figa33 Posted January 6, 2011 Posted January 6, 2011 oj Rita tak..;) kurde, , kurde i ryczę no... wszystkiego dobrego piesku niech Ci się szczęści już teraz na zawsze:loveu: zdrowie małego !!! ( jak mu ładnie w niebieskim :lol: ) :knajpa: :cunao: Quote
Becia66 Posted January 6, 2011 Posted January 6, 2011 ale fajnie sie to czyta. Bądż Terrutku szczęsliwy już zawsze i proszę nie uciekaj bo tylko to spędza nam sen z oczu. Dzięki majuska, zrobiłaś kawał dobrej roboty....i pozdrowienia dla Buby bo dzięki niemu mogłam spokojnie posiedzieć dzisiaj na tyłku i nie puszczać się w Polskę....:calus: Quote
majuska Posted January 6, 2011 Author Posted January 6, 2011 [quote name='Becia66']...i pozdrowienia dla Buby bo dzięki niemu mogłam spokojnie posiedzieć dzisiaj na tyłku i nie puszczać się w Polskę....:calus: Pozdrowię, pozdrowię, ale minę chwilami miał nietęgą, jak Terutek się kokosił u niego na kolankach i robił miazgę w pewnym miejscu:diabloti:..nie wiem jak to teraz z tym naszym potomstwem będzie:evil_lol::evil_lol: jak spacerowałam z Terusiem po IKeą to znaleźliśmy 2 zł i tak sobie pomyślałam, że to na bank na szczęście;) droga nie była taka zła, malutki ruch, słonecznie, praktycznie sucho na drodze, szybciutko "obróciliśmy", najlepiej bo już praktycznie ze 30 m od naszego bloku zakopałam się w zaspie śniegowej i musieliśmy wzywać pomoc do wypychania:evil_lol: pora na coś mocniejszego miałam po Świętach pójśc trochę na odwyk, ale tez zakończyłam teraz dzień z browarkiem w ręku:eviltong: w końcu to konkretna okazja do toastów jest:lol: Quote
rita60 Posted January 6, 2011 Posted January 6, 2011 Oj konkretna okazja,a na odwyk zawsze zdażysz:evil_lol:dzieki cioteczko,to browarek dla ciebie. Quote
Kolczasty Posted January 6, 2011 Posted January 6, 2011 majuska napisał(a):Terutek się kokosił u niego na kolankach i robił miazgę w pewnym miejscu:diabloti:..nie wiem jak to teraz z tym naszym potomstwem będzie:evil_lol::evil_lol: Przepraszam bardzo, ale z tego co znam Terrego (zdjęcia, opisy, głosy zachwytu itp itd) to ów psiak nie mógłby się posunąć do tak nikczemnych działań, więc proszę nie wypisywać farmazonów :diabloti: Tak czy owak, gratulacje zarówno dla Terrego jak i jego Państwa (a także dla okolicznego ptactwa i inwentarzu :diabloti: ) Quote
Mantis Posted January 6, 2011 Posted January 6, 2011 Byłam, widziałam, Terrego poznałam i się zakochałam :loveu: Terry to fantastyczny psiak. Przywitał radośnie, dał buziaka i pobiegł do Pańci. Jak na kilka godzin spędzonych z rodzinką, asymiluje się w domku super dobrze. Trochę mu w domu za gorąco, wiec zmyka na podłogę, chwilkę podrzemie i znów hops na kanapę i się przytula, i w oczy zagląda z szerokim uśmiechem. Rodzinka Terrego odprowadziła nas do domu, wyprowadziłam swoją Dafne i tymczasowego Afro, no i w tym momencie Terry chyba doszedł do wniosku, że trafił do raju ;) Nie dosyc, że domek fajny, rodzinka zakochana w nim po same uszy to jeszcze w sąsiedztwie mieszka taka super dziewczyna ;) Zakochał się chłopak w mojej Dafne. Z Afro zaprzyjaźnił. Jesteśmy umówieni na jutro na spacer. Majuska, dziękuję że go przywiozłaś, a wszystkim dziękuję za trzymanie kciuków za chłopaka. No sami zobaczcie jaki zadowolony :) Quote
Mantis Posted January 6, 2011 Posted January 6, 2011 Tu z moją Kasią. Generalnie spędza czas na spacerku między Pańcią, Pańciem i Olą :) Tu mizianko, tam przytulanko :) Ciocie i wujkowie, dziękuję Wam za wszystko, ale jestem taaaki zmęczony. Dobranoc. Quote
