asher Posted April 29, 2006 Posted April 29, 2006 r_2005 napisał(a):A po kiego owijć, żeby za sekundę odwijać?:evil_lol:Hahaha, właśnie tak samo sobie pomyslałam :lol: Tekluniu, a wychodzą ciągutki, czy kruche? :cool3: Ja wolę kruche :cool3: Quote
Evelina Posted April 29, 2006 Posted April 29, 2006 r_2005 napisał(a):A najprędzej to można się udławić własną śliną, jak się tak będzie odwijać i odwijać... Evelina, Ty chyba nie będziesz zawijała?:razz:Obawiam sie czy wogole im jakikolwiek ksztalt zdolam nadac :oops: Dobra, trafilam na pierwszy "schodek". Jaka pojemnosc maja polskie puszki z mlekiem ? :roll: Znalazlam w spizarce dwie: jedna ma 410g a druga 375g i badz tu madry, ktora otworzyc ? :hmmmm: Quote
r_2005 Posted April 29, 2006 Posted April 29, 2006 [quote name='Evelina']Obawiam sie czy wogole im jakikolwiek ksztalt zdolam nadac :oops: :lol: :lol: :lol: Znalazlam w spizarce dwie: jedna ma 410g a druga 375g i badz tu madry, ktora otworzyc ? :hmmmm: Bierz większą, im więcej tym lepiej, nadwyżką chętnie się zajmę:lol: Quote
asher Posted April 29, 2006 Posted April 29, 2006 r_2005 napisał(a):Muszą być kruche, też wolę:lol:A ja wiem, jak z ciągutek zrobić kruche i na odwrót :multi: :eviltong: Quote
r_2005 Posted April 29, 2006 Posted April 29, 2006 [quote name='Evelina']Jaka pojemnosc maja polskie puszki z mlekiem ? :roll: Znalazlam w spizarce dwie: jedna ma 410g a druga 375g 533g - osobiście udałam się do kuchni i sprawdziłam:evil_lol: Nie, żeby takie rzeczy u mnie się po kuchni walały:evil_lol: , ale będę robiła taką jedną słodycz, stąd skondensowane, słodkie mleko od wczoraj (dzień zakupu) się uchowało:evil_lol: Quote
aga1215 Posted April 29, 2006 Posted April 29, 2006 [quote name='Evelina']Teklunia :loveu: Wiekszej frajdy nie moglas mi sprawic. :sweetCyb: :sweetCyb: :sweetCyb: Pal licho Dogo, lece krowkami sie oblepiac :evil_lol: Psalmy dziekczynne od mojego malzowinka masz jak w banku :lol: Zeby tylko mi sie udalo :oops: No popatrz, skubany cos wyczul i sie przed kompem zjawil :evil_lol: Ewa - zrób foty :modla: moga być oblepione - se przynajmniej poogladam Quote
r_2005 Posted April 29, 2006 Posted April 29, 2006 asher napisał(a):A ja wiem, jak z ciągutek zrobić kruche i na odwrót :multi: :eviltong: Mów!!! Interesuje mnie tylko ta pierwsza wersja:razz: Quote
asher Posted April 29, 2006 Posted April 29, 2006 r_2005 napisał(a):Mów!!! Interesuje mnie tylko ta pierwsza wersja:razz:Ciągutki trzeba ogrzać: położyć na słońcu, albo na kaloryferze, generalnie w ciepłym miejscu - wtedy zrobią się kruche. A kruche do lodówki - i zrobią się ciągutki ;) Quote
r_2005 Posted April 29, 2006 Posted April 29, 2006 asher napisał(a):Ciągutki trzeba ogrzać: położyć na słońcu, albo na kaloryferze, generalnie w ciepłym miejscu - wtedy zrobią się kruche. A kruche do lodówki - i zrobią się ciągutki ;) Pewnaś?:roll: Quote
Teklunia Posted April 29, 2006 Author Posted April 29, 2006 Evelina napisał(a):Na dluzej starcza przecie :evil_lol: Bedzie sie je zeskrobywac z papierka, potem z paluszkow zlizywac :evil_lol:Ewa, widze ze jestes smakoszem prawdziwym :p nasze mleko jest w puszkach po 533 gramy. asher napisał(a):Hahaha, właśnie tak samo sobie pomyslałam :lol: Tekluniu, a wychodzą ciągutki, czy kruche? :cool3: Ja wolę kruche :cool3:te sa super ciągnące... i lepia sie, bo to mimo wszystko chałupnicza robota i zadnych utwardzaczy sie nie dodaje. trzeba je trzymac w lodowce, jesli chce sie dluzej przechowywac. asher napisał(a):A ja wiem, jak z ciągutek zrobić kruche i na odwrót :multi: :eviltong:a da sie w ogole? :hmmmm: Quote
