Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Panciu dziekuje za wsparcie. jak narazie lepiej jest jak jest wieczor- w dzien Grysiek wogole zarzuca jakakolwiek aktywnosc.. jak dojade zrobie EKG- dla swietego spokoju.Choc osluchowo wszystko w normie...

Moja mama skwitowala...''...do miski nadal pedzi na wyscigi...''
Poza tym chyba nie slyszy lub ma bardzo ograniczony sluch....Nie slyszy kiedy sie do domu wchodzi a reaguje dopiero jak zobaczy, poczuje trzasniecie drzwiami....Nie wiem jak to stwierdzic :oops: Bo on zawsze byl wzrokowcem, i reaguje na sygnaly nawet minimalne ruchem.... Mama powiedziala mi ze ostatnio Grysiek smutny...moze teskni...ja juz nie moge sie doczekac kiedy dojade...Jeszcze tyle przed nami ....

  • 4 months later...
  • Replies 512
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

My też nigdy nie zapomnimy Bruna- wiernego przyjaciela, który zachował klasę do samego końca. Dziś nawet zapaliliśmy mu znicz na znak, że ciągle jest w naszej pamięci i bardzo nam go brakuje.:placz::placz:

  • 7 months later...
  • 2 weeks later...
Posted

Jakoś w rocznicę Bruna, tak jak wzruszenie odbiera głos, to potrafi też sparaliżować palce, żeby coś napisać.
Wspominamy naszego staruszka, wyżła "arystokratę", któty bez potrzeby nie zaszczekał, był najwspanialszym przyjacielem, który potrafił sam podać łapę dziękując za pomoc w chorobie i bólu. Nie zapomnę nigdy naszego pierwszego spotkania, kiedy wysiadłem z samochodu i zawołałem Bruno! Podszedł do mnie pociągnął 2 razy nosem i ........................................................................................
wtulił się we mnie jak dziecko. Od tamtej pory przeżyliśmy wspaniałe 9 miesięcy w jego towarzystwie - wspaniałego psa, grzecznego i posłusznego, nie sprawiającego żadnych kłopotów, lubiącego dobrą kuchnię i cierpliwie czekającego na michę, uwielbiającego swoją łączkę i długie spacery, jeszcze troszkę mizianka, kumpla Rudolfa o wielkim sercu, służącego zawsze pomocą, ogrzewającego go nawet własnym ciałem w chorobie i nic do szczęścia więcej nie wymagał. Wzór psa, wzór przyjaciela, wzór wyżła. Nasz kochany i niezapomniany Bruno z mieleckiego schronu.
Szkoda, że tak krótko choć w sumie jego wiek oceniono ostatecznie na 16- 17 lat. Tęskimy za nim bardzo, a Junior tylko potęguje z dnia na dzień tą tęsknotę, bo upodabnia się do Seniora w gestach, spojrzeniach, postawach, reakcjach, tylko młodzieńczy temperament Juniora jeszcze ich troszkę różni.

Posted

Staruszek wiedział ilu LUDZI pomogło mu znaleźć nowy dom!
Szkoda, że mógł odwdzięczyć się za to tylko nam.
Może ta mordka powie wszystkim- dziękuję kochani!

Posted

Staruszek wiedział ilu LUDZI pomogło mu znaleźć nowy dom!
Szkoda, że mógł odwdzięczyć się za to tylko nam.
Może ta mordka powie wszystkim- dziękuję kochani za ostatnie miesiące!

Posted

[quote name='Pancio'] Wzór psa, wzór przyjaciela, wzór wyżła. Nasz kochany i niezapomniany Bruno z mieleckiego schronu.

Pamietamy o Tobie kochany Brunciolku ['] ['] [']

Ja tez nie zapomne chwil, kiedy zobaczylam Cie pierwszy raz zwinietego
w klebek w budzie, pozniej kiedy pan kierowca przyjechal po Ciebie do schroniska, pojechales do Panciow do nowego domu tyle kilometrow, grzeczniutki, spokojniutki pies. I opowiesci Pancia niezapomniane :placz:

  • 11 months later...
Posted

Serdecznie witam wszystkich Przyjaciół!
To już druga rocznica odejścia Bruna i znów trudno mi o nim mówić, bo wzruszenie ściska, i też trudno pisać, bo palce dziwnie sztywnieją.
Próbowałem prześledzić cały wątek Bruna dzisiaj i nie dałem rady. Pierwsza strona i pierwsze zdjęcia seniora rozkleiły mnie kompletnie. Nawet teraz siedzę z chusteczką i popłakuję. Jak się ściemni pójdziemy na jego ukochaną łączkę i zapalimy mu tradycyjną świeczkę, żeby wiedział, że pamiętamy my i nie tylko. Można powiedzieć: Był sobie pies, wyżeł Bruno, lecz zadajmy sobie pytanie- jakim był psem, skoro dwa lata po jego odejściu tylu LUDZI go opłakuje?
Kochamy go nadal i często wspominamy, i mamy ciągle wrażenie, że czuwa nad swoim następcą Brunem Juniorem i wiernym, oddanym kumplem Rudolfem.
Serdecznie dziękuję za pamięć, a z drugiej strony jestem bardzo mile zaskoczony tym, że dziś nie tylko my mamy mokre oczy.
Za kilka dni druga rocznica malucha znalezionego w podwejherowskim lesie, ale to już na jego wątku.

  • 3 months later...
  • 2 weeks later...
Posted

Dropus pewnie teraz z Brunciem biegaja i wesza w niebianskich lasach.

Pamietam ten wieczor kiedy Pancio pisal o odejsciu Bruncia. Barkowalo slow tak samo jak teraz- kiedy i moj wyzelek odszedl- i codzien tak samo tesknie za noskiem pomimo uplywu czasu.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...