Jump to content
Dogomania

junoo

Members
  • Content Count

    1,165
  • Joined

  • Last visited

About junoo

  • Rank
    Advanced Member
  • Birthday 01/29/1992

Contact Methods

  • Website URL
    http://junoo.digart.pl

Profile Information

  • Gender
    Female

Converted

  • Location
    Jabłonka/Lublin
  • Interests
    zwierzęta, weterynaria, fotografia
  • Occupation
    studentka II roku weterynarii

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. To już zaczyna stawać się tradycją, że co roku w wakacje ląduje u mnie zabłąkany piesek... Tym razem młoda, ponad roczna suczka. Dzisiaj będzie miała zabieg sterylizacji, więc przyszły właściciel nie musi się obawiać ciąży i szczeniąt. Sunia jest bardzo spokojna, grzeczna, nieszczekliwa i bardzo szybko się uczy. Załatwia się na zewnątrz. Uwielbia zabawy z dziećmi, jest bardzo delikatna i cierpliwa. Nie boi się obcych ludzi, do każdego podchodzi merdając ogonkiem. Nie ma w niej agresji. Toleruje inne psy, koty, a nawet gryzonie ;) . Nie ma lęku separacyjnego, bez problemu zostaje sama, gdy zamykają się drzwi idzie spać na swoje legowisko. Nie niszczy i nie piszczy. Na wszystko się godzi. Bardzo chętnie poddaje się zabiegom pielęgnacyjnym typu kąpiel czy suszenie. Nadaje się dla starszych osób i do domu z dziećmi. Do oddania z książeczką zdrowia i małą wyprawką. Link do wydarzenia na FB: https://www.facebook.com/events/1454350784894335/ Proszę, zapraszajcie znajomych i udostępniajcie na swoich tablicach.
  2. junoo

    Futerka duże i małe

    Stosujemy krople i póki co nie jest źle ;) Witamy nowego odwiedzającego, wpadniemy z rewizytą jak znajdziemy troszkę więcej czasu :D   Dzisiaj równie piękna pogoda, choć bardziej do życia ;) bo wieje rześki wiaterek znowu wybraliśmy się naszą ulubioną trasą na spacer i porobiliśmy fotki komórką ;) Pozdrawiamy :)
  3. junoo

    Futerka duże i małe

    Dawno nie zaglądałam, a to wszystko przez problemy zdrowotne Arona... Echh zaczęło się wszystko od dziwnego zachowania, w którąś kwietniową sobotę, Aron był dziwnie pobudzony. Skakał po fotelach, biegał po mieszkaniu jak opętany. Jak przysiadał to drapał się po łopatce. Były momenty, że tylne łapki same mu się ruszały jak do drapania... Przejrzałam mu futro, ale niczego nie znalazłam. Podrapałam po łopatkach i pomyślałam, że może wlazł w pokrzywy, albo coś? W niedziele pies zmienił swoje zachowanie, już nie był pobudzony i szalony, ale był wystraszony i przyczajony. Skradał się po mieszkaniu, właził w dziwne ciasne miejsca. Chował się za toaletą, chował się pod biurkiem... A ja nie miałam pojęcia co mu jest. Kiedyś miał atak padaczki, pomyślałam, że może to dziwne zachowanie jest zapowiedzią kolejnego ataku? Czekałam i obserwowałam. W poniedziałek Aron był osowiały, nie chciał jeść, nie chciał nic. Leżał i popiskiwał. Wzięłam go na spacer, złapałam mocz do badania i pojechałam z nim do dr Janiszewskiego. Tam miał szereg badań. EKG, krew -morfologia i biochemia, mocz... Diagnoza - bakteryjne zapalenia pęcherza moczowego. No więc 14 dni na Enrofloksacynie, już po pierwszej dawce Aron wracał do siebie. W 13dniu brania antybiotyku Aron zaczął wymiotować jakoś przed 23 w nocy, zadzwoniłam do dr Janiszewskiego, podałam czopek przeciwwymiotny. Mimo to Aron regularnie co 2 godziny miał ataki wymiotów. Nie przespaliśmy nocy... Rano pojechaliśmy do dr Janiszewskiego. Znowu leki, znowu badanie. Prawdopodobnie odezwały się wrzody żołądka. Wymioty zatrzymaliśmy, więc po kilku dniach zaczęła się biegunka... Niestety znowu środek nocy, już nie nękałam dr Janiszewskiego tylko poszłam do całodobowej kliniki. Tam dostał antybiotyk i buskopan, noc przespaliśmy :) Ale rano zwymiotował... Myślę - czy to się nigdy nie skończy? Byłam już mocno zmęczona. Na uczelni zaczęły narastać zaległości, bo przecież nie zostawię chorego psiaka samego w domu, a jak on choruje to ja nie jestem w stanie skupić się na nauce... Na szczęście wymioty więcej się nie powtórzyły. Antybiotyk pociągnęliśmy jeszcze przez kolejne kilka dni i jak na razie jest dobrze. Mam nadzieję, że ten stan utrzyma się jak najdłużej, przynajmniej do końca sesji :) Wczoraj spędziłam sobie sobotni, leniwy wieczór przed TV :) Aron oczywiście towarzyszył ;)
  4. junoo

