gagata Posted September 23, 2009 Posted September 23, 2009 Dziewczyny pooffuję: Sąsiadki znajoma pilnie musi się pozbyć młodego biszkoptowego persa....ponoć dziecko ma alergię.... Macie jakieś pomysły? Quote
beka Posted September 23, 2009 Posted September 23, 2009 Na rasowca pewnie zaraz znajdą się chętni ;) Neris, Sabra jest absolutnie cudowna :) Wysyłam ja Pani co Chciała Neskę Quote
dorcia44 Posted September 23, 2009 Posted September 23, 2009 gagata napisz mi cos o tym persie ,może znajdę mu domek ,muszę tylko wszystko wiedzieć ,wiek ,kastracja ,itp Quote
Ania+Milva i Ulver Posted September 23, 2009 Posted September 23, 2009 Neris -witamy wśród żywych;):evil_lol: Uszy Sabry są niesamowite:lol: Quote
ladybird Posted September 23, 2009 Posted September 23, 2009 te uszka Sabrowe to po prostu poezja :p Quote
Neris Posted September 23, 2009 Author Posted September 23, 2009 Sabra jest w ogóle grzeczniejsza, za to Sreberko to chodząca jazgotliwa samonakręcająca się maskotka. Niestety dziewczyny polują na Maliznę, ugryzły też Karola. Prowodyrem jest oczywiście Sreberko. Kiedy wychodzę z domu mam niezłą zagwozdkę jak to towarzycho porozdzielać, zamknięte w kojcu Rybaczki drą się tak, że słyszę je jeszcze z sąsiedniej wsi. Dzisiaj zostawiłam je na podwórku, zaopatrzyłam w Konga nafaszerowanego mięsem oraz plastikową butelkę napełnioną suchym żarciem. Jakoś się udało :diabloti: Quote
jayo Posted September 24, 2009 Posted September 24, 2009 Zdjecia suczek wysylam do wszystkich, ktorzy sie do nas zglaszaja po szczeniaki, ale jakos czas teraz na niewielkie docelowo :((( Jak mamy tylko niewielkie, to szukaja duzych. Jak mamy duze, szukaja malych. I nie wiem, czy Neris wyda je do budy, a takie domy sie na wieksze psy glownie zglaszaja :shake: My tez niechetnie. I mala dygresja do cioteczek, ktore tu na forum chetnie wspieraja Neris. Zakupilysmy, majac kupe dlugow, kolejny 15-kg worek karmy dla maluchow - ale nie zawsze dysponujemy transportem. I pytalam o wsparcie w transporcie tej karmy. Nikt sie nie odezwal w tej sprawie. A konkluzja jakby zawisla w powietrzu - karma na czas nie dotarla, jayo jest be. Przykro. [SIZE=2]A moj nick niezmiennie brzmi : JAYO, nie yayo[/SIZE] :oops: Quote
gagata Posted September 24, 2009 Posted September 24, 2009 Wybacz Jayo,chętnie bym wspomogła Cię transportem, ale sama jeżdżę wyłącznie komunikacją miejską, bom niezmotoryzowana... Nikt do Ciebie pretensji nie ma, wiadomo, bywa różnie. Pretensje to były do tej pani, przez którą Neris zmarnowała cały dzień, a ona nawet nie miała ochoty odebrać telefonu. A za błąd w nicku przepraszam, będę się pilnowac. Quote
malagos Posted September 24, 2009 Posted September 24, 2009 Zajrzyjcie, proszę, do mojej znajdki..... [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f28/zobaczcie-co-znalazlam-4-mies-czarna-aksa-mitka-147313/#post13029065[/URL] Quote
Neris Posted September 24, 2009 Author Posted September 24, 2009 Z osób obecnych na wątku to chyba nikt nie ma auta... Quote
jayo Posted September 24, 2009 Posted September 24, 2009 [quote name='Neris']Z osób obecnych na wątku to chyba nikt nie ma auta...[/quote] A niektorzy nawet jeszcze prawa jazdy :diabloti: Czy odezwal sie dzis do Ciebie Pan, zainteresowany panienkami? Nadaje sie na Opiekuna ? :razz: Quote
Neris Posted September 24, 2009 Author Posted September 24, 2009 Może i dzwonił, bo mialam przez 2 godziny wyłączoną komórkę, a poza tym cos się z nią dzieje złego, bo rozłacza rozmowy a potem udaje że nie ma takiego numeru. Quote
dorcia44 Posted September 25, 2009 Posted September 25, 2009 ale za to ja mam rower :diabloti:..tylko powietrza nie ma w jednym kole :cool1: witam porannie i się dopytuje jak tam z ta pomocą dla neriskowych podopiecznych :mad:;) Quote
