Jump to content
Dogomania

Rottweiler Gutek zrobił postępy. Szukamy domu i grosza na jedzenie ! Ma dom.


Recommended Posts

  • Replies 546
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

mgie napisał(a):
Nie bardzo rozumie o co chodzi.



Ogonkowi źle sie zacytowało ;-) Chodzi zapewne o to co napisała Ewa i flatki, aby własicielka przekazała pieniądze przeznaczone na uspienie na transport psa. Wg mnie, czemu nie? Przeciez chodzi o to, zeby zapłacić i żeby pies zniknąl. To zniknie, pojedzie do Alek ;-)

Posted

alek5464 napisał(a):
(...) Poniewaz jak wiemy fudacja przechodzi restrukturyzacje ja PONOSZE KOSZTY psa tzn wszystko co sie z tym wiaze, chyba ze cos bardzo powaznego by bylo u weta to bede prosila o pomoc a tak to ja place i wymagam od psa:evil_lol:. (...)

OKI, tesh wyjaśnione. :lol:

Posted

Ewa i flatki napisał(a):
Słuchajcie - a może szanowna pani właścicielka dorzuci do naszego transportu tyle, ile zapłaciłaby za uśpienie psa :cool3:
W przypdku rottweilera to musi być przynajmniej 200 PLnów przecież, bo taki kawał psa wymaga solidnej dawki tych ....
Nie krzyczcie na mnie, tak mi przyszło do głowy ;)


A za co tu krzyczeć;), tak by nakazywała logika i zwykła przyzwoitość skoro już ktoś chce się pozbyć psa.
Ale jak [FONT=Verdana]wskazują[/FONT] przykłady pozbywania się psów na to liczyć nie można:angryy:.
Z naszym Kayko też tak było. Brać i spadać:diabloti:.

Posted

sonikowa napisał(a):
AnnaA 50,00
Alek5464 50,00
Irenaka100,00 ( może też być na hotel)
LucySxy 100 zl
MakS 10 zł
Rudzia Bianca 15 zł
Obraczus 30 zl


w sumie: 355 zl !!!


Przypomne stan naszych deklaracji. Nie mogę dodzwonic się do Biafry, ale będę jeszcze probować. Bo jutro trzeba by psa zabrać.

Posted

sonikowa napisał(a):
Przypomne stan naszych deklaracji. Nie mogę dodzwonic się do Biafry, ale będę jeszcze probować. Bo jutro trzeba by psa zabrać.


kurcze a transport juz jest? zaczynam sie gubic w tych postach...

Posted

Kochane, po pierwsze, dziś juz do Biafry nie dzwonimy (gdyby tak kogoś naszla ochota ;-)), bo miała ciezkie przejścia z dzieckiem i w ogóle :shake:
Już jest dobrze, ale dajmy jej odetchnąć - sama sobie to piszę, bo to ja się do niej dobijałam :oops:

Po drugie, rottek na razie pojedzie do hotelu, zebyśmy mogły zorganizować na spokojnie transport, a Hania żeby go mogła spokojnie przyjąc :-) Transport potrzebny na po Wszystkich Świętych.
Włascicielka juz wie, że psa zabieramy, i dobrze, bo nic nie zrobi pośpiesznie.
Czas, który pies będzie w hotelu, będziemy mogły wykorzystać np na kastrację. To chyba dobry pomysł?

Generalnie, idzie ku lepszemu :-)

Posted

sonikowa napisał(a):
Kochane, po pierwsze, dziś juz do Biafry nie dzwonimy (gdyby tak kogoś naszla ochota ;-)), bo miała ciezkie przejścia z dzieckiem i w ogóle :shake:
Już jest dobrze, ale dajmy jej odetchnąć - sama sobie to piszę, bo to ja się do niej dobijałam :oops:

Po drugie, rottek na razie pojedzie do hotelu, zebyśmy mogły zorganizować na spokojnie transport, a Hania żeby go mogła spokojnie przyjąc :-) Transport potrzebny na po Wszystkich Świętych.
Włascicielka juz wie, że psa zabieramy, i dobrze, bo nic nie zrobi pośpiesznie.
Czas, który pies będzie w hotelu, będziemy mogły wykorzystać np na kastrację. To chyba dobry pomysł?