    Rastafara = Królik + ON

    Ładna wiosna :) hmm inne, bo chyba mniej wyostrzenia?
  5. junoo

    Futerka duże i małe

    Dziękujemy :D   Taaak, i to 8 kg :D Mój chuderlaczek hihihi   ............................................................................................................... 6 kwietnia Aron obchodził swoje 7 urodzinki :) 7 lat razem - najlepsze lata!
  6. junoo

    Znacie karmę Markus-Muhle ???

    Z ciekawości też zamówię :D
  7. junoo

    Futerka duże i małe

    Dzisiaj poszedłem z Pańcią do lasu pobrykać i poszukać wiosny :D Takiego kijaszka znalazłem! Ale chwila! Co to? Coś jest za tym pieńkiem... Taaaak! To on! Kwiatek!!! A kwiatek oznacza, że przyszła wiosna!!! Znalazłem ją, znalazłem wiosnę :D Jestem z siebie taki dumny xD To pisałem ja, Aron! :D Pozdrawiam odwiedzających :*
  8. junoo

    Rastafara = Królik + ON

    Woooow piękna maszyna!!! Też chce :c
  9. Ona jest tak niesamowicie pocieszna :) Buziaczki :*
  10. Przewertowałam strony do mojej ostatniej wizyty, przeczytałam historię Hery i jestem w szoku! Nie wyobrażam sobie jak można tak postąpić z własnym psem po tylu latach spędzonych razem! Dobrze, że udało się ją uratować i ma teraz dobry, kochający dom.
  11. Piękne tereny macie :) Hmm a jak walczysz z kleszczami na Toro? Obroża foresto daje radę? Czy masz jakieś inne sposoby?
  12. Tyś, ale czemu Morus jest powodem do kłótni? Babcia się boi, że nie ogarniesz psa i studiów czy jak?
  13. junoo

    Ciasteczkowy Muffin

    właśnie, co się z nim stało? rzadko wpadam na to chomicze... a dzisiaj dzień z dogomanią, bo jutro zaczynam kolejny semestr, więc się cieszę ostatnim dniem ferii :c
  14. Jak zobaczyłam to wspólne foto na FB to myślałam, że masz 2 psy :D I pędzę na dogo przeczytać o co chodzi a tu tylko szczyl na tydzień? Szkoda :P
  15. junoo

    Rastafara = Królik + ON

    Hej :) Dawno nie zaglądałam. Przykro mi z powodu kota :( Echhh   Cudne zdjęcia super efekt z tymi pastelowymi kolorami na ostatnich fotach :)
×