r_2005 Posted April 30, 2006 Posted April 30, 2006 Bo ja myślałam, że śniadanie to właśnie krówki:lol: Quote
Evelina Posted April 30, 2006 Posted April 30, 2006 Ja zaraz Wam tu wkleje moja relacje z "krowkowania". Uprzedzam, beda zdjecia dla odwaznych :evil_lol: Quote
r_2005 Posted April 30, 2006 Posted April 30, 2006 Ha ha, ja teraz idę poleżeć w wannie i poczytać a jak wrócę to już będę odważna:lol: Quote
Poświata Posted April 30, 2006 Posted April 30, 2006 [quote name='Evelina']Ja zaraz Wam tu wkleje moja relacje z "krowkowania". Uprzedzam, beda zdjecia dla odwaznych :evil_lol:Znaczy się drastyczne :crazyeye: ??? Trudno, dziś jeszcze obejrzę, ale od jutra nie zaglądam do tego topicu :-( (z dniem 1.)5 zaczynam odchudzanie, koniec, kropka!). Quote
aga1215 Posted April 30, 2006 Posted April 30, 2006 [quote name='Poświata']Znaczy się drastyczne :crazyeye: ??? Trudno, dziś jeszcze obejrzę, ale od jutra nie zaglądam do tego topicu :-( ([SIZE=4]z dniem 1.)5 zaczynam odchudzanie, koniec, kropka!). a co to za dzień :crazyeye: ;) :evil_lol: Quote
Evelina Posted April 30, 2006 Posted April 30, 2006 Jak wiecie wczoraj wpadlwszy do tego topiku i ujrzawszy przepis na krowki, zapomnialam o bozym swiecie i pognalam do kuchni. :evil_lol: Wrzucilam, wsie skladniki do garnka i namietnie mieszalam. Jako, ze mialam w planach podszycie synowych spodni wiec garnek byl w zasiegu reki i na oku. Nawet mezus przechodzac co i rusz kolo kociolka wlaczal sie do akcji :lol: To garnuszek na wstepie przyrzadzania. Widac jeszcze kawalki masla :roll: Z biegiem czasu masa ciemniala i gestniala. Chwilami mialam wrazenie, ze kolorek ma jakis nierowny :roll: ale przyspieszone mieszanie go wyrownywalo. Po duzo dluzszym czasie niz 25 min. zdecydowalam zakonczyc gotowanie. Masa byla dosc ciemna, ale w smaku bardzo fajna. :loveu: Gdy przestygla nieco, wyciagnelam ja reka, bo musialam pomacac :oops: Fajna byla, taka nadajaca sie na modelowanie i przyjemniutko ciepla :loveu: Wyskrobalam cala mase i w reku zaczelam ja sobie modelowac. Obudzil sie we mnie duch artysty. Ojjjj co mi wychodzilo ... :roll: Jednemu modelowi zdjatko zrobilam :oops: Nawet go na talerzyku pieknie zaprezentowalam. :oops: Pokaze me dzielo pozniej, bo brak mi w tej chwili odwagi. :p Dzielko obfocilam i zaczelam kombinowac jak zrobic te kroweczki. I doznalam olsnienia :sweetCyb: Mam cus fajnego co swietnie nada sie do krowek. Zobaczcie sami :lol: Krowek to nie przypomina ale jakie idealne w ksztalcie :p To tymi przyrzadzikami na drugim planie je wycinalam. Dzis rano przypomnialo mi sie, ze mam takie fajne foremki po kalendarzach z adwentowymi czekoladkami. Rozgrzalam kilka krowek jakie pozostaly i wepchnelam je do tych foremek. Takie mi wyszly :lol: I to by bylo na tyle w temacie mojego wczorajszego krowkowania. :evil_lol: [SIZE="1"]Ciekawi jestescie pewnie, gdzie sa te drastyczne zdjecia ? :oops: Sa w tym poscie, ale ukryte, jak ktos poszuka to je znajdzie. :roll: Mysle, ze popatrzenie na nie to nowa forma zniechecenia sie do slodyczy :evil_lol: Quote
