Laima Posted December 3, 2009 Posted December 3, 2009 Babetka waży 4,60(!). Poznała blok, poznała mnie, zdolniacha. Pół nocy chciała się bawić. :] Jest okrąglutka i chyba trochę urosła. Jak będę miała więcej czasu, wkleję zdjęcia. Za godzinę z hakiem jedziemy na dworzec. ps. Zaszczepiłam ją na wściekliznę - 20 zł (mam fakturę). Quote
Jasza Posted December 3, 2009 Author Posted December 3, 2009 4.6??? Urosła??? Mam nadzieję, że z niej ON-ek nie wyrośnie!! Quote
Guest Reyes Posted December 3, 2009 Posted December 3, 2009 Pies odstawiony, wszystko ok. Podróż przespała. Quote
Laima Posted December 3, 2009 Posted December 3, 2009 Reyes, jeszcze raz dziękuję. Pani dzwoniła, kiedy nie mogłam odebrać, potem już nie. Mam nadzieję, że wszystko ok. Quote
maciaszek Posted December 3, 2009 Posted December 3, 2009 To czekamy na wieści z ds! Dziewczyny dzięki za pomoc :loveu:, za "niańczenie" Babetki, która łatwym psem nie jest... :shake: :loveu: Quote
Laima Posted December 3, 2009 Posted December 3, 2009 No, przyznam się, że noc była ciężka. Mała do 1 chciała się bawić - podgryzała palce, szarpała pościel, ściągała z półek pluszaki i goniła po domu jak wściekła - ona się zachowuje jak szczeniak... W końcu wzięłam rozkładane łóżko, psa pod pachę i poszłam spać do kuchni, żeby Babetka dała spać mojej córce. Jest dzielna w aucie i autobusie, choć kiedy przeszłam z nią kawał starego miasta + stałyśmy trochę na dworcu - widziałam, że potwornie się boi. Kupę zrobiła raz, na chodniku - why not, prawda?, za to siusiała wyłącznie w mieszkaniu.. Inna sprawa, że budziła zachwyt po drodze i kilka starszych pań by ją pewnie chętnie wzięło. :P Ciekawa jestem, jak jest w Sosnowcu. Mam nadzieję, że dobrze - nie chcę na razie sama dzwonić. Quote
__Lara Posted December 3, 2009 Posted December 3, 2009 O ludzie, to czekamy na dalsze wieści :D :D :D Quote
Guest Reyes Posted December 3, 2009 Posted December 3, 2009 Dziewczyny dzięki za pomoc , za "niańczenie" Babetki, która łatwym psem nie jest... W porównaniu do ostatnich katowickich bid które wiozłam - anioł. Położyła się i spała mi na kolanach, koniec trasy przespałam razem z nią :P. Złoto nie pies. Ps. Jeszcze raz dziękuje za precelki. Pss. Czy mogę bilety przynieść w sobotę do schroniska? Quote
Jasza Posted December 4, 2009 Author Posted December 4, 2009 Reyes! Ukłony! Jak Pani zareagowała na Babetkę? Albo raczej Babetka na Panią? Quote
Laima Posted December 4, 2009 Posted December 4, 2009 Jaszo, zmień temat :). Rozmawiałam właśnie z panią Babetki. Bardzo za nią nam wszystkim dziękuje. Becia bawi się pięknie z dziećmi, pani z nią często wychodzi, więc tylko raz było siusiu w domu, spała spokojnie na swoim posłaniu, ponieważ gryzie w zabawie - buty pochowane, a suka dostała zabawki na własność do szarpania, pani dopytała o szczepienie. Aha, wieczorem już gościa obszczekała, więc adaptuje się szybko. Tyle. Cieszę się :). W pięć tygodni od 12 letniej bezdomnej staruszki do młodziaka szalejącego we własnym domu. ;) Quote
Jasza Posted December 4, 2009 Author Posted December 4, 2009 Tytuł zmieniony! Czekam na zdjęcia! I pewnie nie tylko ja! Serdecznie podziekuj Laimo opiekunce Babetki. No i Anasharowi też DZIĘKUJEMY !!!!!!! Quote
__Lara Posted December 4, 2009 Posted December 4, 2009 Nie no, lepiej być nie mogło :D strasznie się cieszę :D dobra robota cioteczki :D Quote
Kisiaraf Posted December 4, 2009 Posted December 4, 2009 Babetko baw się dobrze w nowym domku. Moja siostra mieszka nie daleko więc może kiedyś się spotkamy :) Quote
