g_o_n_i_a Posted March 23, 2006 Author Posted March 23, 2006 Niech Ciocia Rybon szybko pisze! ;-) Hop Kamyczku! Quote
g_o_n_i_a Posted March 23, 2006 Author Posted March 23, 2006 Kolejny telefon! Starszy Pan (tak sie opisal, a ma 68 lat) szuka dla siebie starszego pieska, mieszka na wsi pod Warszawą, ma domek z ogrodkiem iiii... Kajtus miałby dobrze. Pan bedzie dzwonił do schroniska. :kciuki: Quote
kaszanna Posted March 23, 2006 Posted March 23, 2006 A ja tak czuję, że to to....jakoś tak czuję. Goniu powiec prosze Pani Halince, że jak trzeba to Pana prześwietlimy tu na miejscu i Kajtusia Panu przywiaziemy. Powiec jej proszę koniecznie. Niech by chłopaki mieli siebie na wzajem. Quote
evita. Posted March 23, 2006 Posted March 23, 2006 Mi też się wydaje, że ten duet byłby naprawdę dobrany. Poza tym ten Pan nie jest wcale taki bardzo starszy ;) - w sam raz dla Kajtusia. Nieustająco trzymam kciuki oczywiście :thumbs: :thumbs: :thumbs: Quote
rybon36 Posted March 23, 2006 Posted March 23, 2006 Hej a ja za szpiego kontrolera mogę i za domowego weta, też sie przebiorę jak to koło wawy!!!!! Quote
kaszanna Posted March 24, 2006 Posted March 24, 2006 Co tam u naszego kudłaczka;) ? Jakoś przestały Cię skarbie odwiedzać Ciocie. Oj gdybym mieszkała na wiesi to ja już bym panią Halinkę ubłagała żebyś był mój.Na kolanach bym błagała :diabloti: Goniu czy dawać kolejne ogłoszenia do prasy? Quote
g_o_n_i_a Posted March 24, 2006 Author Posted March 24, 2006 Oj to ja musze sie Agnieszki popytac czy cos rusza w sprawie Kajtulka... Hop!! Quote
kaszanna Posted March 24, 2006 Posted March 24, 2006 Goniu ty tu sobie śpisz, a tam może już Kajtunia w schronisku nie ma. Zobaczycie, że nas kiedyś chłopak w ten sposób zaskoczy:evil_lol: Quote
rybon36 Posted March 24, 2006 Posted March 24, 2006 jestem ale wyrywam macice i usuwam jajka hurtowo, bajka dziś siępojawi, masm juz napisaną Quote
kaszanna Posted March 24, 2006 Posted March 24, 2006 Rybon to ja ci podeślę mojego małżowinka, bo mi podpadł ostatnio , a ty mu rach CIACH porządek z testosteronem zrobisz :chainsaw:. Quote
rybon36 Posted March 24, 2006 Posted March 24, 2006 zrobię a czemu nie .....jak sobie cioteczko życzysz Quote
rybon36 Posted March 24, 2006 Posted March 24, 2006 Z dnia na dzień nasz bezimienny Kajtuś stawał się coraz smutniejszy i popadał w coraz większe odretwienie, poruszał się tylko wtedy, gdy potrzebował załatwić swoja potrzebę i tylko na tyle, żeby odsunąć się od słupa, pod którym leżał ale żeby nie naprężyć łańcucha. Całymi dniami leżał odwrócony tyłem do maleńkiego okienka, jedynego łącznika ze światem.....odwrócony od świata, swojej niedoli i od samego siebie. Nie rozpamiętywał już swojego losu, nie nadsłuchiwał. Nawet nie drżał już , kiedy słyszał odgłosy zwiastujące wizyte oprawcy. Kiedyś, kiedy zrobiło się już całkiem zimno a okienko pokryło się od zewnątrz warstwa białego puchu oprawca po wejściu na górę musiał mocno szarpnąc łańcuchem , żeby przekonac sie, że pies żyje, bo był już prawie pewny, że zowu kundel narobił mu...jak twierdził złośliwie ...kłopotu i zdechł akurat w zimie!!!!. Ale na przekór wszystkiemu a najbardziej samemu sobie Kajtuś nadal żył. Nie wiedział już, czy to jest pierwsza, czy jakaś kolejna zima, kiedy tu trafił, czy wogóle kiedyś był gdzieś indziej. Wyglądał jak kupka nieszczęścia. brudny, skołtuniony, śmierdzący, oczy zaszły