Gosiek Posted April 30, 2006 Posted April 30, 2006 Ewa jesteś niesamowita... uwielbiam te podstepnie ukryte zdjęcia :loveu: hahaha a "to" zdjecie a właściwie oba są... hmmm hahahaha ja nie zrobiłam takiej foty to ją sobie sama wykombinowałaś hahahahaha zjadłaś to potem? :diabloti: Quote
Gosiek Posted April 30, 2006 Posted April 30, 2006 [quote name='Teklunia'] KRÓWKI 1/2 puszki słodzonego mleka skondensowanego 1/2 szklanki cukru 1/4 kostki masła 4 łyżki miodu 1 paczuszka cukru waniliowego ok. 100 g orzeszków (mogą być jakie kto lubi, ja użyłam orzeszków ziemnych) Orzeszki dość grubo siekamy . Mleko, cukier, cukier waniliowy, miód i masło wkładamy do małego garnuszka i gotować na małym ogniu. Trzeba stale mieszać, żeby masa się nie przypaliła. Gotujemy to ok. 25 minut, aż masa zgęstnieje wyraźnie i nabierze brązowego (karmelowego) koloru. I cały czas mieszamy!!! Teraz do gorącej masy dodajemy przygotowane orzeszki. Foremkę keksówkę wykładamy papierem do pieczenia lub folią aluminiową i smarujemy tłuszczem. Masę wykładamy do foremki i wyrównujemy łyżką. Zostawiamy do zastygnięcia. Gdy wyraźnie stwardnieje (ale jeszcze da się nacisnąć) wyjmujemy ją z foremki na natłuszczoną lekko olejem deskę i na prostokątne karmelki. Cukierki zawijamy w kawałki brązowego papieru do pieczenia lub w celofan. Kasia, jak mogłaś :-( Przecież ja uwielbiam krówki... nieważne czy ciągutki czy kruche... hihih a najbardziej lubię takie pół na pół.. jak maja takie fajne kuleczki w srodku czyli początek kruchosci :lol: Quote
aga1215 Posted April 30, 2006 Posted April 30, 2006 [quote name='Evelina']Jak wiecie wczoraj wpadlwszy do tego topiku i ujrzawszy przepis na krowki, zapomnialam o bozym swiecie i pognalam do kuchni. :evil_lol: Wrzucilam, wsie skladniki do garnka i namietnie mieszalam. Jako, ze mialam w planach podszycie synowych spodni wiec garnek byl w zasiegu reki i na oku. Nawet mezus przechodzac co i rusz kolo kociolka wlaczal sie do akcji :lol: To garnuszek na wstepie przyrzadzania. Widac jeszcze kawalki masla :roll: Z biegiem czasu masa ciemniala i gestniala. Chwilami mialam wrazenie, ze kolorek ma jakis nierowny :roll: ale przyspieszone mieszanie go wyrownywalo. Po duzo dluzszym czasie niz 25 min. zdecydowalam zakonczyc gotowanie. Masa byla dosc ciemna, ale w smaku bardzo fajna. :loveu: Gdy przestygla nieco, wyciagnelam ja reka, bo musialam pomacac :oops: Fajna byla, taka nadajaca sie na modelowanie i przyjemniutko ciepla :loveu: Wyskrobalam cala mase i w reku zaczelam ja sobie modelowac. Obudzil sie we mnie duch artysty. Ojjjj co mi wychodzilo ... :roll: Jednemu modelowi zdjatko zrobilam :oops: Nawet go na talerzyku pieknie zaprezentowalam. :oops: Pokaze me dzielo pozniej, bo brak mi w tej chwili odwagi. :p Dzielko obfocilam i zaczelam kombinowac jak zrobic te kroweczki. I doznalam olsnienia :sweetCyb: Mam cus fajnego co swietnie nada sie do krowek. Zobaczcie sami :lol: Krowek to nie przypomina ale jakie idealne w ksztalcie :p To tymi przyrzadzikami na drugim planie je wycinalam. Dzis rano przypomnialo