Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Dawno nie zaglądałam do Nuki bo wątek mi się stracił. Miałam nadziej ,że dziewuszka miała więcej szczęścia i już w swoim domku , a Ona jest w podobnej sytuacji jak Pręguś - nadal szuka... Trzymam kciuki ...

Bardzo współczuje z powodu Saby bo wiem co to za ból... Moja Figa odeszła 27 marca...

  • Replies 656
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

Nuka się dużo nie zmieniła od ostatniego opisu. Umie już zostać na kilka minut bez wszczynania alarmu, ale na razie muszę ostrożnie działać, bo "wyżarła" nową dziurę w klatce i nie chcę by ją nieodwracalnie zniszczyła (a nie mam teraz możliwości naprawy).

Kiedy jest ładna pogoda bardzo lubi przebywać na dworze (nawet sama) i wchodzić kiedy chce (umie otwierać drzwi).

Po krótkim okresie obszczekiwania sąsiadów oduczyliśmy ją tego i teraz gdy kogoś zobaczy, kto ją ofuknie (niektórzy sąsiedzi boją się psów) to wraca do domu.

Ma bardzo dobre układy z Rudim. Ten typ zabawy, który widać na zdjęciach, jest typowy - mały leży na plecach, a Nuka go podgryza. Teraz jak nas nie ma w domu Nuka jest "na przechowaniu" u Mamy i nie ma żadnej agresji (to chyba ja ją wywołuje, bo psy się tylko w mojej obecności gryzły - wcześniej dwa razy Rudi u siebie Nukę zaatakował).

Nadal Nuka lubi bawić się piłką (lub czym innym do gryzienia i rzucania), ale często też jak złapie to się położy sobie gwizda gumową zabawką. Modyfikacją tej zabawy jest rozdrabnianie plastikowych opakowań np. po jogurcie.

Tylko parę razy jechała z nami samochodem i to generalnie z przodu w nogach (myślałam, że tak lepiej, bo nie spadnie przy hamowaniu), a ostatnio jak się coś rozsypało w samochodzie i zawołaliśmy ją by "posprzątała" to wskoczyła od razu na kanapę. Innym razem próbowała się usadowić z przodu. Widać musiała kiedyś dużo jeździć.

Nuka lubi pieszczoty i sama przychodzi po nie, ale też wie, że nie zawsze jest na to pora (szczególnie powitanie w podskokach na błotnym podwórzu). Niestety lubi być trzymana na kolanach.

W kwestii zdjęć: czy zrobić jakieś konkretne ujęcie lub scenerię? Wiem, że dobrze wygląda pies biegnący, ale Nuka chyba wie co to aparat fotograficzny i często wtedy pozuje ze swojej mniej szlachetnej strony.

Posted

Czekam tydzień na uruchomienie komórki i miałam nadzieję, że dziś już będzie. Mój stacjonarny: 61 817-19-62.

Co do trzymania Nuki na kolanach to źle napisałam - miało być, że "nie lubi". Rudi od Mamy jest przylepa i często bez ostrzeżenia sobie wskakuje. Ale lubię to. Nukę ledwo mi się udało nauczyć, że jak ją wezmę na ręce by przenieść to nie może się wyrywać.

Posted

Mam już czynną komórkę: 502 912 297.
Trochę przeterminowałam szczepienie Nuki, bo już dawno wyszło (ale, że nie ma tendencji do agresji to nic się nie stało), dzisiaj też się nie zebrałam, ale w przyszłym tygodniu na pewno już pójdę. Mam nadzieję, że uda się mi iść z Mężem, bo przy podawaniu narkozy z Nuką była niezła przeprawa - psina jest "długa", a "cienka" i przez to gibka, do tego igły się jak ognia boi. Wtedy mnie z weterynarzem nie szło ani po dobroci, ani pod przymusem. Zadziałało odwrócenie uwagi i atak z zaskoczenia. Teraz dostanie komplet szczepień, a o ile pamiętam to idzie w dwóch zastrzykach.

Posted

Tirano super zdjecia :loveu:
a allegro tyż Laro.Pozwolilam sobie skopiować część do cafeanimala a troszku zmodyfikowalam-w cafe nie mozna wstawiac zdjec miedzy tekst :(
Obiecuje co dwa dni odnawiac cafe z nadzieja na Metro.
Oby sie udalo.
Kurcze czytajac opisy to wydaje mi sie ,ze NUka dalej ma sie za szczeniaka :)

cafe:
http://www.cafeanimal.pl/ogloszenia/oddam-zwierzaka-do-adopcji/psy/Nuka-psi-wesolek,15758

Zmienilam tytul watku i pierwszego posta :oops::oops::oops:

Co by tu jeszcze dodac?

Posted

Nioooo :oops:

Laruś przeslalabys mi na PW swoj nr? wszystkie kontakty stracilam...:shake:

Usiluje wysłac Ci PW ale to jakaś paranuje klikam na twoj nick i tylko na ulamek sekundy ukazują sie opcjie :wyslij wiadomosc, i inne a następnie znikają :shake:

Posted

Nuka nie radzi sobie z upałami. Te parę dni widać, że jej dokuczało - chciała biegać, ale bez tego wyjście na dwór kończyło się dyszeniem. Dziwi mnie, że sobie sama nie znajduje miejsc najchłodniejszych - w domy kafelki, na dworze cień budynku i rozłożyste rośliny.

Po mojej Sabci było widać różnicę temperatur na dworze: spanie w kłębku -> spanie prosto -> spanie na plecach / podłodze - > zaleganie na płytkach -> nie wracanie do domu z podwórza -> robienie grajdołków -> robienie grajdołków pod piwoniami.

Nuka nie szuka tych najchłodniejszych miejsc. Garówa nieziemska, a ona na swoich kocach spała. Może się jeszcze nauczy, albo ten gorąc tak jej nie doskwierał?

Posted

Tirana napisał(a):
Może się jeszcze nauczy, albo ten gorąc tak jej nie doskwierał?
Albo i się nie nauczy ;). Mój Bazyl ma dokładnie to samo. On wręcz unika takich miejsc ;). Nawet w największe upały. Wychodzi więc na to, że ten typ tak ma :).

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...