eloise Posted February 19, 2009 Posted February 19, 2009 mamy rewelacyjne zimowe fotki! :multi: jeśli nie dziś to jutro napewno sie pojawią ( o ile dogo lub imageshack nie odmówią współpracy :razz: bo im sie zdarza) Quote
eloise Posted February 20, 2009 Posted February 20, 2009 na poczatek- nasza mała dzidzia w wózku, jest taki cwany, ze jak tylko Ani nie ma w wózku to on w nim jest- potrafi z ziemi sie odbic w wskoczyć :crazyeye: potem szuka zabawki a jak znajduje to siada i czeka azmu ktoś pozwoli tą zabawke sobie wziąć. A ze to sie nigdy nei zdarza, to potem wychodzi i udaje, ze jest bardzo nieszczęśliwym i zaniedbanym psem ;) a tutaj nasz spacerek :loveu: było super, chłopaki szaleli jak szczeniaczki- czyli dla Ofika standard a Fox w końcu pozwolił sobie na szaleństwo :loveu: klasyczna poza przyczajonego tygrysa i do ataku! Quote
eloise Posted February 20, 2009 Posted February 20, 2009 pogoni część dalsza :) a tutaj dowód wredoty Ofulca- dogonił Foxa wiec go dziabnął :razz: Quote
eloise Posted February 20, 2009 Posted February 20, 2009 ja latam! :lol: Fox jużma dość a Ofik nigdy :) znowu poluje :evil_lol: Quote
Ulka18 Posted February 20, 2009 Posted February 20, 2009 Ale fajne macie tereny spacerowe :lol: Maja chlopaki gdzie sie wybiegac, a nawet wylatac jak Jackus. Na zdjeciach widac slady wozka, to znaczy ze Anulka ma sie z czego smiac na spacerkach jak widzi rozrabiajace psiaki :evil_lol: Quote
eloise Posted February 24, 2009 Posted February 24, 2009 Fox miał wczoraj kolejny atak :mad: na szczęście ekspresowo dostał luminal i szybko mu minęło, ale i tak się najadłam strachu. dumna jestem z Foxa bo przyszedł za mną do łazienki pokazać, że go złapało, wszedł do łazienki i padł. mądry kochany psiak, a Ofik stanął na wysokości zadania i nie atakował go, pozwolił nam się nim zająć. Teraz już wróciliśmy do normalności- Ofek nadal jest wredną małpą :loveu: Quote
Ulka18 Posted February 25, 2009 Posted February 25, 2009 Biedny Foxik, dobrze, ze przyszedl i Ciebie powiadomil Eloise. Madre te Twoje psiaczki, bardzo mądre. Quote
eloise Posted March 22, 2009 Posted March 22, 2009 Ofkors jest wredny jak nie wiem co! ciągle warczy na Foxa, non stop, nie wiem czemu jest taki zazdrosny, o wszytsko! a do Ani nic nie ma, tylko do Foxa i czasem warczy na kota, jak jego zdaniem przechodzi za blisko jedzenia... a kotu wiosna odbiła :evil_lol: jest całą utytłana, wyciorana i z podrapanym nosem, ciekawe jak by wyglądałą, gdyby nie była wysterylizowana :cool3: Quote
Ulka18 Posted March 23, 2009 Posted March 23, 2009 Moj kocur Rysiek tez calymi dniami z kolegami wedruje. Dobrze, ze jest wykastrowany, ale mimo to widac po nim wiosne. Quote
eloise Posted March 31, 2009 Posted March 31, 2009 Amelia ma złamaną miednicę :placz: wróciła wczoraj do domu wieczorem i ledwie się trzymała na nogach. Paweł przyniósł ją spod drzwi, postawił a ona sie rozjechała :placz: zadzwoniłam do całodobowej lecznicy ale kazali mi obserwować ją do rana. dzisiaj pojechałam do naszej lecznicy. po nocy nie było żadnej poprawy ale nie było też gorzej. Mela sie do nas tuliła i mruczała, dzielna kotka. nie wiadomo co sie stało. czy skądś spadła, czy ktoś jej coś zrobił :shake: na szczęście nie jest potrzaskana tylko złamana w 2 miejscach. Mamy leki przeciwbólowe i ma dostawać olej parafinowy, żeby robiła kupkę.przed chwilą musiałam ją myc, bo sie biedna zsiusiała w kontenerku. No i 2 tygodnie ma w nim siedzieć. a te wredne 2 małpy szczekające wyżarły jej jedzienie, nawet suche :mad: Quote
