Romas Posted January 29, 2007 Posted January 29, 2007 To masz dosc podobnie do mnie .Ja nie moge schowac pilki za pazucha bo Bianka wie ,ze ja mam.Idealem jest chowanie pilki do torby zawieszonej gdzies obok i cwicvzenia ze smakolami a potem na koniec rzut pilka .Ale chcialabym zeby ona wiecej uwazala na zakretach wlasnie i nie rozpraszala sie .Stad pomysl motywacji w trudnych momentach pilka.Tymczasem mamy rozpraszanie z powodu niesionej pilki . Pewno z czasem nam sie uda :-) Quote
puli Posted January 29, 2007 Posted January 29, 2007 Romas - spróbuj schowac piłke do buzi :evil_lol: Quote
hanik Posted January 29, 2007 Posted January 29, 2007 Romas napisał(a):To masz dosc podobnie do mnie .Ja nie moge schowac pilki za pazucha bo Bianka wie ,ze ja mam.Idealem jest chowanie pilki do torby zawieszonej gdzies obok i cwicvzenia ze smakolami a potem na koniec rzut pilka .Ale chcialabym zeby ona wiecej uwazala na zakretach wlasnie i nie rozpraszala sie .Stad pomysl motywacji w trudnych momentach pilka.Tymczasem mamy rozpraszanie z powodu niesionej pilki . Pewno z czasem nam sie uda :-) Na pewno. Im więcej ćwiczysz tym lepsze efekty. A jeśli zachodzi Ci drogę na zakrętach i rozprasza się wtedy rób dużo zwrotów w lewo. Zachodż jej drogę, Czasem zrób taki zwrot np. o 360 stopni przez lewe ramię. Na Figla to działa. Czasem jak za bardzo sie śpieszy to robięnajpierw krótkie szarpnięcie i zaraz potem zwrot w lewo i zaraz pochwala jak dobrze zrobi.Albo od razu zastawiam go lewą nogą i skręcam. Mój pies też wie, że mam piłkę za pazuchą czy też pod pachą. Ale jak dostaje smakole to skupia się na nich. Jak już zaczyna się bardzo rozpraszać wtedy wylatuje piłka i potem znów smakole. Najwięcej jednak jest pochwał słownych. Każdy pies jest inny i nie ma stałej recepty. Na jednego coś dziala, na drugiego nie:roll: Quote
Romas Posted January 30, 2007 Posted January 30, 2007 Puli dzieki za pomysl ale chyba przeceniasz rozmiary mojej geby :-) Czyli rozumiem Hanik ,ze masz jednoczesnie pilke i nagradzasz jedzeniem ? To do wyprobowania ,ciekawe . Quote
hanik Posted January 30, 2007 Posted January 30, 2007 Romas napisał(a):Puli dzieki za pomysl ale chyba przeceniasz rozmiary mojej geby :-) Czyli rozumiem Hanik ,ze masz jednoczesnie pilke i nagradzasz jedzeniem ? To do wyprobowania ,ciekawe . Tak robię i pies nigdy nie wie jaka nagroda go czeka:lol: Dostaje w zależności od tego jak pracuje Quote
Gosia_i_Luka Posted February 2, 2007 Posted February 2, 2007 hanik, ja bym zaczęła jakby od początku. Nagroda TYLKO za nie skakanie, ale takie prowadzenie ćwiczenia, żeby nie miał okazji się zbytnio rozkręcić w skakaniu. Najpierw ćwiczyłabym to chodzenie tylko w domu, często ale bardzo krótko, dosłownie 2-3 kroki. I brałabym go z zaskoczenia, np. oglądasz TV, aż tu nagle wstajesz, wołasz psa i komenda równaj (oczywiście wcześniej powinnaś mieć przygotowaną gdzieś w kieszeni piłkę lub smakol). Taki "zaskok" może sprawić, że on się nie zdąży tak strasznie nakręcić i będzie bardziej zwracał uwagę na to, co do niego mówisz. I potem też zaskakiwałabym go ćwiczeniem - np. na zwykłym spacerze nagle komenda równaj (piłka naturalnie w kieszeni, najlepiej piłka na sznurku - możesz wtedy nagrodzić psa przy sobie, nie musisz rzucać). Podczas ćwiczenia nie pokazywałabym mu piłki. On jest wystarczająco na nią nakręcony, z tego co piszesz. Miej ją w kieszeni od strony psa i nagradzaj wyjmując lewą ręką i rzucając mu w paszczę - będzie się jej spodziewał przy Twojej nodze, więc będzie się jej pilnował. Jeśli pies siedzi przy Twojej nodze, Ty dajesz komendę "równaj" i ruszasz, a on zaczyna skakać, dajesz sygnał słowny (np. NIE albo ŹLE), zatrzymujesz się momentalnie i zaczynasz od nowa. Nie ma chodzenia gdy pies skacze! Jego podskok momentalnie oznacza przerwanie ćwiczenia i rozpoczęcie go od nowa, co wiąże się z brakiem nagrody, czyli się nie opłaca. :cool3: Quote
