Kinia1984 Posted November 3, 2009 Posted November 3, 2009 to dobrze ze przynajmniej im juz cieplo:) Quote
tripti Posted November 3, 2009 Posted November 3, 2009 taka łapanka to dla nich duży stres i szok, ale nie wiedzą, że teraz będzie już lepiej:) Byliście dzielni:) Szkoda, że tylko dwa udało się złapać:( ale jeszcze raz spróbujecie je złapać? bo jeszcze dla dwójki są miejsca? Co sądzicie o zawiezieniu ich na Paluch? Dałoby zorganizować się transport? Psiaki znalezione na działkach na terenie Warszawy - przecież nie odeślą z kwitkiem. Fundacja Przytul Psa czuwałaby nad ich losem. Inny pomysł to taki, żeby je zabrać i jechać pod Palucha w weekend w godz. 12-16 kiedy są adopcje, przypiąć kartki do szyi "Szukam domu", przygotować formularze umów adopcyjnych. Wiem, że w ten sposób można zabrać szansę dla psiaka schroniskowego, ale te też są w potrzebie... Quote
obraczus87 Posted November 3, 2009 Posted November 3, 2009 Czyli dwa pieski udało się zabrac?? Tego Rudego chudzielca nie dało rady ?? Quote
Kinia1984 Posted November 3, 2009 Posted November 3, 2009 nie udalo sie...on wogole najbardziej niesmialy i bojacy...zaraz wstawie zdjecia ich rezydencji... Quote
obraczus87 Posted November 3, 2009 Posted November 3, 2009 No tak..najbardziej bojący sie i może dlatego nie ma dostepu do jedzenia.. i taki chudy... no nic dobrze,. że dwa udało sie zabrac.. Trzeba bedzie próbować dalej. Quote
Gryzelda Posted November 3, 2009 Posted November 3, 2009 Już zdaję relację. Pchełka jest okropnie płochliwa i strasznie się boję że coś jej jest :placz: . Felek jest pocieszny. Wskoczył na fotel zwinął się w kłębek i poszedł spać. Czy jak Pchełka będzie jutro też osowiała to mam iść z nią do weta? Nie chce jeść ani pić :( Jadła coś z wami? Quote
Kinia1984 Posted November 3, 2009 Posted November 3, 2009 ja sie uda to w czwartek rano Laura i moj TZ sprobuja je zlapac:) Quote
Kinia1984 Posted November 3, 2009 Posted November 3, 2009 zaden nie chcial jesc...Gryzeldo ja mysle ze to stres...ona nie wiem co sie dzieje... mysle ze trzeba poczekac do jutra moze troche nerwy puszcza...przespi sie odpocznie i mysle ze dojdzie do siebie...:) Quote
obraczus87 Posted November 3, 2009 Posted November 3, 2009 [quote name='Gryzelda']Już zdaję relację. Pchełka jest okropnie płochliwa i strasznie się boję że coś jej jest :placz: . Felek jest pocieszny. Wskoczył na fotel zwinął się w kłębek i poszedł spać. Czy jak Pchełka będzie jutro też osowiała to mam iść z nią do weta? Nie chce jeść ani pić :( Jadła coś z wami?[/QUOTE] spokojnie. Myslę, że to reakcja obronna organizmu na stres. Myslę, że jutro zacznie jeść, a jeśli nie.... to zaczniemy mysleć... Pchełko zacznij jeśc dziewczynko. Felek, grzeczny chlopak, śpij dobrze w ciepełku :) Quote
Kinia1984 Posted November 3, 2009 Posted November 3, 2009 nasz tymczasowicz skarbus pierwsza noc to caly czas chodzil...tez ze stresu a pozniej poznal otoczenie i sie przyzwyczail...wiesz ona zostala zabrana od calej rodziny z ktora byla cale swe zycie...bedzie tez troche tesknic... Quote
Kinia1984 Posted November 3, 2009 Posted November 3, 2009 Felek to wogole fajny gosc. Maly kieszonkowy przytulak:) Quote