Neris Posted September 25, 2009 Author Posted September 25, 2009 Ja też mam rower, ale nie wolno mi na nim jeździć bo się - jak to mawia sąsiad - OBALAM. Wczoraj wracałam do domu i wrzaski Rybaczków słyszałam z daleka, z sadu który jest 200m od kaukazowego sąsiada, a więc chyba z 300m od domu :shake:. Masakra, już sama nie wiem co robić. Quote
Neris Posted September 25, 2009 Author Posted September 25, 2009 Coś muszę zrobić, w domu ich zostawiać nie mogę bo nie mam po prostu gdzie. Jakby poucinać łby przy samym tyłku, byłby święty spokój. Wczoraj wracając z Warszawy widziałam w Nowym Dworze śpiącego na przystanku na kupie piachu jamnika, starszego niż Matka Ziemia, był cały siwiuteńki, skośne oczka... pojechałam dalej i ciągle go mam przed oczami. Weterynarka podjechała tam wracając z lecznicy, o 20, i już go nie było. Może był jednak czyjś... Quote
malagos Posted September 25, 2009 Posted September 25, 2009 Napraw Neris, komórkę, bo może być TEN telefon, a Ty nie odbierzesz... Mam miejsce dla ON ka, ale do budy, do pilnowania domu :cool1: Quote
Neris Posted September 25, 2009 Author Posted September 25, 2009 Telefon jest nowy, musiałam go wyłączyć bo wczoraj miałam zajęcia na których telefonu mieć nie wolno. Niestety wszelkie elektroniczne urządzenia w moich rękach działają źle albo wcale, zegarki chodzą jakieś 2-3 godziny, komórka i tak jest odporna bo rozmawiam przez nią kilka minut zanim daje sygnał "błąd połączenia" Quote
halbina Posted September 25, 2009 Posted September 25, 2009 [quote name='Neris']Telefon jest nowy, musiałam go wyłączyć bo wczoraj miałam zajęcia na których telefonu mieć nie wolno. Niestety wszelkie elektroniczne urządzenia w moich rękach działają źle albo wcale, zegarki chodzą jakieś 2-3 godziny, komórka i tak jest odporna bo rozmawiam przez nią kilka minut zanim daje sygnał "błąd połączenia"[/quote] mam to samo... i nikt mi nie wierzy... :roll: Quote
gagata Posted September 25, 2009 Posted September 25, 2009 [quote name='halbina']mam to samo... i nikt mi nie wierzy... :roll:[/quote] Pewnie, na to samo choruje telefon mojego dziecka, jak ma do domu wracac o grzecznej porze...:cool3: Quote
Isadora7 Posted September 25, 2009 Posted September 25, 2009 [quote name='Neris']Coś muszę zrobić, w domu ich zostawiać nie mogę bo nie mam po prostu gdzie. Jakby poucinać łby przy samym tyłku, byłby święty spokój. Wczoraj wracając z Warszawy widziałam w Nowym Dworze śpiącego na przystanku na kupie piachu jamnika, starszego niż Matka Ziemia, był cały siwiuteńki, skośne oczka... pojechałam dalej i ciągle go mam przed oczami. Weterynarka podjechała tam wracając z lecznicy, o 20, i już go nie było. Może był jednak czyjś...[/quote] O mój Boże :(:(:( Quote
Neris Posted September 25, 2009 Author Posted September 25, 2009 Już 3 osoby mnie pytały, dlaczego go nie zabrałam. Niestety tym razem zupełnie nie mam miejsca na jakiekolwiek nowe zwierzę... Quote
Neris Posted September 26, 2009 Author Posted September 26, 2009 Uszy Sreberka wzięły się do roboty: Quote
AnnaA Posted September 27, 2009 Posted September 27, 2009 Mam do ofiarowania drobiazgi na bazarek. Między innymi terrarium. Bardzo proszę przekarzcie mi jakiś adres zebym mogła komuś to wysłac - oczywiście nieodpłatnie. Nie bardzo radzę sobie z internetem i zupełnie gubię się w rozdziale "bazarek". Chętnie też pomogłabym finansowo ale nie wiem jak, żeby pomóc określonej psinie a nie jakiemuś schronisku. Jestem starsza panią mieszkającą pod Kozienicami. Chce Wam "cioteczkom" w miarę moich możliwosci pomóc, podpowiedzcie mi tylko jak. Quote
Neris Posted September 27, 2009 Author Posted September 27, 2009 Bardzo dziękuję za ofertę, wysyłam wiadomość, w razie kłopotów z jej odebraniem proszę o informację na wątku. Pozdrawiam. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.