Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Mam już jakieś rozeznanie -choc nieco ogólne tylko.
Ale tam tez trzeba wymoc na nim ,zeby zgodzil się na sterylkę suni ,ktora jest bardziej zadbana, ale jest pewnie szczenna i na okraglo pewnie ma i bedzie mieś szeniaki -a to też duża sunia. Inaczej postawi tam na lancuchu kolejnego psa i znow będzie go glodzil ...... Do tego jeszcze - ten mężczyzna ma ok.15 koni - a kilka z nich stoją zima -lato pod zadaszeniem tylko i na stercie nieusuwanego gnoju :shake:-nie ma tam ścian zadnych -sam dach la koni to za malo -one marzną zimą i kopyta pewnie im przymarzają do zaschnietych pokladów gnoju ,nieusuwanego od lat . Te konie muszą mieć dluzsze uwiązania -żeby mogly polożyć się -a nie stać cale lata !!:angryy: .Każdy kon czy krowa musi miec na tyle luzu ,by polożyc się czy obrócić się .
Ta Dora -pomaga zwierzakom ,gdzie tylko daje radę i znajdzie czas -trzeba by jej moze choc na dogo pomagać -organizacyjnie czy jak ...:shake:. Może tamtejszy TOZ czy jakaś fundacja by sfinansowała sterylkę tej suni..

  • Replies 816
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Blagam,tylko nie do schroniska,z deszczu pod rynne?Sory majga nie kontaktowalam sie jeszcze z Madziek,nie wyrabiam czasowo,musze pomoc kolezance zawiezc chorego psa do wet./kiedys podrzucilam jej tego psa starego,w stanie skrajnego wyczerpania/ i chora kotke,ktora prawdopodobnie bedzie operowana.Pies co trzy dni bierze antybiotyk i trzeba go dowozic.I nastepny chory czeka w kolejce na wet.Ona tego wszystkiego sama nie zawiezie.Moze dzisiaj uda mi sie skontaktowac z Madziek.

Posted

olga7 napisał(a):
(...) zadzwonil funkcjonariusz z tego Oddzialu i przyjał zgloszenie interwencji do tego psa/ i koni przy okazji też może/. Mają tym polaczyć 2-3 sprawy na jedne wyjazd interwencyjny.
(...) pewnie pies trafi do schronu najbliższego (...)

Olgo, jeśli będziesz się kontaktowała z tym funkcjonariuszem dopytaj, gdzie pies trafi, jeśli go zabiorą. Upewnij się, czy to jest schron. Megii1 odpisała, że miejsce u niej to kwestia 1-2 tyg. poczekania.

Posted

DORA1020 napisał(a):
(...) Moze dzisiaj uda mi sie skontaktowac z Madziek.

Na PW podałam Ci Doro jej tel. Mam nadzieję, że aktualny.
Witam Megii1 na wątku! :lol:

Posted

nie mam teraz czasu czytać całego wątku, ale wydaje mi się, że nie widzę tu lubliniaków, a oni są zgrani i sprawni
może trzeba ich poprosić o pomoc :hmmmm:

Posted

Ajula napisał(a):
psa można zabrać, ale teraz nie ma go gdzie umieścić, tak? to jest w tej chwili problemem?

Tak, a jeśli chodzi o płatne umieszczenie problem jest i w kasie.

Posted

Ponieważ już wczoraj wieczorem został już zalożony wątek psu i zajmie się
tym wszystkim fundacja -odwolano już interwencję SdZ .Chyba ,że dzialania fundacji nie zmienią na lepsze losu tego psa oraz koni -wtedy zwrócimy sie o pomoc SdZ z Lublina. Ten czlowiek jest podobno trudnym przypadkiem do wspolpracy - obiecuje poprawę i zadbanie o psa czy konie ,lecz nie traktuje tego poważnie -jak czytamy teraz na wątku.Niestety ,nie wywiązuje się ze swych obietnic -a cierpią na tym psy i konie .:angryy:

Posted

W moim odczuciu trzeba to zrobić tak.
Dora musi się wypowiedzieć, czy:
1. Jest w stanie podołać dokarmianiu psa i przez jaki czas.
2. Jeśli punkt 1 odpada, czy cudujemy ze zbieraniem pieniążków na hotel/ płatny tymczas - a wtedy, jaki, u kogo, jaki to koszt i na tę okoliczność - zmiana tytułu.

