MagYa^^ Posted September 24, 2006 Posted September 24, 2006 Gonia, opowiadaj co tam Kamyczek szeptal na ucho??? :)) Quote
g_o_n_i_a Posted September 24, 2006 Author Posted September 24, 2006 No to zdam małą relację z tego, co wczoraj się wydarzyło. :loveu: Tak więc przechodziłam sobie koło boksów, najpierw zaglądałam do suni ze szczeniaczkami, ale Kajtusiowy boksik jest zaraz obok, więc zdecydowalam, że pójde sobie do niego. Jak tylko pojawilam się na jego widku, to on tymi swoimi ślicznymi oczkami tak się popatrzył na mnie... On ma naprawde wyjątkowy wzrok, te oczka takie blyszczące i tak uważnie skupia swoj wzrok na znanych mu osobach... Więc tak patrzy na mnie Kajtusiowe maleństwo, jakby zadawal pytanie "ty do mnie?". Długo nie czekajac weszlam sobie do jego boksiku, on nieśmiało ogonkiem zaczął ruszać. Przy glaskaniu go zauważyłam, że zmienia dośc intestywnie sierść, zrobiła się z niego taka puchata kulka. Poczęstowałam go kilkoma psimi chrupeczkami i poszlam do Cioci Ewy po szczotkę. Wrociła do Kajtusia, przekupując go kilkoma chrupeczkami zaczęlam szczotkować mu futerko. Początkowo robiłam to dośc delikatnie z pewnym dystansem - skąd mialam wiedzieć jak zaraguje? Moze capnie? A on tylko tak patrzył jakby nie wierzył, ze ktoś własnie jego szczotkuje, na pyszczku malowało mu sie zdanie "Zglupiałaś dziewczyno? Przecież mi sie nie należy taka przyjeność.". Widac było, ze nikt go raczej nie czesał, przynajmniej w ostatnich miesiacach. Zaczęłam go spokojnie szczotkować, a on tylko stał, od czasu do czasu zaglądal na swoją cześć ciała, którą akurat mu szczotkowałam. Zaczęlam więc nieco itensywniej szczotkować, aż w pewnym momencie załapałam się, że czeszę go jak swoją sukę, śmiało, energicznie. A on tylko stał, zadnych sprzeciwów, wręcz lekkie zadowolenie. Kiedy doszłam do szczotkowania mordki, za uszkami miał kołtunki, a w zasadzie dredy! Niestety, jako osoba dość uparta powędrowałam do recepcji schroniska i zabrałam nożyczki. Przyznam szczerze, że miałam lekkiego stresa, bo fakt, ze Kajtuś nie mial nic przeciwko szczotkowaniu był dobry, ale czy zgodzi się na ciachanie? I co było dalej, kto zgadnie? Quote
ewatr Posted September 25, 2006 Posted September 25, 2006 ech Gonia tak trzymać wszystkich w niepewnosci ........................:shake: i co Kajtulo już nie dredziak ? Quote
matinestka Posted September 25, 2006 Posted September 25, 2006 oj gonia gonia...... :) no ładnie to tak dawkować nam takie opowieści ???? :eviltong: :) czekamy z niecierpliwością na c.d. ..... normalnie prawie jak telenowela :P Quote
ewatr Posted September 26, 2006 Posted September 26, 2006 [quote name='matinestka'] ..... normalnie prawie jak telenowela :P :evil_lol: dobre Mati ;) tylko Gonia nam sie gdzies zawieruszyła i czekać w nerwach karze na dalsze losy strzyżenia Kamyczka / a w ogóle co ja pisze ? słyszał kto o strzyżeniu kamienia to tylko w Kundelku możliwe :eviltong: ;) / Quote
