__Lara Posted November 16, 2009 Posted November 16, 2009 Ale pięknie wygląda :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: Quote
J_ulia Posted November 16, 2009 Posted November 16, 2009 Oczom nie wierze, :loveu: gdyby Peguś to widział na pewno by zazdrościł :eviltong: Quote
Ola la Posted November 16, 2009 Author Posted November 16, 2009 wlasnie napisalam do supergogi z Poznania.Ona powinna wiedziec cos o sterylkach w tym rejonie:-D Quote
Sonia z B Posted November 16, 2009 Posted November 16, 2009 Wiem, że te zdjęcia wyglądają jak sielanka. Nuka jeszcze nie w pełni aportuje, ale biegać za zabawką lubi (trzeba tylko ją potem od niej zabrać, by rzucić ponownie). Nuka jest psem, który potrafi się szybko przystosowywać. To mnie się nie chce wierzyć w "smutną Amidę". Dziś nie przypuszczam, by ktoś niezorientowany przypuszczałby, że psina jest u mnie od 1,5 tygodnia. Ona od razu zapomniała schronisko i kontynuuje "bycie w domku" sprzed złego okresu niewoli. maciaszek - szkoda, że nie jakoś nie częściej, ale się jakoś poradzi, bo mam nadzieję, że do marca Nuka będzie na nowym Jasza - Saba jest większa (mój Avatar), a Rudi to piesek z ostatniego zdjęcia; Nuce nie do twarzy tylko do pyska w żółtym, zabawka leżała nie ruszana do czasu, aż ją zaczełam rzucać, wtedy Nuka i Rudi chcieli się bawić, ale Nuka wygrała i potem sobie jeszcze tę gumę podgryzała (naiwna, gdyby się dało to Rudi by już rozdrobnił) J_ulia - na Pręguska się już nastawiałam, bo on był w większej potrzebie, ale teraz przynajmniej wiemy, że Nuka/Amida jest gotowa do DS jako bezproblemowy i przyjacielski piesek; Ola chce jeszcze zbierać na sterylkę Nuki, mam nadzieję, że zrobimy ją z Mężem za swoje, a wtedy parę groszy każę przekazać dla Pręguska (teraz nie chcę Męża na za dużo naciągać). Dziewczyny, dzisiaj był znowu mały problem w który włączył się Rudi. Nie wnikam w szczegóły, bo to była moja wina, a i nie była potrzebna pomoc weterynaryjno-lekarska. Może któraś ma kogo spytać, czy na walczące psy możnaby dmuchnąć pieprzem lub ostrą papryką. Krzywdy to chyba nie zrobi, a może się zajmą swędzącymi nosami. To może mi się też przydać na przyszłość, bo nie wszyscy na peryferiach trzymają psy na uwięzi. Quote
maciaszek Posted November 19, 2009 Posted November 19, 2009 Możesz kupić gaz pieprzowy (służy właśnie do takich celów). Quote
__Lara Posted November 20, 2009 Posted November 20, 2009 ;) a ogłoszenia cioteczki? czekamy jeszcze czy ogłaszamy? Quote
maciaszek Posted November 20, 2009 Posted November 20, 2009 Moim zdaniem nie ma na co czekać i trzeba już ogłaszać :). Quote
Ola la Posted November 20, 2009 Author Posted November 20, 2009 Jasne ,ze oglaszac:) moze osoby ktore juz oglaszaly AMide na jakis stronach odnowia te same ogloszenia ale z nowymi zdjeciami(str.32 i dwie poprzednie chyba) Ja robie cafeanimala ;) ciekawe jak tam MAidka i jej "wroginii" suczynka Tiranki :diabloti: Quote
maciaszek Posted November 21, 2009 Posted November 21, 2009 A kto zrobi allegro i alegratkę?! Zrobisz? Olu, napisałam na bazarku, ale napiszę też tutaj, bo widzę, że Tu bywasz - podaj mi proszę kwotę z przesyłki bazarkowe. Chciałabym wreszcie przelać pieniądze! Quote
