Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.7k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Kolejny telefon!
Starszy Pan (tak sie opisal, a ma 68 lat) szuka dla siebie starszego pieska, mieszka na wsi pod Warszawą, ma domek z ogrodkiem iiii... Kajtus miałby dobrze. Pan bedzie dzwonił do schroniska. :kciuki:

Posted

A ja tak czuję, że to to....jakoś tak czuję. Goniu powiec prosze Pani Halince, że jak trzeba to Pana prześwietlimy tu na miejscu i Kajtusia Panu przywiaziemy. Powiec jej proszę koniecznie. Niech by chłopaki mieli siebie na wzajem.

Posted

Mi też się wydaje, że ten duet byłby naprawdę dobrany. Poza tym ten Pan nie jest wcale taki bardzo starszy ;) - w sam raz dla Kajtusia. Nieustająco trzymam kciuki oczywiście :thumbs: :thumbs: :thumbs:

Posted

Co tam u naszego kudłaczka;) ? Jakoś przestały Cię skarbie odwiedzać Ciocie. Oj gdybym mieszkała na wiesi to ja już bym panią Halinkę ubłagała żebyś był mój.Na kolanach bym błagała :diabloti:

Goniu czy dawać kolejne ogłoszenia do prasy?

Posted

Z dnia na dzień nasz bezimienny Kajtuś stawał się coraz smutniejszy i popadał w coraz większe odretwienie, poruszał się tylko wtedy, gdy potrzebował załatwić swoja potrzebę i tylko na tyle, żeby odsunąć się od słupa, pod którym leżał ale żeby nie naprężyć łańcucha. Całymi dniami leżał odwrócony tyłem do maleńkiego okienka, jedynego łącznika ze światem.....odwrócony od świata, swojej niedoli i od samego siebie. Nie rozpamiętywał już swojego losu, nie nadsłuchiwał. Nawet nie drżał już , kiedy słyszał odgłosy zwiastujące wizyte oprawcy. Kiedyś, kiedy zrobiło się już całkiem zimno a okienko pokryło się od zewnątrz warstwa białego puchu oprawca po wejściu na górę musiał mocno szarpnąc łańcuchem , żeby przekonac sie, że pies żyje, bo był już prawie pewny, że zowu kundel narobił mu...jak twierdził złośliwie ...kłopotu i zdechł akurat w zimie!!!!. Ale na przekór wszystkiemu a najbardziej samemu sobie Kajtuś nadal żył. Nie wiedział już, czy to jest pierwsza, czy jakaś kolejna zima, kiedy tu trafił, czy wogóle kiedyś był gdzieś indziej. Wyglądał jak kupka nieszczęścia. brudny, skołtuniony, śmierdzący, oczy zaszły mu mglą od ciągłego przebywania w mroku, mięśnie prawie zanikły, nie wiadomo było nawet czy nie odebrało mu głosu, bo nie wył już jak wcześniej. Z dawnego kajtusia pozstały mu sny. to zabawne, choć nic nie pamiętał....te sny...one go cieszyły....rozbawiały nawet....bo obrazy,które w nich przywoływał ciągle go zaskakiwały. Gdzieś bardzo daleko , w głębi Kajtusia wydawało mu się, że on już z nimi kiedyś miła do czynienia ale ponieważ nie umiał ocenić czy to dlatego, że juz się mu kiedyś śniły, czy skąd inąd odpędzał myśl o ich pochdzeniu...pamiętamy, że nie lubił się nad niczym długo zastanawiać. A śnił mu się ogródek, ale nie nazywał się ogródek, bo tego słowa nie pamiętał i snił mu się dobry człowiek, taki niby jak ten , co go bił ale inny, zupełnie inny, taki co dotykał bez bólu, taki, co dawał dobre jedzenie, co wołał go ..a on , Kajtus wtedy biegł, szybko biegł i był wtedy taki.....no właśnie, tego słowa tez nie pamiętał. I razu jednego przyśniło mu się, że te obrazy się połączyły, że był człowiek i był pies i ten zapomniany ogródek i spacer też był......jedzenie i że ktoś go bierze i ogląda i niesie na rękach....i nie mógł się obudzić, starał się ale nie mógł.....bał się, tak batrdzo bał się.....czyżby szedł za panem?tam było światełko...zaraz nie jedno...więcej światełek....ludzie, głosy ,znowu ludzie.

Posted

A ja znowu wyję :placz: :placz: :placz:.
Gonia napisała, że w sprawie Kajtusia dzwonił jakiś starszy pan. Od razu sobie pomyślałam, że to byłoby piękne zakończenie tej bajki, którą napisałoby samo życie. Historia zatoczyłaby koło, a Kajtuś ponownie byłby szczęśliwy u boku swojego ukochanego starszego pana.
Ale się rozmarzyłam... (i rozmazałam przy okazji też :evil_lol: )

Posted

Hej!
Rybon :buzi:
Dzisiaj dzwonila Pani z Hełmu, stracila niedawno 15 letniego psa i załoba panuje w domu. Chcą psa, pomysleli o Kajtku. I znow do schroniska zostali skierowani.
Moze Agnieszka bedzie dzisiaj wiedziec co i jak.

Posted

strasznie juz chcę dopisać zakończenie ale już zataczamy koło i nie moge tak szybko, bo to musi mieć ręce i nogi, jeszcze jeden odcinek i czekam na właściciela

Posted

Za faworyta chba należy się zabrać od samego początku, tylko skoncentrować na woj podkarpackim, bo chyba ludzi odległość przeraża.
Przecież tam też muszą mieszkać dobrzy ludzie.

Posted

Mozna byloby dopisac, tylko wydaje mi sie, ze tez Panią Halinkę odleglosc przeraza, najlepiej byloby, gdyby przyszly Pan/Pani przyjechal/a zobaczyl/a Kajtusia i Pani Halinka zobaczylaby wzajemne relacje... :(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...