asher Posted April 29, 2006 Posted April 29, 2006 r_2005 napisał(a):Pewnaś?:roll:Pewnam :D Ze sklepowymi zimą zawsze tak robię, bo zazwyczaj trafia się wtedy na ciągutki. Kładę je na kaloryferze i pod wieczór już są kruche :multi: Quote
Teklunia Posted April 29, 2006 Author Posted April 29, 2006 [quote name='Evelina']Teklunia :loveu: Wiekszej frajdy nie moglas mi sprawic. :sweetCyb: :sweetCyb: :sweetCyb: Pal licho Dogo, lece krowkami sie oblepiac :evil_lol: Psalmy dziekczynne od mojego malzowinka masz jak w banku :lol: Zeby tylko mi sie udalo :oops: No popatrz, skubany cos wyczul i sie przed kompem zjawil :evil_lol:ciesze sie bardzo :) lubie jak mi faceci w pas sie klaniaja ;) :evil_lol: [quote name='asher']Ciągutki trzeba ogrzać: położyć na słońcu, albo na kaloryferze, generalnie w ciepłym miejscu - wtedy zrobią się kruche. A kruche do lodówki - i zrobią się ciągutki ;)ja sie troche obawiam, ze jakby te krowki polozyc na kaloryferze to by sie zmienily w sosik krowkowy... Quote
asher Posted April 29, 2006 Posted April 29, 2006 Teklunia napisał(a):ja sie troche obawiam, ze jakby te krowki polozyc na kaloryferze to by sie zmienily w sosik krowkowy...Zapomniałam dodać, że ja nigdy nie mam kaloryferow ustawionych na full :lol: Quote
Evelina Posted April 29, 2006 Posted April 29, 2006 [quote name='r_2005']533g - osobiście udałam się do kuchni i sprawdziłam:evil_lol: Nie, żeby takie rzeczy u mnie się po kuchni walały:evil_lol: , ale będę robiła taką jedną słodycz, stąd skondensowane, słodkie mleko od wczoraj (dzień zakupu) się uchowało:evil_lol:DZIEKI :loveu: Sie nie tlumacz tylko sprawdz, moze jakie fajne makro juz sie uklulo ? :evil_lol: [quote name='aga1215']Ewa - zrób foty :modla: moga być oblepione - se przynajmniej poogladam Juz cos wymysle, zeby cokolwiek ocalalo :roll: Ciagutki - kruche, moje pewnie na goraco beda :lol: [quote name='asher']Zapomniałam dodać, że ja nigdy nie mam kaloryferow ustawionych na full :lol:Z tego co pamietam z warunkow temperaturowych jakie u Ciebie panuja na kruche nie masz szans, chyba, ze u sasiadow :evil_lol: Lece do tych krowek :shake: Quote
r_2005 Posted April 29, 2006 Posted April 29, 2006 Podam Wam doskonały przepis - prawie zero roboty, a słodkie i pyszne, że aż strach!!! Nie wiem jak się nazywa, przepis został mi przekazany ustnie, zrobiłam już raz i prawie całe zeżarłam sama:oops: Mało roboty, dużo jedzenia - słodkie! Składniki: 1. 2 opakowania krakersów "Lajkonik" 2. Opakowanie kremu "Karpatka", a jak ktoś chce zaszaleć to mogą być dwa opakowania(tylko nie takiego minutowego) 3. Puszka mleka skondensowanego słodzonego 533 g (specjalnie dla Eveliny) 4. Mleko (tyle ile wymaga "Karpatka", z reguły 0,5 litra) 5. Płatki migdałów (niekoniecznie, wersja lux):lol: Puszkę mleka (zamkniętą) włożyć do garnka, zalać wodą i gotować na małym ogniu min. 3 godziny, wodę dolewać. Ułożyć na blasze pierwszą warstwę krakersów. Przyrządzić krem "Karpatka" wg. przepisu na opakowaniu, z tym, że ja nigdy nie dodaję polecanej tam margaryny, w końcu trza się odchudzać, nie? Po lekkim przestudzeniu kremu przekładać warstwami: krakersy, krem, krakersy, krem... itd. itp. Ostatnia powinna być warstwa krakersów. Na koniec otworzyć puszeczkę z mlekiem, które właśnie przybrało lekko brązowy kolorek, znaczy zrobił się słodziutki karmelek... i polać na wierzchu. Można posypać płatkami migdałów. Aha! Wiem, że to bardzo jest trudne, ale należy jeść dopiero po kilku godzinach!!! Najlepiej więc upichcić to wieczorem, zgoła w nocy, paść ze zmęczenia na przysłowiowy pysk (bo tylko wtedy można się powstrzymać od zjedzenia) i od rana można ucztować:p Quote
