Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • 2 weeks later...
  • 1 month later...
  • 1 month later...
Posted

kopiuję

schronisko w Gaju
[TABLE]
[TR]
[TD="colspan: 2"][/TD]
[/TR]
[/TABLE]
[TABLE]
[TR]
[TD]
Gatunek: Pies[/TD]
[/TR]
[TR]
[TD]
Rasa: Mix wyżła[/TD]
[/TR]
[TR]
[TD]
Płeć: Pies[/TD]
[/TR]
[TR]
[TD]
Wiek: 10 lat[/TD]
[/TR]
[TR]
[TD]
Kastracja: Tak[/TD]
[/TR]
[TR]
[TD]
Odrobaczenie: Tak[/TD]
[/TR]
[TR]
[TD]
Szczepienia: Tak[/TD]
[/TR]
[/TABLE]

[TABLE]
[TR]
[TD="colspan: 2"]Znaleziony krwawiący na drodze w Mórce w bardzo złym stanie,wychudzony,zarobaczony. Lekko zdystansowany, ale jednak po chwili z zaufaniem dla człowieka. Psiak potrzebuje najlepiej domu z ogrodem, ponieważ jest starszym psem, w związku z czym ma lekkie problemy ze stawami, i nie jest nauczony wchodzić po schodach. Psiak broni jedzenia. Nie lubi wchodzić do kojca.Nie potrafi i nie lubi zbytnio chodzić na smyczy.Jest to pies raczej o mocnym charakterze dla odpowiedzialnej osoby.[/TD]
[/TR]
[TR]
[TD="colspan: 2"]

Kontakt w sprawie adopcji: 783-100-300[/TD]
[/TR]
[/TABLE]





  • 3 weeks later...
Posted

[COLOR=#000000]W okolicach Wielunia znaleziono psa rasy seter irlandzki , pies ma nr czipa [/COLOR][COLOR=#141823][FONT=Helvetica]985170002470954 , nie możemy ustalić bazy danych [/FONT][/COLOR]:shake:[COLOR=#000000] Niestety z braku innych możliwości pies trafił do schroniska w Szczytach . [/COLOR]
[COLOR=#000000]Kontakt 607-822-354[/COLOR]

  • 4 months later...
  • 4 weeks later...
Posted

Również Olsztyn

 

Imię: Bruno
Numer rejestru: 403/2014
Wiek: 6 lat
W schronisku od: 08.2014
Wielkość: duży

 

Bruno to około 5-6 letni psiak w typie wyżła, ubrany w śliczny dereszowaty krawat i takie same skarpetki :) Jest dostojnym, poważnym Panem - bardzo grzecznym, pięknie chodzącym na smyczy, nie w głowie mu, żeby ciągnąć - idzie ładnie przy nodze :) Żyje w zgodzie z psami, człowieka podziwia, jest uległy, wrażliwy i bardzo kochany :) Swoją wyżłowatość pokazuje ciągłym niuchaniem, jakby chciał wyniuchać każdy trop i nic nie zostawić w trawie :) Oczywiście regularnie melduje się u człowieka na obowiązkowym głaskanku.

Gdyby chcieć w dużym skrócie określić tego psa - można by napisać krótko: Bruno to ideał psa :) Tylko dlaczego taki ideał mieszkać musi w schronisku...? :(

 

0000_gallery_image_main.jpg

 

0000_gallery_image_main.jpg

 

0000_gallery_image_main.jpg

 

0000_gallery_image_main.jpg

Posted

Imię: Gaja
Numer rejestru: 259/2014
Wiek: 4 lata
W schronisku od: 12.2013
Wielkość: średnia/duża
Uwagi: Gaja  po wypadku komunikacyjnym ma uszkodzony kręgosłup. Jest w trakcie rehabilitacji.

 

Wyżełkowata Gaja została znaleziona w rowie przy drodze. Sparaliżowana… Gdy trafiła do lecznicy okazało się, że ma uszkodzony kręgosłup. Obecnie Gaja, otoczona najlepszą opieką weterynaryjną, porusza się dzięki stabilizatorowi chodu. Mimo tego, co ją spotkało sunia jest pełna życia i przede wszystkim cieszy się każdą chwilką spędzoną z ludźmi. Na spacerach dzielnie drepcze za człowiekiem ciągnąc za sobą swoje kółeczka, dzięki którym w ogóle może wyjść na zewnątrz. Jest ogromnym pieszczochem - rozczulającym, kochanym, wzruszająco cudownym :) Najchętniej cale dni spędzałaby wtulona w któregoś z wolontariuszy :)

Gaja jest młoda, ma ok. 4-5 lat. Czeka ją długa rehabilitacja, jeszcze daleka droga przed nią… Na razie trudno powiedzieć czy Gaja odzyska sprawność - wszystko jednak wskazuje na to, że sunia będzie w stanie chodzić samodzielnie. Gaja z każdym dniem robi wielkie postępy :)
Brakuje jej jednak ciepła, uczuć i prawdziwego domu… Z całą pewnością szybciej dochodziłaby do siebie blisko troskliwych ludzi, którzy przygarnęliby kochaną Gaję i potraktowali jak członka rodziny.

