Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

po tym w jakich warunkach żyły to może teraz wychodzić stopniowo co im dolega, ważne że są bezpieczne a i zajęcie masz dodatkowo :)
pewnie w genach po mamie przejęłaś tę dobroć i wrażliwość :) ucałuj mamę i powiedz że może być dumna z córki :)

  • Replies 1.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

jolek68 napisał(a):
po tym w jakich warunkach żyły to może teraz wychodzić stopniowo co im dolega, ważne że są bezpieczne a i zajęcie masz dodatkowo :)
pewnie w genach po mamie przejęłaś tę dobroć i wrażliwość :) ucałuj mamę i powiedz że może być dumna z córki :)

Przekażę mamie :) Dzięki. Jedna nawet jeden dzień kulała na tą jedną obdartą do mięsa nogę... ale już chodzi normalnie znów.

Posted

No właśnie tym preparatem odkażającym (to jest preparat jaki uzywał mój brat podczas zmiany opatrunku po operacji nogi) więc działanie ma na pewno dobre...a na pewno nie zaszkodzi ani też bólu nie sprawia bo nie szczypie. Ale jutro już wet będzie:D

Posted

jolek68 napisał(a):
a jak maluszek :) zadomowił się :) i co białe cudo na to :)

Maluszek jest też u mojej mamy a ja mieszkam już poza domowym zaciszem ok 10 km od niego dokładnie. Maluszek zwany Alexem :D:D:D tak wyszło że odziedziczył imię po wujku, owszem zadomowił się, jest już odważniejszy bo w dzień w którym przyjechał leżał bez ruchu dopiero jak Alex podszedł to zaczął merdać ogonkiem. Ale już miałam pierwszy telefon w sprawie adopcji...mam nadzieję że się uda :D

Posted

Ale tu smutno na tej galerii się zrobiło ...;( :(
Wiem co czuje twoj brat Bo tez niedawno stracilam moje zwierzatko I Dlugo nieoglam dojsc do siebie, pociesz sie tym ze maly teraz jest bardzo szczesliwy I nie czuje bolu... Nie martw sie naoewno mu tam dobrze ;)

Posted

Kopiuje z forum z Umieralni żeby już nie przekręcić:

Kózki wszystkie kotne ale ojcem nie jest ten cap co jest też u mojej mamy, tak stwierdził wet. Bo ten ma jakieś małe jaja i stwierdził nawet że może to być jakaś nieudana kastracja, Capik ma gorączkę, dostał antybiotyk. Koziołek Matołek czyli ta kózka co ma rogi jest zdrowa, łapki ma sprawne (mimo tych ran, mają być smarowane oxykortem), jest kotna i to już w ostatniej fazie, bardzo wysoka ciąża. Brązowa kózka Uszatka miała kiedyś narośl na uchu, która już się zrosła dlatego ma zniekształcone uszko, kotna w przedostatniej fazie. I ostatnia bidulka, ma gorączkę, dostała antybiotyk, i ma brzydkie posłuchy na oskrzelach....może być przeziębiona, kotna w przedostatniej fazie. Na skórze są tylko otarcia, skóra czysta bez objawów choroby - dotyczy to wszystkich 4 szt.

Zalecenia weterynarza:
Smarować nogi oxykortem, podawać gotowane siemie lniane do picia. Do jedzenia siano, marchew i buraki, minimalnie owsa. W piątek jeszcze jedna wizyta i kolejne zastrzyki i jeszcze przywiezie weterynarz witaminki dla mamusiek.

Posted

Kózki to teraz się mają dobrze....oby maluchy zdrowe były! Bo w końcu startu za łatwego nie miały w brzuszkach bo nie wiadomo jak i co im dawano do jedzenia. Może ojcem jest ta kózka co tam zginęła :(
W każdym razie....jak będą maluchy to się pochwalcie! :D

Posted

No włśnie prawdopodobnie ten co zginął mógł być ojcem. Oj a z maluchami to nie tak prędko, Kózka która jest najbliżej rozwiązania ma już swój domek w dąbrowie górniczej czy w Rudzie....oj już wszystko mi się myli. U nas może jedna zostanie. Oj jeszcze tylko miesiąc i będzie trawka na ogrodzie to będą sobie brodzić i jeść, teraz śniegu po kolana i stoją i się trzęsą jak owsiki więc ich nie wypuszczam bo nawet biegać nie chcą.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...