majuska Posted January 6, 2011 Author Posted January 6, 2011 matko no nie mooogę....to jest właśnie cały nasz Terruś ( no właściwie już nie nasz :) ):loveu::loveu::loveu: Mantis wielkie dzięki:calus::calus: Tu właściwie to nie ma co mi dziękować, to my bardzo dziękujemy za odwiedziny u Terrusia, te piękne zdjęcia i wieści i równiez bardzo dziękujemy nowej rodzince Terrego za takie fantastyczne przyjęcie naszego ulubieńca ( przyznaj Mantis sama teraz że jest uroczy i kupuje ludzi w mig ). Mam nadzieję, że nie mają nam za złe, że tak długo podejmowałyśmy decyzje o tej adopcji, podziwiam upór pana Grzegorza , właściwie to dzięki temu , że nie ustępował w przekonywaniu nas o dobrym domu Terry teraz się po kanapach wyleguje i ma tyle rąk do miziania:loveu::loveu:. A jeszcze wczoraj biedak siedział po ciemku w tym swoim obskurnym boksie całą noc:shake:...a dziś...łezki mi sie kręca w oku jak widzę go takiego uchachanego:loveu::loveu: Trzymam kciuki mocno, oby wszystko sie pomyślnie ułożyło, nasz łobuz zaakliamtyzował sie jak najszybciej i pokochał swoich ludzi całym serduchem, no i oby te kurczaki ocalały:roll: Rzeczywiście on ma trochę tego futra na sobie i zwykle spędzał wszystkie zimy na zewnątrz więc na pewno jest mu trochę za ciepło. Ciociu Mantis, przekaż nowej rodzince Terrego, żeby sobie go w którys dzień ( jak juz się zadomowi ) wykąpali, nie miąłyśmy jak tego zrobić, a na pewno przyd amu sie kąpiel i jakieś czesanko:) Oczywiście najlepiej na noc, żeby się nie przeziębił. Dziękuje bardzo jeszcze raz za wszystko, po tych fotach na prawdę będę dziś spać szczęśliwa:p Quote
majuska Posted January 6, 2011 Author Posted January 6, 2011 I jeszcze dodam, że szeleczki które Terruś otrzymał jako swoją wyprawkę i ślicznie w nich wygląda dostaliśmy od cioci Miśki84 za co bardzo dziękujemy :) Nie moge sie napatrzeć na te cudne foty:-o:loveu::loveu: Quote
Becia66 Posted January 6, 2011 Posted January 6, 2011 [quote name='majuska'] Nie moge sie napatrzeć na te cudne foty:-o:loveu::loveu: ja też i przyznam wzruszona jestem. Mantis jak dobrze że tam jesteś, czuwasz nad naszym pupilem bo spokój w duszy. Dziękujemy. Terrutku śpij smacznie i śnić już nie musisz o swoim domku bo go własnie masz.:loveu: Quote
Mantis Posted January 6, 2011 Posted January 6, 2011 Oj kradnie serca na "dzień dobry" :loveu: Nie dziwię się Grzegorzowi, że tak się uparł, że Terry i żaden inny. No widac gołym okiem, że przypadli sobie do serca :) Nawet podlanie choinki nie zrobiło na rodzince wrażenia ;) Będą stosowac metodę "marchewki", a Terry to mądry chłopak i zapewne szybko zrozumie, że te sprawy załatwia się poza domem. Z domu na razie nie wychodzi sam, jedynie na smyczy i tak będzie dopóki się zaaklimatyzuje, ale wszystko wskazuje na to, że nastąpi to szybciej niż mogliśmy przypuszczac. On się tam naprawdę świetnie czuje :) Już się nie mogę doczekac chwili kiedy będzie mógł swobodnie hasac z Dafne. To taka sama wariatka jak Terry :lol: Hmm, może ktoś doradzi jak pielęgnowac sierśc szorściaka? U mnie zawsze same kudłate. Quote