Gaja musi jeszcze być rehabilitowana - do adopcji zostanie wydana wtedy, gdy jej stan się na tyle poprawi, by to mogło nastąpić. Można jednak już teraz w jej sprawie zadzwonić, można ją odwiedzić, poznać :)

aktualnie
Gajunia radzi sobie coraz lepiej! :) Nie są jej już potrzebne kółka, zaczyna chodzić samodzielnie :) Codziennie trenuje (m.in. na bieżni wodnej) i robi wielkie postępy - sunia każdego dnia walczy o sprawność i jest na dobrej drodze do jej uzyskania :) Wyraźnie też Gaja rozumie, że zawdzięcza ludziom ocalenie, że ludzie chcą jej pomóc. Jest wdzięczna i bardzo kochana. I to wzrusza do łez...

DSC_0770.JPG

 

jesienna Gaja

DSC_0107.JPG

IMG_1499.JPG

IMG_1500.JPG

  • 2 weeks later...
Posted

Olsztyn

Imię: Fanta
Numer rejestru: 406/2014
Wiek: 10 lat
W schronisku od: 08.2014
Wielkość: duża
Uwagi: mieszkała w bloku.

 

Fanta to blisko dziesięcioletnia, czekoladowa suczka w typie dobermana. A może raczej jest w typie wyżełka? :) Pewne jest jedno - urodę ma wyjątkową, jest śliczna i zupełnie nie widać, że jest już dorosłą Panią :)

Od szczeniaka Fanta miała dom, rodzinę, własne posłanie, wychowywała się z dziećmi, mieszkała w bloku. Teraz ma tylko schroniskowy, zimny boks a w nim budę... :( Jej właścicielka wyjechała a przed odjazdem zostawiła psa rodzinie. Ta jednak nie miała ochoty zajmować się psem i oddała sunię do schroniska... :(

Fanta to bardzo kochana suczka. Jeszcze się boi, jeszcze tęskni, jest zagubiona, brakuje jej kontaktu z człowiekiem. Na spacerach z wolontariuszami (bardzo pięknie chodzi na smyczy) lgnie do nich całym ciałem, wtula się mocno, jakby prosiła o ratunek...

Może Ty ocalisz Fantę?

DSC_0211.JPG

 

DSC_0213.JPG

 

DSC_0219.JPG

 

DSC_0221.JPG

 

DSC_0227.JPG

 

w nowym domu!!!

 

  • 2 weeks later...
Posted

W Nowodworskim schroniksu (lubelskie) pojawił się taki cudowny psiak

291g5f8.jpg

av387c.jpg

3504gev.jpg

Ma około 5 lat. Jest bardzo spokojny, łagodny, trochę wystraszony. Nie ma problemów w kontaktach z innymi psami, jest przyjazny w stosunku do ludzi. Wygląda na to, że miał kiedyś dom...

Kontakt w sprawie adopcji:
Paula: 782368101
mail: [email protected]

https://www.facebook.com/media/set/?set=a.841883999175959.1073742009.602964286401266&type=1

Posted

mozecie mi podpowiedzieć, jakiego psiaka można się dopatrywać w tej suni?

Osobiście bym nie ogłaszała ją jako w typie.

Ale jak już to dopatrywałabym wyżełka w niej. ;)

Posted

edit: pies adoptowany dzis wieczorem, więc co poniżej -juz nieaktualne

 

w woj mazowieckim na łancuchu jest taki 5letni wyżeł

wg 'włascicieli' bo jak tu pisać bez cudzysłowia  jest łagodny, mieszka w budzie ,chodzi na spacery ,cąłe zycie mieszka na dworze ,lagodny wobec dorosłych i dzieci..

ja zapsiona nie mam jak mu pomóc oprocz ogłaszani gdzie się da, w dniu dzisiejszym pies był wciąż do zabrania 

http://olx.pl/oferta/oddam-psa-mysliwskiego-CID103-ID7JvsN.html#6134d1ac7b

Posted
WYŻŁOWATY 9-MIESIĘCZNY SZCZENIAK PILNIE SZUKA DOMU!
 
