Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.6k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Sabra jest w ogóle grzeczniejsza, za to Sreberko to chodząca jazgotliwa samonakręcająca się maskotka.

Niestety dziewczyny polują na Maliznę, ugryzły też Karola. Prowodyrem jest oczywiście Sreberko.
Kiedy wychodzę z domu mam niezłą zagwozdkę jak to towarzycho porozdzielać, zamknięte w kojcu Rybaczki drą się tak, że słyszę je jeszcze z sąsiedniej wsi.
Dzisiaj zostawiłam je na podwórku, zaopatrzyłam w Konga nafaszerowanego mięsem oraz plastikową butelkę napełnioną suchym żarciem. Jakoś się udało :diabloti:

Posted

Zdjecia suczek wysylam do wszystkich, ktorzy sie do nas zglaszaja po szczeniaki, ale jakos czas teraz na niewielkie docelowo :((( Jak mamy tylko niewielkie, to szukaja duzych. Jak mamy duze, szukaja malych.
I nie wiem, czy Neris wyda je do budy, a takie domy sie na wieksze psy glownie zglaszaja :shake: My tez niechetnie.


I mala dygresja do cioteczek, ktore tu na forum chetnie wspieraja Neris.
Zakupilysmy, majac kupe dlugow, kolejny 15-kg worek karmy dla maluchow - ale nie zawsze dysponujemy transportem. I pytalam o wsparcie w transporcie tej karmy. Nikt sie nie odezwal w tej sprawie. A konkluzja jakby zawisla w powietrzu - karma na czas nie dotarla, jayo jest be. Przykro.

[SIZE=2]A moj nick niezmiennie brzmi : JAYO, nie yayo[/SIZE] :oops:

Posted

Wybacz Jayo,chętnie bym wspomogła Cię transportem, ale sama jeżdżę wyłącznie komunikacją miejską, bom niezmotoryzowana...
Nikt do Ciebie pretensji nie ma, wiadomo, bywa różnie.
Pretensje to były do tej pani, przez którą Neris zmarnowała cały dzień, a ona nawet nie miała ochoty odebrać telefonu.

A za błąd w nicku przepraszam, będę się pilnowac.

Posted

Zajrzyjcie, proszę, do mojej znajdki.....
[URL]http://www.dogomania.pl/forum/f28/zobaczcie-co-znalazlam-4-mies-czarna-aksa-mitka-147313/#post13029065[/URL]

Posted

[quote name='Neris']Z osób obecnych na wątku to chyba nikt nie ma auta...[/quote]

A niektorzy nawet jeszcze prawa jazdy :diabloti:

Czy odezwal sie dzis do Ciebie Pan, zainteresowany panienkami?
Nadaje sie na Opiekuna ? :razz:

Posted

Może i dzwonił, bo mialam przez 2 godziny wyłączoną komórkę, a poza tym cos się z nią dzieje złego, bo rozłacza rozmowy a potem udaje że nie ma takiego numeru.

Posted

Ja też mam rower, ale nie wolno mi na nim jeździć bo się - jak to mawia sąsiad - OBALAM.

Wczoraj wracałam do domu i wrzaski Rybaczków słyszałam z daleka, z sadu który jest 200m od kaukazowego sąsiada, a więc chyba z 300m od domu :shake:. Masakra, już sama nie wiem co robić.

Posted

Coś muszę zrobić, w domu ich zostawiać nie mogę bo nie mam po prostu gdzie. Jakby poucinać łby przy samym tyłku, byłby święty spokój.

Wczoraj wracając z Warszawy widziałam w Nowym Dworze śpiącego na przystanku na kupie piachu jamnika, starszego niż Matka Ziemia, był cały siwiuteńki, skośne oczka... pojechałam dalej i ciągle go mam przed oczami.
Weterynarka podjechała tam wracając z lecznicy, o 20, i już go nie było. Może był jednak czyjś...

Posted

Telefon jest nowy, musiałam go wyłączyć bo wczoraj miałam zajęcia na których telefonu mieć nie wolno.
Niestety wszelkie elektroniczne urządzenia w moich rękach działają źle albo wcale, zegarki chodzą jakieś 2-3 godziny, komórka i tak jest odporna bo rozmawiam przez nią kilka minut zanim daje sygnał "błąd połączenia"

Posted

[quote name='Neris']Telefon jest nowy, musiałam go wyłączyć bo wczoraj miałam zajęcia na których telefonu mieć nie wolno.
Niestety wszelkie elektroniczne urządzenia w moich rękach działają źle albo wcale, zegarki chodzą jakieś 2-3 godziny, komórka i tak jest odporna bo rozmawiam przez nią kilka minut zanim daje sygnał "błąd połączenia"[/quote]

mam to samo... i nikt mi nie wierzy... :roll:

Posted

[quote name='halbina']mam to samo... i nikt mi nie wierzy... :roll:[/quote]
Pewnie, na to samo choruje telefon mojego dziecka, jak ma do domu wracac o grzecznej porze...:cool3:

Posted

[quote name='Neris']Coś muszę zrobić, w domu ich zostawiać nie mogę bo nie mam po prostu gdzie. Jakby poucinać łby przy samym tyłku, byłby święty spokój.

Wczoraj wracając z Warszawy widziałam w Nowym Dworze śpiącego na przystanku na kupie piachu jamnika, starszego niż Matka Ziemia, był cały siwiuteńki, skośne oczka... pojechałam dalej i ciągle go mam przed oczami.
Weterynarka podjechała tam wracając z lecznicy, o 20, i już go nie było. Może był jednak czyjś...[/quote]

O mój Boże :(:(:(

Posted

Mam do ofiarowania drobiazgi na bazarek. Między innymi terrarium. Bardzo proszę przekarzcie mi jakiś adres zebym mogła komuś to wysłac - oczywiście nieodpłatnie. Nie bardzo radzę sobie z internetem i zupełnie gubię się w rozdziale "bazarek". Chętnie też pomogłabym finansowo ale nie wiem jak, żeby pomóc określonej psinie a nie jakiemuś schronisku. Jestem starsza panią mieszkającą pod Kozienicami. Chce Wam "cioteczkom" w miarę moich możliwosci pomóc, podpowiedzcie mi tylko jak.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...