Generalnie, idzie ku lepszemu :-)


super pomysl :) :)

Posted

pomysl dobry tylko jak to bedzie z kastracja? zaraz po zabiegu do mnie?
no bo jezeli nie, to koszty hotelu zjedza kase na transport?
Moja propzycja to moze do mnie np. w poniedzialek a jak juz pies
troche sie zadomowi zrobie to u mojego zaprzyjaznionego weta w Zgorzelcu. On tez robil sterylke moje niuncie. Oczywscie decyzja nalezy do was to tylko propozycja. Z tego co wiem to on jest o wiele tanszy niz gdzie indziej.

Posted

transport jest chetny od Opola do mnie, tylko nie moge was zgrac!:placz:
pyta sie tylko kiedy i co i jak!
jak mam was razem spiknac?
Moze jednak ktos wejdzie na forum Fundacji a na psy w potrzebie i tam pogada z Gregorem?

Posted

Moja propozycja transportu nadal aktualna, więc jeżeli nie znajdziecie nikogo innego piszcie. Poniedziałek 02 mi pasuje.

Przy czym będę wymagać, by pieska odpowiednio... hmmm zabezpieczyć na podróż :roll: "Zabezpieczyć" to może nieodpowiednie słowo, ale nie moge znaleźć odpowiedniego :oops: Mam forda KA, dwudrzwiowego, nie wiadomo czy ten rottek jeździł kiedyś autem... może to być dla niego zbyt duży stres. A pomysł z zastrzykiem chyba nie do końca jest trafiony :eviltong: Przyznam się szczerze, że rasę znam tylko z opowiadań, więc wiem o rottkach niewiele...

Posted

z kolei ten transpot z Fundacji ma kombi, obeznany w rottkach i transporcie gagatkow wiec moze jednak oni?
Ja mialabym powazne obiekcje co do transportu niezanango psa w tak malym aucie. Wiesz a jak zacznie zwracac, moze miec biegunke ze stresu
lub zechciec cie dziabnac nie dlatego ze badyta ale dlatego ze pelen stres. Ja bym to przemyslala.

Posted

Jutro o godz. 15 Panie przywiozą psa.
Wkleję zdjęcia i szczegóły ;) , oraz odpowiedzi na Wasze pytania.
Na razie nie chcę dolewać oliwy do ognia, w sumie to forum ogólnodostępne ;)

Jutro jeszcze zadzwonię do Pani z prośbą o pokrycie równowartości eutanazji.
Myślę, że to niewielka cena za pozbycie się psa i zakup własnego "czystego sumienia".
Byłoby na kilka dni hotelu.

Odnośnie transportu to nie wiem czy 2.11 to nie jest za wcześnie :shake:
Na prawdę ludzie szaleją z odwiedzinami i powrotami.

Zobaczymy jak z tym jego zachowaniem.
Dzisiaj Pani dzwoniąc do hotelu żeby potwierdzić godzinę przyjazdu powiedziała Magdzie, że to nie jest pies...tylko potwór :roll:

Pożyjemy, zobaczymy ;)

Posted

alek5464 napisał(a):
z kolei ten transpot z Fundacji ma kombi, obeznany w rottkach i transporcie gagatkow wiec moze jednak oni?
Ja mialabym powazne obiekcje co do transportu niezanango psa w tak malym aucie. Wiesz a jak zacznie zwracac, moze miec biegunke ze stresu
lub zechciec cie dziabnac nie dlatego ze badyta ale dlatego ze pelen stres. Ja bym to przemyslala.



Napisałam jak sprawa wygląda z mojej strony. KA przewoziłam Akite Amerykańską, bardzo zestresowaną, BITĄ przez poprzedniego właściciela, daliśmy radę, chociaż przyznaję, że wtedy obiecałam sobie, nigdy więcej dużego psa :) Myślę, że zobaczymy jak sprawa się rozwinie. I za kilka dni podejmie się decyzję co i jak.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...