mi sie, ze mam takie fajne foremki po kalendarzach z adwentowymi czekoladkami. Rozgrzalam kilka krowek jakie pozostaly i wepchnelam je do tych foremek. Takie mi wyszly :lol: I to by bylo na tyle w temacie mojego wczorajszego krowkowania. :evil_lol: Ciekawi jestescie pewnie, gdzie sa te drastyczne zdjecia ? :oops: Sa w tym poscie, ale ukryte, jak ktos poszuka to je znajdzie. :roll: Mysle, ze popatrzenie na nie to nowa forma zniechecenia sie do slodyczy :evil_lol: :multi: mnie UKRYTY ON przypomina takiego muzykalnego węża, co to na dźwięk fujarki wyłazi z koszyka ;) :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Quote
Evelina Posted April 30, 2006 Posted April 30, 2006 [quote name='Gosiek']Ewa jesteś niesamowita... uwielbiam te podstepnie ukryte zdjęcia :loveu: hahaha a "to" zdjecie a właściwie oba są... hmmm hahahaha ja nie zrobiłam takiej foty to ją sobie sama wykombinowałaś hahahahaha zjadłaś to potem? :diabloti:Na zasadzie, co tam forma, wazna tresc :evil_lol: Troche mi zal, ze za zimno w domu i malego akcentu ze skrzydelkami nie moglam dorzucic :shake: [quote name='aga1215']mnie UKRYTY ON przypomina takiego muzykalnego węża, co to na dźwięk fujarki wyłazi z koszyka ;) :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Skojarzenie light Ci sie wlaczylo :evil_lol: Quote
r_2005 Posted April 30, 2006 Posted April 30, 2006 Ależ!!! Evelina, przestań zawstydzać nas:mad: A pytanko mam, co to było to do jedzenia co wycinałas przyrządem do koreczków? Quote
Evelina Posted April 30, 2006 Posted April 30, 2006 [quote name='r_2005']A pytanko mam, co to było to do jedzenia co wycinałas przyrządem do koreczków?Dokladnie :lol: Do koreczkow uzylam tego czegos tylko jeden raz. Zniechecila mnie ilosc odpadkow :angryy: Quote
coztego Posted April 30, 2006 Posted April 30, 2006 [quote name='r_2005']Ale co to było to coś brązowe?:lol: Krówki przeca! :evil_lol: Evelina nawet krówek nie potrafi zwyczjnie zrobić, jak Pan Bóg przykazał, u Eveliny wszystko jest artystyczne :loveu: Quote
coztego Posted April 30, 2006 Posted April 30, 2006 Evelina, dzięki, ze mnie przyprowadziłaś na ten topik :lol: Toż to jakiś raj na ziemi :evil_lol: [quote name='Teklunia'] Pierogów leniwych mi trzeba :multi: Quote
Teklunia Posted April 30, 2006 Author Posted April 30, 2006 [quote name='aga1215'][quote name='Poświata']Znaczy się drastyczne :crazyeye: ??? Trudno, dziś jeszcze obejrzę, ale od jutra nie zaglądam do tego topicu :-( (z dniem 1.)5 zaczynam odchudzanie, koniec, kropka!).a co to za dzień :crazyeye: ;) :evil_lol: hahaha :evil_lol: taki ktory niegdy nie nadejdzie:evil_lol::evil_lol::evil_lol: tez mam takie dni ;) [quote name='Evelina'] oj Ewa, niesamowite rzeczy z tą masą zrobilas!!! piekne po prostu:loveu: (no, moze oprocz tych dwoch...ja mialam skojarzenia w wersji jak najbardziej HARD :lol:) [quote name='Gosiek']Kasia, jak mogłaś :-( Przecież ja uwielbiam krówki... nieważne czy ciągutki czy kruche... hihih a najbardziej lubię takie pół na pół.. jak maja takie fajne kuleczki w srodku czyli początek kruchosci :lol:Gosiu, a jakie dzisiaj sa pyszne...mmmmm :p Quote
