Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 656
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

  • 3 weeks later...
  • 3 weeks later...
Posted

Witam ponownie!

Nie odzywam się, bo nie mam nic ciekawego do napisania. Dziewczyna z Mosiny miała dać znać jak będzie miała wolne parę dni i się nie odezwała. Sama też do Niej nie pisałam, bo Nuka się chyba nie nadaje do pozostawiania samotnie w domu...

Pożyczoną klatkę oddałam (była komuś potrzebna) i kupiłam własną. Pomierzyłam Nukę, skonsultowałam ze sprzedawcą i klatka, którą mam jest odpowiednia na jej psi rozmiar (może się swobodnie stać i poruszać - nawet śpi w poprzek). Klatkę traktuje jak swoje legowisko i wchodzi tam bez przymusu. Można też zamykać drzwi i nic się nie dzieje... do czasu... aż ZOSTANIE SAMA. I wtedy zaczyna się piszczenie, podszczekiwanie i inne dźwięki. Dodatkowo uszkodziła klatkę - trzy pręty zostały wygięte, a jeden ułamany (przełomem zmęczeniowym). Klatka na moje prawie fachowe oko jest pospawana dobrze, a pręty pionowe Ø2,5 [mm] - te uszkodzone i poziome Ø4 [mm] mnie by na dłuższy czas powstrzymały, a znam fizykę, która pomogła Nuce w dokonaniu zniszczeń.

Teraz szukamy kogoś ze spawarką, który cyknie w miejscu dziury blachę, bo Nuka już sobie nos podrapała o swoje szkody, a boję się, że może się poharatać mocnej.

W między czasie dowiedziałam się, że lubi wciągać do klatki (nawet w czasie ok. 0,5 [h]) co się da (poszła kolejna pościel) i trzeba włożyć przegrodę między klatka a tapczanem (przez zrobioną przez siebie lukę w prętach dała radę wciągnąć wątek koca tkanego - osnowa nadała wtedy kocu fantazyjne, ale nieusuwalne i nieakceptowalne kształty).
Pomijalną w tym momencie kwestią jest fakt, że klatka stoi w miejscu nieblokującym dostępu do szaf, ale zmuszającą do ustawienia stolików nocnych "na kupie" i blokujących dostęp do okna (tego jedynego w jedynym pokoju).

Jeśli chodzi o moją Sabę to jakoś sobie radzę - teraz jak jest ciepło to psy na przemian wychodzą na podwórze - tak, że w domu jest tylko jeden i raczej trzeba wołać tego z zewnątrz, bo ten ze środka chce wyjść, a nie odwrotnie. Tylko to uchodzi dopóki jestem w domu. Jak nikogo nie ma Saba idzie do Mamy, a Nuka musi siedzieć w klatce (przy kilku godzinach Mama parę razy ją wypuszcza, choć raczej to wychowawczo ograniczamy).

Myślę o ponownym wykorzystaniu kojca. Poszukam czegoś do wpuszczenia w ziemię i może się nie wykopie... Byle płotu nie rozebrała...

Wiem, że pies by miał idealnie gdyby nigdy nie zostawał sam i mógł biegać ile chce i kiedy chce, ale rzeczywistość jest taka jaka jest i pies musi dla swojego dobra akceptować niedogodności. Tylko jak Nukę przekonać, że klatka, bądź kojec są miejscem grzecznego czekania, a nie więzieniem, z którego trzeba się uwolnić.

Kość wrzuconą do klatki w samotności prawie nie rusza, dopiero jak ktoś wróci do domu i ją wypuści.
Ma włączone radio, by nie słyszała wszystkich dźwięków z zewnątrz i nie czuła się samotna.
Nie jest pozostawiana w ciemności.

RADŹCIE!!

Pozdrawiam

Posted

Tak, trzeba spróbować z kojcem - choćby dla większego Waszego luzu. I popracować jakoś na lękiem separacyjnym. Może Bounty by coś doradziła? Miała do czynienia z tym problemem.
Na pewno też trzeba ruszyć z ogłoszeniami. I zmienić prowadzącego wątek. Kto może go wziąć na siebie?

  • 2 weeks later...
Posted

Za kojec się jeszcze nie wzięłam, bo czeka mnie najpierw staszczenie materiału.
A poza tym na cud to nie liczcie, bo jak przestanie Nuka wyłazić dołem to będzie niszczyć pręty, ale przynajmniej na krótsze okresy się nada.

Tylko to hałasowanie.

Tylko co napisać w ogłoszeniach? Że musi mieć całodobowe towarzystwo?

Kość i inne zabawki nie interesują Nuki, kiedy jest sama. To już pisałam poprzednio. Wciąga rzeczy z zewnątrz, ale nie rusza nic w środku - po paru godzinach zamknięcia w klatce kość jest prawie jak nietknięta.

Nowe zdjęcia mogę zrobić, tylko znowu będą jak na początku... Ponownie mocno świeci słońce i rośnie trawa.

Szukam po internecie pomysłów jak Nukę oduczyć tych zachowań, ale na razie nie znalazłam nic ponadto co już próbowałam.