To biedactwo trzymane jest na grubym łańcuchu, przy budzie w tragicznym stanie. Wprawdzie jest spuszczany, ale są tam też inne psy, przez które jest gryziony… Jest bardzo chudy, wystają mu żebra. Sierść ma w bardzo kiepskim stanie i do tego jego zapach ma wiele do życzenia. Zapewne nie był nigdy kąpany…
 
Sam psiak jest bardzo radosny i energiczny. Lubi się bawić patykami, bo tylko to ma do dyspozycji… Lgnie do ludzi i uwielbia ich towarzystwo. Do innych psów jest nastawiony pozytywnie. Jeśli chodzi o wielkość psiaka to sięga mniej więcej kolan. Jego sierść jest koloru czekoladowego z delikatnym krawacikiem w kolorze białym.
 
Jeśli piesek tam pozostanie, skazany jest na najgorsze :( Dom potrzebny jest na już! 
 
Psiak przebywa na jednej z polskich wsi… Nie podajemy dokładnie gdzie, ponieważ w tamtych stronach zwierzęta delikatnie mówiąc nie są traktowane tak jak powinny… Osoba, która szuka domu szczeniaczkowi, chce w przyszłości pomóc również innym psiakom  z tamtych okolic. Z tego samego powodu nie podajemy również imienia psiaka.
 
Wszelkich informacji możecie dowiedzieć się pod nr telefonu: 697 946 673
 
2j164ag.jpg
Posted

Legnica

 

Nero był już raz mieszkańcem schroniska. Powrócił po nieudanej adopcji, kiedy okazało się, że absolutnie nie toleruje innych zwierząt, których jego nowy właściciel miał już kilka. Pomimo szczerych chęci i  prób zintegrowania  Nera z pozostałymi zwierzętami nie udało się to zadanie i Nero musiał wrócić do schroniska. Nero to piękny, młody, zdrowy i wesoły pies w typie
rasy Wyżeł niemiecki.  Wiek ok. 2 lata. Mieszka w boksie nr 30. Nero jest do adopcji od zaraz ale z pewnymi bezwzględnymi warunkami.  

1. Nero nie toleruje innych zwierząt i absolutnie takich w nowym domu być nie może!!!

2. Ponieważ Nero jest psem myśliwskim  musi mieć do dyspozycji spory, dobrze zabezpieczony teren, na którym mógłby do woli biegać skakać i rozładowywać      nagromadzoną energię.

3. Nowy właściciel musi być osobą doświadczoną w prowadzeniu psa rasy myśliwskiej.

Nero , z tęsknoty za swoim człowiekiem chudnie coraz bardziej:( Wierzymy, że wkrótce znajdzie się ktoś odpowiedni - kto zaopiekuje się nim na zawsze i pokocha bezgranicznie....

 Kontakt do wolontariuszki: 784 093 542

 

5.jpg

Posted

Toruń

 