g_o_n_i_a Posted September 26, 2006 Author Posted September 26, 2006 No więc będąc już w Kajtkowym boksie usiadlam sobie niewinnie z narzędziem mej "zbrodni", którą planowałam dokonac na Kajtku. Było spokojnie, Kajtek swoimi slepkami wpatrywał się w... Kieszeń mojej kurtki pelną psich smaczków. :evil_lol: Zaczęłam wiec spokojnie go czesać, juz nie był aż taką tragicznie gubiącą kłaczki kulką, ale puchaty teraz jest bardzo - zimowe futerko juz ma. :loveu: Po pewnym czasie przenioslam rękę ze szczotką do okolic uszu, delikanie zaczepiałam, niby niechcąco o te dredy. A ten nic. No to zaczęlam te dredy testowac, czy aby Kajtek sie nie zezłości, kiedy zaczne mu je lekko naciągać. A ten nic oczywiscie. :evil_lol: No to ja z nożyczkami do jego uszu, a ten znowu ten swoj wzrok mowiacy "idź ty wariatko, daruj sobie". No, ale żeby nie robić napiętej atmosferki, jedna ręka z nożyczkami została koło uszu Kajtula, a druga z chrupeczkami powędrowala do pyska Kajtka. Nie mając juz watpliwosci zaczęłam ciachać. Powoli, ucięlam jednego dreda "spokojnie Kajtuś" - mówię mu. No, ale nasz Kamyk oczywiscie kamienna twarz, nie ujawnia swoich emocji w nietypowych sytuacjach. ;-) Skoro nie protestuje, to... Czemu mam przestac ciachać? Wiec gonia robila ciach, ciach z jednej strony uszka, z drugiej ciach, ciach. Niestety, chyba za bardzo cieszylam się, ze tak głatko idzie i niechcący zaczepiłam go gdzies nożyczkami. Lekko zawył nasz Kamyk, juz myslalam, ze sie obrazi lub wystawi zeby, zaczęlam go przepraszac, a ten nic, oszywiscie spokoj i cisza. Nawet sobie nie wyobrażacie jak sie cieszyłam, ze on sie na mnie nie obraził, to taki wyjątkowy pies, on nie do kazdego merda ogonkiem, on tylko do tych, ktorych zna i ktorym nieco ufa. A mogl sie przeciez obrazic, mogl wyskoczyc z zębami, ale nie, on zamiast stroich fochy wepchnąl swoj mały nosek do kieszeni kurtki, w ktorym byly chrupeczki i bezstesowo zaczał konsumować. Pomyslalam sobie, ze moze lepiej niech on sobie je, a ja sporobuje dokonczyc "zbrodni". Jest! Udało sie. Wyciełam mu wiekszośc dredow, ale zauwazyłam, ze ten półgodzinny zabieg juz byl męczący dla niego. Po dłuższym szczotkowaniu po prostu stęknąl dajac do zrozumienia, ze juz moglabym sobie darowac. Nie sprzeciwiajac sie mu zwinęłam szczotkę, worek jego kłaków, poprawiłam mu łóżeczko, w główkę pocałowałam, sypnęłam garść psich chrupków i wyszlam. Pierwsze lody złamane. :loveu: Quote
Jagienka Posted September 26, 2006 Posted September 26, 2006 Cudownie... Cierpliwy niewiarygodnie psiak. Widać, że jak zaufa to na amen. Quote
ewatr Posted September 27, 2006 Posted September 27, 2006 grzeczny Kajtuś i bardzo cierpliwy :loveu: brawo Gonia :multi: aż musze dzisiaj iść pooglądać Twoje dzieło z bliska :eviltong: Quote
g_o_n_i_a Posted September 27, 2006 Author Posted September 27, 2006 To dzieło jeszcze nie jest do konca skonczone. Musze pojsc do mego Kajtusia i jeszcze dokończyć "zbrodnię". ;-) Quote
evita. Posted September 27, 2006 Posted September 27, 2006 Fiu, fiu to nasz Kajtuś nawet wizytę fryzjerską zaliczył :cool3: Pięknieje nam chłopak :lol: . A czy jest szansa na jakieś foteczki Kajtusia prezentującego najnowsze trendy psiej urody- jesień 2006 :loveu: P.S. W piątek kolejne ogloszenie w Anonsach. Żeby tylko ktoś zadzwonił :thumbs: Quote
