Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[SIZE=4]KcIuKi [SIZE=4]KcIuKi [SIZE=4]KcIuKi [SIZE=4]KcIuKi [B][SIZE=4]KcIuKi [B][SIZE=4]KcIuKi
[B][SIZE=4]KcIuKi [B][SIZE=4]KcIuKi [B][SIZE=4]KcIuKi [B][SIZE=4]KcIuKi [B][SIZE=4]KcIuKi [B][SIZE=4]KcIuKi
[B][SIZE=4]KcIuKi [B][SIZE=4]KcIuKi [B][SIZE=4]KcIuKi [B][SIZE=4]KcIuKi [B][SIZE=4]KcIuKi [B][SIZE=4]KcIuKi
[B][SIZE=4]KcIuKi [B][SIZE=4]KcIuKi [B][SIZE=4]KcIuKi [B][SIZE=4]KcIuKi [B][SIZE=4]KcIuKi [B][SIZE=4]KcIuKi
[B][SIZE=4]KcIuKi [B][SIZE=4]KcIuKi [B][SIZE=4]KcIuKi [B][SIZE=4]KcIuKi [B][SIZE=4]KcIuKi [B][SIZE=4]KcIuKi
[B][SIZE=4]KcIuKi [B][SIZE=4][COLOR=red]KcIuKi
[B][SIZE=4]KcIuKi [B][SIZE=4]KcIuKi [B][SIZE=4]KcIuKi [B][SIZE=4]KcIuKi

[SIZE=4][SIZE=4][SIZE=4][SIZE=4]
[SIZE=4][SIZE=4][SIZE=4][SIZE=4]cudooowna wiadomosc :D
[SIZE=4][SIZE=4][SIZE=4][SIZE=4]
[SIZE=4][SIZE=4][SIZE=4][SIZE=4][SIZE=2]Ciotki kochane spojrzcie jeno na ten pyszczek - http://www.allegro.pl/show_item.php?item=131714324
[SIZE=4][SIZE=4][SIZE=4][SIZE=4][SIZE=2]-jakoby siostra Kajtka.. rowniez potrzebuje pomocy.

  • Replies 1.7k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Niestety, z powodu choroby mojej suczy, nie udalo mi sie zadzwonic dzisiaj. Jestem tez uzalezniona od telefonu kogos z rodziny, wiec nie doczekałam się na brata, ktory wrocil do domu po 21. Jutro zadzwonię, obiecuję, ale skoro nie ma na razie zadnych, panicznych sms'ow, to na pewno nie jest źle.

Posted

Trzymamy kciuki nadal z całych sił :thumbs: :thumbs: :thumbs: :thumbs: :thumbs: :thumbs: :thumbs: :thumbs: :thumbs: :thumbs: :thumbs: :thumbs: :thumbs: :thumbs: :thumbs: :thumbs: :thumbs: :thumbs:
Będzie dobrze. Mocno w to wierzę. :lol:

Posted

Ja powiem tyle Kamyczek jest u nowych panstwa i do schroniska nie wrócił i niech tak zostanie :oops:

była umowa , że jakby były jakieś palące problemy to oni będą dzwonić do Goni - nie dzwonią czyli nie jest żle
A Gonia jak się dodzwoni to da nam napewno znać na wątku co i jak u Kajtusia :loveu:

Posted

[LEFT]Tak naprawdę to niewiadomo co to było. Więcej się nie powtorzyło.
Ogolnie mowiac nie jest źle, ale też wcale nie jest super. Kajtuś jak się załatwiał w domku, tak sie załatwia. Pani mowi, ze on sie na tę trawę patrzy jakby mu było żal tej trawy obiskać. Ale spokojnie, dają mu czas, przecież to dopiero tydzień. Poza tym Kajtus coś wybrzydza w jedzonku, Pani mu daje karmę, a on obwą****e i idzie dalej. Pani daje kurczaka, wątróbke i jeszcze inne frykasy, a on coś odmawia. Ale nie jest tak źle, bo jak go dzieciaki wędlinka dokarmiają, to zjada i jeszcze szuka. :diabloti: No i jeszcze czeka Kajtka wizyta u weta, bo coś mu łapki szwankują. Tzn. owszem, lubi długie spacerki, ale potem już tak coś gorzej idzie. Być może to przez to ochłodzenie, może stawy odmiawiaja posłuszeństwa. W kazdym razie Kajtek nie chciał wsiąśc do auta i jak go Pańcia wzięła na ręcę to ją capną i tyle było w tej sprawie.
No ale poprosiłam o telefon do p. Haliny, zeby się poradzili co robić z tym brudzeniem w domu, czemu Kajtuś nie chce jesć typowo psiego żarełka (bo dostał tez miesko w puszkach, ale też nie chce) no i może jakieś leki p. Halinka zaproponowałaby na stawy dla Kajtusia.
Czyli mowiac ogolnie nie jest tragicznie, sytuacja w zasadzie się nie zmieniła, no to z żarełkiem i z łapkami, ale z tego co pamietam, to w schronisku on chodził na krotkie spacerki i juz po 20 minutkach on z jednej łapki na drugą przechodził tak ciężej... Zobaczymy, Pani daje czas, jest cierpliwa. Kciuki nadal wskazane... :kciuki:[/LEFT]

