yoreczka Posted January 18, 2006 Posted January 18, 2006 Hej kochani co tu się dzieje :crazyeye: co zaglądam to pusto :( a mi głupio ciągle coś dokładać :roll: Quote
Daga_i_Oskar Posted January 18, 2006 Posted January 18, 2006 [quote name='Daga_i_Oskar']Wczoraj mama zrobiła babeczki z drzemem i bitą śmietaną - pychotka :lol: Dzisiaj już prawie nic nie zostało :oops: :oops: sa tak mięciutkie, że rozpływają się w ustach :lol: :lol: wstawiam przepis tak jak wczesniej obbiecalam :) jest baaardzo prosciutki :p CIASTECZKA KRUCHE 0.5 kg mąki 1 kostka masla 1 szklanka cukru (ja dalam pol i byly slodkie) 1 jajko + 1 zoltko 1 proszek do pieczenia 1 cukier waniliowy 2 lyzki gestej smietany Wszystkie skladniki polaczyc w jednolita mase. Wlozyc do lodowki na 2 h (ja to pominelam:oops: ) Natluszczone foremki wypelnic ciastem i pies w temp 180 st (na zloty kolor) Cieple ciasteczka wyjac z foremki , ostudzic i napelnic tym co nawinie nam sie pod reke :lol: :lol: Sa pyyyycha :lol: Quote
Teklunia Posted January 18, 2006 Author Posted January 18, 2006 Dzieki Daga, ze wstawilas smakowity pzzrepisik :) yoreczka nie bedzie sie juz czula oniesmielona tym ,ze jest tu sama ;) tym bardziej ze ja tez cosik wstawie: [size=+1]CAMEMBERT SMAŻONY 1 ser camembert naturalny (na jedną porcję) jajko bułka tarta oleju do smażenia żurawiny płatki migdałowe chleb tostowy sól, pieprz Serek przekroić poziomo na pół. Jajko rozbełtać z odrobiną soli i pieprzu. Ser obtaczać najpierw w jajku, potem w bułce tartej. Na patelni rozgrzać olej i smażyć serki na małym ogniu na jasnozłoty kolor z obu stron. W międzyczasie zrobić tosty z pieczywa tostowego - ja robię w tosterze, bo najłatwiej ;) Gotowy ser zdjąć z patelni i wrzucić na nią garść płatków migdałowych. Uprażyć je na złoto. Ja podaję tak: na talerzu kładę serki, na nie po kleksie żurawin, a dookoła rozrzucam migdały. Do tego ciepły chlebek. Jest WYŚMIENITE :D Quote
Basia&Safi Posted January 20, 2006 Posted January 20, 2006 o tak to jest super smaczne czesto to jem :) polecam :) Quote
grygy Posted January 20, 2006 Posted January 20, 2006 O feeee gdzie ja trafiłem :placz: ja jestem taki głodny, to musiałem na jedzeniowy topic trafić eeeeeh:-( ide coś zjem :evil_lol: Quote
M&M&O&I Posted January 20, 2006 Posted January 20, 2006 ja właśnie przed chwilką upiekłam ciasteczka te kruche czekoladowe :P i są straasznie smacznee :loveu: a ja na diecie jestem :evil_lol: Quote
aga1215 Posted January 22, 2006 Posted January 22, 2006 [quote name='asher']O własnie, faworki!!! :multi: Poprosze ślicznie o przepis na faworki, tylko, żeby nie były takie mączaste, miękkawe, a naprawdę kruchutkie! Moja mama robiła takie kruchutkie, rozpływające się w ustach, jak byłam mała, a potem gdzieś zagubiła przepis :placz: Wypróbowałyśmy mnóstwo innych przpeisów i niestety nigdy już chrust nie wyszedł taki, jak kiedyś :placz: Asherku - Twoja cierpliwość zostanie dzisiaj nagrodzona :lol: oto przepis (mojej praprababci:multi: ) -piszę w oryginale LWOWSKIE FAWORKI 1/2 kwarty mąki 8 żółtek 2 łyżki octu lub spirytusu 1 kwarta = 1,136 litra ja daję trochę mniej niż 1/2 kg mąki i w trakcie wyrabiania dodaję - ciasto ma wyjść bardzo twarde. Należy rozwałkować baaaaaardzo cieniutko (~1mm) - jeżeli się "porwie" to nic, po smażeniu nie będzie widać. Wycinam radełkiem smacznego :lol: Quote