Kinia1984 Posted November 3, 2009 Posted November 3, 2009 Dobra ja to spadam spac...Zapewne Laura w nocy cos napisze bo to nocny Marek o trzeciej w nocy przy kompie z kawą siedzi:evil_lol: Quote
karolina_g_k Posted November 3, 2009 Posted November 3, 2009 Mój mąż dumny z siebie, ze psiakowi imię wymyslił, bo "Felek" to jego dzieło :diabloti: Ten psiak nie jest szczeniakiem, mysle ze ma ok roku troche ponad. To taki pinczerek. Drobinka. Chudzina straszna. Ale bardzo wesoły, łagodny, milutki. Trzeba go odrobaczyć, wykapac i podtuczyc i prędko znajdzie dom :) Tyle z moich obserwacji jesli o tego przystojniaka chodzi. Sunia była sparalizowana ze stresu. Gryzelda, mi ona nie wygląda na chora tylko własnie na strasznie przerażoną. Dajmy małej troche czasu, to zacznie jesć, pic i brykac :) Quote
Negri_2008 Posted November 3, 2009 Author Posted November 3, 2009 Gryzeldo, ale uraczyłyśmy Cię dobytkiem :evil_lol::loveu: Pchełka jest słodka. Co prawda była sztywna ze strachu ale gdy ją w samochodzie głaskałam przechylała łebek i wyraźnie było widać, ze jej dobrze z dotykiem na łebku i drapankiem za uchem. Były momenty, że drzemała. Nie martw się, że nie chce jeść. Parówki też nie chciała. Ale gdy zauważysz że nie sika - daj znać. To będzie sygnał do niepokoju a na razie luzik ;) Ten chudzielec podpalany jest super (ja mu Brutus dałam na imię) bo taki ooooogromny i groźny :evil_lol: Chłopaczek po odpicowaniu jest chyba od razu do adopcji. Jeżeli się zgodzisz - wpadnę za kilka dni, zrobimy małemu zdjęcia i sssru do domu. Jest malusi i młodziutki - domek znajdzie szybko.:razz: Podaj mi na pm nr konta do przelewu ;) Trzymamy kciuki. Co do reszty psiaków - mamy plan aby pojechały do hoteliku w Jeziórku, chyba że pojawi sie jakiś inny plan. POTRZEBNA KASA W DUŻEJ ILOŚCI Quote
Laura1108 Posted November 3, 2009 Posted November 3, 2009 Prawda jest taka , że nie udźwigniemy finansowo utrzymania tylu psiaków . Misięczne koszty utrzymania: Gryzelda 3 szczeniaki (6zł doba ) 540 zł plus karma około 80 zł razem 620 zł Pozostałe cztery psiaki Hotelik Zalesie 10 zł doba 300 zł miesięćznie plus karma około 80 zł Razem 380 zł Sumując oba domy tymczasowe wychodzi koszt 1000 zł miesięcznie a więc nie ma takie możliwości by udało się utrzymać te psiaki w obecnych warunkach dlatego też wg mnie jedynym rozsądnym rozwiązaniem jest umieszczenie 6 psiaków w Hoteliku Zalesie jeżeli miejsca by starczyło to wszystkie psiaki umieścic tam a jeżeli nie to właśnie 6 . Ja rozumiem , że u Gryzeldy to tymczas w warunkach domowych jednak możemy nie dac rady do tego trzeba jeszcze zaszczepić psiaki , sterylka dla suni a nawet chyba dwóch . Dziewczyny myślcie co robić uważam , że kasę trzeba oszczędzać . Myśle , że lepiej uratowac wszystkie psiaki , które tam są niż selekcjonwac , które zabieramy a resztę niech tam siedzi na paste losu . Warunki tam są marne , ludzie dookoła chyba nie są świadomi tego co za jakiś czas moze się tam dziać , suki będą cieczkować , psy będą się złaźić . Pisk , jazgot i gryzienie a później kolejne mioty :shake::shake: Quote
