ockhama Posted May 9, 2010 Posted May 9, 2010 sybisia napisał(a):Dziwi mnie tylko, że wetka z taką pewnością przyjęła, że są to "zaburzenia neurologiczne". Jak już pisałam W Skanmedzie wykonuje się tomografię u psów, nie wiem jak wygląda sprawa rezonansu. A czy wiadomo jak Haśko spędził noc i co dziś "wyczynia"? A mnie dziwi jednoczesne podawanie bardzo silnego środka przeciwbólowego (jednocześnie uzależniającego) który "upośledza sprawność psychofizyczną" (Tramal) i jest podawany jednocześnie ze środkiem na "podniesienie sprawności psychofizycznej" (Nootropil). Zwylke przeciwbólowo, jesli zachodzi taka potrzeba, veci stosują Tolfedine, Rimadyl, Metacam ew. Paracetamol. Cóż możemy się tylko wspólnie podziwić - nie jesteśmy vetami - pewnie jest w tym jakaś chytra myśl przewodnia... Poczekajmy spokojnie na jutrzejsze "głowy weterynaryjne". A dziś dostał to co miał dostać wg dotychczasowych zaleceń - ale bez środka przeciwbólowego. Zachowanie bez zmian. Zobaczymy wieczorem... Quote
weszka Posted May 9, 2010 Posted May 9, 2010 Trudny przypadek. Mam nadzieję, że jutro coś się więcej uda powiedzieć na ten temat. Ja nie mam bezgranicznego zaufania do nieznanych wetów, nie wierzę też ślepo behawiorystom. Każdy jest człowiekiem i może się mylić w swoich diagnozach i osądach. Ale jutrzejsza opinia wetów, których znam i cenią najbardziej na świecie od wielu, wielu lat będzie dla mnie wiarygodnym wskaźnikiem co dolega temu biednemu psu. PS. Sybisiu jeśli będą nadal wątpliwości to i tak tomograf to ogromny wydatek, z pewnością nie stać nas na to :( Quote
AMIGA Posted May 9, 2010 Posted May 9, 2010 Nie znam się kompletnie na tych sprawach, ale czy np rezonans da równie wiarygodne wyniki co tomografia i czy rezonans jest łatwiejszy do wykonania w Krakowie i czy jest równie drogi jak tomograf i na koniec, czy na wyniki rezonansu też by trzeba było tyle czekać, co na wyniki tomografii ? Quote
sybil Posted May 9, 2010 Posted May 9, 2010 Dziś nie uzyskam żadnych informacji, spróbuję dowiedzieć się czegoś bardziej konkretnego na początku tygodnia Quote
PESTKA. Posted May 9, 2010 Posted May 9, 2010 Haśko spokojniejszy.. Za to koty mają już serdecznie dość. Dzisiaj znowu oblały mi łóżko, mam całkowicie zasikany dywan:-( Jak jestem w mojego TZta to jest masakra, jak jestem w domu też niedobrze... Wysiadam powoli psychicznie:-( Quote
AMIGA Posted May 9, 2010 Posted May 9, 2010 Chyba trzeba będzie szukać jak najenergiczniej jakiegoś dt bez kotów, albo jednak zdecydowac się na hotel. Bo przecież nikt nie może wymagać od Pestki, żeby miała dom postawiony do góry nogami. :-( Quote
malawaszka Posted May 9, 2010 Author Posted May 9, 2010 jasna sprawa - ja myslę gdzie by można - najlepiej żeby było blisko dobrego weta - marzenia? :( myslę cały czas... muszę popytać, ale obawiam się że tylko kojce wszędzie :( tam koło Tarnowskich Gór gdzie zawiozłam dziś Bubcię też są kojce, zresztą każde znane mi miejsce to kojce Quote
malawaszka Posted May 9, 2010 Author Posted May 9, 2010 Próbuję się dowiedzieć czy w Obornikach Śląskich w hotelu prowadzonym przez weterynarza byłoby miejsce dla Haśka - to chyba w tej chwili najlepsza opcja oby tylko były miejsca bo nei wiem :( a może znacie kogoś w Krakowie kto zechciałby się chociaż na czas diagnozowania Haśka zająć nim odpłatnie? :modla: Quote