Ulka18 Posted April 1, 2009 Posted April 1, 2009 Biedna koteczka :shake: Moze ktos ja potracil albo uderzyl? Nie wierze, zeby sama spadla...koty sa bardzo mądre, nie wchodza gdzie jest niebezpiecznie. Trzymam mocno kciuki za kocinke :kciuki: Quote
eloise Posted April 1, 2009 Posted April 1, 2009 dzisiaj jest zupełnie inna, minęło znieczulenie, więc małpa chce już nawiać :mad: nie siedzi w klatce tylko zamknięta w pokoiku, bo czekam na siusiu lub kupkę. A ona nie ma w zwyczaju załatwiać się, do kuwety więc nie wiem kiedy w końcu sie zdecyduje... Quote
Ulka18 Posted April 1, 2009 Posted April 1, 2009 No to jest problem, moj Ryszek tez by sie nie zalatwil do kuwety, jest nauczony od malego wychodzic na zewnatrz, zreszta przy takiej pogodzie to siedzi na sloneczku. Biedna Amelka, bedzie chciala jak najdluzej wytrzymac. A moze na smyczce bys z nia wyszla Eloise? Quote
Murka Posted April 1, 2009 Author Posted April 1, 2009 Moja kotka, która już odeszła z TM, też kiedyś doczołgała się pod drzwi z pęknietą miednicą... Wet wówczas odradzał nam drutowanie itp. Frania więc "goiła się" sama, miała długo problemy z poruszaniem się, ale wyzdrowiała całkowicie i była z nami jeszcze wieeele lat. My podejrzewamy, że Frania zderzyła się z samochodem, bo od tamtego zdarzenia nie przekraczała magicznej granicy: jezdni. Trzymam kciuki za Amelkę! Quote
eloise Posted April 1, 2009 Posted April 1, 2009 a ja nie mam pojęcia co ją spotkało :shake: Mela nadal trzyma i siusiu i kupkę. dostała parafinę ale nadal nic ;) ostatnim razem jak musiała siedzieć w domu, bo potzrebowaliśmy kał do badania, to sikała raz na dobę a kupka była co 3 dni :crazyeye: Melcia ma lepsze i gorsze momenty. przed chwilą wyszła z pokoiku i piła wodę z miski w kuchni, po czym wróciła do "siebie", ale pół dnia spedziłąapod łóżkiem w totalnym odosobnieniu. chłopcy nadal polują na jejj mokre żarcie :razz: dzisiaj na spacerze było totalne szaleństwo, Fox i Kapsel łazili jak chcieli i w ogóle się nie słuchali, Ofkors wytarzał sie w jakiejś kupce a Dżek, który chodzi n a smyczy bo instynkt myśliwego ma taki, ze absolutnie nie może chodzić bez, miał krwawą biegunkę :shake: i to chyba gotowany kurczak mu zaszkodził :shake: dostaje juz leki i normalnie nawet się bawi. czy te zwierzaki sie kiedyś opanują i przestaną nas martwić? Quote
Ulka18 Posted April 2, 2009 Posted April 2, 2009 Chyba nie, zawsze cos sie bedzie dzialo. A moze dalabys rade z koteczka isc do ogrodu na smyczy? Moze wtedy by sie zalatwila. No mokre kocie jedzenie moje suczki tez poluja. Musze dawac kotu tyle ile zje, reszte puszki chowam do lodówki, bo wszystko by zjadly :eviltong: Quote
eloise Posted April 2, 2009 Posted April 2, 2009 dopiero jutro po południu będę miała szeleczki :roll: Quote
eloise Posted April 2, 2009 Posted April 2, 2009 :multi: była kupka :multi: :multi: ale nie ma siusiu, chyba że siusia gdzieś poza kuwetą, choć nigdy jej sie to nie zdarzyło. nie wiem co o tym sądzić, jutro zadzwonię do weta :shake: Amela w lepszym humorku, przyszła znowu do kuchni na chwilkę, teraz juz śpi. Chłopcy są tacy śmieszni... dzisiaj na spacerze znowu sie nie słuchali. Ofik jak juz sie zatrzyma to siada, obraca sie i robi taką mine, ze można się złżyc ze śmiechu :evil_lol: wywala język bokiem, trzęsie główką i wygląda jakby mówił: to ja, mały głupi piesek, czego chcesz? :evil_lol: nie można sie nei roześmiać. Dobrze, że mamy takie tereny, ze chłopcy mogą sobie szarżować do woli. aha :evil_lol: Ofik jak się zmęczył, to wykopał sobie mini dołęk i się w nim chłodził :lol: chyba przez 3 sekundy a potem dalej w bieg :evil_lol: Quote
