Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 346
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Oldze 07 chyba chodziło o tych ludzi którzy o siebie zadbac nie umieją a psa by jeszcze chcieli. Prawda lezy po obu stronach. Na swiecie żyja biedni z wielkim serduchem ale i tez bogaci którzy żałują na karme dla psa.
Jednak zarówno u tych i u tych sa wyjątki;)

Ale jak chcecie to sie kłóccie:lol:
Tylko bez nienawisci terytorialnych,
zaraz przyjdzie moderator i nas okrzyczy:evil_lol:

Posted

Nie będą ryzykowac bana i powstrzymam się od odpowiedzi mlodej ciotce.
Rozsądek i doświadczenie niech tym razem góruje nad innymi "walorami".
I masz jedna rację -tę, o ktorej piszesz na końcu.:evil_lol:Koniec dyskusji.
O...Wilczek jest b.mloda ,ale ma dużo rozsądku.Tak trzymać!:)
Aha- ja nie pochodzę z Zagłębia ani ze Sląska -tylko z pięknego zakątka na pln Polski :)....No i nie mieszkam na Sląsku także -na szczęscie :)

Posted

olga7 napisał(a):
Nie będą ryzykowac bana i powstrzymam się od odpowiedzi mlodej ciotce.
Rozsądek i doświadczenie niech tym razem góruje nad innymi "walorami".
I masz jedna rację -tę, o ktorej piszesz na końcu.:evil_lol:Koniec dyskusji.

O...Wilczek jest b.mloda ,ale ma dużo rozsądku.Tak trzymać!:)
a mod -nie leci do tych magnesów ..:)


I po co ta ironia?

Posted

spokojnie dziewczyny ;)
nie ma znaczenia gdzie ktoś mieszka byleby miał ogromne serducho i chęć zaopiekowania się i pokochania pieska

nie miejsce zamieszkania mówi o człowieku tylko to co ma w sercu

;)

Posted

rozumiem, że to wszystko w ramach podbijania wątku :razz::diabloti:

każdy domek trzeba poprostu sprawdzic, przez telefon każdy najgorszy bej jest w stanie zrobic piękne wrażenie. im lepiej sprawdzona, w miarę możliwości, osoba, która bierze zwierzaka, tym spokojniejsze sumienie... źle mówi się o warszawiakach, poznaniakach, górolach... :evil_lol: tylko jaki to ma sens. czasem babcia ze swojej renciny kupi karmę i zabawkę dla psiaka, a rodzice z dziećmi stwierdzą, ze to tylko pies, który już nie mieści się na rodzinnej fotografii... ale to oczywiste, nie ma co więcej o tym pisać.

Posted

Tusia -pogryż albo pogon-mnie możesz też ..
Wilczek -chętnie ci oddam z 10 latek-jeśli chcesz -będę b.wdzięczna ;)-jeden krzyżyk mniej na karku :cool3::evil_lol:
Ale wątek podbijamy -poki ktoś nie podpadnie modowi ..lepiej jednak nie.
TUSIA -czemu ci ten PLOCK nie wypalil ? ta pani chyba nie pracuje jako akwizytor i nie jedzi cale dnie z psem do pracy ..?:cool3:. To mogłby byc dobry domek może ?

Posted

Nie wiem, może tej pani z Płocka jednak nie zależało tak na Tusi.
Ale mOże faktycznie dużo podróżuje i to że o tym wspomina i podkreśla świadczy o jej odpowiedzialności za psa, skoro nie chciała żeby się męczył biedaczek (bo jeśli by faktycznie pies miał chorobę lokomocyjną i miał często jeździć autkiem to byłoby to dla niego męczące).
Gdyby tak był jakiś dt dla Tusi to można by zaryzykować. Bo faktycznie szkoda tego domku w Płocku, skoro jest dobry.

Posted

A to nieładnie ,że nie odpisala ani slowa,ale może jest w kolejnej podróży.
Jeśli jednak pies mialby większość życia spędzać w aucie-to chyba malo ktory bylby z go powodu szczęsliwy.Jednak zbyt częste podróże a do tego dluższe-są męczące dla zwierząt.Tym bardziej jesli to ma trwać latami..:shake:
Nie ma tego zlego-co by na dobre nie wyszlo -i tym razem?
Widocznie ten dom nie bylby dobrym domem dla naszej Tusi.
Szukamy dalej zatem.

Posted

ja proponuje wyslac jeszcze jednego takiego samego maila bo moze tamten nie doszedl.wlasciciele sprawiali wrazenie bardzo rozsądnychy ludzi ktorym suczka bardzo sie spodobala.za ich domem jest bardzo duzo miejsc gdzie mogli by spacerowac z psem,wczesniej przygarneli z własnej wycieraczki suczke ktora jak sie okazalo miala kilka domow dalej nieodpowiedzialna rodzine ktora zarządala zwrotu psa.gdyby suczka nie zostala wysterylizowana przed przyjazdem do nich sami by za zabieg zaplacili,ze wzgledu na psa rodzicow/teściów wydaje mi sie ze wolą suczke.