MORGAN to około 5-letni mieszaniec wyżła o stabilnej, zrównoważonej psychice. Sprawia wrażenie pewnego siebie, dobrze wychowanego psa. Nie skacze na ludzi, wzorowo chodzi na smyczy, lubi kontakt z człowiekiem, reaguje na zawołanie, spokojnie mija inne psy (nawet te wrogo nastawione). Rowerzysta, samochód, czy przebiegający człowiek nie robi na nim najmniejszego wrażenia. Morgan szybko i chętnie się uczy. Ma czasami problemy z motywacją, więc nauka musi być atrakcyjna. W stosunku do wszystkich ludzi przyjazny i ufny pieszczoch, nawet czesanie sprawia mu przyjemność. Wobec psów obojętny. Chętnie zapozna się z innym psem, ale po obwąchaniu traci zainteresowanie towarzyszem. Morgan jest dojrzałym, wykastrowanym samcem, więc jego potrzeby towarzyskie są o wiele mniejsze niż młodziaków. Możliwe też, że przywykł do spacerów miejskich na krótkiej smyczy, gdzie nie pozwalano mu podchodzić do innych psów, biegać i węszyć. Nie jest ani duszą towarzystwa, ani sprinterem, ani wyżłem nie odrywającym nosa od podłoża. Spokojny, żwawy pies. To drugi pobyt psa w toruńskim schronisku. Za pierwszym razem, Morgan trafił tu jako bezpański w sierpniu zeszłego roku. W październiku został adoptowany i przyprowadzony z powrotem przez właściciela z nastaniem Nowego Roku, jako „pies niedobry dla domowników”. Energicznego psa z domieszką krwi wymagającej rasy, niczego w nowym domu nie uczono i niczego od niego nie wymagano. Brak równowagi w domu, ignorowanie potrzeb psa i mocno zaburzona komunikacja pomiędzy człowiekiem a zwierzęciem, doprowadziły do smutnych konsekwencji. Pojawiły się problemy z separacją, bronienie miski i próby ucieczki. Mimo udzielanych rad, dom nie podjął pracy z psem (i nad sobą) i pozbył się problemu oddając psiaka z reklamacją do schroniska. Smutne, jak nieudana adopcja rzuca się cieniem na dalsze życie psa. Smutne, tym bardziej, że wszystko co złe o Morganie powiedziano można zweryfikować i zachowanie psa świadczy o nim, jak najlepiej.Morgan w kojcu jest nadpobudliwy w kojcu i ciągle skacze. Po wyprowadzeniu z kojca, odzyskuje równowagę po około 10 sekundach potrzebnych na to żeby ominąć boksy z oszczekującymi go psami i wyprowadzić psa za bramę schroniska. Poza schroniskiem pies zachowuje się pewnie i ze spokojem. Morgan ma wyrobioną umiejętność samokontroli, nie jest pobudliwy, jest zrównoważony.W schronisku musi siedzieć sam w kojcu, w domu sytuacja może wyglądać inaczej. Osobiście nie wierzę, że pies, który nie chce być sam, nie zaakceptuje, że w nowej rodzinie jest inny pies. Oczywiście z dwóch dowolnych psów niekoniecznie musi wyjść para koleżeńska, ale z dwóch konkretnych, taką parę można stworzyć. Miałam w planach poobserwować Morgana w grupie i w końcu nadarzyła się okazja. Innymi psami były dwa (starszy pies i lekko bojaźliwa suka), które znam najlepiej i mam nad nimi największą kontrolę, czyli moje własne. Teren był nieogrodzony, więc niestety Morgan jako jedyny musiał pozostać na smyczy. Zachowania Morgana byłam pewna, wiedziałam, że problemem będzie początkowa agresja mojego samca i fakt, że suka go wspiera. Tak też było. Zbliżający się intruz został groźnie obszczekany. Po kilkunastu metrach blokowania mojego samca i umożliwieniu suczce zaspokojenia ciekawości poprzez wprowadzenie jej na ścieżkę po której szedł Morgan (tak, by mogła „posmakować” powietrze po nim i najważniejsze informacje o nowym psie, wyczytać z chmury, nie kontaktując się z nowym bezpośrednio). Szybkie, niby przypadkowe obwąchanie i spuściłam Berę. Nie wzięłam pod uwagę, że pana z którym szedł Morgan Bera kiedyś już poznała i pan był dla niej miły, co dla Berki znaczy „swój” i jest podstawą do obrony swojego człowieka przed obcym psem. Po spuszczeniu ze smyczy Bera wyskoczyła przed szereg, zagrodziła drogę Morganowi i go obszczekała. Zareagowała na reprymendę i zmieniła rodzaj szczeku na taki, którego używa, gdy chce ruszyć psa z miejsca, zmusić go do ucieczki i gonić. Dla zabawy, oczywiście. Wszystko co zrobiła zostało przez Morgana zignorowane. Spuściłam samca, wszystkie psy mogły już swobodniej się poznać. I to w zasadzie był koniec interakcji, bo psy zaczęły się ignorować. Berka jak wariat biegała po okolicznej polanie pochłonięta zapachami, Marszałka otoczenie pochłonęło w stylu stosownym dla starzejącego się psa. A Morgan nie mógł daleko odejść. Dopiero wtedy, na tle moich psów, zauważyłam, że Morgan prawie w ogóle nie węszy. Cała trójka schodziła się, kiedy rozdawano smaczki. Morgan spokojnie czekał na swoją kolej, nie rzucał się ani na nam na ręce ani nie odganiał pozostałych psów. Grzecznie siedział, wstawał i podchodził bliżej tylko wtedy, gdy został pominięty w kolejce. I Morgan, i mój samiec jest zrównoważony i pewny siebie. Obaj czują się dobrze, gdy nie są nagabywani, zmuszani do zabaw itp. przez inne psy. Ich zachowanie było czasami bliźniaczo podobne. Moim zdaniem Morgan może mieszkać ze spokojnym, niekonfrontacyjnym psem lub suką, o podobnie niskich potrzebach społecznych.Morgan potrzebuje osoby cierpliwej, konsekwentnej, stawiającej wymagania sobie i psu. Zdecydowanego i kreatywnego dawcę „szorstkiej miłości”. Prawdopodobnie w nowym domu nie od razu hormony stresu opadną i może w szybszej aklimatyzacji psa przyda się pomoc weterynarza. Osobiście uważam, że przy umiejętnym prowadzeniu, nowy dom może mieć tylko jeden problem: Morgan na pewno lubi ludzkie ciepełko i wygodne kołderki. :)Stosunek do kotów nieznany. Zdjęcia: Agnieszka Wenderlich

 

main.jpg?t=1416227561

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...