r_2005 Posted April 29, 2006 Posted April 29, 2006 asher napisał(a):Kładę je na kaloryferze i pod wieczór już są kruche :multi: Rozumiem, że jak je już położysz to wychodzisz z domu? Aż do wieczora?:evil_lol: Quote
r_2005 Posted April 29, 2006 Posted April 29, 2006 [quote name='Evelina']DZIEKI :loveu: Sie nie tlumacz tylko sprawdz, moze jakie fajne makro juz sie uklulo ? :evil_lol: U mnie w kuchni a i owszem, często się makro ukluwa, ale nigdy ze słodkości:lol: Kiełbasa może sobie pomakrować się, jakieś tam inne produkty, ale słodycz - nie ma szans:oops: Quote
Evelina Posted April 29, 2006 Posted April 29, 2006 [quote name='r_2005']U mnie w kuchni a i owszem, często się makro ukluwa, ale nigdy ze słodkości:lol: Kiełbasa może sobie pomakrować się, jakieś tam inne produkty, ale słodycz - nie ma szans:oops:Ojjjj kielbaska to sie moze po katach rozejsc :evil_lol: Moj slodyczojad czuwa aby nic ze slodkosci sie nie marnowalo. Gorzej, nie mozna nic dluzej przechowac, bo zaraz troskliwie proponuje, ze sie poswieci i zje coby sie nie marnowalo :evil_lol: Informuje, ze z wydajna pomoca przy kreceniu i wyjadaniu :cool3: dorobilam sie masy krowkowej. Wyleje ja na cos a jutro sie zobaczy :oops: Roczku (Gosiek jest autorka tego imienia :evil_lol: ) dzieki za troske ale dla mnie Twoj przepis bez wyjasnienia do czego przyrownac krem "Karpatka" oraz krakersy "Lajkonik" jest niewykonalny :shake: Quote
Poświata Posted April 30, 2006 Posted April 30, 2006 [quote name='Evelina'] Roczku (Gosiek jest autorka tego imienia :evil_lol: ) dzieki za troske ale dla mnie Twoj przepis bez wyjasnienia do czego przyrownac krem "Karpatka" oraz krakersy "Lajkonik" jest niewykonalny :shake:Ależ ile z tym roboty :shake: , jedno słowo i wysyłam paczkę, po co masz się męczyć i kombinować :):):). Quote
asher Posted April 30, 2006 Posted April 30, 2006 Evelina napisał(a):Z tego co pamietam z warunkow temperaturowych jakie u Ciebie panuja na kruche nie masz szans, chyba, ze u sasiadow :evil_lol: Dla kruchych krówek czasem się poświęcam :diabloti: Evelina, krakersy Lajkonik, to zwykłe krakersy, kruche, lekko słone, wyglądają jak herbatniki, sa prostokątne. A krem do karpatki można pewnie zastąpić jakimś innym kremem, byleby był dośc lekki i puszysty, a nie wilgotny i ciężki. No i chyba ma zwykły waniliowy/śmietankowy smak. Ale ten krem to niech Roczek ewentulanie sprostuje, bo nie jestem pewna ;) Quote
Teklunia Posted April 30, 2006 Author Posted April 30, 2006 a ja sobie zjadlam wlasnie jedna krowke... poezja :p kleiste niebo w gębie:p Quote
r_2005 Posted April 30, 2006 Posted April 30, 2006 asher napisał(a): Ale ten krem to niech Roczek ewentulanie sprostuje, bo nie jestem pewna ;) Roczek już prostuje:lol: Ten krem to można świetnie zastąpić po prostu budyniem:p Myślę, że to jest coś w rodzaju masy, której Evelina używasz do tarty:lol: (chyba, że francuska tarta jest inna:roll: ). W żadnym wypadku nie jest to jakoś specjalnie kaloryczne:cool1: bo jak pisałam nie dodaję margaryny. A krakersy to krakersy, byleby nie były w smaku cebulowym (ostatnio przez pomyłkę o mało nie kupiłam:evil_lol: ), smak musi być naturalny, pasuje także sezamowy. No i przez Was wczoraj w nocy zrobiłam, a dzisiaj pochłonęłam... Quote
r_2005 Posted April 30, 2006 Posted April 30, 2006 [quote name='Teklunia']a ja sobie zjadlam wlasnie jedna krowke... poezja :p kleiste niebo w gębie:p Sama się tak ze sobą drażnisz?:crazyeye: Quote
Teklunia Posted April 30, 2006 Author Posted April 30, 2006 r_2005 napisał(a):Sama się tak ze sobą drażnisz?:crazyeye:nie, ale bylam swiezo po sniadaniu i na wiecej nie mialam miejsca ani specjalnej ochoty ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.