J_ulia Posted May 18, 2010 Posted May 18, 2010 Dawno nie zaglądałam do Nuki bo wątek mi się stracił. Miałam nadziej ,że dziewuszka miała więcej szczęścia i już w swoim domku , a Ona jest w podobnej sytuacji jak Pręguś - nadal szuka... Trzymam kciuki ... Bardzo współczuje z powodu Saby bo wiem co to za ból... Moja Figa odeszła 27 marca... Quote
Sonia z B Posted May 21, 2010 Posted May 21, 2010 Tekst będzie później. Zdjęcia ze spaceru jak pogoda zrobi się słoneczna (lepiej wyglądają). Quote
Jasza Posted May 21, 2010 Posted May 21, 2010 Szalona dziewczyna! Czekam na tekst i też zrobię chociaż Gumtree i Alegratkę. Quote
maciaszek Posted May 21, 2010 Posted May 21, 2010 Zdjęcia bardzo fajne. Wygląda na nich bardzo ładnie :). Mam nadzieję, że wreszcie będzie jakieś zainteresowanie... Quote
Sonia z B Posted May 22, 2010 Posted May 22, 2010 Nuka się dużo nie zmieniła od ostatniego opisu. Umie już zostać na kilka minut bez wszczynania alarmu, ale na razie muszę ostrożnie działać, bo "wyżarła" nową dziurę w klatce i nie chcę by ją nieodwracalnie zniszczyła (a nie mam teraz możliwości naprawy). Kiedy jest ładna pogoda bardzo lubi przebywać na dworze (nawet sama) i wchodzić kiedy chce (umie otwierać drzwi). Po krótkim okresie obszczekiwania sąsiadów oduczyliśmy ją tego i teraz gdy kogoś zobaczy, kto ją ofuknie (niektórzy sąsiedzi boją się psów) to wraca do domu. Ma bardzo dobre układy z Rudim. Ten typ zabawy, który widać na zdjęciach, jest typowy - mały leży na plecach, a Nuka go podgryza. Teraz jak nas nie ma w domu Nuka jest "na przechowaniu" u Mamy i nie ma żadnej agresji (to chyba ja ją wywołuje, bo psy się tylko w mojej obecności gryzły - wcześniej dwa razy Rudi u siebie Nukę zaatakował). Nadal Nuka lubi bawić się piłką (lub czym innym do gryzienia i rzucania), ale często też jak złapie to się położy sobie gwizda gumową zabawką. Modyfikacją tej zabawy jest rozdrabnianie plastikowych opakowań np. po jogurcie. Tylko parę razy jechała z nami samochodem i to generalnie z przodu w nogach (myślałam, że tak lepiej, bo nie spadnie przy hamowaniu), a ostatnio jak się coś rozsypało w samochodzie i zawołaliśmy ją by "posprzątała" to wskoczyła od razu na kanapę. Innym razem próbowała się usadowić z przodu. Widać musiała kiedyś dużo jeździć. Nuka lubi pieszczoty i sama przychodzi po nie, ale też wie, że nie zawsze jest na to pora (szczególnie powitanie w podskokach na błotnym podwórzu). Niestety lubi być trzymana na kolanach. W kwestii zdjęć: czy zrobić jakieś konkretne ujęcie lub scenerię? Wiem, że dobrze wygląda pies biegnący, ale Nuka chyba wie co to aparat fotograficzny i często wtedy pozuje ze swojej mniej szlachetnej strony. Quote
maciaszek Posted May 22, 2010 Posted May 22, 2010 Tirana napisał(a): Niestety lubi być trzymana na kolanach.Maleńki piesek :evil_lol: :evil_lol:. Quote
__Lara Posted May 22, 2010 Posted May 22, 2010 ;) dobra, zrobię jej allegro, fajny opis :) Tirano, jeszcze o kontakt poproszę. Allegro: http://www.allegro.pl/show_item.php?item=1051897079 Quote
Sonia z B Posted May 25, 2010 Posted May 25, 2010 Czekam tydzień na uruchomienie komórki i miałam nadzieję, że dziś już będzie. Mój stacjonarny: 61 817-19-62. Co do trzymania Nuki na kolanach to źle napisałam - miało być, że "nie lubi". Rudi od Mamy jest przylepa i często bez ostrzeżenia sobie wskakuje. Ale lubię to. Nukę ledwo mi się udało nauczyć, że jak ją wezmę na ręce by przenieść to nie może się wyrywać. Quote