g_o_n_i_a Posted September 27, 2006 Author Posted September 27, 2006 Nie no, nie przesadzajmy z tą wizytą fryzjerską. :evil_lol: Przecież ciachała go prosta dziewczyna. ;-) Efekty to dopiero będzie widać, jak Kajtek całkiem przestanie gubić sierść, a gonia dokończy swoj czyn. ;-) Quote
evita. Posted September 27, 2006 Posted September 27, 2006 g_o_n_i_a napisał(a): Efekty to dopiero będzie widać, jak Kajtek całkiem przestanie gubić sierść, a gonia dokończy swoj czyn. ;-) Czekamy zatem na efekt końcowy :lol: Ale Kajtuś tak czy inaczej przystojny chłopak jest :cool3: Quote
g_o_n_i_a Posted September 27, 2006 Author Posted September 27, 2006 A ja przyznam szczerze, że Kajtek stał sie jednym z moich ulubieńców. Ale nie tyle to, ze on jest na Dogo tak długo, ale po prostu tak jak z pudliczką Bezą, co ją potrafie na rękach nosić po schronisku pół dnia to i z Kajtkiem przesiedzialabym mnóstwo czasu. On taki fajny... Przede wszystkim baaardzo mi sie to podoba, ze widze z jego strony zainteresowanie moją osoba. :loveu: Quote
ewatr Posted September 28, 2006 Posted September 28, 2006 Kamyczku Gonie już kupiłeś :evil_lol: teraz czas przyszłego pana zauroczyć :multi: Quote
matinestka Posted September 28, 2006 Posted September 28, 2006 Kajtulo ach Kajtulo ...... kto zabierze Cię na najcudowniejszy spacer wokól Twojego domeczku ?????? :bluepaw: tyle Cioteczek Cie dogląda troskliwie.... i tak się zamartwiamy o Twój domeczek.... :( :bluepaw: Quote
rybon36 Posted September 29, 2006 Posted September 29, 2006 moje drogie kochane cioteczki, czy JA SIEĘ DOPROSZĘ JAKĄŚ INTELIGENTNIEJSZĄ ODE MNIE DUSZĘ o wlepienie mi kajtusiowego bannerka z moimi ulubionymi fioletowymi kwiatkami w podpis???? JA NIE UMIEM!!!!!!!!! Próbowałam ale nie umiem, nie wychodzi, tam gdzie powinno się pokazywac wytnij ,wklej, pokazuje się coś innego BŁAGAMMMM!!!! ja się dość kręcę, będzie go widać, podam dobrej duszy koordynaty na pw, niech mi to ktos wlepi!!!!auuuuuuuu Quote
g_o_n_i_a Posted September 29, 2006 Author Posted September 29, 2006 Ciociu Evito - wielkie ukłony dla Ciebie! Nie chce zapeszać, ale moze mamy domek dla Kajtka. Miałam dzisiaj telefon - fakt, ze dzisiaj kupiłam sobie doladowanie do komorki i przegadałam całe 20 złotych z Panią zainteresowaną nie jest aż tak przerażający, bo moze to wlasne ten domek. Skontaktowalam się dzisiaj z Pania, która Kajtka wypatrzyła w Anonsach. Chciała pomoc jakiemuś pieskowi, wreszcie odważyli się z rodzinka zaadoptować pieska. Poprzedniego psa stracili w strasznym przypadku, mieli boksera, co pewnego razu biegał swobodnie po lesie na spacerku i z okropną prędkością nagle uderzył w niego bus (psina "przeleciała" 4 metry od samochodu, a sprawca odjechał). To było jakies 4 lata temu, w tym czasie nie odważyli się wziaść psa, ale przewinęlo się kilka zwierzaków w ich rękach, także i bzedmonych (kotek, co został skradziony, króliczki, gryzonie), no ale to nie był pies. Tak wiec dzieciaki z mamą wypatrzyły Kajtula, młodzież twierdzi, ze dom bez