majuska Posted January 7, 2011 Author Posted January 7, 2011 Wstałam i od razu przyleciałam do Terrego :) Ciekawe jak tam spali?? Ale mam nadzieję, że po takich przeżyciach zasnął nasz łobuz i był spokój całą noc. A że choinke podlał to mnie specjalnie nie dziwi, co miał podlać ?:evil_lol::evil_lol: Koło przytuliska tez rosły choinki i je podlewał:lol: Ale tak na poważnie, myślę, że to taka reakcja na początek...Terrus mądry jest, on w swoim boksie zwykle miał czyściutko, koopale były zawsze na zewnątrz robione, więc na pewno wie o co chodzi z czystością tylko wczoraj trzeba było swoją chałupe zaznaczyc pewnie na "dzień dobry " Kurczę ...skoro tam taka sielanka jest...to chyba zaczynam rozumieć dlaczego on tak długo czekał na dom:cool3:.....a i my tak nie dowierzałyśmy czemu sie ludziska uparli na Terrego skoro tak długo nikt za nim nie dzwonił:shake::lol: Mantis jak u was takie tereny fajne do biegania są, to się na pewno będzie działo :) Terruś to jest taki typowy "polnyj zapierd...acz" jak się go luzem puści to gna jak torpeda przed siebie, ale oczywiście kontroluje gdzie jego ludź i przybiega się zameldować od czasu do czasu, jak będzie miał jeszcze do tych swoich gonitw kumpelę to juz wogóle super:loveu: Szczerze powiedziawszy to trudno mi sobie go wyobrazić zakochanego, bo on wszystkie nasze przytuliskowe suczki raczej "olewał", zawsze liczyły sie głownie miziactwa i gonitwy, laski go nie interesowały za bardzo:evil_lol: Widocznie przyszła pora na niego:evil_lol::evil_lol: Co tu dużo gadać, ma "dziad" wszystko czego dla niego chciałyśmy, a nawet więcej bo o tej "laseczce" z sąsiedztwa nie pomyślałyśmy:lol::lol: Dzieki Mantis za wieści i pozdrów serdecznie całą rodzinkę Terusiową:loveu: EDIT: A jeszcze odnośnie sierści u szorściaków: takie kudły jak ma Terry się trymuje ( to najlepsza opcja ) on ma wyjątkowo sztywne i szorstkie i sypie się to z niego mocno ( w samochodzie po wczorajszej podróży mam bialutko jakby śnieg spadł :) ) Nie miałyśmy w przytulisku takiego sprzętu, bo to są takie specjalne "nożyki", i trzeba sie nim namachać trochę, żeby całego kundla wytrymować, ale efekty potem są. Terry ma tych kudeł trochę na sobie, na wiosnę zawsze psiaki wyczesywałyśmy i najlepiej mi to szło taką szczotką ( dokładnie tym modelem ) jest super: http://www.krakvet.pl/dogit-salon-zgrzeblo-metalowe-dwurzedowe-raczka-p-4724.html Jednak najlepszy byłby dla niego jakiś dobry trymer i sprawne rączki do przeprowadzenia tej operacji :) Nie wiem jakie kudełki ma Twoja Dafne, ale tak czy inaczej polecam mocno to niebieski zgrzebło, sprawdza mi się na każdym psiaku. Quote
Becia66 Posted January 7, 2011 Posted January 7, 2011 Ja też się z rana u Terrego melduję i sto myśli kłębi sie po głowie. Jak spał? czy mu nie gorąco, czy nie oblewa choinki...:diabloti: Dzisiaj poznanie terenu, już widzę Terrutka jak z wywieszonym jęzorem lata. Żeby tylko domu się trzymał.... Quote
karolciasz28 Posted January 7, 2011 Posted January 7, 2011 Terrutku kochany tyle się naczekałeś i trafiłeś do takich luksusów! JUPI!:multi::multi::multi:Pilnuj chłopie rodzinki i nie rób numerów.:loveu::loveu::loveu: Quote
majuska Posted January 7, 2011 Author Posted January 7, 2011 Becia66 napisał(a):Ja też się z rana u Terrego melduję i sto myśli kłębi sie po głowie. Jak spał? czy mu nie gorąco A czy go rąbek podusi gdzieś nie uwierał? A czy w doopkę było miękko i cieplutko? A czy odbiło mu sie po kolacji??:eviltong::evil_lol::evil_lol: A właśnie Madga dzwoniła, że dzis przyjechali fajni ludzie po Feliksa i pojechał do nowego domu:multi::multi: Ale szczęsliwe dni mamy:multi::multi: Quote
