Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 184
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Bunia właściwie przestaje jeść - nie daje rady sama stać przy miseczce. Muszę ją trzymać i nakierowywać pyszczek by mogła zanurzyć jęzorek w papce. Pozostawiona sama sobie wpada do miseczki.

Posted

Matko i córko, biedny Buniś.Luka, maciejeszcze podkłady? Może i się jeszcze coś uda skombinować, bo strych już nie chce się przyznać. Twierdzi, że podkładów już nie ma. Łobuz.:eviltong:

Posted

Lilek napisał(a):
Matko i córko, biedny Buniś.Luka, maciejeszcze podkłady? Może i się jeszcze coś uda skombinować, bo strych już nie chce się przyznać. Twierdzi, że podkładów już nie ma. Łobuz.:eviltong:

Właśnie otwieram ostatnią paczkę... Są jeszcze pieluchy od Moniki małe ale się tak przytnie tu przytnie i będzie git i majonez :)

Posted

Oluś, majonez to nieee, bo Buniś w niego wpadnie, a starszym paniom nadmiar cholesterolu szkodzi. Olcia, ja postaram się coś wymłodzić z tych dla dorosłych, ale musi się na;)jpierw urodzić wnuczątko moich znajomych, bo teraz to oni głowy nie mają

Posted

dzięki Lilek, jakoś sobie radzimy. Zawsze pozostają rzeczy przekazane przez darczyńców - pościelówka itp. Przecież można między warstwy materiału wkładać folię i też nie przecieknie, nie muszą być podkłady czy pieluchy. To maleńki piesek i duże nie wymaga, więc bez paniki. Wczoraj nawet sama zjadła jedzenko bez nurkowania w nim. Może ma lepsze dni?

Posted

Zawsze tak jest, że po dniach dobrych przychodzą te gorsze. Bunia też miała kilka dni gdy widać było że czuje się lepiej. Jednak ostatnie dwa dni były koszmarne - dla psiny oczywiście. Nie mogła sie podnieść na łapiny, postawiona przewracała się, głowinę wykręcało jej w drugą stronę. Widać było, że nie jest z tym jej dobrze - delikatnie mówiąć.:shake: Wodę, jedzonko, wszystko trzeba był pod pyszczek podstawić i przytrzymać łepek że mogła się napić.
Olcia poszła z nią do weta. Dostała kroplówkę jakieś leki i już wieczorem było dobrze. Nawet podreptała po mieszkaniu troszeczkę, ale chyba się zmęczyła bo zaczęła płakać i szukać swojego posłanka.Dostała na dziś i jutro zastrzyki. Przy jej chudzitkim ciałku zatrzyk robi się jak w kamyczek.

Guest Elżbieta481
Posted

Biedula moja-tak lubię stare psy..
luka1-czy lekarz nie mówi-czy ..
Ja wiem,że znów ktoś napisze,że ja to bym wszystkich uśpiła,ale czy ona się nie męczy?
Jestes luka1-dobrym,złotym człowiekiem,ale co dla niej jest najlepsze?
Tak mi jej szkoda..Wiem,że będziesz umiała podjąc decyzję jak przyjdzie czas-tylko co lekarz mówi?
Bo może Twój lekarz u którego bywasz w przeciwieństwie do naszego coś radzi....
E/W

Posted

waldi481 napisał(a):
Biedula moja-tak lubię stare psy..
luka1-czy lekarz nie mówi-czy ..
Ja wiem,że znów ktoś napisze,że ja to bym wszystkich uśpiła,ale czy ona się nie męczy?
Jestes luka1-dobrym,złotym człowiekiem,ale co dla niej jest najlepsze?
Tak mi jej szkoda..Wiem,że będziesz umiała podjąc decyzję jak przyjdzie czas-tylko co lekarz mówi?
Bo może Twój lekarz u którego bywasz w przeciwieństwie do naszego coś radzi....
E/W


No to tak były rozważania odłącznie poddania buni eutanazji. Ale vet jak ją zobaczył,
na pytanie : Usypiamy, czy lecimy z leczeniem. zamilkła, i zaczeła szykować antybiotyk i kroplówkę.
Bunia to ładny pies tylko stary... nawet nie jest taka głupia, gdy słyszy dzwięk miksera już wie że zaraz będzie jedzonko budzi się i czeka... :( czasami jest mi jej żal jak patrzę jak idzie....

Posted

Luczko, masz rację, najważniejsza jest wola życia. Jeśli jest ona w zwierzu czy człowieku, to jeszcze nie koniec.Nie raz i nie dwa widziałam psy, które poddały się, nie chciały już żyć, tylko mieć spokój. Wtedy, gdy pies jest nieuleczlnie chory, jest czas na pomoc, jaką jest eutanazja. Ale jeśli pies ma taką wolę życia jak ta stareńka kruszynka, nie nam decydować o jej śmierci tylko dlatego, że jest stara i męczy się przy jedzeniu.

Posted

Do zobaczenia, kruszynko, po drugiej stronie. Byłaś dzielną psinką i miałaś na koniec życia miłość i najczulszą opiekę. Możę choć trochę wynagrodziło ci to poniewierkę, jaką przeżyłaś. Śpij, maleńka Buniu.

Posted

Najważniejsze luka, że babcinka nie odeszła sama.Opiekowałas się nią do samego końca i dzięki Tobie miała godną śmierć.Chyba niedługo i mnie to czeka, bo z moim Lejkiem od kilku dni nie jest dobrze...bardzo się tego boję.Bunia już odpoczywa po trudach swojego życia, a to co Ty jej dałaś jest bezcenne.Bardzo mi przykro.

Posted

Och, Oluś, obie ją pielęgnowałyście. Dla mnie jesteście wzorem cierpliwości i bezinteresownej miłości do zwierzaków. Życie z Bunisią nie było łatwe, bo przecież w każdej chwili musiałyście staruszeczkę widzieć, żeby jej pomóc w razie potrzeby.I dałyście jej tak wiele- jeszcze kilka miesięcy życia bezpiecznego, sytego i pełnego miłości.Bez Was dawno by jej nie było. Jesteście wielkie obydwie.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...