AMIGA Posted May 9, 2010 Posted May 9, 2010 To by było faktycznie najlepsze wyjście dla naszego "dzikusa" Quote
sybil Posted May 9, 2010 Posted May 9, 2010 Żebym nie wiem jak chciała to na 26 m2 z 2 sznaucerkami (w tym Majka nakręcająca się łatwo) nie jestem w stanie nic zrobić :shake::-( Quote
AMIGA Posted May 9, 2010 Posted May 9, 2010 My to zapsione jesteśmy, ale może ktoś ze znajomych Quote
weszka Posted May 9, 2010 Posted May 9, 2010 Niestety moja rodzina i przyjaciele zapsieni i/lub zakoceni... Ciężko będzie o domowy tymczas :( jeszcze taki z doświadczeniem, który zgodziłby sie na psa wymagającego opieki. Nikt taki nie przychodzi mi do głowy... Ja cały czas wierzę, że może jednak padnie jakaś optymistyczna diagnoza i uda się przywrócić Haśko do takiego stanu jak wcześniej... Wiara czyni cuda (ponoć). Quote
PESTKA. Posted May 9, 2010 Posted May 9, 2010 Słuchajcie, dopóki nie będzie wiadomo, co z nim jest, to nie ma sensu go nigdzie przenosić. Postaramy się wytrwać:) Dałam znać, jak jest, żeby już można było szukać nowego DT, bo u mnie jest coraz gorzej. Zobaczymy co jutro powie wetynka, może coś wymyśli. Ja go w hotelu nie widzę...:( Quote
malawaszka Posted May 9, 2010 Author Posted May 9, 2010 PESTKA. napisał(a):Słuchajcie, dopóki nie będzie wiadomo, co z nim jest, to nie ma sensu go nigdzie przenosić. Postaramy się wytrwać:) Dałam znać, jak jest, żeby już można było szukać nowego DT, bo u mnie jest coraz gorzej. Zobaczymy co jutro powie wetynka, może coś wymyśli. Ja go w hotelu nie widzę...:( PESTKA - ile jeszcze wytrzymasz? jest miejsce w hotelu w Obornikach Śl. - hotel prowadzony przez weta, psami opiekuje się technik wet. - no ale to hotel i psów więcej jest - plus taki, że wet na miejscu, ale jak mówisz, że jeszcze dasz radę to co? powiedziec, że jeszcze próbujemy w Krakowie? Quote
Margi Posted May 9, 2010 Posted May 9, 2010 Rezonans i tomografia to podobne badania tylko innymi metodami.Tomografia to badanie za pomocą promieni rtg.(zdecydowanie bardziej szkodliwe ) a rezonans to pole magnetyczne.Oba badania opisują radiolodzy.W badaniu mózgu raczej robi się tomografię i to często z kontrastem.Oba badania są drogie,ale rezonans droższy o conajmniej 100-200 zł(przynajmniej we Wrocławiu). Jest to badanie,które napewno odpowiedziałoby na pytanie czy jest guz mózgu. U ludzi jednym z objawów może być utrata wzroku. Ale miejmy nadzieję,że u Haśko to tylko nerwowość na koty. Quote
PESTKA. Posted May 9, 2010 Posted May 9, 2010 malawaszka napisał(a):PESTKA - ile jeszcze wytrzymasz? jest miejsce w hotelu w Obornikach Śl. - hotel prowadzony przez weta, psami opiekuje się technik wet. - no ale to hotel i psów więcej jest - plus taki, że wet na miejscu Tylko że to hotel:( Poczekajmy do jutra, zobaczymy, może coś wetka wymyśli. Zapytam o te leki uspokajające. A może to jego zachowanie ma po części jakieś podłoże psychiczne i da się to jakoś opanować. Bo przecież przez 2 tygodnie był psem doskonałym..... Quote
