malawaszka Posted May 12, 2010 Author Posted May 12, 2010 a jutro usłyszymy w wiadomościach że w całej Polsce powodzie od tego plucia :lol: Quote
PESTKA. Posted May 12, 2010 Posted May 12, 2010 Idę spać spokojna o tą noc:) To jest po prostu nieprawdopodobne, jak bardzo jestem szczęśliwa, że Haśko był dzisiaj taki jak wcześniej... Słyszę, jak chrapie:) Mam nadzieję, że to nie jest jednodniowa odmiana... Trzymajcie kciuki za jutro:) W piątek dzięki dobremu sercu Ockhamy jedziemy do lecznicy na Orlich Gniazd - była we wtorek ze swoją niunią u wetynki i od razu zapytała o Haśko. Mamy się stawić przed weekendem, zanim steryd przestanie działać. Dobrze mieć taką sąsiadkę - Ockhamę, która przeżyła moje panikowanie i ustawiła do pionu:) Quote
PESTKA. Posted May 13, 2010 Posted May 13, 2010 ockhama napisał(a):Pestka... Becia nie przeginaj :diabloti: Nie przeginam:):):) Prawda to jest:) Quote
ockhama Posted May 13, 2010 Posted May 13, 2010 PESTKA. napisał(a):Nie przeginam:):):) Prawda to jest:) Nieee - to pół-prawda... :eviltong: A jutro, a właściwie to już dzisiaj... w realu będzie :mad: ...pójdziesz Ty spać czy nie? bo jeszcze Haśka zaraz zbudzisz :diabloti: Quote
PESTKA. Posted May 13, 2010 Posted May 13, 2010 ockhama napisał(a):Nieee - to pół-prawda... :eviltong: A jutro, a właściwie to już dzisiaj... w realu będzie :mad: ...pójdziesz Ty spać czy nie? bo jeszcze Haśka zaraz zbudzisz :diabloti: miałam taki zamiar właśnie, ale sprawdziłam co jeszcze do zrobienia jest "na wczoraj", to zmieniłam zdanie:) Quote
ockhama Posted May 13, 2010 Posted May 13, 2010 [quote name='PESTKA.']miałam taki zamiar właśnie, ale sprawdziłam co jeszcze do zrobienia jest "na wczoraj", to zmieniłam zdanie:) wg mnie Twój pierwotny zamiar był słuszny, ale może... to co masz zrobić dziś zawsze odłóż do jutra i są tacy co stosują taką właśnie życiową dewizę i sobie chwalą :evil_lol: off'ujemy wątek :razz: i jutro nas autorka :mad: Quote
PESTKA. Posted May 13, 2010 Posted May 13, 2010 [quote name='ockhama']wg mnie Twój pierwotny zamiar był słuszny, ale może... to co masz zrobić dziś zawsze odłóż do jutra i są tacy co stosują taką właśnie życiową dewizę i sobie chwalą :evil_lol: off'ujemy wątek :razz: i jutro nas autorka :mad: Autorka mam nadzieję, że zrozumie:) Mając na względzie moje i Haśkowe przeżycia:) Quote
AMIGA Posted May 13, 2010 Posted May 13, 2010 No proszę jakie nocne Marki. A autorka pewnie dołoży i swoje i nasze przeżycia i na pewno zrozumie. Byle Haśkulcowi bylo lepiej, to i nam wszystkim będzie lepiej. No i przede wszystkim Pestce :loveu: Quote
ostatniaszansa Posted May 13, 2010 Posted May 13, 2010 Pestko, co więcej jak pięknie dziękujemy możemy napisać? Pilnie śledzimy wątek i mocno, mocno trzymamy kciuki za powodzenie, za poprawę, a dla Ciebie spokój. Doświadczyłam, sama jak to jest gdy coś dziwnego, niedobrego dzieje się z psem. Moja ukochana nie żyjąca już niestety sunia bokserka. Przez ostanie 10 m-cy swojego życia ( miała 11 lat ) ni stąd ni zowąd zaczeła dostawać schizy na punkcie pozostawania w domu bez ludzi. Bo towarzystwo miala -4 koty w tym jeden w niej zakochany. Całe dnie skakała na drzwi wejściowe i toczyła litry śliny. Żadne środki uspokajające nie działały. Weci rozkładali ręce.Ba do tego dziwna sprawa - obsychały jej brzegi języka. ani profesorowie na SGGW ani dr Czerwiecki z Warszawy ( sława ) pojęcia nie mieli co jest tego przyczyną. To był koszmar dla psa i dla nas. I ta kompletna bezradność :( Uda się ,musi, tyle wspaniałych osób zaangażowanych w sprawę Haśka. Serdecznie pozdrawiamy. W imieniu o.sz Ewa Quote