hanik Posted February 2, 2007 Posted February 2, 2007 Dzięki Gosia. Mój problem polega na tym, że ja go niewidzę jak on skacze:lol: Szczególnie teraz zimą gdy na sobie mam grubą kurtkę. Mój pies jest pod nią. Wtedy muszę się naginać żeby go zobaczyć a jak się*naginam i patrzę na niego to zaczynam chodzić zygzakiem i włazić na psa.Ale to problem sezonowy. Zauważyłam, że skoki są na zakrętach. I jak tylko wyłapię jest karcony Jak idziemy prosto to raczej nie podskakuje. Boję się, że jak zacznę trzymać piłkę w kieszeni to zacznie się patrzyć na kieszeń a nie na mnie. Normalnie on nie widzi piłki on tylko wie, że ona tam jest. Albo za pazuchą schowana albo pod lewą pachą i stamtąd wylatuje prosto do pyska. Tak samo będzie wiedzieć, że jest w kieszeni.Bo na spacerach tam noszę. I jak tylko dotknę ręką kieszeni już jest przy mnie. Na piłkę jest tak nakręcony, że możemy razem bawiąc się przejść koło suki z cieczką a on nie zauważy:lol: Tak jak mówiłam mniej podskakuje przy smakołykach ale jest gorszy kontakt wzrokowy. Piłka go bardziej motywuje ale i podnieca:roll: Używamy jej dużo rzadziej. Poza tym my ćwiczymy posłuszeństwo z ukierunkowaniem na agility.Ja raczej nie myślalam o żadnych zawodach z posłuszeństwa. Choć nasz szkoleniowiec nas namawia do egzaminu,żebyśmy sie sprawdzili jak reagujemy w sytuacji stresowej:lol: Więc ćwiczymy obydwie rzeczy na przemian. Zbiegając z toru przechodzimy od razu do chodzenia. Więc dopiero wtedy jest podniecony. Najtrudniejsze jest chodzenie między przeszkodami, ale i to się udaje, że Figiel potrafi przejść między przeszkodami nie spuszczając ze mnie wzroku, choć wcześniej wydawało się to zupełnie niemożliwe przy tym psie.Jestem też w stanie odwołać go w pędzie np. z ostatniej przeszkody, gdzie podniecenie jest największe. Z tym zaskakiwaniem go masz rację trzeba tak robić gdziekolwiek jestem. Bo na razie dla niego tylko plac szkoleniowy jest znakiem , że będziemy pracować. Na spacerach już jest trudniej utrzymać go przy nodze.Szczególnie na początku spaceru. Zresztą na początku szkolenia też. Ma tyle pary w tyłku jak wchodzimy na plac, że nie jest w stanie się skupić. Sadzam go pod bramką zanim wejdziemy na plac i staram wyciszać a po otwarciu jej i tak prawie wjeżdżam tam na brzuchu. Quote
Gosia_i_Luka Posted February 4, 2007 Posted February 4, 2007 hanik, hmmm, ja mam psa mniej więcej o 1/3 niższego od foxa i umiem wyłapać momenty, kiedy skacze, albo krzywi - może poćwicz zezowanie. ;) Jeśli przeszkadza Ci kurtka zmień ją albo ubieraj jakąś kamizelkę przy ciele np. na polar - to zawsze mniejsza "objętość" ciuchów. :cool3: Jeśli on patrzy na kieszeń, a nie na Ciebie, bo wie, że tam jest nagroda to na chłopski rozum powiedziałabym, że co z tego - niech patrzy. Mały pies nawet jeśli będzie patrzył na kieszeń, będzie cały czas sprawiał wrażenie, że jednak patrzy na Ciebie, więc w sumie nie ma różnicy. ;) A co za różnica, czy patrzy na kieszeń, w której jest piłka, czy