Sonia z B Posted May 29, 2010 Posted May 29, 2010 Mam już czynną komórkę: 502 912 297. Trochę przeterminowałam szczepienie Nuki, bo już dawno wyszło (ale, że nie ma tendencji do agresji to nic się nie stało), dzisiaj też się nie zebrałam, ale w przyszłym tygodniu na pewno już pójdę. Mam nadzieję, że uda się mi iść z Mężem, bo przy podawaniu narkozy z Nuką była niezła przeprawa - psina jest "długa", a "cienka" i przez to gibka, do tego igły się jak ognia boi. Wtedy mnie z weterynarzem nie szło ani po dobroci, ani pod przymusem. Zadziałało odwrócenie uwagi i atak z zaskoczenia. Teraz dostanie komplet szczepień, a o ile pamiętam to idzie w dwóch zastrzykach. Quote
Sonia z B Posted May 30, 2010 Posted May 30, 2010 Olu, zmień temat wątku, bo już ani imieniem ani zachowaniem nie pasuje. Quote
Ola la Posted May 31, 2010 Author Posted May 31, 2010 Tirano super zdjecia :loveu: a allegro tyż Laro.Pozwolilam sobie skopiować część do cafeanimala a troszku zmodyfikowalam-w cafe nie mozna wstawiac zdjec miedzy tekst :( Obiecuje co dwa dni odnawiac cafe z nadzieja na Metro. Oby sie udalo. Kurcze czytajac opisy to wydaje mi sie ,ze NUka dalej ma sie za szczeniaka :) cafe: http://www.cafeanimal.pl/ogloszenia/oddam-zwierzaka-do-adopcji/psy/Nuka-psi-wesolek,15758 Zmienilam tytul watku i pierwszego posta :oops::oops::oops: Co by tu jeszcze dodac? Quote
Ola la Posted June 1, 2010 Author Posted June 1, 2010 Nioooo :oops: Laruś przeslalabys mi na PW swoj nr? wszystkie kontakty stracilam...:shake: Usiluje wysłac Ci PW ale to jakaś paranuje klikam na twoj nick i tylko na ulamek sekundy ukazują sie opcjie :wyslij wiadomosc, i inne a następnie znikają :shake: Quote
Ola la Posted June 4, 2010 Author Posted June 4, 2010 nio wtedy doszlo po jakimś czasie ;) odnowilam cafe. Quote
__Lara Posted June 11, 2010 Posted June 11, 2010 Nuka Nuka co Ty tam teraz wyprawiasz, ciekawe. Quote
Sonia z B Posted June 14, 2010 Posted June 14, 2010 Nuka nie radzi sobie z upałami. Te parę dni widać, że jej dokuczało - chciała biegać, ale bez tego wyjście na dwór kończyło się dyszeniem. Dziwi mnie, że sobie sama nie znajduje miejsc najchłodniejszych - w domy kafelki, na dworze cień budynku i rozłożyste rośliny. Po mojej Sabci było widać różnicę temperatur na dworze: spanie w kłębku -> spanie prosto -> spanie na plecach / podłodze - > zaleganie na płytkach -> nie wracanie do domu z podwórza -> robienie grajdołków -> robienie grajdołków pod piwoniami. Nuka nie szuka tych najchłodniejszych miejsc. Garówa nieziemska, a ona na swoich kocach spała. Może się jeszcze nauczy, albo ten gorąc tak jej nie doskwierał? Quote
maciaszek Posted June 14, 2010 Posted June 14, 2010 Tirana napisał(a): Może się jeszcze nauczy, albo ten gorąc tak jej nie doskwierał?Albo i się nie nauczy ;). Mój Bazyl ma dokładnie to samo. On wręcz unika takich miejsc ;). Nawet w największe upały. Wychodzi więc na to, że ten typ tak ma :). Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.