Teklunia Posted January 22, 2006 Author Posted January 22, 2006 [quote name='aga1215'] smacznego :lol: ale slicznosci :facelick::facelick::facelick: i maja takie piekne falbaneczki... :) Quote
aga1215 Posted January 22, 2006 Posted January 22, 2006 Teklunia napisał(a):ale slicznosci :facelick::facelick::facelick: i maja takie piekne falbaneczki... :) falbaneczki to efekt wycinania radełkiem :lol: Quote
asher Posted January 22, 2006 Posted January 22, 2006 [quote name='aga1215']Asherku - Twoja cierpliwość zostanie dzisiaj nagrodzona :lol: oto przepis (mojej praprababci:multi: ) -piszę w oryginale LWOWSKIE FAWORKI 1/2 kwarty mąki 8 żółtek 2 łyżki octu lub spirytusu 1 kwarta = 1,136 litra ja daję trochę mniej niż 1/2 kg mąki i w trakcie wyrabiania dodaję - ciasto ma wyjść bardzo twarde. Należy rozwałkować baaaaaardzo cieniutko (~1mm) - jeżeli się "porwie" to nic, po smażeniu nie będzie widać. Wycinam radełkiem smacznego :lol: Dziękuję!!! :modla: Poczułam się, jak podczas lektury książki kucharskiej pani Ćwierciakiewiczowej. Kwarty, radełka... :cool1: ps. co to "radełko"? :oops: Quote
aga1215 Posted January 22, 2006 Posted January 22, 2006 [quote name='asher']Dziękuję!!! :modla: Poczułam się, jak podczas lektury książki kucharskiej pani Ćwierciakiewiczowej. Kwarty, radełka... :cool1: ps. co to "radełko"? :oops: a ot,takie cuś na przykład - kupisz w każdym sklepie z akcesoriami kuchennymi - kółko może mieć gładkie brzegi lub karbowane - daje ciekawsze efekty :lol: sprawdziłam ceny - to 6-7 zł Quote
aga1215 Posted January 22, 2006 Posted January 22, 2006 [quote name='aga1215']a ot,takie cuś na przykład - kupisz w każdym sklepie z akcesoriami kuchennymi - kółko może mieć gładkie brzegi lub karbowane - daje ciekawsze efekty :lol: sprawdziłam ceny - to 6-7 zł Asher - w tym zeszycie z przepisami funty też są:lol: Quote
asher Posted January 22, 2006 Posted January 22, 2006 To jest radełko??? :crazyeye: Ja zawsze na to mówiłam "ta okrągła mała piła do krojenia" :lol: Quote
aga1215 Posted January 22, 2006 Posted January 22, 2006 asher napisał(a):To jest radełko??? :crazyeye: Ja zawsze na to mówiłam "ta okrągła mała piła do krojenia" :lol: Asher -od pewnego czasu jak czegoś nie wiem to lecę na google i zwykle znajduję :oops: :lol: Quote
olcha Posted January 24, 2006 Posted January 24, 2006 FAWORKI 6 żółtek 15 dkg śmietany 1 łyżka spirytusu 1 łyżka soku z cytryny (żeby nie nasiąkały tłuszczem) szczypta soli mąka wg potrzebW kolejności wszystko do garnka, a potem stopniowo dosypywać mąki. Najpierw wyrabiamy ciasto potem wałkujemy jak najcieniej (ja przepuszczam przez maszynkę) w tle widać wyrobione ciasto. 3. następnie układamy ciasto na ściereczkach, kroimy radełkiem, i przewijamy dopóki nie wyschnie. Potem sobie może schnąć. im więcej tym lepiej :cool3: (jeszcze na trzech ścierkach i stolnicy były ułożone ale nie objęłam zdjęciem :cool3: ) 4. smażymy w miarę głębokim oleju 5. odtłuszczamy 6. układamy na tacy i posypujemy cukrem pudrem Wychodzi mniej więcej taka ilość jak na zdjęciu plus doliczając jeden spory talerz wyjedzony przez wszystkich robotników w czasie produkcji. Quote