malawaszka Posted May 13, 2010 Author Posted May 13, 2010 [quote name='ockhama']wg mnie Twój pierwotny zamiar był słuszny, ale może... to co masz zrobić dziś zawsze odłóż do jutra i są tacy co stosują taką właśnie życiową dewizę i sobie chwalą :evil_lol: off'ujemy wątek :razz: i jutro nas autorka :mad: i ci co tak robią zwykle najlepiej sobie w zyciu radzą :lol: a co do offowania - off to moje drugie imię :evil_lol: [quote name='PESTKA.']Autorka mam nadzieję, że zrozumie:) Mając na względzie moje i Haśkowe przeżycia:) amen ;) Haś jeszcze byś mógł odpuścić koty i Pana Pestkowego i będzie git - umowa stoi? :lol: Quote
weszka Posted May 13, 2010 Posted May 13, 2010 Jesooo jak się cieszę! Dobrze, że chłopak się wyciszył. Czyli jednak teoria odnośnie przyczyn "wariactwa" by się mogła potwierdzić. Oby tak dalej. Quote
AMIGA Posted May 14, 2010 Posted May 14, 2010 Wczoraj wieczorem rozmawialam z Pestką i (tfu tfu tfu) chwalila, że Hasior zachowuje się w miarę normalnie. Podsypia w dzień jak przystało takiemu dziadziowi. Ale głowę kotu u Pestkowej Mamy chciał zeżreć :-( Quote
malawaszka Posted May 14, 2010 Author Posted May 14, 2010 kurde no chłopie co ci te koty zrobiły co????? Quote
zerduszko Posted May 14, 2010 Posted May 14, 2010 Może głodny?? ;) Haśko, zostaw jeszcze koty w spokoju, bo dupsko Ci zlejemy ;) Quote
sybil Posted May 14, 2010 Posted May 14, 2010 A może koty mu naupychały, "słownie" zmieszały z błotem, kazały się wynosić z ich domku, to Haśko postawił się i zapałał świętym oburzeniem?:evil_lol: No i teraz chce urywać głowę każdemu miauczącemu:diabloti: Quote
PESTKA. Posted May 14, 2010 Posted May 14, 2010 No i po wizycie u Wetynki. Chłopak dostał zastrzyk z dexamethasonu, od środy będzie go brał w tabletkach. Za dwa tygodnie mamy się zgłosić do kontroli. Jego zachowanie było najprawdopodobniej spowodowane przez za duże ciśnienie krwi w mózgu (jak poplątałam, to Ockhama mnie poprawi):) Jeżeli objawy nie powrócą to stopniowo będzie można zmniejszać dawkowanie lekarstwa. Jeżeli natomiast okaże się, że w trakcie stosowania zacznie się znów dziwnie zachowywać, to będzie to oznaczało najgorsze - zmiany nowotworowe. Ale bądźmy dobrej myśli:) Generalnie jest ok, zachowuje się jak normalny pies:) A propos kotów, to wciąż jest kiepsko i nie wiem, czy Pan Kłosiński będzie w stanie coś na to poradzić. Patrząc na to, jak się Haśko zachowuje, to w to wątpię niestety... Trzeba mu szukać DT bez nich, bo jak tak dalej pójdzie, to moje maleństwa zwariują w tym pokoiku. Quote
weszka Posted May 14, 2010 Posted May 14, 2010 Ja jestem dobrej myśli. Nic innego nie pozostaje ;) Co do kotów no to sama nie wiem... Może coś uda się zaradzić mądrej głowie skoro na początku jakoś razem żyli to może jest sposób na przywrócenie tego stanu. A kiedy macie się spotkać? Quote
PESTKA. Posted May 14, 2010 Posted May 14, 2010 weszka napisał(a):Ja jestem dobrej myśli. Nic innego nie pozostaje ;) Co do kotów no to sama nie wiem... Może coś uda się zaradzić mądrej głowie skoro na początku jakoś razem żyli to może jest sposób na przywrócenie tego stanu. A kiedy macie się spotkać? Ockhama będzie dzwonić do Pana Andrzeja jutro i jeżeli się uda, to pewnie w poniedziałek/wtorek powinniśmy się spotkać. Quote
malawaszka Posted May 14, 2010 Author Posted May 14, 2010 trzymam :kciuki: żeby się udało spotkanie i żeby było "owocne" super, że cofają sie te irracjonalne zachowania! oby tak dalej Haśkulcu!!! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.