psa to nie jest dom. :evil_lol: Zdjęcie było w gazecie... Chłopak (14 lat) stwierdził, ze będzie miał mini hasiorka. :evil_lol: No i doszło do tego, ze Pani zadzwonila do naszej p. Halinki. No niby nie ma żadnych przeciwskazań, żeby Kajtek nie mogl zamieszkac w bloku, no wiemy przecież jaki on jest, to nie szczenior, co musi biegac i hasać, poza tym on źle nie czuje sie w połówce boksu. Ewentualnie do biegania miałby łączki i las, ale nasz Kamyk to raczej do "tup tup" (wędrowek) bardziej niż do biegania ;-) Nie ma niby przeszkód, ale... Ale zawsze musi byc jakies ale :shake: P. Halina nie wiedziała, ze Kajtek umie chodzić na smyczy, a umie - sama chodziłam z nim, to takie dreptanko spokojne! Powiedziala, ze trzeba będzie to sprawdzić i faktycznie będę jutro sprawdzać, a p. Halinka będzie oglądać. No i Pani zainteresowana będzie jutro dzwonić do p. Haliny, a potem do mnie ii... Jutro będzie wiadomo czy mamy trzymać kciuki czy szukać dalej domku -> zainteresowani mogą do mnie zadzwonić ok. 14:00. Quote
g_o_n_i_a Posted September 29, 2006 Author Posted September 29, 2006 Kciuki ciotki, kciuki!! :kciuki: Quote
rybon36 Posted September 30, 2006 Posted September 30, 2006 łomatko, całam w nerwach, zamieniam się w kciuk!!!!!! Quote
g_o_n_i_a Posted September 30, 2006 Author Posted September 30, 2006 Sprawa wygląda tak... Kajtek fakt, ze chodzi na smyczy. No moglby jechać juz do domku, ale... Cholera znowu coś nie tak! :placz: Kajtulo mial wczoraj dziwny atak, drgawki, cały się trząsł - jakby padaczka. Jednak nie mozemy stwierdzić, ze to na pewno padaczka, moze to np. z tego, ze Kajtek jest zarobaczony, różnie bywa. Ja nawet nie chce mysleć, że to padaczka, to nie może być padaczka!! Kajtek dzisiaj dostał witaminki, jest z nim lepiej. Ma przejść w najbliższym czasie badania. Ale bardzo mi się podoba postawa tych ludzi z Leżańska, bo jak się dowiedzieli, ze Kajtek moze miec padaczkę, to oni napisali mi sms'a: "Kajtuś ma przejść gruntowne badania, po badaniach mozemy przyjechać na rozmowę i jak dobrze wypadniemy, weźmiemy pieska ze sobą. Do zobaczenia!". Trzymajcie kciuki, moze Kamyk będzie miał domek! :kciuki: A co do dzisiejszego dnia. Zaraz jak wpadłam do schroniska wzięłam Kajtka na spacerek. Nasz Kamyk dumnie dreptał sobie po terenie schroniska, ładnie się wysiusiał i dziarsko podreptał dalej. Poszliśmy sobie troszke w cien i oczywiscie gonia znalazła moment na wyszczotkowanie puchatej kulki. Znowu wyszły ze 3 garści kłaków, Kajtek stał i jakoś się nie sprzeciwiał. Szczotkowałam mu tułów, łapki przednie i tylnie i jak doszłam w okolice ogonka, to Kajtek kręcił kuperkiem. Dodam jeszcze, ze jak mnie tylko zobaczył, to ogonkiem merdal wesoło, potem na spacerku też merdał. :loveu: Podczas szczotkowania, które trwało jakies 20 minut, Kajtek wreszcie chciał iść no i dał wyraźnie do zrozumienia, ze on juz nie ma ochoty na szczotkowanie. Po prostu zaszczekał, popatrzył na mnie i podreptał dalej. Dodam jeszcze, ze Kajtus dzisiaj niesmiało sobie biegł truchcikiem. :loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.