choleraa Posted February 4, 2010 Posted February 4, 2010 Tylko teraz, kurcze, nie ma z nia gdzie wychodzic.. przed brama od razu mam kosciol (glupio tak z psem na siku pod kosciolem) a ona ma zwyczaj sikania jak tylko wyleci z bramy, pod klatka w starym mieszkaniu zrobila istne lodowisko.. Jest strasznie uparta, nie mam tyle sily, zeby ja uciaggnac po sniegu jak sie zaprze.. A to jest cholernie silna bestia, zreszta kilka naturalnych porodow, bez cesarki, szczeka jak u pittbula (z 5 minut powisi na zabawce w gorze), zero chorob typowych dla tej rasy, mowi samo przez sie. Piotrek z Fifka (ta od ktorej wszystko sie czczelo) ciagle ma jakies problemy zdrowotne.. To cos zezre niestrawnego, to zapalenie ucha, to katar... A Saszka, odpukac, ale okaz zdrowia. Tylko z tymi oczami mielismy troszke problem, ale juz wszystko ok, nawet po kasznce nie ropieja ( i teraz przyznaje sie, ze daje psu kaszanke..ale ja uwielbia:)) Quote
choleraa Posted February 4, 2010 Posted February 4, 2010 No i moj optymizm sie oplacil! Zostawilam Sasze sama na 20 min. Poszlismy z Piotrusiem po Karola do przedszkola.. Bez zadnych klatek, udziwnien, zamykania itp.. Powiedzialam sobie- raz kozie smierc! No oczywiscie kupa na srodku pokoju byla, ale nic nie zniszczone, pies czysty, nie wytarzany w gownie jak to juz bywalo... Jestem z niej dumna! Teraz bedzie przechodzic codzienny trening, 20 minut samotnie w domu:) Quote
akucha Posted February 6, 2010 Author Posted February 6, 2010 :multi::multi::multi: A tam kupa, najwazniejsze, że demolki nie było. Brawo! Teraz zostaw ją na pół godziny. :evil_lol: tereny przykościelne fajne sa na spacery z psem. Niech się wierni napatrzą, może najdzie ich ochota na niedzielne spacery nie tylko do koscioła. Quote
choleraa Posted February 8, 2010 Posted February 8, 2010 Sasza weekend miala wolny od zostawania, bo samotnie rzadzi domem jak ide po Karola do przedszkola. Dzis znow zostala 20 minut (w tyle sie wyrobilam, zreszta czuje sie jakbym robila cos zlego.. nigdy nie mialam psa i mam wrazenie jakbym conajmniej dziecko zostawiala.. tez sie tym stresuje..) i znowu tylko kupsko bylo, reszta w calkowitym porzadku:) Quote
choleraa Posted February 17, 2010 Posted February 17, 2010 No i w niedziele poltorej godziny zostala sama... i zero kupy:) Niestety wtorek juz nie byl tak laskawy, obfitowal w kupy trzy.. Naprawde jestem szczesliwa, moge wyjsc do lekarza, do supermarketu, na zebranie do przedszkola i nie przejmowac sie niania dla psa.. Robimy postepy. Po tej pamietnej niedzieli jestem pewna, ze i z kupa sie uporamy.. :) Quote
choleraa Posted February 18, 2010 Posted February 18, 2010 Nowe poslanko: I mina psa: "co sie, do cholery, w tym domu dzieje?!" Quote
choleraa Posted February 19, 2010 Posted February 19, 2010 Tak Piotrek kocha swoja "Niunie"... Ona go niekoniecznie.. Quote
akucha Posted February 28, 2010 Author Posted February 28, 2010 Piekne zdjęcia :loveu: :loveu: :loveu: MIÓD NA SERCE. Kaja, jestes nieamowita, lepisz Saszkę jak plastelinę. Niewiarygodne, że ona tak szybko się zmienia. Potrzebowała widać duzo miłości, jak kazdy pies, żeby stać się dobrze wychowanym, domowym pieszczochem. Ciesze się, ze nawi się zabawkami. Ślicznota nasza :lol: A jakie super posłanko jej kupiłaś!!!!! Gdzie takie znalazłaś? Pozdrów Piotrusia ode mnie, powiedz mu, że ma najfajniejszą buldożkę. Quote
choleraa Posted February 28, 2010 Posted February 28, 2010 aaaa... gdziez moglam znalezc poslanko, jesli nie na Allegro :D Hamburger to jej "dziecko", nie opuszcza go na krok, wszedzie ze soba nosi, chociaz polowe juz zjadla:) Potrzebowala milosci, dalej potrzebuje, ale przyznam, ze i silnej reki, niewychowana strasznie jest i na dodatek uparta.. Ale dajemy rade, jacy wlasciciele, taki pies :D Piotrus czesto siedzi ze mna i oglada pieski na dogomanii, bardzo to lubi. Quote