obraczus87 Posted November 4, 2009 Posted November 4, 2009 Laura, a w Zalesiu trzeba zapłacic im 10zł za każdego psiaka czy jak to wygląda?? Jeśli Zalesie, to tylko wtedy gdy ktoś będzie do nich regularnie jeździł inaczej zdziczeją. Wiem, wiem, że teraz maja okropne warunki.... ale rozumiecie co mam na mysli: samo umieszczeni psów w Zalesiu nie rozwiązuje problemów.. Quote
Gryzelda Posted November 4, 2009 Posted November 4, 2009 Wieści z rana: Felek jest adopcyjny od zaraz. O 6 rano obudził żeby z nim iść na siusiu. W mieszkaniu niestety też zaznaczył teren :mad: ale jak znajdzie rodzinkę do przytulania w łóżeczku to będzie szczęśliwy. Felek to pso-kot bo łaził nawet po stole i jak go zgoniłam był bardzo zdziwiony. Reasumując psina fantastyczna , ładnie chodzi po schodach , musiał być choć chwilę domowy bo idealnie mu pasuje spanie na łóżku. Pchełka wystraszona jak diabli , od rana starałam się ja głaskać i przekonywać do siebie po ok 1h wyszła sama z kontenerka. Myślę że przy niewielkim wysiłku stanie się sunią przylepą :loveu: Jeśli mogę wyrazić swoje subiektywne zdanie to uważam , że zanim umieścicie wszystkie psiaki w Zalesiu należy je chociaż porządnie uprać. Pchełkę całe stado pcheł zjadało , obawiam się że z resztą jest podobnie. Popieram wasze zdanie że lepiej będzie jak uratujecie wszystkie a nie poszczególne ale też boje się że zdziczeją. Chyba że w Zalesiu to domowy tymczas ale z tego co wczoraj słyszałam to boks zewnętrzny. Co do pieniędzy proponuję wam zrobić allegro cegiełkowe. Macie idealne zdjęcia ( dom malców ) zdjęcia na drodze. Można umieścić metamorfozę Pchełki z szaraka z białaska. Zaraz postaram się podesłać jakieś zdjęcia. Sorry że się tak rozpisałam :oops: Quote
Isadora7 Posted November 4, 2009 Posted November 4, 2009 NA allegrach pojawiaja sie obserwatorzy. Fajnie jak będą jakies nowe zdjęcia i pare zdań o psiaku podostawiam do wszystkich edycji. Quote
obraczus87 Posted November 4, 2009 Posted November 4, 2009 Gryzelda alez rozpisuj się jak najbardziej Kochana :) fajne wieści z rana. Felek cudownie :) Pchełka, na pewno sie rozkręci jeszcze :) Quote
Kinia1984 Posted November 4, 2009 Posted November 4, 2009 ja sie doczekac nie moge zdjec:) moj TZ tez dumny z siebie byl:evil_lol: a najbardziej jak wszedl do samochodu i cos zaczelo smierdziec i sie okazalo ze TZ oba buty ma w koopach:lol: Quote
Kinia1984 Posted November 4, 2009 Posted November 4, 2009 [quote name='Gryzelda']Wieści z rana: Felek jest adopcyjny od zaraz. O 6 rano obudził żeby z nim iść na siusiu. W mieszkaniu niestety też zaznaczył teren :mad: ale jak znajdzie rodzinkę do przytulania w łóżeczku to będzie szczęśliwy. Felek to pso-kot bo łaził nawet po stole i jak go zgoniłam był bardzo zdziwiony. Reasumując psina fantastyczna , ładnie chodzi po schodach , musiał być choć chwilę domowy bo idealnie mu pasuje spanie na łóżku. [/QUOTE] Ta sąsiadka starsza to mowila ze Felka to ktos podrzucil do tej calej bandy wiec pewnie mial domek:( Quote
Gryzelda Posted November 4, 2009 Posted November 4, 2009 Nie podobało mi się że jestem mokry :evil_lol: Wychodziłem z obroży to dostałem kocie szelki Pchełka w kąpieli Razem Quote
Aga-33-76 Posted November 4, 2009 Posted November 4, 2009 :multi: cuuuudnaaaaa metamorfoza :lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.