__Lara Posted November 21, 2009 Posted November 21, 2009 [quote name='maciaszek']A kto zrobi allegro i alegratkę?! Zrobisz? Olu, napisałam na bazarku, ale napiszę też tutaj, bo widzę, że Tu bywasz - podaj mi proszę kwotę z przesyłki bazarkowe. Chciałabym wreszcie przelać pieniądze! Ja mogę allegro tylko dajcie trochę czasu, do 3 dni ;) Quote
Sonia z B Posted November 22, 2009 Posted November 22, 2009 Chyba Saba i Nuka już się nie polubią. Nuka już dwa razy szczeknęła zaczepnie i teraz psy izoluję. Saba ma swoją kanapę, a Nuka poduszkę i nie mają sobie wchodzić na teren. Niestety Nuka strasznie nie lubi być w kojcu, ale teraz jak mnie nie ma, albo jak robię coś w kuchni to musi tam siedzieć (nie chcę prowokować jedzeniem). Nuka ma już nową obrożę, bo stara się przetarła i nie wiem jak. Jakoś przy ucieczce z kojca. Poza tym Nuka jest bardzo silna, bo nie spodziewałam sie odsunięcia takiego dużego kamienia, który zabezpieczał kojec przed podkopem. Trochę jej jeszcze brak jednak kondycji, co widać po zmęczeniu bieganiem za piłką, ale jeszcze nadrobi. Na smyczy chodzi ładnie - nie ciągnie i nie wyrywa się na boki. Ostatnio miałam parę dni zajętych, ale teraz spróbuję sie zająć zorganizowaniem sterylizacji, bo chyba na czas rekonwalescencji od Rudiego też trzeba będzie Nuke odseparować. Quote
Ola la Posted November 22, 2009 Author Posted November 22, 2009 Tiranko dzieki Ci kochana za wszystko co robisz dla NUki:loveu:super ,ze ma swoja poduszke.Nie wiem czy kiedykolwiek wczesniej miala cos swojego poza kawalkiem betonu w boksie i jakas szmatka na ktorej lezala:shake: odpisala mi supergoga w sprawie sterylki : My nasze psiaki sterylizujemy w Gabinecie Katarzyny marciniak, Na POlance, ul. katowicka 11. Na pewno cena jest konkurencyjna do innych, metoda małego cięcia i super opieka i jakośc zabiegu. Pozdrawiam Gośak maciaszku wstyd sie przyznac ale nie bylam w stanie wyslac w zeszlym tygodniu rzeczy bazarkowych.lezalam w lozku na antybiotykach i czopkach(fu)i wlasciwie powinnam lezec dalej ale jakos juz funkcjonuje przez weekend. Zaraz napsize do osob ktore cos wylicytowaly zeby raz jeszcze wyslaly mi adresy bo nie moge sie ich doszukac w sk,rzynce i w ogole usunac starych wiadomosci:crazyeye: a mam pelna skrzynke. Quote
__Lara Posted November 22, 2009 Posted November 22, 2009 Ojojoj, Amida vel Nuka widzę, że się rozkręca. Słuchajcie, napisałam tekst do ogłoszeń: Nuka to czarna piękność wyrwana z jednego ze śląskich schronisk. Żyła za kratami boksu aż przez ponad 2 lata. Jej serce nie radowało się już na żaden ludzki odruch, który pojawił się obok schroniskowej klatki. Nuka zamarła w swoich uczuciach, zobojętniała na człowieka, pogodzona ze swoim smutnym losem. My nie potrafiliśmy się z tym pogodzić. Zabraliśmy Nukę do domu tymczasowego, aby jej psie serce mogło na nowo odżyć. Na nowo jej nosek mógł wąchać zieloną trawę, jej uszka czuć powiew wiatru, a oczka świecić w promieniach słońca. Udało się! Nuka to zupełnie inny pies niż przedtem. Lubi zabawę, biegać za piłeczką, chce być z człowiekiem. Pomimo bólu samotności jaki odczuła w schronisku otworzyła się na nowo i zaufała. To niewiarygodne, że potrafi być jeszcze szczęśliwa. Jest nauczona czystości, bardzo ładnie chodzi na smyczy. Lubi mieć swój własny teren, co może być skutkiem schroniskowego sieroctwa. Nie chce łatwo oddać tego co dopiero zyskała. Ma przekochane, figlarne oczka, dużo werwy i zapału, lubi się przytulić i dać się pogłaskać. Szukamy dla Nuki nowego domu, który sprawi, że Nuka już do końca swoich dni będzie kontynuować swoje lepsze życie. Niech to nowe życie wymarze na zawsze w jej pamięci to, co zgotował jej człowiek - samotność, chłód, smutek, obojętność. Nuka mocno wierzy w swoją psią siłę przebicia i czeka na każdy odpowiedzialny i przepełniony miłością dom! Może być? ;) Quote
maciaszek Posted November 22, 2009 Posted November 22, 2009 [quote name='__Lara']Słuchajcie, napisałam tekst do ogłoszeń: (...) Może być? ;) Bardzo może być :). Naniosłam małe poprawki, stylistyczne ;). Nuka to czarna piękność wyrwana z jednego ze śląskich