Evelina Posted January 24, 2006 Posted January 24, 2006 Olcha, ta maszynka jest swietna :loveu: Mam taką i nawet ciasto na makowce nią "magluję" Quote
olcha Posted January 24, 2006 Posted January 24, 2006 [quote name='Evelina']Olcha, ta maszynka jest swietna :loveu: Mam taką i nawet ciasto na makowce nią "magluję" U mnie też jest często wykorzystywana. Do domowego makaronu. Do uszek. I wielu wielu innych. Najczęściej używana na Wigilię. Quote
Teklunia Posted January 24, 2006 Author Posted January 24, 2006 [quote name='olcha'] fakt - maszynka swietna! chociaz wyglada, jak narzedzie tortur ;) [quote name='olcha'] o rany!:-o faworki po horyzont :lol: [quote name='olcha'] mdleje... Olcha - sa przepiekne! Takie smakowite... mniam mniam... Quote
mrowka Posted January 24, 2006 Posted January 24, 2006 Miałam nie wchodzic, ale co sbylo silniejszego i weszla... A teraz siedze i slinka mi cieknie na te Wasze wszystkie pysznosci.. :oops: chyba zostane w tym stanie do rana.. :evil_lol: Quote
olcha Posted January 24, 2006 Posted January 24, 2006 Cieszę się, że się smacznie ogląda :evil_lol: to za te lody, ciasteczka, i inne smakowite potrawy :diabloti: Wstawiam jeszcze jedno zdjęcie częściowo posypanych i nie posypanych: Quote
olcha Posted January 24, 2006 Posted January 24, 2006 [quote name='Teklunia']fakt - maszynka swietna! chociaz wyglada, jak narzedzie tortur ;) Jak już pisałam...wykorzystywana do wielu różnych celów :roll: Quote
Hanna R. Posted January 24, 2006 Posted January 24, 2006 Gdzie sie kupuje ? Jak się nazywa - tzn. o co pytać ? Czy to jest narzedzie "przeszłosciowe" - czy teraz też można je nabyć ???? Quote
yoreczka Posted January 25, 2006 Posted January 25, 2006 Witajcie kochaniutkie :) przez tydzień nie miałam netu :( a tu takie miłe zaskoczenie :crazyeye: Teraz wstawie swoje przepisy co przez ten czas zrobiłam. ZUPA OGÓRKOWA – bardzo delikatna włoszczyzna (bez pora) ziemniaki śmietana łyżka masła kawałek piersi z indyka lub kurczaka natka pietruszki kawałek cebuli ogórki kwaszone Aby wszyscy zjedli pietruszkę, selera ścieram na tarce, marchewkę kroję w drobną kostkę. Wkładamy do garnka włoszczyznę, przypieczoną na palniku cebulę i kawałek piersi gotujemy na małym ogniu. Po ugotowaniu wyjmujemy mięso drobno rozrywamy widelcem lub kroimy wrzucamy ponownie do garnka razem ziemniakami. Gotujemy do miękkości. Na koniec dodajemy ogórki i jeszcze gotujemy jakieś 10-15 minut. Potem rozrabiamy śmietanę wlewamy do zupy oraz dokładamy łyżkę masła i natkę. Smacznego J Quote
Teklunia Posted January 25, 2006 Author Posted January 25, 2006 o, zupka :) jak milo :) ostatnio przerzucilam sie na zywienie zupkami i juz mi pomyslow brakuje... a one tak cudownie rozgrzewaja w te paskudne mrozy :p Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.