na piłkę w Twojej ręce czy pod Twoją pachą? Zyskujesz za to sytuację, w której pies będzie się motywował do ćwiczeń nie widząc piłki na własne oczy - będzie się za to zawsze domyślał, że piłka MOŻE być w kieszeni - będziesz miała psa zawsze zmotywowanego, bo zawsze będzie się spodziewał nagrody, a nie psa, który gotowy jest do ćwiczeń tylko wtedy, gdy ZOBACZY piłkę. Jeśli skoki są na zakrętach, może spróbuj zaraz po skręceniu przyspieszyć - mi tak poradzono na treningu, (ale ja mam gł. problem z tym, że moja sucza za daleko ode mnie odchodzi podczas skrętu). W każdym bądź razie jesli po skręcie przyspieszysz, pies będzie myślał o tym, żeby dorównać do Ciebie, a nie o tym, żeby skakać. Zaraz jak dorówna i nie podskoczy - piłka w paszczę. Ważne, żeby to było płynne i pewne - może najpierw poćwicz "na sucho", bez psa, bo wbrew pozorom trzeba mieć niezły zmysł równowagi, zwłaszcza przy małym psie, kiedy to trza jeszcze uważać, żeby go nie zdeptać ;). Co do ćwiczenia posłuszeństwa na torze agility - ja nie wiem, czy to jest dobry pomysł. Można sobie poćwiczyć na tym samym terenie... ale nie jestem pewna, czy dobrym pomysłem jest łączenie ćwiczenia agility i posłuszeństwa (czyli tak, jak piszesz, że zbiegasz z toru i od razu chodzenie...). Ja pomyślałabym o czymś takim (ale nawet nie wiem, czy zdecydowałabym się na to) dopiero wtedy, gdy mój pies miałby chodzenie wypracowane na tip-top. Psu, który posłuszeństwo dopiero zaczyna (albo którego posłuszeństwo nie jest jeszcze jako tako wypracowane) niepotrzebne na razie takie rozproszenia - po co sobie utrudniać? :roll: On ma wtedy w głowie piłkę, przeszkody (gdzie każda niemiłosiernie kusi), bieganie, żarcie, inne psy, ukochany plac, innych ludzi - nie za dużo? Jeśli agility go tak baaaaardzo nakręca, ćwiczenie posłuszeństwa w czasie treningu agility jest wg mnie bez sensu, bo sama wywołujesz to, co chcesz wyeliminować. I to chodzenie między przeszkodami na tym etapie też wydaje mi się pozbawione sensu - to jest olbrzymie rozproszenie! A rozproszenia dawkuje się powoli, z wyczuciem i adekwatnie do postępów psa. :) ps. kurczę, podoba mi się ten Twój Figielek, z tego co piszesz. :loveu: Quote
Gosia_i_Luka Posted February 4, 2007 Posted February 4, 2007 hanik napisał(a):Ja raczej nie myślalam o żadnych zawodach z posłuszeństwa. Spokojnie. :lol: Wciągniesz się w posłuszeństwo (nie pamiętam - czy szkolisz pod kątem obedience czy PT?) i zawody "jakoś tak same" zaczną Cię interesować... a potem wsiąkniesz na amen! :cool3: Quote
hanik Posted February 4, 2007 Posted February 4, 2007 Gosia myślę, że zezowanie nie wystarczy bo jak się domyślam mam większe gabarytu szerokościowe od Ciebie:-D + gruba kurtka to daje swoje:lol: jeśli chodzi o ćwiczenie Agility z posłuszeństwem to być może nie jest to dobry pomysł jeśli się ma na uwadze wypracowywanie psa tylko do posłuszeństwa. Ale ja takiego zamysłu nigdy nie mialam. Już jako szczeniak zaczął ćwiczyć posłuszeństwo. Jeszcze wtedy nie myśleliśmy poważnie o agility,albo nieśmiało zaczynałam myśleć. Nigdy nie zamierzalam ćwiczyć Obidience dla sportu. Chodziłam tylko po to, żeby pies się nauczył podstaw. Najważniejsze dla mnie było by przychodził na spacerach na zawolanie. To osiągneliśmy i przestalam ćwiczyć. Za to zawsze marzyłam o agility. Wznowiliśmy posłuszeństwo, ale znowu tylko po to, żeby osiągnąć lepszy rezultat w agility nie zaś w obidience. Cwiczenie obidience razem