Posted

Kajtuniu :loveu: tyle czekałes na ten własny dom
to teraz sie odrobine postaraj
trzymamy kciuki żebyś nie chorował i żebys przestał tak szanować ta trawke ;) a zaczął szanować podłoge w domku

Posted

Kajtuś Kajtuś Chłopcze!!!!!!! nie rób nam tego ........ dobrze ża trafiłes na taką Rodzinkę :) TRZYMAM KCIUKI BAAAAARDZO MOCNO A BRUTUSEK I PATI ZACISKAJA łAPECZKI SWOJE Z CAłYCH SIł!!!!!!! a co z tymi atakami nieszczęsnymi ???? Gonia nie orientujesz się może czy Kajtunio będzie miał jakies badania w związku z tym ????? :bluepaw:

Posted

Nie wiem czy to sa takie ataki jak przy padaczce, czy po prostu taki dość lekki atak, np. drgawki. Moze to na tle nerwowym. Ja na razie sie nie orientuje. Wiem, ze Pani miala dzwonic do p. Halinki o poradę. Jejku, zeby sie udalo z tym Kajtusiowym załatwianiem w domku, bo z tego, co mi ta Pani mowila, wcale nie jest wesoło, bo pobudke Pani ma o 6:00 i odrazu sprzątanko. :( KAJTUSIU! TYLE CZEKAŁEŚ NA SZCZĘŚCIE, NIE ŻAŁUJ SOBIE TEJ TRAWKI! ZROB TO DLA NAS! :kciuki:

Posted

Gonia, a może by tak na razie Państwo Kajtusia zainwestowali w pieluchy dla brudasa? Może trzeba im to delikatnie zasugerować? Bo zasikany i zasrany dom każdego może przyprawić o obłęd.

Posted

Kajtuniu może te pieluchy to jest jakiś pomysł przynajmniej na razie :oops:
dopóki nie przywykniesz do nowego miejsca i nowego życia :lol:
ciotka myśli o tobie cały czas i kciuki zaciska :kciuki:

Posted

Kochany Kajtuniu! Z wielką przyjemnością byłam Twoją wirtualną opiekunką i cały czas śledziłam Twoje losy chociaż rzadko pisałam. Mam nadzieję Słoneczko , że się w końcu zaaklimatyzujesz w TWOIM wymarzonym domku a TWOJEJ rodzince życzę dużo cierpliwości i wyrozumiałości a Tobie dużo miłości , ciepła rodzinnego i już samych dobrych chwil do końca Twoich dni.
Trudno mi nawet wyrazić jak bardzo się cieszę , że masz już w końcu SWÓJ wytęskniony domek!!!!!!!!
A wszystkim ludziom dobrej woli , którzy się do tego przyczynili w imieniu Kajtusia bardzo , bardzo gorąco dziękuję!!!!!:multi:

Posted

W zasadzie nie wiem jak to zrobić. No niby podkładają gazety, ale zawsze jest sprzątanie. Czy pieluchy coś zmienią? No fakt, że np. siuśki Kajtka będą wchłaniac lepiej niż gazeta... A gdyby zrobić tak, że np. gazetę polożyć koło trawki, gdzies na zewnątrz, może Kajtuś zalatwilby się na gazecie, nie w domku? Skojarzyłby, ze w domku robi się na gazecie, to moze na polku tez moze? Potem stopniowo z domu usuwać gazetę i na polko, zeby Kajtulo kojarzyl, że to sioo i koopki oczywiscie, ale na gazecie. W każdym razie ja zapronowałam, zobaczymy... Troche szkoda, ze ta Pani w ogole do mnie nie ma mozliwosci telefonowania, a ja martwiac sie tacie nabiłam zapewne taki rachunek, ze będzie komorke chował teraz przede mną... No ale cóż, czego się nie robi dla swojego ulubieńca?

Posted

Zadzwonili do schroniska, nie wiedzieli co robić. Chcieli sie poradzic, ale p. Halina zadecydowała, ze lepiej bedzie, jak wroci do Kundelka. Na razie jest powiedziane, ze raczej wraca, moze zdarzy sie cud, jeszcze jest nadzieja, ale bardzo mała..

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...