Posted

Cholera... ja już nie mam pomysłu :(.
Przecież coś trzeba zrobić, bo jak tak dalej pójdzie to Tirana będzie skazana na Nukę do końca życia. A nie tak to miało przecież wyglądać.
Jestem zła na Ola_la. Wyciągnięcie Nuki to była jej inicjatywa, ona miała pilotować sunię, a teraz udaje, że tematu nie ma. Chociaż jest na dogo. Gdybym wiedziała, że tak to będzie wyglądać to bym palca do wyciągania Nuki ze schronu nie przyłożyła.

Tirano, a może jakiś psi behawiorysta by coś doradził? Zasponsorujemy jego wizytę z katowickiego konta. Tylko nie znam nikogo na tamtym terenie. Może podpytałabyś tej dziewczyny, od której klatkę pożyczałaś? Ona powinna wiedzieć.

A w ogłoszeniach spokojnie można pisać, że Nuka to pies, który powinien trafić do domu, w którym przez większość czasu ktoś jest.

Posted

Słuchajcie, może zrobimy jej ogłoszenia gazetowe? poprosiłabym anett. Tylko one kosztują. Zasponsorujemy z katowickiego konta?

Fakt, że sytuacja nie jest ciekawa, szkoda, że Ola już się nie angażuje... bo teraz w sumie ciężar odpowiedzialności za wyciągnięcie Amidy spadł na nas... a mogło być inaczej, mogła być np. teraz szkolona w schronie...

Posted

Witam serdecznie:lol:
Obiecałam to jestem "wieczorkiem":D:D

Przeczytam pierwszą i ostatnią stronę wątku i obraz mam prawie kompletny; mam tylko pytanie jak Nuka dogaduje się z innymi psiakami? - czy z sunią Tirany wyjątkowo się nie polubiły? czy nie akceptuje innych suczek? co z samcami? i ewentualnie kotami?
Dom, w którym ktoś przebywa non-stop trochę trudno znaleźć ale jakby miała towarzystwo innego psa może byłoby OK?

Co do ogłoszeń w gazetach to już pisałam Larze, że ostatnio z DZ jest kompletna cisza; nawet w przypadku młodych i fajnych psiaków nie było żadnych telefonów. Reguły oczywiście nie ma - jeżeli się zdecydujecie mogę wysłać ogłoszenie. Ale szukam innych gazet - przeglądałam ostatnio Echo Miasta to bezpłatna gazeta ukazująca się w 7 aglomeracjach. Koszt fotooferty ok. 40zł.
Koszt ogłoszeń w DZ w zależności od dnia i rejonu , na które jest nadawane ogłoszenie:
1. od pn-czw na całe wydanie - 30zł
2. w piątek na całe wydanie 96zł
3. w piątek na wydania regionalne (3-4 powiaty) od 15-30zł (najdroższe 30zł region katowicki)

  • 3 weeks later...
Posted

Przepraszam, że tak długo się nie odzywałam.

Od miesiąca już praktycznie żyłam innym tematem - moją Sabą. W ostatnim czasie priorytety się

jeszcze bardziej ugruntowały.
W czwartek wieczorem moja Sabcia została uśpiona.
Wcześniej już były podejmowane decyzje - może i kontrowersyjne dla niektórych uczestników forum,

ale dyktowane chęcią niemęczenia psa i niepodejmowania ryzyka niepewnej operacji.
Mogę opisać szczegóły, bo uważam, że teraz, z perspektywy czasu, coś można było zmienić, ale to

raczej szczegóły, które, przynajmniej w ostatnim czasie, by nie zmieniły wiele.
Sabcia 12,5 roku spędziła z nami (nie wiem ile miała jak ją wzięłam, bo to było nieistotne, więc

nie pytałam) i tylko ostatnie pół roku miała trochę obniżoną sprawność; miesiąc i tydzień przed

śmiercią coraz bardziej. Wcześniej nie było problemów zdrowotnch (co weterynarza zaskoczyło przy

wizycie).

Proszę, jeśli ktoś chce wyrazić żal to, by nie dawał "wirtualnych zniczy" i "płaczliwych"

emotikon. Sabci to nic nie da, a ja tego nie lubię. Słowa (tekst) są tradycyjne i znaczą dla mnie

więcej.

Mąż chce zostawić Nukę u nas zostawić. Ja mam wątpliwości, bo:
- Saba jej nie lubiła i (boję się myśleć) poczuła się przez nią w "odstawce" - nie było tak, bo

Nuka była na drugim miejsu (szczególnie ostatnio);
- przypadek, ale Sabci początek podupadku na zdrowiu był niedługo po nastaniu Nuki (niebolesny,

błyskawicznie rozrośnięty guz na szyi);
- po moim pierwszym psie - Muszce - miałam czas na oswojenie się z sytuacją, czekaliśmy wtedy na

jakąś "przybłędę", która sama będzie chciała u nas zostać (wtedy tak w gminie bywało);
- długi czas temu, jak przeglądałam forum (jako niezarejstrowana) to pomyślałam, że moim następnym

psem (za lata) będzie taki "drugiego sortu", taki którego ktoś zwykły nie weźmie, bo jest stary,

okaleczony, albo niepełnosprawny, albo w lżejszej wersji: trójłapek, jednooki - taki nie

wymagający większej uwagi niż pies zwykły (normalnie z Mężem jesteśmy aktywni zawodowo i Mąż bałby

się psa wymagającego opieki stałej - całodobowej,bo by trzeba moją Mamę angażować);
- jest dla mnie za wcześcnie na następce Saby.