z Agility daje bardzo dobre rezultaty w agility. A nawet powiem, że przy moim psie inny sposób jest niemożliwy. Obidience mi służy do wyciszania psa. I to chodzenie koło przeszkód jest bardzo ważne. Kiedy wchodzę na przeszkody mam psa skupionego na mnie i robi to co ja chcę a nie co on chce. Nie wyprzedza mnie na przeszkodach choć jest bardzo szybki. Wyszkolenie psa na tip top a potem wejście na tor hmmm. Raczej nie u nas i nie przy tym foksim temperamencie.To nie jest pies na tyle elastyczny. Nawet jeśli odstawimy agility powiedzmy na rok, dwa i zajmiemy sie posłuszeństwem to po powrocie do agility będzie to samo:lol: A stracimy tylko na wieku psa. Powiem, że jak był mały bardzo ładnie chodził koło nogi nie podskakując. Gdybyśmy tylko ćwiczyli Obidience byłoby spoko. Quote
hanik Posted February 4, 2007 Posted February 4, 2007 Dalszy ciąg:lol: To, że on podskakuje to nie tylko problem piłki. Ja nadal uważam, że bez znaczenia gdzie ona jest czy w kieszeni, czy pod pachą, czy za pazuchą. Pies i tak jej nie widzi tylko wie. I jak będzie w kieszeni też będzie wiedział. la mnie jest różnica bo zza pazuchy czy spod pachy wyleci mu ona szybciej, niż z kieszeni gdzie jeszcze się może zaklinuje. Problemu podskakiwania nie rozwiąże się tylko piłką. Pracuje nad tym na wielu płaszczyznach. Pierwsza rzecz to klatka, która bardzo dużo nam dała. Gdzieś o 50% się wyciszył. Następna rzecz to po kilku sekwencjach w posłuszeństwie, czy też na torze pies idzie na płot ( ostygnąć) To ja reguluję kiedy ma odpoczywać bo pies taki jak foks będzie pracował do upadłego i w ten sposób długo nie pożyje. On będzie pracował ile ja będę chciala choćby miał zdechnąć. To już taki pies. Jak pójdzie na dzika to albo dzik albo on. Ostatnio jak był śnieg ćwiczyliśmy w trudnych warunkach i mało siedział na płocie i od razu się odbiło na jakości chodzenia i biegania po torze. Po prostu dno. Kolejna rzecz to jest pies choleryk i nie wytrzymuje głaskania i nad tym obecnie też ćwiczymy, Nad kontaktem z moim ciałem. Nad tym, żeby głaskanie kojarzyło mu sie z czymś przyjemnym. Żeby umiał wysiedzieć choć minutę na moich kolanach.Kolejna rzecz to lęk przed tłumami ludzi. Na zawodach totalna klapa. Z tego powodu zabieram go na zajęcia do szkoły czy sie komuś to podoba czy nie pies siedzi na wykładach:lol: A najśmieszniejsze jest to , że ludzie znający tę rasę mówią mi, że mam bardzo zrównoważonego, grzecznego foksa, że aż niesamowite. Ale to już jest efekt naszej dotychczsowej pracy. Jak przychodzę z treningu pies jest wyciszony i go praktycznie nie ma. A wcześniej było wariactwo latanie z piłką naokrągło. I tylko rzuć piłeczkę, rzuć piłeczkę.... Normalnie baterie Duracel. Teraz ja inicjuję zabawę. Szkoda tylko, że tak póżno zaczelam pracować nad jego psychiką. Quote
zachraniarka Posted February 5, 2007 Posted February 5, 2007 [quote name='hanik']On będzie pracował ile ja będę chciala choćby miał zdechnąć. To już taki pies. Jak pójdzie na dzika to albo dzik albo on. Za to kocham teriery :loveu: :loveu: :loveu: hanik bardzo fajsko patrzy się na Waszą pracę, życzę samych sukcesów! Słyszałam, że wybierasz się na letni obóz agility, mam nadzieje, że się tam spotkamy :bye: Quote