malawaszka Posted May 9, 2010 Author Posted May 9, 2010 PESTKA. napisał(a):Tylko że to hotel:( Poczekajmy do jutra, zobaczymy, może coś wetka wymyśli. Zapytam o te leki uspokajające. A może to jego zachowanie ma po części jakieś podłoże psychiczne i da się to jakoś opanować. Bo przecież przez 2 tygodnie był psem doskonałym..... to przeważnie tak jest że problemy pojawiają się po 2 tyg jak pies się zadomowi :( No to czekamy do jutra - mamy alternatywę jakby co i uważam, że dobrą - mimo, ze to hotel to pod dobrą opieką weterynarza, robią badania, no i to jest 30 km od Wrocławia - w tej chwili są 3 wolne miejsca - no ale wiadomo to się zmienia z dnia na dzień Quote
PESTKA. Posted May 9, 2010 Posted May 9, 2010 malawaszka napisał(a):to przeważnie tak jest że problemy pojawiają się po 2 tyg jak pies się zadomowi :( No to czekamy do jutra - mamy alternatywę jakby co i uważam, że dobrą - mimo, ze to hotel to pod dobrą opieką weterynarza, robią badania, no i to jest 30 km od Wrocławia - w tej chwili są 3 wolne miejsca - no ale wiadomo to się zmienia z dnia na dzień wiem, że to wychodzi po tym czasie... ale czegoś się muszę trzymać, bo zwariuję:( Nie wyobrażam go sobie w hotelu:(:(:( Wiesz, on jest stary, a co, jak go nikt nie zechce? To tam do śmierci zostanie, w klatce:(:(:( Quote
malawaszka Posted May 9, 2010 Author Posted May 9, 2010 PESTKA. napisał(a):wiem, że to wychodzi po tym czasie... ale czegoś się muszę trzymać, bo zwariuję:( Nie wyobrażam go sobie w hotelu:(:(:( Wiesz, on jest stary, a co, jak go nikt nie zechce? To tam do śmierci zostanie, w klatce:(:(:( mnie jest łatwiej mówić o hotelu bo nie mam go u siebie i nie związałam się z nim tak jak Ty :( wiem to... ale co z kotami? czy jak on się trochę uspokoi to im przejdzie? czy one będa potrafiły się uspokoić? Quote
PESTKA. Posted May 9, 2010 Posted May 9, 2010 Poczekajmy do jutra, zobaczymy co powie wetynka. Mądra z niej kobieta, to coś doradzi. Quote
zerduszko Posted May 9, 2010 Posted May 9, 2010 malawaszka napisał(a):to przeważnie tak jest że problemy pojawiają się po 2 tyg jak pies się zadomowi :( Ale chyba nie aż taka zmiana i to w reakcji na koty. Co jak co. No nie wiem :( Quote
malawaszka Posted May 9, 2010 Author Posted May 9, 2010 PESTKA. napisał(a):Poczekajmy do jutra, zobaczymy co powie wetynka. Mądra z niej kobieta, to coś doradzi. no nie mamy innego wyjścia - czekamy i zaciskam :kciuki: puść mi dzwonka jak będziecie po wizycie jutro to zadzwonię ok? zerduszko napisał(a):Ale chyba nie aż taka zmiana i to w reakcji na koty. Co jak co. No nie wiem :( ja też nie wiem :( ale może reakcje są opóźnione bo on jest niewidomy i miał przytępiony słuch zanim uszka się wyleczyły - to takie gdybanie bez sensu... ehh Quote
weszka Posted May 9, 2010 Posted May 9, 2010 Dobrze, że jutro jest już jutro. I oby coś więcej się wyjaśniło. Takie czekanie i gdybanie mnie wykańcza. Pestka - kochana z Ciebie kobitka :loveu::loveu: Wytarmoś tam tego bidnego Haśka od ciotki nożycorękiej :cool3: Quote
malawaszka Posted May 9, 2010 Author Posted May 9, 2010 Dobranoc Skarbuniu! Dziewczyny kochane trzymam za Was jutro :kciuki: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.