akucha Posted February 28, 2010 Author Posted February 28, 2010 A ja szukałam tego posłanka na allegro i nie znalazłam :roll: Poproszę link. Chyba wszystkie bulwy są takie uparte. Moja Zu potrafi tylko SIAD. I dalej ani rusz. Załatwia się wciąż w domu, chociaż uwielbia spacery i wygłupy na dworze. Jednak wszystko co jej przynosi do domu. Quote
choleraa Posted February 28, 2010 Posted February 28, 2010 http://allegro.pl/item885094109_legowisko_dla_psa.html ale watpie, ze znajdziesz jeszcze jedno takie, jestem weszycielem okazji;) a to na dodatek bylo ze Szczecina i jest tak duze, ze Miesci Monara (tego huskiego kolezanki) Quote
choleraa Posted March 3, 2010 Posted March 3, 2010 :multi:Moja malutka wytrzymala 3,5 godziny sama w domu! Bez niespodzianek!:loveu: Quote
ockhama Posted March 7, 2010 Posted March 7, 2010 Jak widać nie ma to jak własne miejsce na ziemi i święty spokój :lol: Cieszę się Waszych i Saszy sukcesów na polu walki o "czyste podłogi" i "czasowe rozłąki" ;) Quote
choleraa Posted March 7, 2010 Posted March 7, 2010 dziekuje, tez sie baaardzo cieszymy:) a swiety spokoj to u nas rzadkosc, nawet jesli chodzi o psa, tez jej sie nie dziwie:) Quote
akucha Posted March 8, 2010 Author Posted March 8, 2010 Uwielbiam Was! mówiłam już? :lol: 3,5 godziny wytrzymała! I nawet koo nie strzeliła. NIEWIARYGODNE!!! Kaja, jak ty to robisz? Serio pytam, bo ja przeżywam same porazki wychowawcze, a tak się staram przecież... Taa, Saszka ma do wyboru: łóżko, wypasione posłanko (zazdraszamy mocno, bo fajne jest) a teraz szafę. Nareszcie dopieszczona, wyniuniana i kochana. Sierść ma taką błyszczącą. No, no ;) A jak Dżdżowniś, polubił nowe miejsce? Quote
choleraa Posted March 8, 2010 Posted March 8, 2010 Wczoraj bylismy na dlugim spacerze w parku i prechodzil kolo nas taki smieszny buldozio, szczeniak jeszcze:) Uszy mial wieksze od glowy, chudy jak jakis pinczer, ale w ogole sie nie bał, przeszedl sobie kolo Saszy, a ona nic.. (ciagle sie rzuca do psow, szczegolnie bialych) Tak mi sie wlasnie wtedy z Zu skojarzyl, pewnie ona teraz wyglada podobnie..:) Jak nauczylam Sasze zostawac?? Nie mam pojecia, poprostu zrezygnowalam ze wszystkich srodkow ostroznosci- zamykania drzwi do pokojow, zamykania jej w klatce, chowania wszystkiego co da sie pogryzc.. Syf byl po przeprowadzce, stwierdzilam, ze wiekszego nie narobi i zostawilam na 15 min. Pozniej na 20, po tygodniu na 1,5 h i tak dalej.. Dzownisiowi nie sprawia roznicy gdzie stacjonuje:) Quote
choleraa Posted March 17, 2010 Posted March 17, 2010 Sasza i jej ukochany hamburger, a wlasciwie to, co z niego zostalo (teraz jest go jeszcze mniej) Kladzie sie i go zuje, ciamka, ssie, pilnuje na kazdym kroku. Moge z cala pewnoscia stwierdzic, ze moj pies nie ma w ogole wechu. Jak zgubi gdzies hamburgera, to juz go nie wywacha, czasami stoi przed nim i go nie czuje. Ale znalazla wyjscie: staje w najwyzszym punkcie pokoju (czyli wspina sie na meble) i patrzy gdzie jest. Szuka, ale nie wechem, tylko wzrokiem. :) Na detektywa sie nie nadaje:) Quote
akucha Posted March 17, 2010 Author Posted March 17, 2010 Ona wygląda na taką dobrą, słodką, grzeczna niunię :loveu: A fotka z synkiem piękna! Kaja ale Saszka dostanie nowego hamburgera? Bo ona pierwszy raz ma coś swojego, tak go kocha, że az z tej miłości zjada. Stanowią jedność :evil_lol: Quote
choleraa Posted March 18, 2010 Posted March 18, 2010 To nie jest jej jedyna zabawka, ma sznurowe kolko do przeciagania, maskotki swoje, ale tego hamburgera kocha poprostu:) Dostanie nowego, oczywiscie, ale najpierw hamburger przejdzie operacje wyciagniecia piszczalki:) Quote
choleraa Posted March 18, 2010 Posted March 18, 2010 Sasza we wspanialym plaszczyku dla malej dziewczynki. Pasuje idealnie:) Dobrze czasami odwiedzic ciuchbude:) Quote
Maupa4 Posted March 18, 2010 Posted March 18, 2010 Super wygląda :) A nie mówiłam, że w ciuchlandach najlepsze bulwie ubranka ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.