hanik Posted February 5, 2007 Posted February 5, 2007 [quote name='zachraniarka']Za to kocham teriery :loveu: :loveu: :loveu: hanik bardzo fajsko patrzy się na Waszą pracę, życzę samych sukcesów! Słyszałam, że wybierasz się na letni obóz agility, mam nadzieje, że się tam spotkamy :bye: Dzięki Zachraniarka. Przed nami dużo roboty:lol: Dziś Figiel dostał jakiś lek homeopatyczny na swoje lęki i nadpobudliwości. Zobaczymy może pomoże:lol: Jeej fajowsko by było gdybyśmy spotkały się na obozie:multi: Quote
zachraniarka Posted February 5, 2007 Posted February 5, 2007 [quote name='hanik']Dzięki Zachraniarka. Przed nami dużo roboty:lol: Dziś Figiel dostał jakiś lek homeopatyczny na swoje lęki i nadpobudliwości. Zobaczymy może pomoże:lol: Jeej fajowsko by było gdybyśmy spotkały się na obozie:multi: hanik czytając Twoje posty i oglądając Wasze filmiki jestem pod wrażeniem. Nie jest sztuką pracować z psem bez problemowym, dlatego bardzo mi się podoba Twoje zaangażowanie i efekty. Tylko tak dalej! No ja mam nadzieje, że do lipca nic mi nie wypadnie i nasze teriery poganiają razem na torku :D Quote
hanik Posted February 5, 2007 Posted February 5, 2007 [quote name='zachraniarka']hanik czytając Twoje posty i oglądając Wasze filmiki jestem pod wrażeniem. Nie jest sztuką pracować z psem bez problemowym, dlatego bardzo mi się podoba Twoje zaangażowanie i efekty. Tylko tak dalej! No ja mam nadzieje, że do lipca nic mi nie wypadnie i nasze teriery poganiają razem na torku :D Juhuu super:sweetCyb: :cunao: Tylko niech nic Ci nie wypada:mad: :lol: Quote
zachraniarka Posted February 5, 2007 Posted February 5, 2007 hanik napisał(a):Tylko niech nic Ci nie wypada:mad: :lol: No niestety czas letni to czas bardzo intensywny jeżeli chodzi o wyjazdy ratownicze, a to jest główna działka, którą zajmuję się z moim terierem. Jeżeli jednak nie porwą nas na żadne akcje/manewry/zawody to na bank będziemy. Rok temu byliśmy i było SUPER! Quote
hanik Posted February 5, 2007 Posted February 5, 2007 zachraniarka napisał(a):No niestety czas letni to czas bardzo intensywny jeżeli chodzi o wyjazdy ratownicze, a to jest główna działka, którą zajmuję się z moim terierem. Jeżeli jednak nie porwą nas na żadne akcje/manewry/zawody to na bank będziemy. Rok temu byliśmy i było SUPER! To miejmy nadzieję. Trzymam kciukersy, żeby jakoś się ułożyło. Nie mogę się doczekać tego obozu. To dla nas nowość:lol: Może uda nam się w miarę przygotować do niego, żeby obciachu nie robić:evil_lol: . Każdy postęp Figla choćby najmniejszy cieszy bardzo. Każdy regres martwi ale też zmusza do refleksji i szukania odpowiedzi dlaczego? Praca z moim psem to dla mnie niesamowita przygoda. Za każdym razem odkrywam i uczę się czegoś nowego. Tutaj naprawdę nie ma gotowych recept. I jestem najszczęśliwsza na świecie:lol: kiedy ten dystans zaczyna się zmniejszać i znajdujemy wspólny język. Chciałabym wydobyć wszystko z tego psa co ma najlepszego w sobie, nawet jeśli to w oczaich innych będzie niewiele. P.S Oglądalam Twój filmik z zawodów i jestem pod wrażeniem. Naprawde SUPER! GRATULACJE! Quote
nathaniel Posted February 5, 2007 Posted February 5, 2007 A u nas dziwnie.... Kiedy w domu (mała przestrzeń) próbuje psa nakłonić do chodzenia przy nodze, z ładnym kontaktem (tj. trudno mi dokładnie ocenic na co się gapi ;), ale musia mówi, ze raczej na twarz ) to na dworze bez smycz (niby tak łatwiej dla psa) nie. Pominę już fakt, że ostatnio w ogóle nie chce pracować na dworze (suczki zacieczkane ;) w okolicy czy jak? No, ale w sumie wtedy lizał by trawsko i inne takie tam). Jakimś cudem udało mi się go nakłonić do zrobienia slalomu w okół nóg (też się uczymy ;) ) . Dopiero w drodze powrotnej, przed przejściem na pieszych ustawił się w pozycji przy nodze (ładne kółeczko zrobił, chciał nawet siąść , ale już zielone było :loveu:) i szedł zapatrzony. OOh, ah jaki ty śliczny, madry oj malutki i inne ahy , a po przejściu pasów smak. I potem jeszcze kawałeczek chodznia przy nodze. Nagroda i koniec. Dziwny taki jakiś ten mój pies :lol: Quote