Anett:
- nie wiem jak Nuka z kotami;
- moja Saba była Dominantką (dwa psy się jej podporządkowały), Nuka nie chciała i był problem - we

trzy byłyśmy ranne nie raz;
- zdominowała mniejszego psa (jak i Saba) i mogą przebywać razem (jeśli ktoś jest obecny przy tym

to niekiedy trzeba wyciszyć zabawę, bo mały (Rudi) nie rozumie niekiedy "perwery"); same się

dogadują;
- dziecko mogło się bawić z Nuką (przedszkolak) i wtykać łapy do klatki;
- jedyna agresja Nuki w stosunku do człowieka: ja podczas walki Nuki z Sabą, inne: wejście kogoś

na podwórko było obszczekane - teraz nauczyła się, że nie może - wraca do domu;
- jest absolutnie karna - słowa: leżeć, chodź, spokój, do klatki są respektowane.

Nie wydawaj teraz pieniędzy na ogłoszenia. Pewnie się przystosuję do Nuki. Szukaj ewentualnie

darmowo, a opłatę za ew. ogłoszenia można spożytkować lepiej.

Zaczełam już pracować z Nuką wg wskazówek innej Forumowiczki (brzmiała sensownie). Jest minimalnie

lepiej z jej lękiem, ale jeszcze dużo brakuje.

Posted

Tirano, bardzo mi przykro z powodu Twojej suni :( to na pewno teraz bardzo boli, rozumiem, że czujesz się teraz tak jak opisałaś w takiej sytuacji... może dajcie sobie z mężem trochę czasu? Niech Nuka nadal będzie psem poszukującym domu. Z biegiem czasu sami podejmiecie decyzje co dalej, ale w innej atmosferze.

Jeszcze raz współczuję, wiem co to znaczy stracić przyjaciela po 12 latach. Mój Bursztynek też odszedł po 12 latach i 7 miesiącach. Wtedy nie wyobrażałam sobie mieć innego psa. Do dzisiaj jak myślę o jakimś zwierzaku to gdzieś tam w myślach szukam zgody (może to śmieszne) Bursztyna na to...

Posted

Dobra, czas się wziąć za jej adopcję. Zrobię jej allegro, tylko proszę Cię Tirano, może napisz skrótowo wszystko o Nuce? o jej charakterze obecnie - Ty wiesz najlepiej.

P.S. Czy dałoby się jej zrobić też jakieś nowe zdjęcia?

Posted

Strata psa zawsze boli, jeżeli się go kocha.
Chociaż ja zareagowałam inaczej, nie chciałam tego CZASU na przemyślenie i smutek..
Gdybym mogła, na drugi dzień, albo nawet od razu, jeszcze ze łzami w oczach pobiegłabym do schroniska wyciągać z klatki jakiegoś biedaka...
Wcale to nie znaczy,że Pajtusia nie kochałam, albo, że tak szybko chciałam zapełnić pustkę jaka po nim została..
To nie to..sama nie wiem czemu
..po prostu..
Nie ma go już prawie cztery lata, a ja dalej, kiedy mi się przyśni to płaczę, dalej słyszę słowa mojej mamy , kiedy go zabierałyśmy na tą ostatnią wizytę "Nie udało się.."
Nigdy go nie zapomnę, ale wiem, że zwierzęta są lepsze od nas i on nigdy nie chciałby, żeby mój dom świecił pustką, kiedy dookoła tyle psich nieszczęść..
Przytulałam małego Reksia i sprzątałam jego kupy, bawiłam się z nim i opowiadałam mu o Pajtusiu, ..
Jeden z nich odszedł, żeby drugi mógł zostać uratowany..
Nie piszę tego w odniesieniu do Twojej sytuacji Tirano, po prostu tak mnie naszło jakoś...

Posted

Na wstępie przepraszam za tak mega długą nieobecność na wątku :(
baardzo baaaardzo.

Jest może jakiś aktualny tekst do ogloszeń? Jeśli nie to daloby rade napisac w pigulce to co najważniejsze ,a ja uklece z tego coś dluzszego .

Zrobilabym cafeanimala i odnawiala.
Co prawda Nuka raz już goscila w Metro ale z bardzo slabym zdjęciem a co jak co ale przykuwająca uwagę fotografia to polowa sukcesu.

Tirano przykro mi z powodu Saby ... :( Co prawda nie bardzo nie bardzo wiem,co to znaczy pozegnac psa po tylu latach razem.,ale wyobrazam sobie.
Moj pierwszy pies Nona jest z nami juz 14 lat .Jest.NIe mam pojecia jak to będzie kiedy jej już nie bedzie.
brrrrr

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...