Jeśli punkt 1 wejdzie w grę - konieczne jest pozbieranie info - imię psa, wiek, opis jego zachowania, charakteru, zdrowia, im tego więcej tym lepiej; do tego więcej lepszych zdjęć (wyraźne, do tego zbliżenia do pycholka) i wtedy ruszyć z ogłaszaniem. Rzetelny opis psa (nie tylko jego sytuacji) trafi do właściwego adresata ogłoszenia, czyli szybciej znajdziemy psu dom.

Posted

DORA1020 napisał(a):
No tak,"opiekun" najchetniej by sie go pozbyl.Tam sa jeszcze dodatkowe problemy nie dotyczace tego pieska.Interweniowala policja ze Szczebrzeszyna,ale z nim nie idzie sie dogadac,na obiecankach wszystko sie konczylo.Do sadu sprawa tez nie trafila.Dla tego pieska najlepszy bylby domek lub tymczas.

Jesli on caly czas tak pogrywa sobie ze wszystkich -to jedynie zostanie chyba odebranie mu tego psa oraz suczki /zeby nie rozmnażal jej cale lata/ -oraz zaniedbanych koni - stojących zima -lato jedynie pod marnym daszkiem -uwiązanych krótko,żeby nie mogly polożyć się i odpocząć . A konie też muszą spać/odpoczywać na leżąco -nie na stojąco .:angryy::mad: . I nie mogą mieć tak krótkich uwięzi ,jakie tam mają,bo wtedy nie mogą polożyć się ani poruszać się swobodnie.
To ,co on robi -to zwykle znęcanie się i maltretowanie zwierząt .

Posted

olga7 napisał(a):
Jesli on caly czas tak pogrywa sobie ze wszystkich -to jdynie zostanie chyba odebranie mu tego psa ,suki /zeby nie rozmnażal jej cale lata/ -oraz zaniedbanych koni - stojących zima -lato jedynie pod marnym daszkiem -oraz tak uwiązanych krótko,żeby nie mogly polożyć się i odpocząć . A konie też muszą spać na leżąco -nie na stojąco -jak myśli co niektóry ciemny czlowiek na wsi .:angryy::mad: . I nie mogą mieć 0,5 m czy 1m uwięzi .!!
To ,co on robi -to zwykle znęcanie się i maltretowanie zwierząt .
My mamy dnie i noce szukać ratunku dla zwierząt -i fundować im platne dt/holteliki - a tacy jak on -smieją się z nas i budują następne ,zbędne chalupy -zamiast zrobić porządek na zagraconych podwórkach od nastu lat nie sprzątanych nigdy - oraz zamiast dbać o swoj inwentarz !!:angryy:

Odebranie wlascicielowi psa uratuje tego jednego i wiem, ze dla niego to najwazniejsze. Ale dopoki nie zmieni się prawo i kary za znęcanie się nad zwierzętami będziemy nadal wlasciwie bezradni. Zabierzemy tego psa - facet wezmie następnego...
Ponad rok temu zabralismy z pijackiej meliny Majkę - miala wtedy niecaly rok - byla bita, kopana, wyrzucana za prog domu. Zglosila nam to sąsiadka, ktora wlasciwie uratowala Majce zycie, bo pewnej nocy schowala ja u siebie w domu. Przejęlismy Majkę, zostala wysterylizowania i w tej chwili jest w cudownym domu w Niemczech razem z mieleckim Rubim.
U faceta byla policja, byly romowy. A on powiedzial, ze jak zabralismy mu Maję to i tak wezmie nastepnego psa. Slowa dotrzymal - wkrotce po podworku biegala sunia. Zniknęla tak szybko, jak się pojawila. Potem byla następna, tez szczeniak. I tez jej nie ma.
Od paru tyg po po sescji biega szczenię boksera:shake:

Posted

Nasza Maja na wczasach (ta po lewej)
Jak tak ogladam wciaż nowe zdjęcia Mai i widzę jej sterczące pewnie uszka i usmiechniety pychol to wiem, ze warto i trzeba ratowac kolejne i kolejne..