puli Posted February 5, 2007 Posted February 5, 2007 " Dziwny taki jakiś ten mój pies" A czy jest mozliwość,ze on nie jest dziwny,tylko ze tak sie wyrażę "przeżarty"? ;) Quote
nathaniel Posted February 5, 2007 Posted February 5, 2007 puli napisał(a):" Dziwny taki jakiś ten mój pies" A czy jest mozliwość,ze on nie jest dziwny,tylko ze tak sie wyrażę "przeżarty"? ;) W jakim sensie? Jeśli chodzi o żarło, to raczej nie : a. mógłby jeść ile da radę b. ograniczam mu żarcię.... chyba , że mamusia go do karmia (trzeba "przesłuchać" i nakrzyczeć :diabloti: ;)). Dziwne jest to, że na dworze nie chce ćwiczyć, bo w domu to jest wulkanem energii jeśli chodzi o ćwiczenia. A na dworze to cieszy się kiedy go przywołuję , kiedy niucha sobie coś tam sam , i kiedy rzucam mu smaki , a on ich w trawie, na betonie szuka. Quote
puli Posted February 5, 2007 Posted February 5, 2007 Myslałam własnie o żarciu bo głodny pies to baardzo pracowity pies. Moze nie chce ćwiczyc na dworze, bo woli niuchanie za smakami?? Nie boisz sie że przez takie rzucanie nauczysz go smietnikowania? Quote
nathaniel Posted February 5, 2007 Posted February 5, 2007 puli napisał(a):Myslałam własnie o żarciu bo głodny pies to baardzo pracowity pies. Moze nie chce ćwiczyc na dworze, bo woli niuchanie za smakami?? Nie boisz sie że przez takie rzucanie nauczysz go smietnikowania? Z tej perspektywy na to nie patrzałam, ale jakoś "zmusić " go do ruchu muszę, skoro sama przez jakiś czas biegać nie mogę. (nie mogę się ani przegrzać, ani wyziębić , bo znowu będe w domu siedzieć... co się powoli nudne staje). Jakieś dwa / trzy tygodnie temu było wszystko ok, z pracą na dworze. W sumie wczoraj też było, tylko dużo czasu upłynęło od rozpoczęcia spaceru. Quote
saJo Posted February 5, 2007 Posted February 5, 2007 puli napisał(a): Nie boisz sie że przez takie rzucanie nauczysz go smietnikowania? Moj pies cwiczy tropienie na zarcie i smietnikowania sie oduczyl (nauczony byl, gdy do mnie przyjechal) Quote
nathaniel Posted February 6, 2007 Posted February 6, 2007 Informuje,że jak narazie psu przeszło i dzisiaj ćwiczyliśmy dwa razy chodzenie przy nodze (z klikerem, wyszło bardziej pod skosem niż na lini prostej ..ale trudno ;)) i przed chwilką bez ;) Quote
shangri_la Posted August 20, 2007 Posted August 20, 2007 witam. odgrzebuję temat :cool3: chciałam prosic o porady dotyczace wlasneiechodzenia przy nodze. cwicze to z Birka juz dosc dlugo, zaczynalam metoda ze w takim daszku trzymam smakolyk i suk podaza za tym smakolykiem, teraz juz staram sie trzymac smakol w rece. tak to wygladalo pol roku temu: KLIK wiem ze psiak troche za bardzo z tyłu ale dla nas i tak by ł postep ze tak długo mogła iść ze mną :lol: a tak pare dni temu KLIK licze na krytykę :cool3: ( co dalej z tym itp... bo jak np chowam to ciastko w ustach to Bir patrzy na mnie bardzo ładnie ale zaczyna iść bokiem przede mna i za bardzo się oddala przez to...- więc chyba musimy jeszcze długo ćwiczyc tak jak na drugim filmiku... ? ) pozdrawiam Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.