schronisk. Żyła za kratami boksu aż ponad 2 lata. Jej serce nie radowało się już na żaden ludzki ruch, który pojawił się obok schroniskowej klatki. Nuka zamarła w swoich uczuciach, zobojętniała na człowieka, pogodzona ze swoim smutnym losem. My nie potrafiliśmy się z tym pogodzić. Zabraliśmy Nukę do domu tymczasowego, aby jej psie serce mogło na nowo odżyć. Na nowo jej nosek mógł wąchać zieloną trawę, jej uszka czuć powiew wiatru, a oczka świecić w promieniach słońca. Udało się! Nuka to zupełnie inny pies niż przedtem. Lubi zabawę, lubi biegać za piłeczką, chce być z człowiekiem. Pomimo bólu samotności jaki odczuła w schronisku otworzyła się na nowo i zaufała. To niewiarygodne, że potrafi być jeszcze szczęśliwa. Jest nauczona czystości, bardzo ładnie chodzi na smyczy. Lubi mieć swój własny teren, co może być skutkiem schroniskowego sieroctwa. Nie chce łatwo oddać tego co dopiero zyskała. Ma przekochane, figlarne oczka, dużo werwy i zapału, lubi się przytulić i dać się pogłaskać. Szukamy dla Nuki nowego domu, który sprawi, że już do końca swoich dni będzie kontynuować nowe lepsze życie. I niech to nowe życie wymaże na zawsze z jej pamięci to, co zgotował jej człowiek - samotność, chłód, smutek, obojętność. Nuka mocno wierzy w swoją psią siłę przebicia i czeka na każdy odpowiedzialny i przepełniony miłością dom! Quote
__Lara Posted November 22, 2009 Posted November 22, 2009 Dzięki maciaszku ;) to drugie zdanie też mi się coś nie podobało ;) Quote
Sonia z B Posted November 25, 2009 Posted November 25, 2009 Dziewczyny! Na jutro jestem umówiona na sterylizację Nuki. Jakaś Fundacja finansuje je na terenie mojej Gminy i wrzuca się do puszki "co łaska". Suczki się teraz już ładnie mijają i nawet nie warczą. Myślę, że zrozumiały, iż muszą się trzymać z dala od siebie, aczkolwiek ja jeszcze trochę strachu mam. Nuka się boi gazety. Wczoraj coś do niej mówiłam trzymając akurat gazetę w ręku i jak ją przypadkowo podniosłam to się psinka schowała. Aż mi się głupio zrobiło, bo nawet skarcić jej nie miałam za co. Ale dobrze wiedzieć. Jeśli chodzi o zachowanie w domu, to nie mogę jej jeszcze oduczyć wchodzenia na meble. Wie, że jej nie wolno, bo jak mnie zobaczy to od razu zeskakuje, ale już ją nawet na naszym jedynym stole przyłapałam. Quote
maciaszek Posted November 25, 2009 Posted November 25, 2009 Niechże ona w kota się nie bawi, bo nikt jej nie zechce, no! ;) Quote
__Lara Posted November 25, 2009 Posted November 25, 2009 Super z tą sterylką :D :D :D Pewnie ktoś ją bił gazetą.... Quote
maciaszek Posted November 26, 2009 Posted November 26, 2009 Ola_la, wyzdrowiałaś już? Paczki powysyłałaś? Co z rozliczeniem bazarku, na litość boską...? Bo w końcu przeleję całą kasę Tiranie :diabloti:. Zaczyna mi się już bajzel na koncie robić... Quote
Ola la Posted November 26, 2009 Author Posted November 26, 2009 super ,ze AMidziak czeka na sterylke:) Maciaszku to ta kase za przesylke rzeczy z bazarku przelej tez Tiranie. ja wylse za swoje. Mialam wczoraj stluczke wiozaac dwa psiaki z katowickiego schronu.na szczescie nic sie im sie stalo.ale auto do kasacji...czeka teraz na zlomowanie....a policje to bym tak!.......brak mi slow takie gnoje bezczelne ,Kuba 123 odebrala psiaki odemnie a po paru godzinach mi je dowiozla jak juz wyjasnilo sie wszystko z policja i fiat uno mojego dziadka pojechal na zlom.... wszystko oczywiscie z mojej winy. gnoje dowalili najwiekszy mandart mozliwych i jeszcze sie ze mna pozarli.k....... Quote
__Lara Posted November 26, 2009 Posted November 26, 2009 :(..... kurcze, to autka już nie ma do przewozu futrzaków. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.