Ulka18 Posted April 3, 2009 Posted April 3, 2009 No i super :fadein: Zdrowiej kocinko, zdrowiej. Ofik jak juz sie zatrzyma to siada, obraca sie i robi taką mine, ze można się złżyc ze śmiechu On zawsze byl takim komediantem. Pamietam jak sie wyglupial z innymi psami na swietlicy. A zdjecie mu zrobic to byl cud prawdziwy :cool3: Quote
eloise Posted April 5, 2009 Posted April 5, 2009 właśnie mi sie w oczy rzuciło z pierwszego postu "piesek jest malutki wielkości jamnika" ;) haha czy on kiedykolwiek był malutki? krowa jedna ;) mam wrażenie ze on jest coraz grubszy. choc jest na karmie dla kastratów od zabiegu. dzisiaj nasz kawaler sie wytarzał w jakiejś kupce!! no mi został karnie wykąpany. zanim jednak nam sie udało go zagonic do łązienki to Fox zdążył mi z dłoni wyrwać kabanosa, którym chciałam namówić Ofika na wyjscie spod stołu :evil_lol: a Ofika do łązeinki zagnalismy parasolem :evil_lol: rozłożonym. on niecierpi kąpieli. ale dzielnie stał pod prysznicem. a teraz jest napuszony, błyszczący i pachnący :loveu: wczoraj go długo czesałam i wylazł mu łupież, wiec przynajmniej wiekszosć sie zmyła. A Amela ma sie lepiej. wieczorami otwieram je drzwi od pokoju w którym leży zeby mogła spędzic z nami troche czasu ( oczywiście nie jest tam cały czas sama, nie myslcie sobie ;) ) ale ta wariatka wczoraj wskoczyła do Ani do łóżeczka :crazyeye: systemem, szafka po szafce nie od razu do samego łóżeczka ale i tak mnei zmroziło, bo w ogóle nie powinna skakać. a dziś pzreszłą samą siebie i zwiałą nam na dwór. nie bedę nikomu wypominać ( ale to wina mamy i męża ;) ) stało się i teraz wszyscy pilnują zamknętych drzwi 2 razy bardziej. naszczęście wróciłą z własnej woli po 20 minutach. Quote
eloise Posted April 7, 2009 Posted April 7, 2009 Ofik jest niemożliwy :evil_lol: :evil_lol: w niedzielę miał karną kąpiel, wczoraj mycie łap po spacerze a dzisiaj Paweł chciał mu tylko wytrzeć łapy w łazience a Ofulec wszedł z podniesioną głową prosto pod prysznic i czekał na kąpiel :evil_lol: i jak tu nadążyc za tym wariatem? tyle lat strachu przed kąpielą a tu nagle z własnej woli... kot ma prawdopodobnie koci katar, bo kicha od 3 dni. niedużo bo niedużo ale dzisiaj byłam z nią u weta i dostaje antybiotyk. możliwe, ze ma takie delikatne objawy bo dostaje metacam przeciwbólowy i on łagodzi objawy. szpital kocio-psi.... zwariować można Quote
eloise Posted April 7, 2009 Posted April 7, 2009 ciąg dalszy wieści z wariatkowa.... Amelia ma dostawać z jedzeniem lek wspomagający odporność, podobno wszytskie koty to jedzą bez problemów, otóż Amelia nie je. miała gdzieś mokre żarcie i wolała zjeść suche :crazyeye: a mokre wyżarł Ofik :mad: jak sprzątałam kuwete tej wariatce, co sika rzadziej niz co 24 h... ja naprawde zwariuję, a na dodatek mnie dopadł wirus i już 2 dni leżę w łóżku :shake: Quote
Ulka18 Posted April 9, 2009 Posted April 9, 2009 Eloise, trzymaj sie, bedzie lepiej :kciuki: Masz przynajmniej wesoło z tymi zwierzakami :evil_lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.