g_o_n_i_a Posted October 23, 2006 Author Posted October 23, 2006 Hej, a moze ktoś jednak zatelefonowałby w sprawie Kajtka do tej Pani? Podeślę numer na PW. Quote
evita. Posted October 25, 2006 Posted October 25, 2006 Czy cosik już wiadomo odnośnie Kajtusia ? Czy ogłaszamy go nadal i szukamy innego domku ? Quote
rybon36 Posted October 25, 2006 Posted October 25, 2006 ojej, dopiero przeczytałam ostatnipost goni, szkoda, można było zadzwonić, pogadać Quote
ewatr Posted October 25, 2006 Posted October 25, 2006 Kajtuś na razie do schroniska nie wrócił :shake: może się jeszcze jakoś sprawa ułoży - trudno też tak na odległość na ludzi naciskać.... ..rozmawiali , radzili sie i jak widać jeszcze próbują Kajtusia przekonać do tego aby załatwiał swoje potrzeby na polu a nie w domu .....:oops: Quote
g_o_n_i_a Posted October 25, 2006 Author Posted October 25, 2006 Wysyłam PW do Rybon z numerem, sama ledwo czas znajduje na swoje stadko, jeszcze mi telefon ograniczyli... :shake: Quote
MagYa^^ Posted October 26, 2006 Posted October 26, 2006 Kajtek, nie siurkaj w domku chlopie.. Niech Cie Państwo nie oddaja i nie poddaja sie.. Nie jestes pierwszego młodu, ale pozadny z Ciebie psiak. Quote
rybon36 Posted October 27, 2006 Posted October 27, 2006 będę dzwonic zaraz, bo wczoraj nie dałam rady, miałam gościa zza granicy i cały dzień kursowałam, dam znac Quote
Tiger Posted October 27, 2006 Posted October 27, 2006 no to czekamy ciociu rybon na wieści .........oby dobre............ Quote
JoSi Posted October 27, 2006 Posted October 27, 2006 Mój idealny Fakir w pierwszym dniu zrobił kupę na podłogę, przez dwa dni sikał a teraz już jest w porządku. Radzę kupić najtańszy, najgorszy męski dezodorant i po sprzątnięciu opryskać. Spokojnie tłumaczyć, że nie wolno, spokojnie ale stanowczo. Quote
anula1959 Posted October 27, 2006 Posted October 27, 2006 Co u Kajtula ? Może już zrozumiał , że nie wolno w domku brudzić? Quote
rybon36 Posted October 27, 2006 Posted October 27, 2006 ciocia Rybon ma zły dzień, padła mi komórka, nie mam ładowarki a ze stacjonarnego nie zadzwonię, bo mam blokadę na komórkowe, kończę dopiero po 20,może któraś może wcześniej, bo ja niestety fatalnie teraz ugrzęzłam :( Quote
g_o_n_i_a Posted October 28, 2006 Author Posted October 28, 2006 Moze komus innemu podeslac tel Quote
matinestka Posted October 28, 2006 Posted October 28, 2006 Kajutuś Bidaczku... :( my tu wszyscy tak mocno za Ciebie ściskamy kciuki wszystkich rąk i łapek ........ :bluepaw: Quote
Tiger Posted November 1, 2006 Posted November 1, 2006 Czy coś wiadomo o Kajtusiu ??? Mam nadzieje,że ta cisza to oznacza ,że on nie wrócił jednak do schroniska.....Że dostał szansę poprawy ? Kajtuniu , tak mocno trzymam za ciebie kciuki !!!!! Quote
g_o_n_i_a Posted November 4, 2006 Author Posted November 4, 2006 Kajtek jest w schronisku. Dzisiaj go widzialyśmy... Wrócil po 2 listopadzie, kiedy miał bardzo ostry atak padaczki. Ludzie bardzo przerażeni oddali go. Kajtek mieszka w boksie wraz z innymi padaczkowcami, jest na Luminalu... Kajtuś jest bardzo smutny, stoi przy kracie boksu i skomli, piszczy - po prostu płacze. Widać juz się przyzwyczaił do mieszkania w bloku, no ale... :( Kajtuś musi znaleźć domek z ogrodkiem. Domek, w którym nie będzie problemem... Kajtuś najlepiej czułby się w ocieplonej budzie w ogrodku, on nie nadaje się do domku - tak dzisiaj słyszałam. Oczywiscie moze być w domku, ale lepiej żeby pod nieobecność mieszkańców był po prostu w ogrodku... Quote
irma Posted November 4, 2006 Posted November 4, 2006 wystawić go na allegro? jeżeli tak to prosze o jakieś informacje o tej padaczce i dodam, że powinien iść do domu z ogródkiem Quote
Tiger Posted November 4, 2006 Posted November 4, 2006 NIE !!! JA się nie zgadzam !!!!!!!!!!!!!!:placz: :placz: :placz: Dać psu nadzieję tak długo.. On się już przyzwyczaił .... BOŻE.. Kajtuniu ........ Co to teraz będzie ? Quote
g_o_n_i_a Posted November 4, 2006 Author Posted November 4, 2006 Na razie sprawa jest tak nowa (Kajtek jest dopiero w Kundelku 2 dni), że po prostu nie potrafię określić jak z tą padaczką dokładnie jest. Na pewno wsześniej jej nie miał, teraz jakoś się ujawniła. Zażywa Luminal i nie ma ataku, ale jeszcze nie wiadomo jak to bedzie. Będą obserwacje. Ciężko to widze... Dla 2 letniej suni z padaczką nie ma od dwóch lat domu, a co dopiero Kajtek... Ale jestem dobrej myśli, musi być coś wreszcie na plus! Quote
evita. Posted November 4, 2006 Posted November 4, 2006 g_o_n_i_a napisał(a): Ciężko to widze... Dla 2 letniej suni z padaczką nie ma od dwóch lat domu, a co dopiero Kajtek... Ale jestem dobrej myśli, musi być coś wreszcie na plus! Goniu- głowa do góry. Nie takie "mało atrakcyjne adopcyjnie" psiaki jak Kajtuś znajdowały domki więc i jemu tez na pewno się uda. Ja cały czas wierzę, że Kajtuś znajdzie w końcu prawdziwy domek i ludzi którzy pokochają go takim jakim jest. P.S. W piątek ogłoszenie z Anonsach. P.S. 2. Nie znam się zupełnie na padaczce, ale gdzieś obiło mi się o uszy, że padaczka u psiaków może się ujawnić w sytuacjach stresowych itp. Może cała przeprowadzka Kajtusia i zamieszanie z nią związane spowodowało u niego ujawnienie się padaczki ? Sama juz nie wiem, a może to tylko zbieg okoliczności ? Quote
anula1959 Posted November 5, 2006 Posted November 5, 2006 Tak mi przykro:-( ! Czy mam z powrotem wziąć Kajtusia pod swoje wirtualne skrzydła zamiast suni? Quote
rybon36 Posted November 6, 2006 Posted November 6, 2006 a może to nie padaczka a kłopoty z serduchem, czasem wypadanie płatka zastawki aorty daje takie efekt, może trzeba go osłuchać Quote
g_o_n_i_a Posted November 6, 2006 Author Posted November 6, 2006 Anula, niech juz zostanie tamta adopcja. Bardzo mozliwe, ze Kajtkowi coś sie jeszcze poszczęsci, wierze w cuda... Poza tym pieniadze z adopcji i tak są rodzielane. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.