Poświata Posted April 30, 2006 Posted April 30, 2006 [quote name='Teklunia'][quote name='aga1215'][quote name='Poświata']Znaczy się drastyczne :crazyeye: ??? Trudno, dziś jeszcze obejrzę, ale od jutra nie zaglądam do tego topicu :-( (z dniem 1.)5 zaczynam odchudzanie, koniec, kropka!). a co to za dzień :crazyeye: ;-) :evil_lol: hahaha :evil_lol: taki ktory niegdy nie nadejdzie:evil_lol::evil_lol::evil_lol: tez mam takie dni ;-) :eviltong: :eviltong: :eviltong: fstrętne baby :angryy: , zamiast się naśmiewać :-(, lepiej, jak na dobre koleżanki przystało, trzymajcie kciuki i wspierajcie bidulkę, czyli mnie:mad: . Quote
aga1215 Posted April 30, 2006 Posted April 30, 2006 Poświata napisał(a)::eviltong: :eviltong: :eviltong: fstrętne baby :angryy: , zamiast się naśmiewać :-(, lepiej, jak na dobre koleżanki przystało, trzymajcie kciuki i wspierajcie bidulkę, czyli mnie:mad: . tysz potrzebuję wsparcia :oops: :eviltong: Quote
Poświata Posted April 30, 2006 Posted April 30, 2006 aga1215 napisał(a):tysz potrzebuję wsparcia :oops: :eviltong:Duchowego, czy namacalnego??? Jak trzeba to Cię wesprę :loveu: . Quote
aga1215 Posted April 30, 2006 Posted April 30, 2006 Poświata napisał(a):Duchowego, czy namacalnego??? Jak trzeba to Cię wesprę :loveu: . skutecznego :oops: :angryy: Quote
asher Posted April 30, 2006 Posted April 30, 2006 Evelina, no rewelacja :evil_lol: Koopa krówki :evil_lol: Quote
r_2005 Posted May 1, 2006 Posted May 1, 2006 Poświata napisał(a)::eviltong: :eviltong: :eviltong: fstrętne baby :angryy: , zamiast się naśmiewać :-(, lepiej, jak na dobre koleżanki przystało, trzymajcie kciuki i wspierajcie bidulkę, czyli mnie:mad: . I jak Poświata w pierwszy dzień odchudzanka? Quote
Poświata Posted May 1, 2006 Posted May 1, 2006 [quote name='r_2005']I jak Poświata w pierwszy dzień odchudzanka?Na czas śniadania rodzinki zamknęłam się w łazience, a teraz pożeram swoje śniadanko - zupkę grzybową Cambridge , którą popiję herbatką "Figura 3". I tak będzie trzy razy dziennie przez trzy tygodnie:roll: :lol: , o ile wytrzymam:oops: . Quote
Teklunia Posted May 1, 2006 Author Posted May 1, 2006 [quote name='Poświata']Na czas śniadania rodzinki zamknęłam się w łazience, a teraz pożeram swoje śniadanko - zupkę grzybową Cambridge , którą popiję herbatką "Figura 3". I tak będzie trzy razy dziennie przez trzy tygodnie:roll: :lol: , o ile wytrzymam:oops: .o fuj :diabloti: Quote
r_2005 Posted May 1, 2006 Posted May 1, 2006 [quote name='Poświata']Na czas śniadania rodzinki zamknęłam się w łazience, a teraz pożeram swoje śniadanko - zupkę grzybową Cambridge , którą popiję herbatką "Figura 3". I tak będzie trzy razy dziennie przez trzy tygodnie:roll: :lol: , o ile wytrzymam:oops: . Cambridge potrafi dać świetne rezultaty. Jeden taki z rodziny schudł prawie 20 kg - ze 4 lata temu i trzyma się do tej pory. Inny, też schudł, ale się nie utrzymał:lol: Tak więc wszystko zależy od Ciebie. Życzę wytrwałości!!! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.