figa33 Posted January 7, 2011 Posted January 7, 2011 a ja się melduję w południe u Terrego i nie mogę się napatrzeć na zdjęcia:loveu: ale uśmiechnięty łobuz jeden:loveu: bardzo się cieszę , Terruś w domku , super domku :loveu: skrzydła rosną i miód na serce :laola: Quote
Mantis Posted January 8, 2011 Posted January 8, 2011 Oj, chyba rąbek podusi uwierał ;) bo po nocy przespanej w domu wcale nie chciał do niego wracac :cool3: Z zachwaniem czystości w domu nie jest źle, oznaczył co miał oznaczyc i już nie ma lejkum polejkum ;) Terry już chyba uznał, że to jego ludzie i jego dom, bo dziś złapał za nogawkę nieproszonego gościa :crazyeye: Broni swoich :p Sierściuchą Terrego się zajmiemy :) Mam nadzieję, że polubi czesanie/trymowanie. Dafne na widok szczotki znika :roll: Wczoraj Terry miał gości, więc na spacerek wybraliśmy się dziś. Biedny Terry był mocno nieszczęśliwy, że nie mógł swobodnie pohasac z Afro i Dafne. Eeej, puszczaj, chcę do Dafne! I będę stał taki smutny. O! Noo, nareszcie. Daaaafne! :loveu: Moja dziewczyna :p Quote
Becia66 Posted January 8, 2011 Posted January 8, 2011 Mantis bardzo dziękujemy za wieści , jak dobrze że tam jesteś i trzymasz ręke na pulsie....:loveu: Pewnie Terry nieszczęsliwy na tej smyczy, no ale nie ma innej rady póki co i musi wytrzymać. Musi uznać ludzi i dom za swoich bo wtedy zawsze wróci. A biegać to on uwielbia, tak pędem przed siebie , niby na oślep ale zawsze w zasięgu naszego wzroku. Spacery z Agatką to chyba najszczęsliwsze jego wspomnienia z przytuliska.... Quote
rita60 Posted January 8, 2011 Posted January 8, 2011 Masz niezły gust malenki...fajna ta twoja czarnulka:razz: Quote
majuska Posted January 9, 2011 Author Posted January 9, 2011 No fajną ma tą laseczkę, taką "kontrastową" :) Nie ma rady musi być na smyczce na razie i koniec. Nie wiem jak on z tym czesaniem, w przytulisku łaskawie dawał sobie troche futro "poszarpać" ale chyba jakiś szczególnie szczęśliwy nie był, no i kąpać chyba też się nie lubi, znosił to z godnością, ale minę miał wtedy strasznie nieszczęśliwą:p Tak sobie myśle, że jakby zwiał od swoich to pewnie do Mantis przyleci za swoją ukochaną:eviltong:A to ci kochaś, nie podejrzewałam go o to, u nas taki twardziel był, nie zajmował sie miłostkami, za to bardzo interesowały go bójki, rozboje i uciekinierstwo:evil_lol: Quote
Kolczasty Posted January 10, 2011 Posted January 10, 2011 majuska napisał(a):A to ci kochaś, nie podejrzewałam go o to, u nas taki twardziel był, nie zajmował sie miłostkami, za to bardzo interesowały go bójki, rozboje i uciekinierstwo:evil_lol: Bójki, rozboje i uciekinierstwo idą w parze z pociągiem do miłostek. Wszak kobiety lubują się w łajdakach. Ale co Ty tam Majuska możesz o tym wiedzieć, azaliż ponoć Twoja druga połowa to anioł wcielony ;p Quote
Miśka84 Posted January 10, 2011 Posted January 10, 2011 majuska napisał(a):I jeszcze dodam, że szeleczki które Terruś otrzymał jako swoją wyprawkę i ślicznie w nich wygląda dostaliśmy od cioci Miśki84 za co bardzo dziękujemy :) Fajnie, że szelki się przydały:) Quote
Becia66 Posted January 10, 2011 Posted January 10, 2011 [quote name='Kolczasty']Bójki, rozboje i uciekinierstwo idą w parze z pociągiem do miłostek. Wszak kobiety lubują się w łajdakach. Ale co Ty tam Majuska możesz o tym wiedzieć, azaliż ponoć Twoja druga połowa to anioł wcielony ;p Ja myślę że majuska nie uciekła od schematu i też wzięła łajdaka za męża....:diabloti: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.