mu mglą od ciągłego przebywania w mroku, mięśnie prawie zanikły, nie wiadomo było nawet czy nie odebrało mu głosu, bo nie wył już jak wcześniej. Z dawnego kajtusia pozstały mu sny. to zabawne, choć nic nie pamiętał....te sny...one go cieszyły....rozbawiały nawet....bo obrazy,które w nich przywoływał ciągle go zaskakiwały. Gdzieś bardzo daleko , w głębi Kajtusia wydawało mu się, że on już z nimi kiedyś miła do czynienia ale ponieważ nie umiał ocenić czy to dlatego, że juz się mu kiedyś śniły, czy skąd inąd odpędzał myśl o ich pochdzeniu...pamiętamy, że nie lubił się nad niczym długo zastanawiać. A śnił mu się ogródek, ale nie nazywał się ogródek, bo tego słowa nie pamiętał i snił mu się dobry człowiek, taki niby jak ten , co go bił ale inny, zupełnie inny, taki co dotykał bez bólu, taki, co dawał dobre jedzenie, co wołał go ..a on , Kajtus wtedy biegł, szybko biegł i był wtedy taki.....no właśnie, tego słowa tez nie pamiętał. I razu jednego przyśniło mu się, że te obrazy się połączyły, że był człowiek i był pies i ten zapomniany ogródek i spacer też był......jedzenie i że ktoś go bierze i ogląda i niesie na rękach....i nie mógł się obudzić, starał się ale nie mógł.....bał się, tak batrdzo bał się.....czyżby szedł za panem?tam było światełko...zaraz nie jedno...więcej światełek....ludzie, głosy ,znowu ludzie. Quote
evita. Posted March 24, 2006 Posted March 24, 2006 A ja znowu wyję :placz: :placz: :placz:. Gonia napisała, że w sprawie Kajtusia dzwonił jakiś starszy pan. Od razu sobie pomyślałam, że to byłoby piękne zakończenie tej bajki, którą napisałoby samo życie. Historia zatoczyłaby koło, a Kajtuś ponownie byłby szczęśliwy u boku swojego ukochanego starszego pana. Ale się rozmarzyłam... (i rozmazałam przy okazji też :evil_lol: ) Quote
g_o_n_i_a Posted March 25, 2006 Author Posted March 25, 2006 Hej! Rybon :buzi: Dzisiaj dzwonila Pani z Hełmu, stracila niedawno 15 letniego psa i załoba panuje w domu. Chcą psa, pomysleli o Kajtku. I znow do schroniska zostali skierowani. Moze Agnieszka bedzie dzisiaj wiedziec co i jak. Quote
rybon36 Posted March 25, 2006 Posted March 25, 2006 strasznie juz chcę dopisać zakończenie ale już zataczamy koło i nie moge tak szybko, bo to musi mieć ręce i nogi, jeszcze jeden odcinek i czekam na właściciela Quote
agnes_czy Posted March 26, 2006 Posted March 26, 2006 Po Kajtusia niestety jeszcze się nikt nie zgłosił. Nadal biedak czeka i tęsknie wygląda swojego człowieka Quote
g_o_n_i_a Posted March 26, 2006 Author Posted March 26, 2006 :placz: :placz: :placz: Biedny Kajtus!! :( Quote
rybon36 Posted March 27, 2006 Posted March 27, 2006 hej , co tam u mojego faworyta, ja tu czekam a tu nic!:angryy: :angryy: Quote
kaszanna Posted March 27, 2006 Posted March 27, 2006 Za faworyta chba należy się zabrać od samego początku, tylko skoncentrować na woj podkarpackim, bo chyba ludzi odległość przeraża. Przecież tam też muszą mieszkać dobrzy ludzie. Quote
rybon36 Posted March 27, 2006 Posted March 27, 2006 a jakby dopisać, że transport gratis nawet na koniec świata ? Quote
g_o_n_i_a Posted March 27, 2006 Author Posted March 27, 2006 Mozna byloby dopisac, tylko wydaje mi sie, ze tez Panią Halinkę odleglosc przeraza, najlepiej byloby, gdyby przyszly Pan/Pani przyjechal/a zobaczyl/a Kajtusia i Pani Halinka zobaczylaby wzajemne relacje... :( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.