maciaszek Posted December 4, 2009 Posted December 4, 2009 Laima napisał(a):Cieszę się :). W pięć tygodni od 12 letniej bezdomnej staruszki do młodziaka szalejącego we własnym domu. ;)Magia, po prostu magia :multi:. Laimo, BARDZO Ci dziękuję. Za wszystko :loveu:. Innym zaangażowanym ciotkom też oczywiście bardzo dziękuję za pomoc, ale Laima miała chyba z Babetką najwięcej zamieszania i stresów. I dzielnie dała radę, choć pewnie żadnego psiego tymczasowicza już nie weźmie :diabloti: ;). Quote
marysia55 Posted December 4, 2009 Posted December 4, 2009 [quote name='maciaszek']Magia, po prostu magia :multi:. Laimo, BARDZO Ci dziękuję. Za wszystko :loveu:. Innym zaangażowanym ciotkom też oczywiście bardzo dziękuję za pomoc, ale Laima miała chyba z Babetką najwięcej zamieszania i stresów. I dzielnie dała radę, choć pewnie żadnego psiego tymczasowicza już nie weźmie :diabloti: ;). to sie dopiero okaże w praniu:evil_lol: Quote
Laima Posted December 4, 2009 Posted December 4, 2009 Okaże się w praniu, fakt :) ...choć w najbliższym czasie na pewno nie, bo mi się spore zmiany w tzw. życiu prywatnym szykują. Ale pomagać będę, na ile będę mogła. A podziękowania należą się tak naprawdę przede wszystkim mojej znajomej, Pani Jadzi, która ma pod swoją opieką psy, bezdomne koty i jeszcze znalazła siły i cierpliwość dla Babetki. I przez miesiąc dzielnie sprzątała podłogi i podawała lekarstwo. Ja też dziękuję wszystkim za pomoc - byłoby mi naprawdę ciężko, gdybyście mnie samą z tą małą pchełką zostawiły. Zapakowanie jej do samochodu w schronisku to było nic, "życie", z problemami zaczęło się później. Aha - Babetka tak utyła, że kiedy z nią wychodziłam na pociąg, strzeliły na niej szelki samochodowe w rozm. XS. :) Dobrze że w bloku, a nie w drodze na dworzec. Na szczęście miałam w domu zapasowe, trochę za duże - ale obskoczyła. ;) Quote
marysia55 Posted December 4, 2009 Posted December 4, 2009 Laima napisał(a):Aha - Babetka tak utyła, że kiedy z nią wychodziłam na pociąg, strzeliły na niej szelki samochodowe w rozm. XS. :) Dobrze że w bloku, a nie w drodze na dworzec. Na szczęście miałam w domu zapasowe, trochę za duże - ale obskoczyła. ;) Laima :loveu: to pewnie Ty jechałaś na dopalacz(aby podołać obowiązkom), a Babetka na sterydach:evil_lol: dlatego nam się taki "Predator" z niej zrobił :diabloti: Quote
__Lara Posted December 5, 2009 Posted December 5, 2009 marysia55 napisał(a):Laima :loveu: to pewnie Ty jechałaś na dopalacz(aby podołać obowiązkom), a Babetka na sterydach:evil_lol: dlatego nam się taki "Predator" z niej zrobił :diabloti: :evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
Jasza Posted December 6, 2009 Author Posted December 6, 2009 I jak się ma Predator? Możemy liczyć na zdjęcia jakieś? Quote
Laima Posted December 6, 2009 Posted December 6, 2009 zdjęcia tak, jeszcze ode mnie z domu; może wieczorem zdążę panią też za jakiś czas poproszę Quote
Jasza Posted December 6, 2009 Author Posted December 6, 2009 Zdjęcia z Twojego domu - jak najbardziej!!! Bardzo bym chciała zobaczyć "przytytą" Babetkę.... Quote
Laima Posted December 6, 2009 Posted December 6, 2009 Babetka "przytyta". Widać, jak szelki, które na niej wisiały, wbijają się pod paszkami (ten pasek poszedł w strzępy przy sprzączce). Uszka urosły, cała urosła. :) Zdjęcia z ptasiej perspektywy, bo inaczej mała leciała się od razu przytulić. Quote
maciaszek Posted December 6, 2009 Posted December 6, 2009 Zmieniła się przeogromnie. Na zdjęciach ze schronu i poschroniskowych wyglądała jak stara babcia, a teraz... :). Super! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.