psuje robot i rozdrabniacz i psy gryzą palce to już nie wiem:oops: Oświeci mnie ktoś:cool3:

Posted

majuska napisał(a):
No dobra...przyznam się.....nie wiem dokładnie co to jest ten BARF, tylko tyle, że jest to jakaś specjalna dieta dla psów, tylko dlaczego sie przy tym psuje robot i rozdrabniacz i psy gryzą palce to już nie wiem:oops: Oświeci mnie ktoś:cool3:


i mnie :cool3:
surowe mięso i warzywa ?

Posted

BARF czyli Bones And Raw Food. Wedle tej teorii psy powinny jadać surowe mięso - głównie kości, podroby, chrzęści itp, z dodatkiem surowych rozdrobnionych warzyw, i w zasadzie bez wypełniaczy. Robot i rozdrabniacz zepsuły się przy próbie utarcia pietruszki - dziś w menu był surowy śledź ( filety) z warzywami.
Dorota wymyśliła, żeby tą pietruszkę potraktować rozdrabniaczem do mięsa, skoro robot padł. Podła pietruszka zablokowała nóż w rozdrabniaczu i spowodowała stopienie plastikowej części jakiejś, dużo iskier i smród.
A ugryzienie było związane z tym, że zakupiłyśmy dziś 30 kilo koniny. Przed zamrożeniem chciałam ją poporcjować, a ponieważ latałam szukać śrubek ( Adam produkował skrzynię na rzeźbę, która dziś miała od nas wyjechać. Polegało to na tym, że stukał młotkiem i wołał "o żesz qfa!" jak się uderzył w palec albo jak nie mógł znaleźć: śrubek, gwoździ, śrubokręta, wiertarki, przedłużacza, listewek, folii bąbelkowej, klucza do wiertarki, innego śrubokręta), to Dorota bohatersko zgodziła się pokroić moje 15 kilo mięcha. Stała w kuchni, po łokcie w tym mięsie, otoczona pląsającymi psami no i poczęstowała psy mięsem, a Balbina nie zauważyła, gdzie się kończy mięso a zaczyna palec. I wcale się jej nie dziwię.

Edit: ponieważ uważam, ze wszelka przesada jest niezdrowa to zamierzam mieć chrupki, choćby awaryjnie i od czasu do czasu coś gotowanego z jakimś wypełniaczem tez dostaną, bo lubią. No i twaróg, jogurt, czasem jajko.

Posted

ale jak to śledź ?:-o taki z beczki , solony ? no nie chyba nie ..zapiłyby się
choć moje psy są wszystkożerne , śledź solony bardzo proszę ...
zjedzą wszystko , tylko surowy por jest fuuuuuuujjjjj

Posted

majuska napisał(a):
Ahaaaa......:)
Ale teraz z kolei mnie zaintrygował temat rzeźby:roll::lol:...kto i co rzeźbił:razz:?

Nie rzeźbił, tylko konserwował - znaczy się czyścił i odgloniał i takie tam. Niewielkie marmurowe popiersie o wadze 300 kilo. Panom którzy to przyjechali zabrać o mało kręgosłupy nie postrzelały.
figa33 napisał(a):
ale jak to śledź ?:-o taki z beczki , solony ? no nie chyba nie ..zapiłyby się
choć moje psy są wszystkożerne , śledź solony bardzo proszę ...
zjedzą wszystko , tylko surowy por jest fuuuuuuujjjjj

Nie, skąd, nie solony! Surowy śledź, zamrożony na świeżo. Dorota odkryła hurtownie ryb, takie śledzie sprzedają w "taflach" - po 10 kilo. Wychodzi 4 zł/kg.
Nasz wet twierdzi, że ryby bardzo zdrowe dla psów i te śledzie też jak najbardziej.

Posted

Romka napisał(a):
O rany,te ryby to fuj ,nie znoszę zapachu świeżych ryb...a śledzi w szczególności...

Ale Balbina lubi!
Ja wchodząc do sklepu mięsnego staczam ze sobą ciężką walkę, nie znoszę tej całej obróbki mięsa, ale przecież nie będę psów orzechami karmić!
A przy chrupkach też mi ich żal- sama lubię eksperymentować z jedzeniem i szukać nowych doznań kulinarnych, więc jakoś fakt , że w chrupkach niby jest wszystko co trzeba mi nie wystarcza, żal mi psów że mają monotonną dietę i zawsze to samo. Obrzydliwe to wszystko, śmierdzi i w ogóle, ale skoro się bierze mięsożerców na garnuszek to trzeba ponieść konsekwencje.

Edit: a jutro Gjalpo ma urodziny! Impreza będzie! I jak zwykle - psi tort!

Posted

ale śledzie bardzo zdrowe , naprawdę , dla ludzi i zwierząt
moja babcia zawsze twierdziła ,że " na rozum " najlepszy śledź :cool3:
to może i ja poszukam takiego mrożonego , 4 zł za kilo ..bardzo tanio
tylko gdzie to trzymać ...taką mrożonkę
Florentynko macie bardzo przepastne zamrażarki:cool3:

Posted

majuska napisał(a):
Mam nadzieję, że będzie też Gjalpowa imprezka wieczorkiem na wątku, bo chętnie bym sie "wbiła" :):cool3: oczywiście przyszłabym z jakimś " załącznikiem ":p


Ja już wybieram kreację na wieczór ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...