Posted

Tolu -my o wiemy wszyscy.Tylko trzeba jakoś polączyć różne sily :fundacje,organizacje ,stowarzyszenia oraz ludzi niezrzeszonych/prywatnych/-aby wywalczyć nowe i humanitarne prawa dla wszelkich zwierząt w Polsce.Jak długo to ma trwać ? Ile lat jeszcze minie,zanim zwierzęta będa u nas mialy godne prawa -a ustawy prawne będą je chronić przed okrucieństwem podlych ludzi i umożliwiać stosowane wysokich kar i wyroków za okrucienstwo wobec zwierząt ?
Nie wszystkie bezdomne psy czeka taki los jak np.Maję czy inne..Zbyt wiele jest takich psów traktowanych okrutnie-a to czyni im "człowiek" -niestety....
Choć oni nie zaslugują na miano człowieka.

Posted

olga7 napisał(a):
Ponieważ już wczoraj wieczorem został już zalożony wątek psu i zajmie się
tym wszystkim fundacja -odwolano już interwencję SdZ .

Jaka fundacja? Ktos z Lublina?

Posted

O ile domyślam-to chyba emir.Ne jestem tego pewna jednak.To tylko przypuszczenia,gdyż wcześniej już tam byla ta fundacja .Jednak ten czlowiek lekceważy sobie wszelkie nakazy fundacji ,czy policji.Nie dociera chyba do niego zlo i krzywda ,jakie czyni wobec swego psa i kilku koni.

Posted

olga7 napisał(a):
O ile wiem -to Emir .

Isadora7 na wątku Emir założyła psu wątek, co oczywiście nie jest żadnym zobowiązaniem. Od GoniP podałam Dorze kontakt do wolontariusza Emir tam na miejscu ale to również nie jest zobowiązanie do pomocy. Nie wiem, czy Ala, która obiecała pomoc karmą jest z Emir ale nawet jeśli jest, nie wiem póki co, czy to działanie było z ramienia Emir, czy po prostu był to ludzki, niefundacyjny odruch o wymiarze czysto prywatnym.

Posted

Dzwonilam do Madziek,niestety nie ma wolnych miejsc:shake:.Bede przez jakis czas dokarmiala pieska,Ala z Emira zobowiazala sie dostarczyc mi sucha karme.Tak jak napisalam na pw.do majgi zrobie mu zdjecia i bede sie starala poznac jego charakter.Dzwonilam do wolontariuszki Emira i poprosilam,zeby pomogli rozwiazac pozostale problemy tam istniejace.

Posted

DORA1020 napisał(a):
Dzwonilam do Madziek,niestety nie ma wolnych miejsc:shake:.Bede przez jakis czas dokarmiala pieska,Ala z Emira zobowiazala sie dostarczyc mi sucha karme.Tak jak napisalam na pw.do majgi zrobie mu zdjecia i bede sie starala poznac jego charakter.Dzwonilam do wolontariuszki Emira i poprosilam,zeby pomogli rozwiazac pozostale problemy tam istniejace.

Szkoda, że z Madziek nie wyszło. Trudno. :-(
Super, że Ala z Emira pomoże z karmą, :multi: czyli tu jest już druga pewność.
Czekamy wobec tego na odpowiedź wolontariuszki Emir i dopiero wtedy będzie można być spokojnym (lub nie), czy taka pomoc zaistnieje, jaka, w jakim zakresie.

Teraz mamy jasność całości sytuacji. Uff...

Ja czekam Doro aż spokojnie pozbierasz info o psiaku, dofocisz go. Pomogę wtedy w poogłaszaniu biedaka.

Posted

Isadora7 napisał(a):
Podsłuch w Twojej głowie zainstalowałam. Nie wiedziałaś?

To już wiem, co mi tak buczy i trzeszczy, łudziłam się, że to ostatnie podrygi zwojów, a tu masz Ci los. :-(

Posted

majqa napisał(a):
To już wiem, co mi tak buczy i trzeszczy, łudziłam się, że to ostatnie podrygi zwojów, a tu masz Ci los. :-(


Uff to dobrze, że odarłam Ciebie ze złudzeń :megagrin::megagrin::megagrin:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...