Posted

wysyłac, dzwonic...Dla mnie to juz jest cos nie tak skoro pani nie ma czasu nawet na sekunde zadzwonic na dwa słowa, mnie sie zdaje ze Tusie to ona chce na 60 procent. Tak sie chyba nie objawia psia miłość. No ale może mi sie zdaje ja tej pani nie znam:roll:...Można by jeszcze im wysłać, jesli naprawde są ok.

Posted

Milenka-a jaka jest sytuacja rodzinna tej pani ? czy pies musialby byc zabierany zawsze z nią na kazdy wyjazd ,bo w domu /mieszkaniu nie ma nikogo ? czy te jazdy są dla psa obowiazkowe -ale chyba tak ,jesli to pani zaznaczyla ? jesli tam jest dom i ogród -mieszkaja chyba razem rodzice z psem -to może oni jesli nie Tusię to by wybrali inną sunię ...? Chyba,że ta pani mieszka sama i stąd konieczność czy chęć zabierania psa na wyjazd...Tusia b.tym ludziom się spodobala -jak czytamy .Nic jednak nadal z tego nie wynika-może potrzebują więcej czasu na decyzję ? Kto wie..:roll:

Posted

I tak powinno być . Albo wybiera się psa i godzi się z pewnymi obowiązkami ,albo rezygnuje z pewnych swych utrudnień /jesli to możliwe/ lub nie posiada się psa, jesli to komuś za bardzo ma komplikować życie z pies też musi być zdany na spore utrudnienia w jego życiu. Chyba,że akurat dany pies uwielbia częste i dluższe jazdy samochodem lub dlugie ,samotne dni -zostawiony sam sobie..Lepsze to niż schron -fakt,ale ...

Posted

Tak sobie myślę, że ten domek naprawde fajnie wygląda.
Gdyby było wiadomo jak z tą jazdą to Tusia mogłaby mieć fajny dom.
Żeby tylko było wiadomo ze nie ma choroby lokomocyjnej.
A z podróżowaniem psiaka, to przecież są psy które uwielbiają to.
Tylko że z takim schroniskowym psiakiem to ciężko sprawdzić taką rzecz.
A to że pani się nie odzywa, to może potrzebuje czas na przemyślenie, podjęcie decyzji.

Posted

Wpadlam na chwilke bo zaraz jade do schroniska. Jest cale zamieszanie z suniami. Byla pracownica je spowodowala. Najpierw mam wiadomosc ze Tusia juz dawno miala sterylke. Teraz znowu ze nie miala, ciezko sprawdzic. W kazdym razie jedzie na nia. Moze sie okazac, ze niepotrzebnie bedzie krojona.:mad:. Coz to tylko pies.:angryy:
PS
Nie wiem czy pani z Plocka by sobie zyczla omawiania swoich prywatnych spraw na publicznym forum. Jezdzi bo musi, pies tez by musial. Nikt sie nie oddzywa.

Druga sunia, ktora dzis miala isc do domu, nie pojdzie, bo sytuacja podobna.

Posted

monika55 napisał(a):
Wpadlam na chwilke bo zaraz jade do schroniska. Jest cale zamieszanie z suniami. Byla pracownica je spowodowala. Najpierw mam wiadomosc ze Tusia juz dawno miala sterylke. Teraz znowu ze nie miala, ciezko sprawdzic. W kazdym razie jedzie na nia. Moze sie okazac, ze niepotrzebnie bedzie krojona.:mad:. Coz to tylko pies.:angryy:
PS
Nie wiem czy pani z Plocka by sobie zyczla omawiania swoich prywatnych spraw na publicznym forum. Jezdzi bo musi, pies tez by musial. Nikt sie nie oddzywa.

Druga sunia, ktora dzis miala isc do domu, nie pojdzie, bo sytuacja podobna.


o kurcze, moni... to fatalnie, przecież to zawsze narkoza. mojej suni ostatnio serduszko stanęło przy narkozie, mimo że badania miała super. no bez sensu, a te szwy teraz takie małe robią, że nawet nie widac, czy była sterylka czy nie, tylko zwierzę cierpi :-(

Posted

Monika masz rację, zaraz zedytuje swój post powyżej.
Ale chodziło tylko o to żeby jakoś dopasować psiaka do Pani, no i żal teakiego fajnego domku.


Biedna Tusia :(.

Posted

monika55 napisał(a):
Tusia juz dawno miala sterylke.
Dawno mogla miec domek. Komu zalezy na dezinformacji? Na szczescie nie bedzie krojona po raz drugi.


kurcze.... dobrze, że jej drugi raz nie ciachali!!!
no to trzeba szukac dalej !

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...